CYTAT
Ponoć to mówiła jakaś potężna duchowo kobieta z Syberii (Anastazja chyba, ponoć sławne książki).
Hahaha dobre, skojarzyło mi się z serialem Allo Allo.
"Podajcie mi moją Gestapowską Lornetkę o potężnej mocy Voncmonhausen"
hehehe
Conchi, obudziłaś we mnie straszne wspomnienia hihihi.
Byłem mały i widziałem jak nasz kotek znęcał się tak nad myszką.
Ona próbowała uciec, a on jej pozwalał na to.
Dawał nadzieję, po czym znowu chwytał.
Próbowałem uratować myszkę, ale rodzice mi zabronili.
Popłakałem się buuuuu :(:(
Co do mięsa. W tej chwili niestety jem.
Kiedyś przez 3 tygodnie nie jadłem. Białko zwierzęce da się zastąpić, np. kotleciki sojowe hehe:)
Czułem się z tym bardzo dobrze.
Niestety moja mocherowa mamusia wybiła mi to z głowy.
Na początku śmiali się razem z ojcem ze mnie.
Lecz gdy zobaczyli, że nadal trwam przy tym postanowieniu poważnie się zaniepokoili.
No i się zaczęło, matka padała przede mną na kolana.
Błagała, ojciec krzyczał. Ubzdurali sobie, że bez mięsa umrę.
Wzięli mnie, przegrałem, niestety.
Wróciłem do tego, wróciłem do mięsa.
Niestety.....
Jak na razie hmmm...
Ale zmienię to. Tak wybieram.
No oczywiście można tu dyskutować, że rośliny to też żywe istoty.
Hmmm, cholercia
Najlepiej mają Ci którzy odżywiają się światłem.
............Ale to już wyższa szkoła jazdy hehehe:)