|
  |
Reinkarnacja, A Ciało Fizyczne |
|
|
Negai1
|
04.02.2017 - 09:53
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9274

|
Jak ja kocham jak ktoś zadaje pytanie i a druga osoba odpowiada niekonkretnie :P Wiadomo że nie ma co się dużo zamyślać na temat reinkarnacji itd bo to nic nie zmienia, ale czasem warto sobie tak pofilozofować i tyle dla własnej satysfakcji :P Przecież to forum nie powinno istnieć jeśli załozymy że nie ma sensu sie nad niczym zastanawiać, bo odpowiedzi mamy już podane!
Ja uważam że talenty, zainteresowania, a także pewien zarys osobowości przenosimy z życia na życie. Wiadomo charakter sie zmienia, dojrzewamy wraz z różnymi doświadczeniami, dlatego np. możemy w dzisiejszym życiu dokonywać zupełnie innych wyborów niż dokonalibyśmy kilka żyć wcześniej, czy nawet życie wcześniej!Gdzieś słyszałam taki pogląd, że jeśli np. ktoś zostanie w dany sposób zabity w poprzednim życiu (np. spali się) to może to tworzyć nieuzasadnione fobie w kolejnym życiu np. do ognia. Albo że pewne rany śmiertelne mogą w jakimś stopniu przechodzić do kolejnego życia jednak nie z taką intensywnością (nie powodują śmierci), są śladem poprzednich żyć. Nie wiem czy to prawda ale brzmi to ciekawie :)
Ciało raczej jest kompletnie inne, mam też teorie że osoby transseksualne to po prostu osoby które w poprzednim życiu często były np. mężczyzną (lub nawet zzawsze), a teraz narodzili się jako kobiety i nie potrafią tego zaakceptować.
Wiadomo, to tylko takie filozofie ja nie mówie że to prawda :P
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
05.02.2017 - 08:29
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
ludzie jakos nosza w sobie informacje ,jak beda rosnac. Nie tylko po rodzicach. Nie wiem tylko gdzie chowane sa myslokszatlty wplywajace na rozwoj ich komorek. testowalem kiedys na gojeniu sie dziwnych pryszczy na stopie. Jednego zawezalem , budujac specialne mysloksztalty a inne zostawialem w samopas. ta stopa otoczona myslokszatlem zagoila sie szybko a ta pozostawiona nawet po 2 lata nie ulegla zmianie. No dobrze, skoro tak to dalej testowalem bandarze niefizyczne. Raz okrecilem Brusa na kursie bandazami, bo obolaly byl jakos , myslac iz mu to moze pomoc. W medycynie mowi sie o szkodliwych sugestjach, mogacych nawet popsuc organy wenwetrzne. PAre dni potem , tlumaczka Brusa powiedziala tak. A wiesz Brus dzisiaj wylazl po swojemu z cielska i byl caly zabandazowany. No dobra a wiec dziala to jakos, Mozemy otaczac nasze cialo tworami, ktore pomoga albo schrzania nam cialo. Co do tego czy z poprzednich zyc , da sie cos przyciagnac? MYsle ze tak. Niby nie powinno sie , bo duch wchodzi w zycie od ciala przyczynowego, ale mozliwe , ze zostawia jakies mocne myslokszatlty po ostatnim zyciu, ktore powracaja do niego i sie doklejaja. Mozliwe , iz dysk jazni wypuscza odpowiedniesygnaly, kszatltujace nanowo cialo fiyzczne. Wtedy byla by przyczyna . RAz gdy zameczalem sie iz jedna z corek kiepsko rosnie i ma nozki X , krzywole, to podlecial do mnie znajomy duch i mowi wprost.eh zaczekaj , zobaczysz co bedzie dalej, sugerujac bym nie swedzil jezorem na proznice. Co sie okazalo? A corka jak modelka. urosla bardziej niz wszyscy w rodzinie i zgrabna jak ta lala. Stad mam wrecz pewnosc iz nosimy cos ze soba w to zycie, mogace nas na nowu ukszatltowac, bez wzgledu na rodzicow. Co do talentow , to przynosimy ze soba ducha a raczej jego kondycje. od niej zalezy jak bedziemy sie dostrajac do duchowego poziomu , w ktorym wszyscy dysponujemy talentami. To tak jakby je miec zawsze , ale bez dojscia do nich. Sa posrod nas osoby , ktore maja umiejetnosci dostrajani sie do poziomow mentalnych za zycia, tym wlasnie obradza w talentach. testowalem to dziwo wychylajac czesciowo ciala niefiyzczne, poza powierzchnie cila fizycznego, wszystko sie wtedy zmienia, uwaga rsnie, koncentracja a wykonywane czynnosci staja sie niezwykle latwe, nawet ciezkie przedmioty staja sie lekkie jak styropian. Awiec dostrajanie sie jazni do duchowego poziomu wzbudza w nas talenty. Ludzie rozwijajac jakies umiejetnosci ciezka praca ucza sie jakby medytacji i surfuja po cialkach niefiyzcznych, nie wiedzac nawet o tym. Co to surfowanie? A dostrajanie sie do nich w dziennej swiadomosci. Jest cos jak swietlistosc jazni, to jakby jej wenwetrzne rozswietlenie i (zawartosc boskiego w niej swiatla), swojego zrodla czy jakos tak. . Takie osoby maja za frajer zdolnosci, gdyz wlasnie ta ich swietlistosc daje im kontrole nad poziomami wieloswiata, Moga z latwoscia dysponowac swoimi duchowymi umiejetnosciami za zycia. TAk tyle wykrylem:)) A tu jak gadac z duchami http://cialka.net/rozmowy-z-duchami_8561.html
|
|
|
|
|
|
pigsonwings
|
05.02.2017 - 22:04
|
haereticus
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1009
Dołączył: 26.01.2013
Nr użytkownika: 9314

|
A tak w miare konkretnie, żeby umysł dostał informację bez zbędnego teoretyzowania. To wygląda to tak że wiele rzeczy to złogi energetyczne w naszym ciele. Nasze własne. Panowanie nad oddechem i obserwacja to najszybsza droga, w takim sensie że na nieświadomym poziomie wszystkie urazy, emocje, nadzieje pragnienia utykają nam w bebechach. Od samego szoku porodowego jak przychodzimy na ten świat z traumatycznym okrzykiem porzucenia komfortowego spoczynku w brzuszku. Cofanie się dalej też ma sens ale tylko jak sami do tego dojdziemy. W końcu jesteśmy sumą.
he,he ciągle nam wtykają że to doświadczenie, doświadczenie :) a kondycja dzisiejszego świata wygląda tak jakby to na chama więszość energii w ciała wrzucali. Osobiście sądzę, że z tym jest tak jak z psem goniącym za kiełbasą.
Tak czy siak, ludzie się znieczulają różnymi używkami aby się zluzować. Inni jeżdżą na ajahułaski i inne żaby kambo. A jaki z tego pożytek jak nad tym nie mamy żadnej kontroli, nad tym doświadczeniem. To tylko mistyczne majaki. Co noc nasz mózg wydziela DMT. I mamy akcje full 3d a czy w niej jesteśmy sobą czy ptakiem, czy kimkolwiek innym nie robi nam różnicy, nie zdajemy sobie z tego sprawy że to "nie ja". Rolę odgrywamy. Żeby się urodzić na tej planecie znowu i znowu trzeba być ćpunem... A więc wszyscy masowo ćpamy sobie :)
A wracając do tematu, oddychanie holotropowe, zdrowy tryb życia, zimne prysznice, sport, poczucie humoru. To jedyna droga jak dla mnie. Nie tam jakieś guru mastery w netach czy na live. Czy inne sensacje.
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
06.02.2017 - 09:17
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
Mistyczne majaki? To jakby powiedziec komus co caly swiat na rowerze przejechal , iz tylko pedalowal latami miesniami z wytykaniem iz jeno buty zdarl. Doznania trza badac a nie zawartosc DMT. Doznania, doznania , jak sie one splataja, w nich znajdzie sie sens i zrozumienie pedalowania
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
06.02.2017 - 23:23
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
nie wiem za bardzo co masz na mysli, ale chyba , ze odczucia czy doznania to jakas lipa sfiltrowana , albo cos w ten desen, ze nie obiektywne, czy jak. I dobrze, ze we wlasnym sosie, jest choc co robic. Tam sie tym nie stersuje a nawet mi sie to podoba.
|
|
|
|
|
|
Negai1
|
07.02.2017 - 15:57
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9274

|
Myślę że po śmierci mamy inne podejście do doświadczeń ziemskich niż tu i teraz. Teraz wydaje nam się że nie wybralibyśmy np. życia w biedzie, ale takiej duszy która jest ,,czysta" (nie połączona już z poprzednim życiem w żaden sposób) doświadczenie biedy, trudu, wojny, jest niezwykle satysfakcjonujące. My lubimy oceniać co jest dobre a co złe. Wiadomo ciężko powiedzieć że wojna to coś dobrego, ale dla duszy to bardzo emocjonalne a więc ciekawe doświadczenie. Czemu więc ma nie inkarnować w trudnym życiu? Poza tym każdy z nas uczy się w życiu czegoś innego, jedni żyją by nauczyć się walki z kompleksami, inni by nauczyć się kochać bezinteresownie, a jeszcze inni by nauczyć się życia w trudnych warunkach (np. wojny). Jeśli dusza postrzega życia jako po prostu chwile (a tak zapewne jest), i nie boi się przedwczesnej śmierci a nawet traktuje to jako nowe doświadczenie do swojej biblioteczki, to dlaczego ma nie wybierać trudnych żyć?
Czasem wystarczy po prostu zmienić perspektywę.
|
|
|
|
|
|

|
 |
|