Wierzyć a doświadczyć to jednak różnica, nieprawdaż? Trzeba się po prostu pogodzić z faktem zaistniałych sytuacji, i podejść do tego problematycznie.. Nie chcecie chyba sobie wmówić że to o czym pisze np Darek Sugier jest stekiem niepotrzebnych bzdur, budzących jedynie grozę.. Przygotowanie na daną okoliczność, też jest bardzo ważne. Kto chce wierzyć w bajki o opętaniu, jego sprawa. Mowa w tym temacie jest o czym zupełnie innym. Niektórych przeszkód nie da się po prostu ominąć, tak jak i niemożliwym jest wykluczenie wszelkich błędów.. Jak zauważyliście większość podróżników jest na etapie początkowego poznania, i walki o fazę.. Każdy przeżył specyficzną podróż i wyciągnął z niej wnioski... To jest ich forma ekspresji, która dla jednych może być kupą śmieci, dla drugich cenną wskazówką... Fatrix jakimi argumentami masz zamiar poprzeć swoje wnioski, o istnieniu błędnych informacji w szeroko dostępnym przekazie? Z chęcią poznam twoją opinie na ten temat..
Jeżeli chodzi o """"błędy""""??? powstałe przy próbach wyjścia, to tematów o tym było w chooy. Poniżej link, do ostatniego w którym to właśnie, niektórzy szukali luki, niedociągnięcia, błędu jaki możliwie zdarza nam się popełniać
Luka Błąd Niedociągniecie by obe jerryLĘKI? Każdy na swojej drodze się z nimi spotkał. i osobiście przez to przeszedł. Jeżeli nie chcesz o tym wiedzieć, najlepiej nie zabieraj się za żadną z dostępnych książek, aczkolwiek gdyż ponieważ, każda zawiera element grozy, który według was jest błędem, najlepiej o tym nie pisać, i wrzucić do śmietnika. A później taka niedoświadczona osoba wyjdzie z ciała i zeświruje, bo nie będzie w stanie odpowiednio i problematycznie przeanalizować doświadczenia, tylko od razu zostawi to w pizdu... bo dostała taką instrukcje oni się mylą, Łyżka nie istnieje...