|
Spróbuj położyć się w pozycji w której jest ci po prostu najwygodniej. Jeżeli np poczujesz po 30 minutach że musisz ją zmienić, nie wahaj się tylko to zrób. Cierpliwie czekaj, starając sie maksymalnie zrelaksować. Po jakimś czasie w końcu zaczniesz odpływać. Jeżeli o mnie chodzi, nie lubię długo czekać, to pewnie dlatego iż zazwyczaj dosyć szybko się dostrajam. 1,5 to trochę przesada. Chociaż miałem sytuacje, kiedy nie mogłem zasnąć, i po około 2h wyszedłem. Działo się to przed snem, wyjście zupełnie niezamierzone.
Daemon, złe podejście. Niczego w ten sposób się nie marnuje. Można natomiast sobie pomóc. Paraliż to nie uczucie ciężkości, drętwienie ciała tylko klatka nałożona na ciało, która uaktywnia się naglę, jak po przestawieniu przełącznika.
|