Może faktycznie te wypadające zęby nie muszą mieć związku ze śmiercią, ale jakieś znaczenie na pewno mają, niestety sama nie potrafię tego zinterpretować…
Zastanawiające jest dla mnie, że ten motyw z zębami częściej występuje u mnie podczas OBE niż podczas zwykłych snów. Gdzie mam świadomość, braku ciała fizycznego, a co za tym idzie braku zębów, a więc jakim cudem mi wypadają? A wygląda to dokładnie tak jakby w jednej chwili wszystkie zęby mi się poluzowały i zaczęły odpadać. W efekcie mam pełną buzię zębów przez co nie otwieram ust z obawy że zaczną mi się wysypywać podczas mówienia. Na początku próbowałam je wypluwać, w końcu stwierdziłam że to bez sensu, ponieważ one jakby się odnawiały, na miejsce każdego wyplutego pojawiał się natychmiast nowy.. straszne… Motyw ten prześladuje mnie od kilku miesięcy, jest zawsze taki sam, mimo że sny i sytuacje w Poza są zupełnie różne.
Nie wiem co o tym myśleć, może ktoś z was zna się na symbolice, była bym wdzięczna za jakieś sugestie..
CYTAT(starr @ 10.01.2008 - 16:43)

Poza tym ludzie będą umierali bez względu na sny...
Więc lepiej cieszyć się obecnością bliskich zamiast się tym wszystkim przejmować
Mądrze prawisz starr :)