|
no wiec jak sie obudzilam rano, zobaczylam na zegarek a ze bylo cos kolo 9, stwierdzilam ze sobie jeszcze poleze. no i pocwicze obe. ledwo co zamknęłam oczy, zaraz poczulam pomagającego mi przyjaciela.objął mnie od tylu pod ramionami i ciągnął. ostatnia wyszla głowa, troche siedziala ale wyszla zaraz. nawet nie zdążylam pomyslec jaka metodą bede próbowac..:)normalnie dziwne. a jak juz wyszlam to swiadomosc mialam na tyle dobrą ze pamietalam wskazówki darka sugiera, np, o tym jak odzyskac wzrok [tyle ze nie udalo mi sie tak jak on mówil, otwieralam pozniej tak na sile,prawie tak jak w fś to sie robi], pozniej popatrzylam z ciekawoscią na łóżko zeby sie przekonac czy ciala mojego nie zobacze no i nie widzialam, pomacalam sie po twarzy, ale wyczułam ją dopiero po jakis 2-3 sekundach, tak jak by sie dopiero mi pod rekami "formowala";] i to wzszytko pod sufitem sie dzialo. w sumie to jak na pierwszy raz to chyba długo bylam w poza;] bylam ubrama w spodnie dzinsy i jakas czarna bluzke i nie dowierzalam ze wlasnie wyszlam. niewiem czy dobrze pamietam co sie dzialo po kolei ale wiem ze nie bylo we mnie ani troche strachu,nawet pomagalam przyjacielowi w wyciągnieciu mnie, nie czulam tez chyba wibracji ani nie mialam hipnagogów. w ospuo [?] leciala muzyka z komputera a na dworze bylo lato. troche pokrecilam sie po pokoju i zachcialo mi sie isc od chlopaka i sie mu pochwalic ze mam wlasnie obe. siadlam na łóżku i zaczynalam sie skupiac na uczuciach do niego,jak tez mowil darek, ale przeszkadzala mi muzyka chyba z komputera to ją wyłączylam. ale i tak mi sie nie udalo. chyba za wczesnie na takie dalekie wyprawy. wlasnie przymierzalam sie do przenikniecia przez okno kiedy jakis paralotniarz;] rozbil sie o drzewo w moim ogródku. zawahalam sie czy moge wyleciciec zeby nie zobaczyla mnie mama (której w domu teraz nie ma, mieszkam z babcia.) mnie nie zobaczyla ze latam bo sie domysli ze mam oobe.[:D] ale przelecialam przez okna i kawalek ściany [nie czulam newet ze to zrobilam] i zaczelam latac kolo domu, wtedy na chwile zamknęłam oczy i wydawalo mi sie ze widzialam kule światła [przyjaciel] usmiechalelam sie i podziekowalam mu,poczulam tak dziwne cos, w chwili wlasnie kiedy sie chcialam rozebrac, jak darek;] i sie poczuc bardziej wolnym, w dolu z okna zawolala mnie mama i babcia z zapytaniem kto gotuje obiad i jaki on bedzie;/ zapamietywalam tą rozmowe zeby potem w fś sprawdzic czy tak bylo naprawde. po tej dyskusji jakos znalazlam sie znowu w pokoju swoim, poczulam sie chyba zmeczona tym wszystkim i niewiedziec czemu, polozylam sie do lóżka z zamiarem obudzenia sie w fś.
teaz jak tak mysle to niewiem czemu sie wrócilam i polozylam do łóżka.. wytłumaczy mi to ktos..??:D
|