oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

4 Stron V   1 2 3 > »   
Reply to this topicStart new topic
> OOBE a demony i opętanie...
DJ_Maciuś
post 09.03.2007 - 16:12
Post #1


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Mam do was pytanie drodzy astralni podróżnicy.
-Czy próbując doznać / doznając OOBE można zostać opętanym przez demony?
Ja słyszałem że opętanym przez demony mozna zostać jedynie wtedy kiedy ma się z nimi bezpośredni kontakt, jest się szatanistą, jest się medium spirytystycznym lub jak się je o przyjście prosi.
Może znacie historie ludzi którzy zostali opętani lub działo się z nimi coś naprawdę dziwnego jak zaczeli mieć OOBE lub próbowali wchodzić w ASTRALA.

PS.
Czytałem w wielu poradach jak doznać OOBE że trzeba poprosić jakichś swoich niefizycznych przyjaciół o pomoc w wyjściu z ciała. Kim tak naprawdę są ci przyjaciele?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
blazibboy
post 09.03.2007 - 17:02
Post #2


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dobre pytanie :). Nie mam o tym pojęcia, dlatego dołączam się do prośby o odpowiedź. Wydaję mi się, że to by było raczej trudne dla tych istot i ja, gdybym znał je bardziej i się ich nie bał nie pozwoliłbym im na to. Co one sę myślą... Że tak se mogą wchodzić?

P.S. Chyba trzeba je potraktować miłością, a ja nie wiem czy bym zrobił to w ten sposób. Traktowanie ich gniewem jest chyba niebezpieczne... Już po mnie...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aslan
post 09.03.2007 - 19:41
Post #3


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




W astralu jeszcze nie byłem, więc z autopsji nie wiem, ale słyszałem historie pewnego człowieka. Pseudonim miał "Korzeń" i "równy" z niego był gość. Słuchał ostrego metalu (że tak powiem satanistycznego, ale czcicielem szatana nie był). Lubił się odprężyć. Często sięgał po marihuane i tzn. samare (piwo pomieszane z amfetamina-do wąchania) i interesował się egzoteryką. Otaczał się ludźmi starszymi od siebie, rozwiniętymi duchowo.Wszystko byłoby fajnie gdy się raz nie zaćpał^^(coś dla Adi'ego i innych "cwaniaków" którzy chcą na skróty).

Jak to mówił spędzał miło czas ze swoim ziomkiem przy ognisku. Mieli samare i parę piw. Nie był jeszcze naćpany, po prostu lekko mu się kręciło. Szedł obok tego kolegi i nagle poczuł "zimny powiew pełen autorytetu, który kazał mi go zabić...mojego najlepszego zioma.Z drugiej strony czułem strach...ten ktoś był potężny...i chciał śmierci..."korzeń nie był sobą uległ. Sięgnął do kieszeni. Znalazł na dnie ostry scyzoryk myśliwski. Zaczął go rozkładać. Nie dał rady, bo drgały mu ręce- w końcu nie był już trzeźwy.

-Pitek, słuchaj idź tak parę metrów przede mną, a ja wytrzeźwieję, bo coś jest nie tak.

Jak został sam z tyłu rozłożył scyroryk. Popatrzył na ostrze. Wciąż czuł ten powiew, to powietrze...ono było lodowate...Jescze raz spojrzał na ostrze...co ja robię? Rzucił scyzoryk w krzaki z całej siły. Zaczął trzeźwieć. o mały włos zabiłby najlepszego kumpla...usłyszał śmiech. Odwrócił się, zobaczył, że jest w ogrodzie, ogrodzie pełnym rzeźb ludzi. Rzeźby nie były podpisane, ale wpatrzył się w jedną i pomyślał sobie, że to musi być Mojrzesz, a to Izajasz i Ezechiel. Coś mu to mówiło...Nagle spostrzegł kwiat, był piękny. Tylko, że na czubku zamiast okwiatu była głowa węża. Kobra syczała i śmiała się.

-Ten wąż się śmiał, więc się spytałem czemu się śmieje.
-Teraz jesteś mój. Na wieki...Już nigdy nie będziesz wolny...

Chłopak zaczął uciekać. Za plecami usłyszał zimny śmiech.Kobra zaczęła krzyczeć
-Wracaj tu....Zabij go...Sam zginiesz...Zabijemy Cię...

Nagle spostrzegł, że w ręce ma torbę ze swoją głową(!).Wyrzucił ją. Później się zorientował, że to musiała być torba z samarą...Przestał już wdychać...Zaczął biec...

Uciekł. Halucynacja zniknęła.Trzeźwiał. Spostrzegł koło siebie Pitka, o dziwo on też był śmiertelnie przestraszony...
-Ty też to widziałeś?
-Tak...
-Pitek, ale ty przecież nie brałeś nic. Nic nie piłeś. Nawet samary...
-Wiem ale widziałem to...

Rozstali się. Po dwóch dniach Pitek przyszedł do Korzenia. Korzeń nie wychodził z domu. Miał stany lekowe, halucynacje. Telewizor topił się na jego oczach. w powietrzu latały różne przedmioty. Wyginały się łyżki do zupy podczas obiadu.

-Stary, coś mi się z głową stało. Widzę rzeczy których nie ma. Halucynacje, stary ja tak dłużej nie mogę.
-Ej mam tak samo. Od tej zbiorowej halucynacji z tym ogrodem...
-Stary mam karty tarota w domu. Babka na rynku mówiła że to działa.To jej zwędziłem....

cdn
<muszę zrobić sobie przerwę;)>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Quel
post 09.03.2007 - 22:50
Post #4


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ta historia jest dość ciekawa, Aslan.

Osobiście nigdy nie spotkałem się z taką historią ale można pomyśleć logicznie.

Niefizyczni przyjaciele, kim mogą być?
Katolik kojarzyć ich może z aniołami, a satanista z diabłami. Myślę, że to zależy od tego, jak wyobrażamy sobie tych niefizycznych przyjaciół. A kto wie, czy nie czai się coś tam na nas w astralu?

Myślę, że jeśli jest możliwość opętania to nie dosięga ona ludzi, którzy tego nie chcą. A jeśli już to w jakichś ekstremalnych sytuacjach. Świat jest dziwny więc lepiej uważać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DJ_Maciuś
post 10.03.2007 - 09:41
Post #5


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Do Aslan

"-Stary mam karty tarota w domu. Babka na rynku mówiła że to działa.To jej zwędziłem.."
Koleś został opętany przez demony ponieważ miał w domu coś co było z nimi związane. Z tych kart tarota już prawdopodobnie ktoś korzystał (zanim on je ukradł). Aby się od nich odpędzić musi on te karty wyrzucić, najlepiej spalić i wyrzucić, bo jakby jakiś bezdomny albo biedny który grzebie w śmieciach je znalazł to by on został opętany.

Dawajcie kolejne historie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 10.03.2007 - 10:46
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Maciek uwierz mi lepiej daj sobie spokój z tym niby opętaniem bo będziesz miał niezły mętlik w głowie ,zadaj sobie pytanie czy normalny człowiek był kiedyś opętany ,ja nie słyszałem ,czy Darek Sugier ,Monroe ,Bruce i wiele inncyh na bodajże na tym forum pisało kiedyś że zostali opętani ,też nie słyszałem ,Demony ,duchy ,anioły , kot to ?Czy nie sa to twory naszej jakże potężnej wybrażni ,która lubi nasycać się takimi bajkami ,demon - anioł,kot -pies , nie widzisz tego że te posatcie zosatły stworzone aby jedne eliminowały drugie, anioły broncie nas przed demonami ,co za brednie,A gdy już twoja wyobrażnia bedzie dostatecznie nasycona wyzej wypisanymi Monster (: to wiedz że jak już uda ci się wyjść ,ba nawet jak ci się nie uda ,to byle hipnagogi bedą ci się kojarzyły z Opetaniem lub demonami, doprowadzi to do depresi lub nerwicy i to własnie chyba jest twoję opętanie .Pamiętaj że to jest tylko moje zdanie, ale nie lekceważ naszego umysłu który naprawdę jest zaistne wielki i prędzej czy póniej twoja podswaidomośc się odezwie i wszystkie brudy wypłyną na powierzchnie
pozdrawaim
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lukasz
post 10.03.2007 - 12:04
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006


Notatnik


TAk! ketrab ma racje, ale nie moge sie w pelni z nim zgodzic. Wiekrzosc to sa wymyslone opetania, lub sa spowodowane zalamaniem nerwowym, filmem. JEdnak sa tez prawdziwe, ktore pozostawiaja po sobie fizyczne skutki: czerwone oparzenia skóry, siniaki, krwotoki. Ale tez zniszczone przedmioty.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aslan
post 10.03.2007 - 12:59
Post #8


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Ad. do Dj Maciuś
Chyba żle przeczytałeś. Historia zaczęła się jeszcze przed kartami. Po narkotykach^^. Karty też się do tego dołożyły ale nie one były przyczyną:PP


cd

-Stary mam karty tarota w domu. Babka na rynku mówiła że to działa.To jej zwędziłem....
-No dobra przynieś je.

Pitek przyniósł karty a Korzeń zaczął je oglądać. Po kolei rozkładał kartę po karcie. Widział je pierwszy raz na oczy a jednak wiedział dokładnie co znaczy każda z nich...Każda mu się przedstawiała. Opowiadała o sobie. Tak zaczęło się wróżenie z kart. Każda wróżba się sprawdzała, chociaż rzadko były to dobre wróżby...

Raz przyszła do niego koleżanka z klasy i prosiła żeby jej powróżyć. Wyciągnął karty.Rozłożył.Wyciągnęła pierwszą. Korzeń poczuł że robi się cieżki. Zaczęło mu się kręcić w głowie. Wiedział co to było. Kobieta zajdzie w ciąże zanim napisze maturę. Następną kartą była przebita na wylot mieczem ryba. Na końcu miecza była namalowana krew. Nagle imitacja krwi zaczęła się powiększać i falować. korzeń zaczął krzyczeć. To była prawdziwa krew...Wrócił do ciała...Dziewczyna była przerażona.Korzeń zrozumiał ze nic mu sie nie zdawało. Złożył karty. Zaczął uspokajać dziewczynę. To nic nie znaczy...

Potem nastąpił dalszy rozwój. Korzeń zaczął wychodzić z ciała. Później robił to bez problemu kiedy chciał...ale było to okupione spotkaniami z istotami z innego wymiary. Spotykał się z nimi i rozmawiał z nimi. Jedna postać-ta najważniejsza-przedstawiła się jako Prometeusz.

-Jestem Prometeusz, bo daje światło.Tak mnie nazywaj.

Któregoś razu Prometesz powiedział Korzeniowi, że może być bardzo potężny, że moc jest na wyciągnięcie ręki.

-Będziesz mógł robić rzeczy jakich nie mogą robić inni....Jakich inni nie widzieli, a nawet im się to nie śniło.
-Czemu mi to mówisz?
-Bo chce żebyś wiedział, że możesz mieć wszystko, albo nic.
-Czego ode mnie chcesz?
-Dam ci to o czym ci mówiłem gdy dasz mi swoje emocje, swoje uczucia...

Korzeń pomyślał o rodzinie, owszem był metalem i miał wszystko gdzieś, ale rodzina?a dziewczyna?co z kolegami?przyjaciele?Za co to oddam odczuwanie miłości?dobra?

-Nie, nie proś o to więcej. Odejdź już więcej tu nie przyjdę. [przyp.red. w astralu sie to działo^^]
-W takim razie musisz zginąć.

Demony zaczęły się śmiać.Korzeń uciekł. Obudził się zlany potem. Nigdy więcej. Wyrzucił karty, ale było już za póżno.Demony męczyły go w nocy. Były złe. Miał wizje, że leży w łóżku, a nad nim pojawia się stryczek z ciałem. Ciało się już rozkładało. Demony się śmiały. Korzeń czuł smród ciała wszystkie zmysły pracowały na pełnych obrotach. W którymś momencie lina nagle pękła i ciało spadło na jego łóżko. Czuł czasze wisielca na swojej twarzy. Chciał krzyczeć ale nie mógł. Demony się śmiały. Potem Prometeusz zaczął krzyczeć że jeśli nie dostanie tego czego chce to go zabije....Korzeń pomyślał, że to sen, że rano się obudzi i będzie ok. Demony się śmiały i krzyczały na przemian. Korzeń spojrzał na szafę, stał tam Prometeusz. Kiwnął dłonią i wszystkie ciuchy wyleciały. Rzeczy z biurka się podniosły. Zaczęły krążyć pod sufitem, jakby w pokoju było tornado.

rano obudził go krzyk matki, że jest spóźniony do sql a w pokoju ma bajzer. Co ty robiłeś w nocy? Co tu się działo? Korzeń spojrzał na podłogę. To był szok. Wszystkie ubrania leżały
tak jakby ktoś specjalnie ułożył z nich okrąg. On wiedział co to jest.

Demony męczyły go noc w noc. Nie mógł spać. Wizje były coraz gorsze. W dodatku zdrowie się zaczęło sypać. Zaczął kaszleć-nie wiadomo czemu.

Było coraz gorzej, aż któregoś razu koleżanka przyniosła mu Biblie.

-Korzeń tu jest o takich jak ty.Wszyscy pójdziecie do piekła....

Korzeń wziął i zaczął czytać Apokalipse. Strona po stronie. Ale tak go wciągnęło, że zapomniał o "Bożym Świecie".[przyp. red.^^] W ciągu b.krótkiego czasu przeczyał czałe Pismo. Do[piero wedy się zorientował, że od kiedy zaczął czytać ustąpiły wszelkie wyjścia i wizje. Ustąpił nawet fizyczny nałóg od wąchania kleju co było po prostu cudem.Korzeń wąchał od paru lat...


Co było dalej nie wiem, ale na pewno happy end. Nie napisałem tego po to żebyście nie spali w nocy tylko żebyście uważali i nie byli zbyt pewni siebie. Znamienne jest to, że Korzeń nie wzywał pomocy u aniołów. Mam nadzieję, że czegoś się nauczyliście z tego;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kathan
post 10.03.2007 - 13:59
Post #9


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To taka przypowiesc moralizujaca nowego swiata? Przestrzegajaca przed wachaniem kleju? ;)
Tak z ciekawosci zapytam, skad bierzecie te historie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 10.03.2007 - 14:08
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(kathan @ 10.03.2007 - 13:59) *
To taka przypowiesc moralizujaca nowego swiata? Przestrzegajaca przed wachaniem kleju? ;)
Tak z ciekawosci zapytam, skad bierzecie te historie?

Jak skąd? zpalcawyssane.pl ,oglądałem kiedyś taki film a raczej serial ,wszyscy siadali koło ogniska wrzucali do niego czarodziejski proszek i każdy opowiadał historie wyssaną z palca ,muszę przyznać ze nawet im to wychodziło(:
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DJ_Maciuś
post 10.03.2007 - 19:01
Post #11


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




a ja z tej przypowieści wyciągam taki wniosek:
Podróże astralne mają związek z demonami...
Gdy korzeń zaczął mieć z nimi kontakt było z nim coraz gorzej aż miał możliwość wychodzenia z ciała.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aslan
post 10.03.2007 - 22:12
Post #12


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Z palca wyssane? Też,ale ta jest prawdziwa. Ksiądz nam to puścił na religii. W sumie jak słyszałem głos gościa to zdawało mi się, że on nie moze kłamać, ale to moje subiektywne odczucia.

A oobe zbliża zarówno do demonów jak i do aniołów.W zależności czego pragniesz i jakie masz intencje;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
daywalker
post 11.03.2007 - 03:01
Post #13


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Pionierzy nie zanotowali takiego zjawiska. Raczej trzymal bym sie ich wersji, i nie zaprzatal glowy jakims opetaniem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raziel
post 11.03.2007 - 11:41
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


Pamiętajcie że przystępując do OOBE z obawami, uczuciem strachu przed nieprzyjaźnie nastawionymi bytami astralnymi, wtedy jesteście łatwą "zwierzyną" dla tych istot. Strach jest dla nich najlepszą pożywką i tylko na to czekają aby jakiś młody niestabilny emocjonalnie adept oobe wkroczył w ich świat. :)
Najlepiej to zakorzenić w podświadomości myśl że w świecie astralnym nic złego nie może się przytrafić, że przychodzimy w odwiedziny tylko do przyjaznych istot, a demony i inne negi mamy głęboko w... trzeba tak czesto powtarzać afirmację w myślach aż się zakoduje na stałe, że demony nie mają czego tu szukać bo ja się ich nie obawiam, a dodatkowo można zwizualizować sobie w czasie relaksacji "pole ochronne" przed nieprzyjaznymi bytami, wtedy przystąpić do wchodzenia w trans a następnie...wiadomo :) outside
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kathan
post 11.03.2007 - 12:26
Post #15


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Aslan @ 10.03.2007 - 22:12) *
Z palca wyssane? Też,ale ta jest prawdziwa. Ksiądz nam to puścił na religii. W sumie jak słyszałem głos gościa to zdawało mi się, że on nie moze kłamać, ale to moje subiektywne odczucia.

Moze tak, moze nie, ale czy uwazasz, ze kosciolowi byloby na reke pokazywac jaki swiat jest w rzeczywistosci? Albo, ze wszystko zalezy od nas? Latwiej wlada sie "ludem" wystraszonym, bo jesli sie boi to bedzie posluszny. ...

pozdrawiam

p.s. aktorzy tez nie klamia ;)

Ten post edytował kathan 11.03.2007 - 12:26
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 11.03.2007 - 13:45
Post #16


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Dwarazy napisal mi sie post
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 11.03.2007 - 13:45
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Oglądał ktoś z was film Blair Witch Project czyli Wiedżma z Blair ,jezli tak to wie o co chodzi? Po oglądnieciu tego filmu byęłm przekonany że to wszystko wydarzyło się naprawde,.Film opowiada historie 3 studentów którzy chcieli zrobić dokument o wiedzimie Blair ,Wszyscy zosatają w niezwykły sposób porwani,rok pózniej ludzie odnajdują tasmę z nagraniem (film prawie w całości zosatał nakręcony domową kamerą )
Niestety autorzy filmu nie pomyśleli o jednym:Jak któryś z bohaterów zniknął to kolejny przejmował kamerę,gdy zosatł ostatni kamera dalej kręciła ,ale w jaki sposób?(: Więc Aslanie nie wierz do końca aktorom bo to profesionaliści w swoim fachu,też dałem się nabrać na ich sztuczki .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 11.03.2007 - 13:48
Post #18


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Rok bylem tez opentany.Zabrali mi dusze a potem oddali bo maja przepelnienie .Caly astral jest dusza.- a dla niektorych swiat mentalny,jak kto woli i sobie ja zdefiniuje.Moja przydala im sie do wplywania na losy ludzi.upominajac wszystkich kto byl ich zdaniem tego wart ..Mnie po tym szalenstwie pozostala umiejentnosc postrzegania ruchu w sobie ,czego i wam zycze.Dzieki czemu tabele zrobie.
Tak na prawde to tej duszy nie ma a wiec strach o nia nie jest wart funtu klakow .
Jest cos, co poza nami jest nieprzydatne!!!!!!!!
Kosciol bym nie tarmosil ,bo oni tez nie wiedza jak to zrobione.
A jak do kogos z was przyjdzie zmijsko to patrzcie jak zrobione sa przejscia miedzy pojawiajacymi sie obrazami.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aslan
post 11.03.2007 - 18:19
Post #19


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




[quote name='daywalker' post='3336' date='11.03.2007 - 03:01']
Pionierzy nie zanotowali takiego zjawiska. Raczej trzymal bym sie ich wersji, i nie zaprzatal glowy jakims opetaniem.
[/quote]


Pionierzy nie pisali też nic o pumperniklu(trudne słowo), a jednak isnieje. Ale wiesz, trzymaj się ich wersji:D i nie zaprzataj sobie głowy:D.


To było raz. Dwa
[quote] Moze tak, moze nie, ale czy uwazasz, ze kosciolowi byloby na reke pokazywac jaki swiat jest w rzeczywistosci? Albo, ze wszystko zalezy od nas? Latwiej wlada sie "ludem" wystraszonym, bo jesli sie boi to bedzie posluszny. ...[/quote]

A czy ja coś mówiłem o Kościele? Temat ma tytuł "(...)d3mony a opętanie" a nie wynużenia na temat Kościoła. Wszystko jest subiektywne i taka jest prawda(a ja o tym wiem"^^"). Każdy gra pod siebie. Jeśli o to chodzi to się z tobą zgadzam, ale z całym szacunkiem nigdzie nie pisałem, że słyszałem to w kościele<lol2>, a mój ksiądz równym gościem jest i puścił mi to bo się go pytałem o egzoteryke.;]


[/quote]Więc Aslanie nie wierz do końca aktorom bo to profesionaliści w swoim fachu,też dałem się nabrać na ich sztuczki .[/quote]

To nie był film i nie było aktorów. Od tego zacznijmy...
Oceny mojej osoby która była zawarta między wierszami nie skomentuje...
Wybaczam...^^

[quote]Pamiętajcie że przystępując do OOBE z obawami, uczuciem strachu przed nieprzyjaźnie nastawionymi bytami astralnymi, wtedy jesteście łatwą "zwierzyną" dla tych istot. Strach jest dla nich najlepszą pożywką i tylko na to czekają aby jakiś młody niestabilny emocjonalnie adept oobe wkroczył w ich świat. :)
Najlepiej to zakorzenić w podświadomości myśl że w świecie astralnym nic złego nie może się przytrafić, że przychodzimy w odwiedziny tylko do przyjaznych istot, a demony i inne negi mamy głęboko w... trzeba tak czesto powtarzać afirmację w myślach aż się zakoduje na stałe, że demony nie mają czego tu szukać bo ja się ich nie obawiam, a dodatkowo można zwizualizować sobie w czasie relaksacji "pole ochronne" przed nieprzyjaznymi bytami, wtedy przystąpić do wchodzenia w trans a następnie...wiadomo :) outside
[/quote]

A z tym postem się zgadzam w 100%. Tylko chcę nadmienić, że nie pisałem tej historii po to żebyście potem nie spali po nocach. Tylko pokazuje ogień i mówię "nie dotykaj bo się sparzysz". A wy się bronicie i piszecie że was straszę...a niby jaki miałbym w tym interes ?!?...omg omg;]

W każdym razie post Raziela był kompletny i nie dość, że się z nim zgadzam to jeszcze sam tak robie, jak pojawiają się problemy.

Opowieść miała moralizujący charakter. Jak ktoś się obraził to sorry, po prostu chciałem pokazać, że czasem najprostszy sposób jest najlepszy i wystarczy poprosić niefizycznych przyjaciół o pomoc i absolutnie nie ma znaczenia czy była to historia prawdziwa czy nie...

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
strapped
post 11.03.2007 - 19:19
Post #20


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


nienawidze boga.zawsze jak mam obe widze jak gobelin ze swietym wizerunkiem Maryji i Jezusa zmienia sie na jakis zlowieszczy i mroczny. wydaje sie zywy. jak mam sie pozbyc tego wyobrazenia??moze i jest to hypnagog ale wyjatkowo upierdliwy. chce ktos kupic ten gobelin??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 11.03.2007 - 19:45
Post #21


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Aslan @ 11.03.2007 - 18:19) *
Więc Aslanie nie wierz do końca aktorom bo to profesionaliści w swoim fachu,też dałem się nabrać na ich sztuczki .

To nie był film i nie było aktorów. Od tego zacznijmy...
Oceny mojej osoby która była zawarta między wierszami nie skomentuje...
Wybaczam...^^

Drogi Aslanie czy ten tekst pisałeś do mnie ?Jezll tak to proszę wytłumacz mi o co chodzi bo do końca cię nie rozumiem ,w którym miejscu zostałes przeze mnie obrażnony i za co mi wybaczasz?Wskaż chociaż jeden fragment a padne ci do stóp(:
Go to the top of the page
 
+Quote Post

4 Stron V   1 2 3 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park