Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Zastanawiające Pytanie, dotyczące miłości
Aniołeczek
post 14.11.2007 - 08:24
Post #1

Członek Rodziny
Grupa: Validating
******
Postów: 86
Dołączył: 25.10.2007
Skąd: Heaven
Nr użytkownika: 2402




Wcześniej był post o telepatii, nie mogę go znaleźć, więc zakładam nowy temat trochę spokrewniony, a mianowicie mam do was pytanie.

Pisaliście, że czasami jak się kontaktujecie z istotami niefirzycznymi to czujecie ogromną miłość, aż w oczach zjawiają się łzy.

Czy to jest taka sama miłość, jeżeli się kocha tutaj na ziemi kogoś tak mocno, że będąc przy tej osobie odczuwasz tak mocne emocje, miłość, że aż chce Ci się płakać?

Co sądzicie o tych dwu miłościach?
Profile CardPM
+Quote Post
Conchita
post 14.11.2007 - 10:00
Post #2

OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221




Nie mam czasu, więc krótko - w tamtej miłości nie czuć emocji, jakby światło i ciepło rozlewało się z serca w formie czystej. To oczyszcza całą psychikę, szybciutko leczy rany wewnętrzne, złe chwile, stąd łzy nieraz - jakby wyrzucało z Ciebie wszystkie złe momenty i przepadały - potem już tylko światło, no ... miłość, przelewa się to na wszystkich i wszystko - nie ma tu ograniczeń, nie ma celu, konkretna osoba tego w Tobie nie wzbudza, raczej to jest w Tobie i może się łąćzyć z tym samym pochodzącym od innych i wzmacniać, rozszerzać - można to właśnie rozszerzać, przekazywać innym i oni się rozświetlają od środka, jakby im się coś przypominało... I znów się powiększa... Ech, bajka:). Poza ciałem potrafi być tak mocne, że trudno wytrzymać natężenie, jakby miało rozerwać :)
Profile CardPM
+Quote Post
Artur_flyer
post 14.11.2007 - 11:27
Post #3


Guests








Conchi ładnie to opisała.

Ta nasza miłość ziemska jest piękna, ale miłość tam.....
Sam doświadczyłem jak na razie tylko cząstki tego światła, przez ułamek sekundy..., myślałem, że się rozpuszczę.

Ostatnio różnie to bywa u mnie..... i z miłością ziemską i tą drugą .... bezwarunkową, absolutną, wieczną .......
jest nie najlepiej
+Quote Post
Aniołeczek
post 14.11.2007 - 11:35
Post #4

Członek Rodziny
Grupa: Validating
******
Postów: 86
Dołączył: 25.10.2007
Skąd: Heaven
Nr użytkownika: 2402




Gdybyście mieli te dwie miłości do wyboru to którą by wybraliście??


P.S. Miłość "Tamta" trwa tak któtko, zaledwie ułamki sekund. Dlaczego tak jest? Dlaczego nie można trwać w niej dłużej. Z drugiej strony czemu miłość czasami jest "okrutna", czemu się przez nią często cierpi? Czyż nie powinna być dla nas taką chociażby namiastką tej "Wielkiej" Miłości??
Profile CardPM
+Quote Post
Artur_flyer
post 14.11.2007 - 11:49
Post #5


Guests








....nie musisz wybierać
+Quote Post
Conchita
post 14.11.2007 - 12:02
Post #6

OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221




Arti! Nosisz to w sobie jak gwiazdę betlejemską i świecisz, oj, świecisz...

Jaka "tamta" - to jest miłość tu, Tam można sobie jej doświadczyć, gdy się jej nie zna, w ramach jej rozpoznania i przypomnienia. Potem wnosi się to tu i wszystko zaczyna się zmieniać. Arti - masz to tu:).

Nie ma co wybierać, wszystko jest tu.

Miłość nie jest okrutna - to nasze pragnienia... gdy skupisz się na samej miłości poza ego, pragnieniami, warunkami, założeniami (co ta osoba ma robić, żebyś była szczęśliwa, jaka ma być, jak się zachowywać itp.) to będzie to miłość nieuwarunkowana - upgrade do właśnie tamtej/tutejszej miłosci:). Robi się zakochanie w świecie.

Ach, wrócić do tego stanu...
Profile CardPM
+Quote Post
Aniołeczek
post 14.11.2007 - 12:15
Post #7

Członek Rodziny
Grupa: Validating
******
Postów: 86
Dołączył: 25.10.2007
Skąd: Heaven
Nr użytkownika: 2402




Wystarczy tylko otworzyć na Nią swoje serce....
Profile CardPM
+Quote Post
Draq
post 14.11.2007 - 17:09
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 464
Dołączył: 09.11.2006
Nr użytkownika: 221




Conchi mądrze prawi, popieram jej wypowiedz. Dla miłości nie trzeba cierpieć, sama w sobie jest pozytywizmem. Poprzez pragnienia i rządzę często trafiamy na cierpienie, ponieważ np. nie spełnia się nasza oczekiwana miłość. Miłość, którą odczówam do niefizycznych istot myśłe iż jest stanem świadomośći, początkowo emocjonalną więzią. To tak jakbyś odnalazła zaginioną matke, którą szukałaś całe życie.
Profile CardPM
+Quote Post
plantator
post 14.11.2007 - 17:40
Post #9


Guests








nie doświadczyłem żadnej cudownej miłości w poza, natomiast cudownej doświadczam dosyć już długo tu w realu i sądzę, że ta w realu jest najlepsza i najmocniejsza.
+Quote Post
Aniołeczek
post 15.11.2007 - 07:43
Post #10

Członek Rodziny
Grupa: Validating
******
Postów: 86
Dołączył: 25.10.2007
Skąd: Heaven
Nr użytkownika: 2402




Ale ciekawe, czy ta miłość ziemska do jakiejś osoby ma jakieś odbicie w życiu po śmierci, czy dalej "Tam" spotyka się z tą osobą, czy to jakoś zanika.

Czy ( jeżeli wierzyć w reinkarnację ), w następnym wcieleniu spotyka nas już inna miłość ziemska, czy to jest ta sama osoba co w tym wcieleniu tylko też odrodzona?
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic