CYTAT
Dla mnie najleprze jest teraz wywolywanie odczucie napiecia w calym ciale bez napinania miesni.Konieczne jest przeprowadzenie paru wstepnych cwiczen.Zamrozic ruch zanim sie go wykona. Byc gotowym ,odczuwac gotowosc do ruchu bez jego wykonania.Ogniwo polecen zostanie przerwane a gromadzaca sie energia ,nie bedzie pochlonieta ,przez ruszajace sie cialo fizyczne.
Zbyszek ty lamo :D, to mój opis, ty to nazywałeś wyginaniem się ciałek niefizycznych. Mniejsza o to :). Korzystam z tego o czym opisujesz. Na drugim zlocie Oobe ( w Katowicach), z Wesołym pierożkiem próbowaliśmy opisać ta metodę na wibracje. Hm on stwierdził że jest to podobne uczucie do tego, jakbyśmy mieli odbyt w klatce piersiowej, albo innym miejscu i probowali wydalić kau. Może wydaje się głupie ale naprawde zgadzam się z tym opisem. To takie napinanie mięśni bez ich napinania. Często tak robiłem gdy jeszcze nie wiedziałem czym jest oobe. Po dłuższym czasie takiego napinania niefizycznego ciała dochodzi do samoistnego wyładowania energii w postaci szybkiego ruchu ciałem fizycznym. Jeżeli przetrwa się ten moment i się nie ruszy, to wtedy wyjdzie się z ciała. Zauważyłem też, że im bardziej jestem zmęczony, tym większe jest odczucie tych wibracji. Rano ta technika jest prawie nieskuteczna. Gdy nie spałem 2 dni i wykonałem owe ćwiczenie to odrazu znalazłem się poza ciałem. Możlwie że gromadzi się energia, która jest uwalniana podczas snu i wtedy ta energie odczuwamy podczas wibracji. Odnośnie metody opisanej w temacie: robie tak gdy wykonuje technike 4+1 o 7:15 i gdy jestem całkowicie rozbudzony. Czasami nie trzeba afirmowac, samo zasniecie wymaga trudu.