|
  |
Senne Wizje Po Wybudzeniu |
|
|
Amras84
|
13.09.2016 - 10:30
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 389
Dołączył: 05.01.2010
Skąd: Jaworzno/Cieślin
Nr użytkownika: 7649

|
Witam serdecznie po dłuuugiej mej niebytności, zarówno starych jak i nowych użytkowników forum. Wracam tutaj daaaaleko rzucony jak bumerang i mam trochę nietypowy problem. Ale zacznę może od początku. Jakiś czas temu postanowiłem kompletnie dać sobie spokój z OOBE i LD (tzn. wiem że z tego się nie da zrezygnować, ale przestałem kompletnie praktykować techniki i interesować się tematem). W tym czasie z moimi snami bywało różnie, były mniej lub bardziej realne, różnie było z ich zapamiętywaniem, bardzo różnie też było u mnie z czasem poświęcanym na sen, przez co do tej pory miewam straszne problemy z zasypianiem w ogóle. Do tego jakiś czas temu mój stan zdrowia mocno się pogorszył a objawowe przypadłości, których doznaję są dla lekarzy póki co niediagnozowalną zagadką. Tzn. mają przypuszczenia, ale żadne badanie tych przypuszczeń nie potwierdza a wyniki wskazują na to że jestem kompletnie zdrowy. Chociaż sam nie widzę związku z problemem to wspominam tutaj o tym bo a nóż informacja okaże się jednak istotna. Do czego jednak zmierzam? Otóż problemem są pojawiające się od jakiegoś czasu (na szczęście sporadycznie) senne zaburzenia, polegające na tym, iż już po wybudzeniu (na jawie) nadal widzę istoty ze snu (nie są to istoty ludzkie, a przynajmniej na takie nie wyglądają). Za każdym razem jest to inna istota i jest zdecydowanie wrogo do mnie nastawiona. Wizja mija po fizycznej interakcji z tą istotą, polegającej zazwyczaj na odruchowym uderzeniu w nią pięścią, co skutkuje tym iż postać ta rozpływa się w powietrzu jak dym z papierosa. Chciałbym wiedzieć czy macie jakieś pomysły na temat tego dlaczego tak się dzieję, co się dzieje i ewentualnie co z tym zrobić? Z góry dziękuję za pomoc.
|
|
|
|
|
|
Rokinon
|
13.09.2016 - 15:54
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 8246
Dołączył: 07.03.2010
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7813

|
CYTAT(Amras84 @ 13.09.2016 - 11:30)  Witam serdecznie po dłuuugiej mej niebytności, zarówno starych jak i nowych użytkowników forum. Wracam tutaj daaaaleko rzucony jak bumerang i mam trochę nietypowy problem. Ale zacznę może od początku. Jakiś czas temu postanowiłem kompletnie dać sobie spokój z OOBE i LD (tzn. wiem że z tego się nie da zrezygnować, ale przestałem kompletnie praktykować techniki i interesować się tematem). W tym czasie z moimi snami bywało różnie, były mniej lub bardziej realne, różnie było z ich zapamiętywaniem, bardzo różnie też było u mnie z czasem poświęcanym na sen, przez co do tej pory miewam straszne problemy z zasypianiem w ogóle. Do tego jakiś czas temu mój stan zdrowia mocno się pogorszył a objawowe przypadłości, których doznaję są dla lekarzy póki co niediagnozowalną zagadką. Tzn. mają przypuszczenia, ale żadne badanie tych przypuszczeń nie potwierdza a wyniki wskazują na to że jestem kompletnie zdrowy. Chociaż sam nie widzę związku z problemem to wspominam tutaj o tym bo a nóż informacja okaże się jednak istotna. Do czego jednak zmierzam? Otóż problemem są pojawiające się od jakiegoś czasu (na szczęście sporadycznie) senne zaburzenia, polegające na tym, iż już po wybudzeniu (na jawie) nadal widzę istoty ze snu (nie są to istoty ludzkie, a przynajmniej na takie nie wyglądają). Za każdym razem jest to inna istota i jest zdecydowanie wrogo do mnie nastawiona. Wizja mija po fizycznej interakcji z tą istotą, polegającej zazwyczaj na odruchowym uderzeniu w nią pięścią, co skutkuje tym iż postać ta rozpływa się w powietrzu jak dym z papierosa. Chciałbym wiedzieć czy macie jakieś pomysły na temat tego dlaczego tak się dzieję, co się dzieje i ewentualnie co z tym zrobić? Z góry dziękuję za pomoc. Fenomeny OBEE mają charakter zbyt subiektywny byś mógł oczekiwać konstruktywnych porad. Podróżujesz po swojej psyche, do której nikt nie ma dostępu.
|
|
|
|
|
|
Lisk
|
20.09.2016 - 00:22
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1755
Dołączył: 11.12.2014
Nr użytkownika: 9696

|
Na pewne pytania sami musimy znaleźć odpowiedź, ale ja to sobie myślę tak, że te istoty mogą być częścią twojej psyche, albo tak jak mówisz pojawiają się przez tą twoją ciekawość. Jak się czymś interesujesz to zaczynasz z tym czymś rezonować, to tak jakbyś dotykał pajęczyny, zawsze przybiegnie jakiś pająk, a to jaki on będzie zależy od twoich emocji, poglądów, zainteresowań i takich tam. Jest jeszcze cuś takiego jak hipnopompia, w sumie to to samo co hipnagogi, jedyna różnica polega na tym że widzisz różne rzeczy po przebudzeniu, a nie podczas zasypiania.
|
|
|
|
|
|
bielik110
|
21.09.2016 - 18:46
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1080
Dołączył: 10.10.2011
Skąd: WSZECHswiat
Nr użytkownika: 8602

|
CYTAT(Amras84 @ 13.09.2016 - 11:30)  Witam serdecznie po dłuuugiej mej niebytności, zarówno starych jak i nowych użytkowników forum. Wracam tutaj daaaaleko rzucony jak bumerang i mam trochę nietypowy problem. Ale zacznę może od początku. Jakiś czas temu postanowiłem kompletnie dać sobie spokój z OOBE i LD (tzn. wiem że z tego się nie da zrezygnować, ale przestałem kompletnie praktykować techniki i interesować się tematem). W tym czasie z moimi snami bywało różnie, były mniej lub bardziej realne, różnie było z ich zapamiętywaniem, bardzo różnie też było u mnie z czasem poświęcanym na sen, przez co do tej pory miewam straszne problemy z zasypianiem w ogóle. Do tego jakiś czas temu mój stan zdrowia mocno się pogorszył a objawowe przypadłości, których doznaję są dla lekarzy póki co niediagnozowalną zagadką. Tzn. mają przypuszczenia, ale żadne badanie tych przypuszczeń nie potwierdza a wyniki wskazują na to że jestem kompletnie zdrowy. Chociaż sam nie widzę związku z problemem to wspominam tutaj o tym bo a nóż informacja okaże się jednak istotna. Do czego jednak zmierzam? Otóż problemem są pojawiające się od jakiegoś czasu (na szczęście sporadycznie) senne zaburzenia, polegające na tym, iż już po wybudzeniu (na jawie) nadal widzę istoty ze snu (nie są to istoty ludzkie, a przynajmniej na takie nie wyglądają). Za każdym razem jest to inna istota i jest zdecydowanie wrogo do mnie nastawiona. Wizja mija po fizycznej interakcji z tą istotą, polegającej zazwyczaj na odruchowym uderzeniu w nią pięścią, co skutkuje tym iż postać ta rozpływa się w powietrzu jak dym z papierosa. Chciałbym wiedzieć czy macie jakieś pomysły na temat tego dlaczego tak się dzieję, co się dzieje i ewentualnie co z tym zrobić? Z góry dziękuję za pomoc. :) Witaj, jesli mogę to cię pocieszę nieco.Czas abyś odnalazł drogę do SERCA, następny krok do dopełnienia twojej świadomości. Usiąć i postaraj się zrozumieć kim jesteś, i zaufaj sobie i temu gdzie idziesz:) niech serce będzie twym drogowskazem. ps.To lub co ci sie pojawia w twoim umysle,jest czymś w rodzaju "testu wyobrażni" w której jak sam wiesz,wszystko ma początek i koniec :)
|
|
|
|
|
|

|
 |
|