|
|
![]() ![]() |
| nerhaa |
28.12.2006 - 15:54
Post
#1
|
|
Guests |
Więc tak jak w notatniku zapisałem:
(...) Otworzyła mi się czakra 3-go oka, bardzo mocno wirowała - czułem jak coś wgniata mi się w czoło. W pewnym momencie zauważyłem paraliż - dosadny paraliż. Chyba nic nie słyszałem i poczułem się dziwnie - jakbym był odsłonięty od rzeczywistości dziwną bańką, wewnątrz której było trochę duszno, ale przyjemnie. Powiedziałem do NP żeby mnie zaczęli wyciągać, a ja się skupię jak tylko potrafię na wyjściu. W tym momencie stało się coś dziwnego: Jakby cała energia jaka we mnie była przelała się w jednym momencie w splot słoneczny!! To było niesamowite, przez chwilę czułem tylko splot i nic więcej, cały wszechświat zamknął się w tym pulsującym splocie, a pulsował z taką siłą, że myślałem że mi go wyrwie! Miałem chyba wrażenie, że jestem jakoś inaczej ułożony niż przedtem, jakby przechylony lekko na bok. Próbowałem się skupić na wyjściu - poczułem, że ktoś mnie pcha od dołu - pcha w plecy, poczułem też coś na prawym nadgarstku, starałem wyobrazić sobie jaki jestem teraz lekki, jak się unoszę - telepało mną jeszcze chwilę po czym wszystko zaczęło się uspokajać. Jednak nie dałem za wygraną - powiedziałem do NP że dzisiaj wyjdę choćby nie wiem co! (...) Pomyślałem sobie, że spróbuję w patrzeć się w czerń pod powiekami i w odpowiednim momencie "przedrzeć się" przez nią. I w tym momencie stało się coś dziwacznego. Jak tylko spojrzałem w tą ciemność pod powiekami, tak zamiast niej ujrzałem sufit!! Jakby przez mgłę, taki szary, powietrze wyglądało dziwnie -jakby gęste, ale to już mogłem sobie dopowiedzieć z wrażenia. W każdym razie - pomyślałem sobie "ty debilu, schrzaniłeś sprawę! miałeś nie otwierać oczu!" i w tym momencie dopiero zauważyłem jak otwieram oczy prawdziwe!! Byłem tak zszokowany i podniecony, że wiedziałem że nie dam już się skupić więc wstałem z łóżka po chwili, gdy się trochę uspokoiłem. Dam radę? Coś zrobiłem źle? Co to było to szarpanie w splocie słonecznym? Dlaczego czakra 3-go oka tak mocno uwiera w czoło? I jeszcze małe pytanko - jak już gdzieś padło, to przepraszam - ale jakiś skuteczny sposób na ślinę ktoś ma?? Mogę się skoncentrować tylko leżąc na plecach - nie ma mowy o skupieniu leżąc na boku, i często powodem przerwania transu jest ściekająca do gardła ślina (pomijając już irytujące swędzenie)... czy 1,5h transu to długo, mało - kiedy powinienem zacząć próbę wyjścia?? Pozdrawiam. |
|
|
|
28.12.2006 - 16:19
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006 Notatnik |
Na początek powiem ze jestes na wlasciwej drodze (ja mam teraz podobne przezycia).
Co do sliny, to czasami mi przeszkadza, lecz tylko w poczatkowej fazie. Radze sobie z nia w ten sposob ze jakby ze jakby "zasysam" powietrze w jamie ustnej i zatykam jesykiem otwory w taki sposob ze sciekajaca slina nie ma ja sie dostac do gardla. (wiem ze to dziwnie wyglada ale dziala :) ) Problem ze slina znika sam jezeli przestajesz o tym myslec, w przeciwnym razie w nocy kazdy by sie budzil i musial radzic sobie z zatkanym otworem gardlowym flegma :) Jezeli chodzi o dlugosc transu to jest to tylko od ciebie zalezne, od tego jak szybko sie relaksujesz, odprezasz, wpadasz w trans. Od tego tez jak i czy bedziesz mial wibracje. Ten czas mysle ze bedzie malal wraz z prktyka. Na reszte pytan ci nie odpowiem bo sam nie jestem pewny :) Pozdrawiam, Lukasz. |
|
|
|
| nerhaa |
02.01.2007 - 00:36
Post
#3
|
|
Guests |
No właśnie, mnie interesuje najbardziej to superpulsowanie w splocie i sprawa czakry 3-go oka...
Czekam na jakiegoś Master of Czakras :) |
|
|
|
| OOOOOOO |
30.12.2007 - 18:57
Post
#4
|
|
Guests |
Więc tak jak w notatniku zapisałem: (...) Otworzyła mi się czakra 3-go oka, bardzo mocno wirowała - czułem jak coś wgniata mi się w czoło. W pewnym momencie zauważyłem paraliż - dosadny paraliż. Chyba nic nie słyszałem i poczułem się dziwnie - jakbym był odsłonięty od rzeczywistości dziwną bańką, wewnątrz której było trochę duszno, ale przyjemnie. Powiedziałem do NP żeby mnie zaczęli wyciągać, a ja się skupię jak tylko potrafię na wyjściu. W tym momencie stało się coś dziwnego: Jakby cała energia jaka we mnie była przelała się w jednym momencie w splot słoneczny!! To było niesamowite, przez chwilę czułem tylko splot i nic więcej, cały wszechświat zamknął się w tym pulsującym splocie, a pulsował z taką siłą, że myślałem że mi go wyrwie! Miałem chyba wrażenie, że jestem jakoś inaczej ułożony niż przedtem, jakby przechylony lekko na bok. Próbowałem się skupić na wyjściu - poczułem, że ktoś mnie pcha od dołu - pcha w plecy, poczułem też coś na prawym nadgarstku, starałem wyobrazić sobie jaki jestem teraz lekki, jak się unoszę - telepało mną jeszcze chwilę po czym wszystko zaczęło się uspokajać. Jednak nie dałem za wygraną - powiedziałem do NP że dzisiaj wyjdę choćby nie wiem co! (...) Pomyślałem sobie, że spróbuję w patrzeć się w czerń pod powiekami i w odpowiednim momencie "przedrzeć się" przez nią. I w tym momencie stało się coś dziwacznego. Jak tylko spojrzałem w tą ciemność pod powiekami, tak zamiast niej ujrzałem sufit!! Jakby przez mgłę, taki szary, powietrze wyglądało dziwnie -jakby gęste, ale to już mogłem sobie dopowiedzieć z wrażenia. W każdym razie - pomyślałem sobie "ty debilu, schrzaniłeś sprawę! miałeś nie otwierać oczu!" i w tym momencie dopiero zauważyłem jak otwieram oczy prawdziwe!! Byłem tak zszokowany i podniecony, że wiedziałem że nie dam już się skupić więc wstałem z łóżka po chwili, gdy się trochę uspokoiłem. Dam radę? Coś zrobiłem źle? Co to było to szarpanie w splocie słonecznym? Dlaczego czakra 3-go oka tak mocno uwiera w czoło? I jeszcze małe pytanko - jak już gdzieś padło, to przepraszam - ale jakiś skuteczny sposób na ślinę ktoś ma?? Mogę się skoncentrować tylko leżąc na plecach - nie ma mowy o skupieniu leżąc na boku, i często powodem przerwania transu jest ściekająca do gardła ślina (pomijając już irytujące swędzenie)... czy 1,5h transu to długo, mało - kiedy powinienem zacząć próbę wyjścia?? Pozdrawiam. BRAVO !!! Oto chodzi. To tygrysy lubią najbardziej: ostra, wyraźna i bezprecedensowa OBE-Jazda!!! Bezpośrednie zerknięcie do poza w głębokim OP. Zayebiście! Nic nie robisz źle, wszystko gra. Czy dasz radę? Jasne, że tak! Spójrz jaki zrobiłeś postęp! Co to było za szarpnięcie w splocie słonecznym? Tak bywa. Mną często szarpał w krzyżu. Szarpało, szarpało, aż w końcu przestało i już nie szarpie. A to wirowanie między brwiami, jaka nazywasz trzecim okiem, mam do tej pory przy mocnym skupieniu, nawet fajne uczucie odtykające zatoki. Co ze ślinotokiem? Postaraj się przyjąć taką pozycję ciała by poduszka nie uwierała policzków i nie naciskała na wewnętrzne ślinianki, a wówczas i ślinka nie będzie skapywać na poduchę, tudzież drapać w gardło. Ale jeżeli masz ślinotok w leżeniu na plecach, nie pozostaje nic innego jak przełykanie śliny. Normalnie przełykasz, po czym wracasz do ćwiczenia. Ćwicz nad ranem i podchodź do całej sprawy z zabawą. Rób to tylko gdy masz ochotę. Nie zmuszaj się do niczego i kieruj własnym głosem. Trans? Nigdy go nie używałem, także nie wiem o co chodzi. Kiedy powinieneś zacząć próbę wyjście? Wiedz, że właśnie wylazłeś z cielska przenosząc na moment zmysł swojego wzroku, ujrzałeś sufit, oczami niefizycznymi... nawet ktoś cię pchał w plecy, ciągnął za nadgarstek. To jest to! Kontakt 3-ciego stopnia z NP. BRAVO !!! Kim był i gdzie jest ten, który tego doświadczył... OOOOOOO http://www.obemaniak.pl |
|
|
|
| Plantator-Dziubas |
30.12.2007 - 20:01
Post
#5
|
|
Guests |
---
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |