oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Co To Było?
JohnnyWR
post 25.01.2008 - 14:24
Post #1


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Witam!

To mój pierwszy post na tym forum:) Zjawiskiem LD i OOBE interesuję się już od jakiegoś czasu. Chciałbym opisać tu swój przypadek i mam nadzieję,że ktoś mi pomoże:)

Było to jakiś miesiąc temu. Wieczorem trochę czytałem o tych zjawiskach. Położyłem się spać,bez stosowania żadnych technik.Obudziłem się tak koło 6 rano,poszedłem do ubikacji ,troche się pokręciłem po mieszkaniu i znowu się położyłem.Wtedy się zaczeło,to była chwilka ,leżałem na plecach,nic nie słysze,nic nie widze tylko zauważyłem,że nie mogę się poruszać...nie zmartwiłem się tym bo czytałem o paraliżu i w dzieciństwie też to miałem...no więc próbuję wstać no i ku mojemu zdziwieniu wstaje ale tak inaczej, miałem takie uczucie jakbym zrzucał ciężar ciała z siebie na łóżko,wstałem i podszedłem szybko do drzwi,nie oglądałem się za siebie bo bałem się spojrzeć w miejsce gdzie leżałem,wyszedłem do pokoju,rozejrzałem się...wszystko było jakieś takie szare...to nie był półmrok ale już blisko tego.Postanowiłem podlecieć do drzwi balkonowych..udało się,jednak nie mogłem ich otworzyć ani przeniknąć przez szybę...na zwenątrz na trawniku stał wielki łoś,zmieniłem go w jakąś taką pokraczną żyrafę.Poszedłem do łazienki a tam kąpie się moja współlokatorka więc wyszedłem..przeleciałem przez przedpokój i odbiłem się od drzwi...nie mogłem wyjść za cholere...i nagle czuję jakieś cisnienie w głowie...i jestem w swoim łóżku....

Mam nadzieję,że nikogo nie zanudziłem;) Pytania moje są takie:
1. Czy to było OOBE a może LD lub sen o tych zjawiskach?

Dziękuje za odpowiedź:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
VVi
post 25.01.2008 - 14:36
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Po prostu wyszedłeś z ciała. Nie powiem, którym ciałkiem, bom nie ekspert. No ale jak miałeś paraliż i wstałeś to na pewno wyjście było.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aniołeczek
post 25.01.2008 - 14:37
Post #3


Członek Rodziny
******
Grupa: Validating


Notatnik


Skoro czułeś jak się oddzielasz od swojego ciała fizycznego, to myśle, że to było OoBE.

Życze więcej takich przeżyć :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JohnnyWR
post 25.01.2008 - 14:42
Post #4


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Dziękuję za odpowiedź.:) Teraz moim głównym problemem jest bariera strachu,która jest trudna do pokonania..myślę,że to pozostałość po koszmarach z dzieciństwa.Są jakieś sprawdzone sposoby na pokonanie strachu?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
VVi
post 25.01.2008 - 15:03
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(JohnnyWR @ 25.01.2008 - 14:42) *
Dziękuję za odpowiedź.:) Teraz moim głównym problemem jest bariera strachu,która jest trudna do pokonania..myślę,że to pozostałość po koszmarach z dzieciństwa.Są jakieś sprawdzone sposoby na pokonanie strachu?:)


Miłość.
Jak tylko poczujesz odrobinkę strachu, przypomnij sobie najlepsze chwile ze swojego życia, może to być np. jak głaskałaś swojego psa... itd. coś takiego bardzo przyjemnego. A potem poczuj to w sercu, poczuj, niech cię ogarnie takim kokonem albo wyślij to w przestrzeń wokół siebie, promieniuj tym uczuciem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JohnnyWR
post 25.01.2008 - 16:29
Post #6


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




VVi dziękuję za rade:)

Wie ktoś może dlaczego nie mogłem wydostać się po za mieszkanie?Dlaczego tak się dzieje?Jak temu zaradzić?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ImmortalPL
post 25.01.2008 - 19:42
Post #7


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


moze nie masz tyle czakry by sie wydostac...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
VVi
post 25.01.2008 - 20:37
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(JohnnyWR @ 25.01.2008 - 16:29) *
VVi dziękuję za rade:)

Wie ktoś może dlaczego nie mogłem wydostać się po za mieszkanie?Dlaczego tak się dzieje?Jak temu zaradzić?:)


Czasem to kwestia niskiej świadomości, czasem zwątpienia w to, gdzie się jest. Spróbuj skupić się na punkcie styku z materią, przez którą chcesz przejść i powoli wsuń dłoń w ową materię. Wcześniej możesz powtórzyć kilka razy na głos - jestem świadomy, pamiętam. Ale najważniejsze jest skupienie. Wiem, bo czasem też tak mam. I w momencie jak się skupiasz, nie dopuść do siebie zwątpienia w to, że jesteś Poza.

ImmortalPL - chyba chodziło ci o to, że nie miał na tyle energii przepływającej przez czakrę, a nie samej czakry, bo czakra to jakby kanał.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Szopen
post 25.01.2008 - 22:14
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ale co czakry mają do OBE? Czakry ładują się same (jak DS mówi :P) i nie trzeba ich ładować żeby wyść. Ja myślę, że to jest tylko kwestia treningu....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Crashero
post 26.01.2008 - 11:16
Post #10


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ok skoro temat brzmi "co to bylo?" to zarzuce swoja dziwna przygode z dzisiejszej (wlasciwie wczorajszej (a nie wiem nawet w nocy po prostu to bylo xD)) proby. A mianowicie: tak jak zwykle leze, relaksuje sie elegancko wszystko idzie sprawnie, lekki paraliz, uczucie odretwienia organizmu i postanowilem sie wyrwac z ciala. Myslalem o tym intensywnie i juz w koncu nie mialem sily wiec przestalem i postanowilem lezec dalej - ku memu wielkiemu zdumieniu czulem ze nogi mam zlozone razem wdluz ciala a lezalem na plecach w takim lekkim rozkroku. Po prostu nogi nie byly tam gdzie mialy byc xD. Uczucie to nie zniklo po chwili wiec usilowalem poruszyc tymi nogami (tymi "nowymi") ale bez rezultatow.
I tu pojawia sie moje pytanie: czy to bylo wyjscie? nogami przynajmniej?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JohnnyWR
post 26.01.2008 - 13:52
Post #11


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Zaliczyłem dzisiejszej nocy podobne wyjście(?) Zastosowałem technikę 4+1 ... no i zacząłem wspinać się na piramidę,to nie pomogło więc spróbowałem odliczania od 100 do 0 ...no i tak koło 70 czuję,że coś się dzieje...próbuję się podnieść i o dziwo wstaję...znowu to uczucie ciężaru zostawianego za sobą...ruch był jakby taki troszkę rwany...nie płynny.Miałem wrażenie ,że wyszedłem tułowiem ,a nogi miałem tam gdzie fizyczne.Jednak przyszły mi w tym momencie głupie myśli,że nie wróce itp i się przestraszyłem...no i powrót:( Myślicie,że jestem blisko?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ImmortalPL
post 26.01.2008 - 17:21
Post #12


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Johny mialem bardzo podobne uczucie wczoraj w nocy:

Odliczam sobie od 100 i tez kolo 75-70 zaczelo sie cos dziac.
Otworzylem oczy z reszat tak mi sie wydawalo i prawie nic nie widzialem oprocz jakiegos konta widzenia 70o
Moim zdaniem byles juz tak blisko tez kiedys mialem podobnie i przy ostatni wyjsciu zwatpilem co bedzie po tamtej stronie i niestety...

P.S. Crash wcziorjsza rozmowa chyba nam pomogla :PP
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JohnnyWR
post 26.01.2008 - 18:26
Post #13


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Mam pytanie...Czy zapalone światło może przeskadzaćw osiągnięciu OOBE? Zauważyłem,że łatwiej mi jest coś osiągnąć nad ranem kiedy jest już widno...tak normalnie to się ciemności nie boje,ale jak zamierzam spróbować to tak jakoś mnie przytłacza.Zamierzam dzisiaj zostawić zapaloną lampkę nocną i spróbować.Mam nadzieję,że to mi nie przeszkodzi bo czuje,że może mi się udać:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ImmortalPL
post 26.01.2008 - 18:49
Post #14


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


tez mialem problem z tym pytaniem i odpowiem ci tak samo jak ja sobie:
Lepiej miec zapalone swiatlo by lepiej sie zaaklimatyzowac w OOBE:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 26.01.2008 - 19:40
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(JohnnyWR @ 26.01.2008 - 18:26) *
Mam pytanie...Czy zapalone światło może przeskadzaćw osiągnięciu OOBE? Zauważyłem,że łatwiej mi jest coś osiągnąć nad ranem kiedy jest już widno...tak normalnie to się ciemności nie boje,ale jak zamierzam spróbować to tak jakoś mnie przytłacza.Zamierzam dzisiaj zostawić zapaloną lampkę nocną i spróbować.Mam nadzieję,że to mi nie przeszkodzi bo czuje,że może mi się udać:)


To nie dlatego, że jest jasno tylko dlatego, że ciało jest już wypoczęte, umysł oczyszczony ze zbędnych myśli. Próby wyjścia przed snem zawsze w moim przypadku kończą się niepowodzeniem (głęboki trans to najdalej gdzie doszedłem przed spaniem) Po prostu natłok myśli z dnia nie pozwala mi się w pełni odprężyć, nie mogę nie myśleć o niczym. Poza tym ciało jest zmęczone i chce odpocząć co często się wiąże z zaśnięciem. Dlatego właśnie metoda 4+1 jest taka skuteczna. Pozdrawiam. :)

PS. Jak wiadomo 4h snu i 1h rozbudzania są umowne bo w moim przypadku jest to 6-7h snu i minuta lub 2 rozbudzania.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JohnnyWR
post 26.01.2008 - 20:34
Post #16


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




W moim przypadku 4+1 będzie chyba najbardziej skuteczne.Dzisiaj następna próba...mam nadzieję,że bez strachu i innych niepożądanych zjawisk;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JohnnyWR
post 02.07.2008 - 17:48
Post #17


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Witam
Po dłuższym oderwaniu się od świata OOBE - praca szkoła ...no wciągneło mnie życie... dziś znowu zaliczyłem wyjście.W sumie bez żadnego wysiłku.. nad ranem pomyslałem,żeby wstać z łóżka,lekko się uniosłem i już jestem w przedpokoju..Próba otworzenia oczu,wzrok lekko zamazany ale robi się coraz lepszy..ok rozglądam się w koło patrze taki sam bałagan jak w rzeczywistości no nic może to jednak nie wyjście...jednak tak,bo za chwilę przenikam przez drzwi na klatkę.Postnawiam zwiedzić mieszkanie obok... w sumie nic ciekawego nikogo nie było,pewnie poszli do pracy;) Swoją drogą teraz chciałbym zdobyć plany budynku,żeby zobaczyć czy choć trochę podobnie to wygląda...ale dalel wychodze na korytarz a tam niemiała niespodzianka...na schodach siedzi taki straszny mały bobas...nie rusza się i chyba nie miał oczu,no ale mówię sobie nie dam się i biore chama w ręce i trach o ścianę,trochę go skopałem i wyzuciłem przez okno.Myślę sobie - problem z główy idę do nastepnego mieszkania,zwiedzam i wychodze a to dziecko znowu siedzi...odeszła mi ochota na dalsze zwiedzanie i powróciłem.
Teraz pytanie.co to mogło być jakaś zła energia?Wogóle co sądzicie o tym wyjściu:)
Pozdrawiam:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 03.07.2008 - 10:26
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Co to za pomysł z kopaniem atrap na dzień dobry niczym banda skinów widząc staruszkę na ulicy. Rozmowa mogła być ciekawsza. Czemu odrazu obawy i strach? No nic robta co chceta.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JohnnyWR
post 03.07.2008 - 17:22
Post #19


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Wiesz chętnie bym porozmawiał ale to coś raczej nie było w stanie na rozmowe,bo po za tym,że miało wypalone oczy się nie ruszało...sprawiało wrażenie martwego...no ale postąpiłem według zasady Najpierw strzelam później zadawaj pytania;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 03.07.2008 - 18:12
Post #20


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Hmm... wiadomo, że tam emocje wychodzą na wierzch zwielokrotnione więc obawy, niepewność działa na niekorzyść podróżnika, z tego co zauważyłem na swoim przykładzie.
Heh z tymi oczami to dziwna sprawa rzeczywiście. Niektóre atrapy są całkiem normalne a niektóre mają te czarne nieciekawe oczy (czy ich brak). I od razu gdy się pokazują czuję niepewność, przeczucie że zaraz coś się złego stanie, może dlatego, że zawsze gdy je zobacze to intensywnie się we mnie wpatrują i czasami głupkowato uśmiechają. Ich reakcja na przyjazne czyny typu, buziak, uściśniecie ręki, prztulaniec itp wywołuje u nich zdziwienie i zmieszanie. Dziwna sprawa w ch***, że tak nieładnie powiem. Następnym razem sprawdź jak reagują na pozytywne emocje tak z ciekawości i mi powiedz :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
JohnnyWR
post 04.07.2008 - 15:19
Post #21


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Witam
Intryguje mnie jeszcze jeden element.Chodzi mi o to dziecko z wypalonymi oczami.Ostatnio na tutejszym czacie ktoś wspomniał,że Monroe w jednej z książek opisuje coś podobnego.Wie może ktoś coś na ten temat czy to tylko plotka? aaa i może ktoś się orientuje gdzie można uzyskac plany bloku w którym się mieszka bo chciałbym zobaczyc mieszkanie,które odwiedziłem podczas wyjscia;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park