|
  |
Problem Żaby Czyli Jak Się Wyzwolić |
|
|
Zielarz Gajowy
|
18.10.2016 - 21:14
|
Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816

|
CYTAT(Shagy @ 18.10.2016 - 20:42)  koleś w stroju rycerzy jedi nazywa się mistrzem, na stole stoi jakaś różdżka, opowiada historię że ktoś zagadał do żaby.....
typowa sekta, pytanie tylko kiedy trzeba płacić "mistrzowi" za jego "nauki" od razu za wykład to jeszcze spoko, chcesz słuchać płać i słuchaj, ale jak pierze ci mózg i kasę ściągają po kilku miesiącach, latach to oddajesz im wszystko co masz :D Trochę strój kowala:) (IMG: http://m.natemat.pl/b528bcc9284e54a00eec026ff0ecd743,640,0,0,0.jpg) Ta różdżka to rzeczywiście intrygujący atrybut:)
|
|
|
|
|
|
Krukos
|
19.10.2016 - 12:48
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Validating
      
Postów: 1265
Dołączył: 25.07.2009
Skąd: świat snów
Nr użytkownika: 7269

|
nie ten gościu chce mi wmówić ze ja jestem chory, ze on ma cudowny lek, który mnie doprowadzi do właściwego matrixa, do zdrowego matrixa wyraźnie mówi ze istnieje coś co jest lepsze. zielarz to mógłby zażyć takie likarstwo, pomogło by mu. wtedy by na każde pytanie odpowiadaił nie wiem. jak się nazywasz nie wiem. może nazywam się zielarz a może stonka xD a tak to on wszystko wiedzący i rozpowiada tu te mądrości.
powinien ciągle ględzić o odrzuczeniu buddy, o tym żeby zadawać pytanie nie wiem. czy ja jestem chory i potrzebne mi lekarstwo: a on odpowiada: nie wiem. ale on ględzi o czymś innym; wymyśla baśn o lekarstwie i o uzdrowieniu. a powinien wymyśleć baśń o nie wiem w każdym momencie. zadają mu pytania? a on nie mówi nie wiem, tylko na nie odpowiada? więc na chuj jego nauki ja chce słuchać tych mądrości, ja chce przestrzegać 5 przykazań buddy, ja chce tego? hmm nie wiem? a może nie chce ja sam wiem czego chce z siebie. a on chce mi wmówić czego ja chce? a może on tego nie chce? to po co on jest?
mogę wymyśleć inne baśnie, które tego dziadka ułożą do snu. buddyzm i zen to trucizna. jest to taki wirus ze mnoży się w internetach przez filmiki. zaraza każdego. kto jest zdrowy i odporny na takie choroby to jemu chwała. a kto się zarazi będzie wirusa rozmnażał dalej. mocno zainfekowanego przemieni w "zombie zen" xD. i co piękna baśń?
takich mędrców to unikać. taki powie ze nie żyjesz z naturą, a zen to natura? jak nie żyję z naturą jak wszystko co robię jest naturalne, obojętnie co zrobię to to zrobię i nie muszę zawężać się do zen nie muszę rozmyślać ze czegoś nie wiem, mogę rozmyślać jak mi się podoba.
to taki buddijski mnich decyduje kiedy mam zadawać pytanie nie wiem. a jak przyjdzie sprawdzić jego mądre przypowieści to mam ich słuchać i mówić o tak jest, o wyzdrowieje z choroby, bo ta mądrość jest prawidłowa. a gdzie tu odpowiedz nie wiem? dał już taki księdzulek mi na początku, żeby tego nie zaczynać i odrzucić to od razu. a słuchałem go tak z zaciekawieniem, nie był dla mnie nudny, bo umiał opowiadać banialuki. on by mnie przeględził i by więcej banialuków opowiedział, a żebym w to wszedł.
|
|
|
|
|
|
Rokinon
|
19.10.2016 - 14:08
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 8246
Dołączył: 07.03.2010
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7813

|
CYTAT(suchowiec @ 19.10.2016 - 13:48)  nie ten gościu chce mi wmówić ze ja jestem chory, ze on ma cudowny lek, który mnie doprowadzi do właściwego matrixa, do zdrowego matrixa wyraźnie mówi ze istnieje coś co jest lepsze. zielarz to mógłby zażyć takie likarstwo, pomogło by mu. wtedy by na każde pytanie odpowiadaił nie wiem. jak się nazywasz nie wiem. może nazywam się zielarz a może stonka xD a tak to on wszystko wiedzący i rozpowiada tu te mądrości.
powinien ciągle ględzić o odrzuczeniu buddy, o tym żeby zadawać pytanie nie wiem. czy ja jestem chory i potrzebne mi lekarstwo: a on odpowiada: nie wiem. ale on ględzi o czymś innym; wymyśla baśn o lekarstwie i o uzdrowieniu. a powinien wymyśleć baśń o nie wiem w każdym momencie. zadają mu pytania? a on nie mówi nie wiem, tylko na nie odpowiada? więc na chuj jego nauki ja chce słuchać tych mądrości, ja chce przestrzegać 5 przykazań buddy, ja chce tego? hmm nie wiem? a może nie chce ja sam wiem czego chce z siebie. a on chce mi wmówić czego ja chce? a może on tego nie chce? to po co on jest?
mogę wymyśleć inne baśnie, które tego dziadka ułożą do snu. buddyzm i zen to trucizna. jest to taki wirus ze mnoży się w internetach przez filmiki. zaraza każdego. kto jest zdrowy i odporny na takie choroby to jemu chwała. a kto się zarazi będzie wirusa rozmnażał dalej. mocno zainfekowanego przemieni w "zombie zen" xD. i co piękna baśń?
takich mędrców to unikać. taki powie ze nie żyjesz z naturą, a zen to natura? jak nie żyję z naturą jak wszystko co robię jest naturalne, obojętnie co zrobię to to zrobię i nie muszę zawężać się do zen nie muszę rozmyślać ze czegoś nie wiem, mogę rozmyślać jak mi się podoba.
to taki buddijski mnich decyduje kiedy mam zadawać pytanie nie wiem. a jak przyjdzie sprawdzić jego mądre przypowieści to mam ich słuchać i mówić o tak jest, o wyzdrowieje z choroby, bo ta mądrość jest prawidłowa. a gdzie tu odpowiedz nie wiem? dał już taki księdzulek mi na początku, żeby tego nie zaczynać i odrzucić to od razu. a słuchałem go tak z zaciekawieniem, nie był dla mnie nudny, bo umiał opowiadać banialuki. on by mnie przeględził i by więcej banialuków opowiedział, a żebym w to wszedł. Myślę,ze mogę Cię uspokoić, nawet jeśli buddyzm jest znacznie starszą filozofią, niż filozofia chrześcijańska to nie zamierza wciągnąć do swojej sekty suchowca ;>
|
|
|
|
|
|

|
 |
|