|
|
![]() ![]() |
16.02.2008 - 23:35
Post
#106
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Brak oczekiwanych wyników w eksperymencie to też wynik. Z tego tez można wyłonić pewne wnioski.
Dlatego uważam, że dalsze przekładanie terminu jest już bezsensowne. Niech każdy napisze to co przez ten czas się dowiedział, jakie pytania zadawał i jakie otrzymywał odpowiedzi. Przypominam aby napisać to zwięźle w miarę krótko i przede wszystkim zrozumiale. Popierasz moją propozycję Starr? |
|
|
|
| starr |
16.02.2008 - 23:56
Post
#107
|
|
Guests |
|
|
|
|
17.02.2008 - 12:02
Post
#108
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Wiele postów napisaliście a ja nadal nie wiem jakie pytania postawiliście. Pytalem MTJ o wasze pytania. Poprosiłem . Stary druhu ,sam wiesz ile tych pytań maja ludzie. Powiedz coś o co im chodzi bo ja nie przedrę się przez tyle postów,. Wczoraj wieczorkiem otworzyłem książkę ciałko przyczynowe i przeczytałem pierwsze strony. Stalo tam jak byk ,o powstaniu monad i ekspansji świadomości.
Zamyśliłem się i zrobiłem wspaniała podroz mentalna. Pojawiłem się w świecie idei i obserwowałem pięknie pookładane wiadomości o kształtowaniu się świadomości ludzkiej. Wlasciwie to je przeżyłem w jednym ciągu logicznym. Kto kogo i dlaczego. Zapytałem podniecony ta klarownością postrzegania .Czy to jest odpowiedz na ich pytania? Odpowiedz padła wymijająco. Na tamte pytania już znasz odpowiedz. A juz myslalem ,ze zapomnieli o nas hehe |
|
|
|
17.02.2008 - 12:41
Post
#109
|
|
|
OBE Maniak 36 Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Zbychu, pytanie było czy jest posob by porozumiec sie z innymi czesciami sond.
Moja wersja: 1) Jakie zadałem/am pytanie. Chcę skontaktować się z innymi sondami czyli istotami z mojego Dysku, które żyją obecnie w tym czasie na ziemi. Zadałam to pytanie i poszłam spać licząc na coś (ogólnie rzecz biorąc). 3) Odpowiedź: Przy zasypianiu pojawiły się wibracje i fale gorąca. Gdy uznałam, że już można podniosłam się. Nie byłam pewna czy podziałam dobrze, bo faza była niezbyt głęboka. Wtedy coś ciepłego z tyłu zaczęło mną lekko bujać, jak na huśtawce - poddałam się temu i zaraz huśtałam się jak na wielkiej huśtawce ale bez samej huśtawki. Faza się zrobiła super. Poprosiłam o skontaktowanie mnie z innymi osobami z Dysku. To ciepłe jakby mnie lekko wzięło od tyłu i przenieśliśmy się gdzieś. Był to jakiś pokój. Ale pusty. Zaczęłam się rozglądać, było tam lustro. Jakoś przyszło mi do głowy sprawdzić, czy mam moją twarz, bo odniosłam wrażenie, że być może chodzi o wcielenie równoległe mnie. Jednak w pokoju panował półmrok i trudno było coś rozeznać z słabowidocznego owalu twarzy. Dotknęłam twarzy, ale też nie dało mi to odpowiedzi, czy to ja..:) Ponownie skierowałam się do Istoty prosząc o skontaktowanie mnie z inną osobą z Dysku. Znów delikatnie ujął mnie od tylu i pomknęłiśmy chwileczkę. Tym razem zatrzymaliśmy się przed dzieckiem - ok. 8 letnim chłopcem. Chłopiec zauważył mnie - był właśne w środku dość dramatycznego emocjonalnie przeżycia. Porozmawialiśmy chwilę na ten temat (nasza tajemnica) - i zaczęłam odbierać ciało fizyczne... taak... zimno. Wróciłam do ciała, bo zmarzłam. Tyle. 4) Własne wnioski na temat odpowiedzi. Tego chłopca już kiedyś spotkałam niefizycznie i chodząc po jego domku zupełnie współczesnym dziwiłam się, że mam może jakieś poprzednie wcielenie, ale współczesne. A tu może chodzi o wspólnotę świadomości na poziomie Dysku:) 5) Pożegnanie Dużo tu czasu z Wami spędziłam i fajnie było, ale teraz czas na coś nowego. Pozdrawiam wszystkich. Nie dajcie się ogłupić i szukajcie w sobie nie na zewnątrz - w sercu są wszystkie odpowiedzi. |
|
|
|
17.02.2008 - 13:16
Post
#110
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Lczenie się z innymi i wymiana doświadczeń.
Bylem wczoraj na balu. Tance był klasyczne o których nie miałem zbyt dużo pojęcia. Wchodząc na parkiet zapytałem siebie spłoszony. O Boze jak się tańczy fokstrota. Zamyśliłem się przy pierwszych ruchach, chcąc wczuć się w rodzaj poruszania się . Taniec charakteryzuje się szczególnym rytmem . Wyczuć go , pomyślałem,. skupiony obserwowałem jak pojawia się we mnie zrozumienie tego tańca. Z sekundy na sekundę zacząłem się uginać w rytm melodii. Brak koordynacji dokuczał mi w momentach gdy powinienem zachować manierę w poruszaniu się w tańcu. Nie znalem jej. Cos wlewało we mnie- pamięć .Pojawiała mi się w umyśle wzorce ruchów w tańcu. Ok .pomyślałem mam je . Kapuje . Nie muszę ćwiczyć godzinami by zrozumieć to kołysanie którego jeszcze nigdy nie robiłem, Ja wiem jak to robić , wiem od środka. Tak jak bym już kiedyś go tańczył .Innym razem udawałem Chaplina. Cale jego ruchy stały sie dla mnie znajome. Uginałem się jak on i wykręcałem zabawnie nogami.Kilkakrotnie udało mi sie naśladować wspaniale inne osoby. Innym razem potrafiłem grac na instrumencie. W sekundzie zdobyłem te umiejętności.Az mnie to zaskoczyło. Tysiące razy wypowiadałem sie jak mędrzec nie z tego swiata w rożnych sytuacjach a czasami błaźniłem się jak bałwan. Za każdym razem dostrzegałem zmiany w sobie. Raz stawałem sie chłodnym rozumem a innym razem chciwym rzezimieszkiem. łączenie się z dyskiem i wymiana umiejętności w banku danych przebiega w wyższych postaciach naszego bycia . Ciało astralne nie jest zbyt przydatne do tego. Zdolność przesuwania świadomości w wyższe swoje części fascynuje mnie latami. Co znaczy przesuwać świadomość, wyjaśnię po ludzku jak przeczytam jeszcze kilka książek. Sposobem łączenia się z zaprzyjaźnionymi osobami są wypieranki niefizyczne, o których się tyle rozpisywałem. Nieświadome wypieranie swoich części niefizycznych do miejsc czy osób i korzystanie z ich wiadomości a nawet umiejętności. Po za tym jest jeszcze inny mechaniz -korzystamy jeszcze z przesyłanych mysloksztaltow ,gdy o nie prosimy . Te zapewniają nam połączenie w biedzie.Całość przebiega w świadomości mentalnej - mało dla kogo postrzegalnej. NIEŚWIADOMIE. Dopisek po 2 postach poniżej Sposobem na połączenie się z dyskiem jest bycie w potrzebie i otrzymywanie wsparcia w biedzie . Od stanu świadomości w jakim jesteśmy ( ludzie mówią rozwoju), zależy czy skorzystamy z gromadzonego wspólnego doświadczenia i pozwolimy się centralnej jednostce inspirować a nawet kierować ., Jako następne pytanie zadał bym .Jak nawiązać stale połączenie?. hehe ciekawe czy ktoś wierzy w moja pisaninę. jeje |
|
|
|
17.02.2008 - 21:03
Post
#111
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jak ktoś nie chce czytać całości, to wystarczy, że przeczyta to, co jest pogrubione.
Ad. 1) - Jaki jest najłatwiejszy sposób (albo w ogóle sposób) na poznanie i komunikowanie się z innymi częściami MTJ (Wyższej Jaźni)? – co do; jak rozumiem moje pytanie, to już nie ma za wiele do napisania, bo w nawiasie napisałam o tym, że MTJ to dla mnie WJ. Ad. 2) Odpowiedziano pojedynczymi słowami: - ... (nie zapamiętałam) - pokrzywa (tylko, że brzmiało jakby to był rzeczownik rodzaju męskiego) - kości ryb achtonicznych Ad. 3) Będzie to zapis z mojego dziennika. Pominę moje osobiste zapiski, bo są mało ważne. 13:01 Schodzę do kuchni, słysząc głos matki – coś mówi. Patrzę a w kuchni jest moja monstera. Trochę się zdziwiłam. Wzięłam ją w ręce. Miała żółty liść. Zaczęłam mówić do mamy, która była w innym pomieszczeniu, że jak się podlewa monsterę za dużo to żółknie. Wyszłam z kuchni na korytarz i mnie olśniło, że to sen. Rzuciłam monsterę na podłogę i ruszyłam w stronę drzwi tarasowych. Wątpliwości (a może coś innego) nie pozwoliły mi przeniknąć dłonią przez słupek poręczy. Przy drzwiach chyba rozmawiałam z tatą. (Część zdarzeń osnuta jest ciemnością niepamięci.) Ocknęłam się w ciele, bo mnie błyskawicznie cofnęło. Znów byłam świadoma w Poza. Byłam w moim pokoju. Prosiłam o przybycie MTJ. Nic. Padłam na kolana i błagałam o MTJ, WJ. (Choć mam wrażenie, że jedynie błysnął za moimi plecami białym światłem.) Próbowałam go wyczuć. Obróciłam się. Nikogo nie było. Poprosiłam – Niech przyjdzie Ktoś Kto Zna Odpowiedzi Na Wszystkie Moje Pytania. (Już tak robiłam, nim w ogóle poznałam pojęcie MTJ i to skutkowało i zawsze było ogromnym zaskoczeniem. Tym razem również.) Podeszłam do łóżka. Za nim spod kołdry leżącej na podłodze wyłonił się Ez (mój były chłopak – spodziewałam się znów kogoś, kto jak poprzednimi razami wyglądał dokładnie jak ja). Tego już było za wiele, tego się nie spodziewałam. Ale dobra. Usiedliśmy naprzeciwko i zadałam pytanie: Jaki jest najłatwiejszy sposób (albo w ogóle sposób) na poznanie i komunikowanie się z innymi częściami MTJ (Wyższej Jaźni)? A on odpowiedział pojedynczymi słowami: - ... (nie zapamiętałam) - pokrzywa (tylko, że brzmiało jakby to był rzeczownik rodzaju męskiego) - kości ryb achtonicznych Ja: Czyli sposób szamanów? On jakby skinął głową. (Wyczułam, że nie jest to do końca ta metoda, ale coś do niej podobnego.) Zaczął coś mówić, ale już nie dosłyszałam, bo mnie cofnęło. Pewnie bym wyszła po raz 3, ale wolałam nie ryzykować i zapamiętać, to co mam. Ad. 4) Teraz moje wnioski. Wpierw chcę powiedzieć, że sam eksperyment interesuje mnie jedynie ze względów weryfikacyjnych – tzn. chciałabym dowiedzieć się jak to jest z tymi, którzy udzielają nam jakichkolwiek rad, czy wskazówek w Poza. Czy razem do kupy mają one jakiś sens, czy też zupełnie go nie mają. Już od niepamiętnych czasów powiązywałam ze sobą z pozoru nie mające ze sobą nic wspólnego sprawy, ale za to mające powiązanie z innymi, które to w którymś momencie wiązały wszystko razem. Najpierw podam kilka linków powiązanych z tą sprawą, gdyby ktoś miał ochotę przeczytać: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2012 - ryby (najważniejszy z tekstów do interpretacji odpowiedzi) http://www.kurnik.pl/slownik/sp.phtml?sl=chtoniczny - słowo chtoniczny http://pl.wikipedia.org/wiki/A - przedrostek A http://pl.wikipedia.org/wiki/B%C3%B3stwa_chtoniczne - bóstwa chtoniczne http://prof-maniek-eliksiry.blogownik.pl/?m=200604 - pokrzywa http://tomaszsikorski.net/tekst_oryg/Sobota%20I.htm - kości Szkoda, że nie zapamiętałam pierwszego słowa. Czy ja coś z tego rozumiem? Nie wiele. Nie ma w tym żadnego konkretnego sposobu. Widzę jedynie zarys, gdzie szukać, ale nie jak szukać. Ryby – okazują się starożytnym symbolem duszy. Ryby pływające w praoceanie przepływającym przez wszystkie światy. W tym samym tekście o rybach dowiedzieć się można, że istniało słowo A – które oznaczało wodę, a w szerszym kontekście tego tekstu o symbolice ryb – także praocean, z którego wszystko się wyłoniło. Mamy więc dusze pływające w praoceanie. Ale to nie wszystko, mamy bowiem słowo – chtoniczne – a konkretnie – achtoniczne. Bo A jako przedrostek oznacza przeciwnieństwo. Czego jest zatem przeciwieństwem? Słowa – chtoniczny, czyli słowa określającego to, co mroczne, podziemne, a nawet diabelskie, przeciwieństwo tego co niebiańskie. Słowo achtoniczny ma zatem wielorakie znaczenie – oznaczać będzie najgłębsze pokłady praoceanu płynącego przez coś co można by nazwać Niebem (niebo – przeciwieństwo piekła, które jest przecież w chtonicznych podziemiach). Słowo – kości – występuje tutaj jako – sedno sprawy. Czy zatem sedno sprawy tkwi w praoceanie dusz mieszkających w jakimś przyjemnym dla wszystkich miejscu? Pokrzywa – wskazuje znów na duszę, bo – pokrzywa – jako roślina ziołowa jest czynnikiem krwiotwórczym. Krew w biblii jest utożsamiana z... uwaga... duszą. Ponieważ chodzi o pokrzywę jako czynnik krwiotwórczy – być może to przyjemne, jasne miejsce (jako przeciwieństwo podziemi, mroku) w którym można spotkać dusze, to miejsce ich narodzin. Pokrzywa miała też zastosowanie w odstraszaniu złych mocy np. czarownic. Jednak – pokrzywa – w odpowiedzi miała męskie brzmienie. Męskość z mistycznego punktu widzenia kojarzy się z zapładnianiem i pasuje do funkcji pokrzywy. A jeśli wspomnimy Niebo i posuniemy się dalej z powiązaniami zauważymy, że Niebo wnosi w ludzkie życie mistyczny pogląd jakoby stanowiło siłę męską, zapładniającą cały świat twórczą ideą ‘stawiania się’. To co wywnioskowałam, napisałam w skrócie, abyście mieli zarys powiązań miedzy danymi słowami na pozór do siebie nie pasującymi. Brakujący fragment odpowiedzi pasować również mógłby do dalszego mojego pytania – Czyli sposób szamanów? Conchita napisała w sobotę, cytuję: Ja dalej nie do końca jestem pewna o co chodzi w pytaniu... Metody to my znamy przecież.... Spróbowałam dziś i zadziałało. Relacja w niedzielę... Owszem – może i znamy metody. Uważam nawet, że odkrywamy je na nowo i nie wiemy nawet, że odkrywamy coś, czym posługują się szamani od czasów prehistorycznych wręcz. Niektórzy może wiedzą coś o tym więcej, ja nigdy nie interesowałam się metodami szamanów – nie mam o nich pojęcia. Ryby kojarzyły mi się zawsze z początkami chrześcijaństwa i nie wiedziałam, że są symbolem duszy. O kościach nie wiedziałam, że oznaczają sedno sprawy. O pokrzywie wiedziałam, że robiono z niej zupę i że była na coś dobra. Mamy więc: pokrzywa = czynnik twórczy = nasienie => ryby = dusze = krew => achtoniczny = niebiański = (A) praocean === źródło? Kontaktu najlepiej szukać udając się do źródła = Źródła??? Brakujące słowo – na co mogło wskazywać? p.s. Leon – to do ciebie. Zerknij na mój tekst i na innych (w tej samej sprawie) jeśli możesz. Masz nietypowe spojrzenie na rzeczy, a twoje interpretacje – bywa, że mnie powalają. Jestem więc ciekawa, co ty na to. Może widzisz coś, czego ja nie widzę. Alternatywa zawsze jest pożądana, więc chciałabym ją poznać!!! |
|
|
|
| Herbina |
17.02.2008 - 22:01
Post
#112
|
|
Guests |
O.K. pisze jak bylo u mnie:
chcialam odpowiedzi i mialam tej samej nocy sen, gdzie byla ta rozmowa z lekarzem dusz, dokladniej to opisze jesli bedzie pytanie "po co to wszystko? Co jest celem?".Nie wiem, czy dla Was to cos wniesie. Potem postanowilam jednak uzyskac odpowiedz na pytanie z eksperymentu. Nie wiem, czy zrozumialam pytanie,wedlug mnie chodzilo o to, czy mozemy nawiazac kontakt z innymi czesciami dysku, chodzilo mi o kogos z dysku, kto obecnie zyje i nie mamy pojecia o swoim istnieniu. Kiedys widzialam moja grupe, przed dwoma laty, bedac w medytacji gdy nareszcie udalo mi sie wejsc na gleboki poziom zobaczylam grupe ludzi, ustawionych jak do zdjecia rodzinnego, bylo o.k. 10 osob w roznym wieku i roznej plci, kiedy sie zobaczylismy to powiedzieli- witaj w domu! wtedy tak bylam zaskoczona, ze natychmiast wybilam sie z tego stanu. Moze grupa jest wieksza, ale mam wrazenie, ze obecnie zyjacy to wlasnie ci. Tak wiec teraz wiedzialam, ze do takiej grupy naleze i chcialam nawiazac kontakt z kims z nich , a raczej "nas". Weszlam w medytacje i zadalam pytanie- czy moge nawiazac kontakt z innymi czesciami mojej grupy , nie pamietam , czy zapytalam- z innymi czesciami Mtj , czy mojej grupy, w kazdym razie chodzilo mi o kogos obecnie zycjacego z nich . Odpowiedzia byla informacja, ze tak, nie bylo to slowo , ale byla to info, nie wiem, jak to inaczej nazwac. Pomyslalam wiec- chce taraz nawiazac kontakt. Nagle zobaczylam , ze jestem w gorach, jestem na gorze, widze osniezone szczyty gor wokol. Jest pieknie (gdybym w wyobrazni chciala wytworzyc gory to nie bylyby osniezone, tylko zielone, bo zimy nie znosze). Patrze jego oczami- oczami osobnika, ktory jest jedna z czesci mojej grupy. Wszystko jest bardzo wyrazne,jestem wenatrz jego ciala. Moja krotka mysl- kto to? info- mezyczyzna, wiek? 49 lat, miejsce zamieszkania?- Kanada. (nie dam glowy, w jakim kraju byla akcja, wiem tylko, ze on na stale miszka w Kanadzie). Dalej juz tylko bylam, slyszalam jego mysli w swojej glowie, to byl monolog po angielsku, meski glos wyraznie prowadzil monolog, jakby sam sobie (albo wyimaginowanemu komus) opowiadal, co widzi i co czuje. Zdania brzmialy bardzo ladnie, taki gladki angielski, czulam, ze zdania sa ladnie zbudowane (nie znam angielskiego), ale nie rozumiejac slow rozumialam o czym mowi, bo to samo w tej chwili czulam, jako ze bylam w nim, chodzilo o to, co widzial, piekno gor, swieze powietrze, nic naprawde znaczacego. Glos ladny, wiele majacy wspolnego z moim glosem, ale ladniejszy, zamiast skrzekliwosci ktora zawiera moj glos, byla glebia, moze dlatgeo, ze to meska wersja glosu , ktory jest nam wspolny. Czulam, ze nie jest to ktos sczegolnie "uduchowiony", raczej mocno stojacy na ziemi. Nie bylo nic wiecej do zbadania, nie wzbudzalo to wiecej mojego zainteresowania, nie mialam zadnej ochoty aby jakos dac mu znac, ze istnieje. wrocilam do siebie. Nie bylam zadowolona z wyniku, spodziewalam sie sama nie wiem czego, ale czegos -ah, i oh, a bylo tylko to co bylo. Chcialam wiecej wyjasnien, ale podczas nastepnej medytacji zadalam pytanie - Jak mozna przedstawic to wszystko ? Chodzilo mi o jakies zobrazowanie swiata. Zobaczylam pewien obraz, nie opisze go, bo moze to kiedys wspolnie zbadamy wiec nie ma sensu psucia tego tym, co ja zobaczylam, nie wiem, czy to cos wniesie.Bylam nieco rozczarowana soba, ze nie zadaje pytan, ktore powinnam. Dzis znow w medytacji chcialam nawiazac kontakt z jedna z czesci mojej grupy. Zobaczylam maly dom murowany, wiedzialam , ze w Poslce. Przez okna odsloniete widac bylo swiatlo. Przed domem drewniany plot, o niego oparty rower. Widze wnetrze domu; przy stole siedzi mala dziewczynka, ok. 3 lat, siedzi po lewej stronie stolu, przy jego krotszej czesci. Siedzi , patrzy na kogos przed soba (nie wiem kogo, jestem zainteresowana nia, bo wiem,ze to ONa). Macha nozkami. Pomyslalam,ze w tym wieku ja siedzialam na podkulonych nogach z powodu tego niedzwiedzia, ktory mnie mogl nagle za noge capnac. W pierwszej chwili mialam ochote jakos cos zrobic, nie wiem, co , np. pomoc jej w czyms w przyszlosi, ale czulam , ze nie ma takiej opcji. Obraz zaczal sie rozmywac, prawdpodobnie dlatego, ze w tej samej chwili zdalam sobie sprawe, ze patrzenie na nia nic nie wnosi, ona ma swoje zycie przed soba, nie moge w nim uczestniczyc, nie powinnam... Moje wnioski- przez sama chec mozna nawiazac kontakt z innymi zyjacymi czesciami grupy ale nie wnosi to nic, bo nie jest nam dane uczestniczyc w ich zyciu, w tej chwili choc nalezymy do tej samej grupy to kazdy "ma swoje", ze tak powiem. Jakas bliskosc z tymi dwoma osobami czulam, ale nie az tak, zeby sie tym podniecac, poza tym, ze wiem, ze mozna nawiazac kontakt nie wnioslo to nic nowego... :) |
|
|
|
17.02.2008 - 23:38
Post
#113
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
1.Jakie zadałem pytanie.
Jak komunikować się z innymi częściami mtj? 2.Odpowiedź na pytanie. (bez zbędnych interpretacji) Możesz to osiągnąć w każdej chwili. Wystarczy wyrazić taką chęć. 3.Jak doszło do zadania pytania i odpowiedzi tzn. Całe zdarzenia i metodę wybraną. Gdy rozmawiałem z mtj na inne temat nagle przypomniałem sobie EKSPERYMENT i wysłałem mu pytanie. Po uzyskaniu odpowiedzi "Możesz to osiągnąć w każdej chwili. Wystarczy wyrazić taką chęć." dostałem rote aby lepiej to zrozumieć( Rota - Skondensowany przekaz informacyjny),. Jeśli mam opisać całą rote to lepiej będzie jak umieszczę to w notatniku. Tutaj zajął bym mnóstwo miejsca. Tak mniej więcej to w tej rocie chodzi o to że ta komunikacja trwa nieprzerwanie tylko nie jestem jej świadomy. Czyli coś jak obe. Każdy tego doświadcza ale prawie nikt nie jest tego świadom. 4.Własne wnioski na temat odpowiedzi. Jakieś odnośniki, skojarzenia. Sama odpowiedź nic mi nie dała i nic z niej nie rozumiałem. Dopiero zrozumienie roty uzmysłowiło mi jak to działa. W skrócie jest to proste jak uzyskanie super obe :( Czyli dla mnie prawie nieosiągalne i bardzo rzadki. Bardzo przepraszam że mój opis jest tak krótki ale byłem dziś bardzo zajęty i nie dałem rady sie przygotować. Notatnik o to wydarzenie i rocie w nim zawartej uzupełnię jutro wieczorem. Dziś muszę już kończyć bo jutro rano mam spotkanie w sprawie pracy:) |
|
|
|
18.02.2008 - 01:43
Post
#114
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
odpowiedz precyzyjnie wyjaśnia istotę zjawiska. Jesteśmy fragmentem całości. Zawsze i wszędzie jesteśmy razem,tyle ze tego się nie widzi. Nie widać ciałek , nie widać Jaźni a co dopiero ich wielości.
Trzeba chcieć, To chcenie jest oczywiście podstępne........ |
|
|
|
18.02.2008 - 09:04
Post
#115
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Z tego co widzę i jeśli dobrze zrozumiałam wynika, że najprostrzym sposobem jest wyrażenie chcęci poznania. Moja uzyskana odpowiedź odstaje w tym kontekście. Być może podano mi inny sposób niż najprostrzy hahaha, bo nie wiem, czemu przyszło mi do głowy wrzucić słowa - "albo wogóle sposób" - no i mam za swoje. Zresztą ja zawsze dostaję zagadki:/
---edit--- Pomyśałam sobie teraz, że gdybym tak sobie wyraziła chcęć poznania i skontaktowania się z innymi częściami, to nawet gdyby doszło do tego w taki sposób, jak opisaliście, to chyba bym nie uwierzyła, bo mam tak bujną wyobraźnię, że już nie wierzę w nic co widzię w Poza. Musiałoby to być dla mnie silne przeżycie, żebym uwierzyła. Ten post edytował VVi 18.02.2008 - 09:19 |
|
|
|
18.02.2008 - 09:20
Post
#116
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
VVi ty dostajesz sposób ale informację trzeba rozszyfrować-z tego co otrzymałaś wynika ,że należy ukierunkować się na geny,zgodnie z zasadą w zdrowym ciele zdrowy duch.Pokrzywa to nic innego jak lek roślinny o wielorakim zastosowaniu .Działanie: Jest stosowana w stanach zapalnych dróg moczowych. Zawarte w korzeniu sitosterole wykorzystywane są w leczeniu łagodnego przerostu prostaty, w początkowym stadium choroby. Nie likwidują choroby, ale spowalniają jej rozwój. Jest środkiem pomocniczym w leczeniu cukrzycy. Wpływa dodatnio na procesy przemiany materii, pobudza działalność gruczołów wydzielania wewnętrznego i zwiększa ilość krwinek czerwonych, poprawia perystaltykę jelit. Pokrzywa pomaga też w pielęgnowaniu urody. Liść pokrzywy stosowany jest do pielęgnacji skóry i włosów skłonnych do przetłuszczania się i zawarty jest w licznych kosmetykach. Szczególnie polecana jest na wiosenne osłabienie. To samo dotyczy ryb achtonicznych :"Shark cartilage"
Preparaty z chrząstki rekina leczą nie tyko raka Badacze życia w środowisku morskim nazywają rekiny doskonałymi żywymi mechanizmami. Te ryby już od 400 milionów lat istnieją na Ziemi w niezmienionej formie. W morzach pływały już wtedy gdy dinozaurów jeszcze nie było na naszej planecie.Rekin nigdy nie choruje na raka! Na tę cechę nauka zwróciła uwagę dopiero niedawno. Według pracy naukowej wydanej w 1983 r. przez dwóch badaczy ze znanego Massachusetts Institute of Technology (MIT) chrząstka rekina zawiera substancję, która powstrzymuje rozwój sieci naczyń dostarczających substancje odżywcze nowotworom. http://www.bioter.pl/preparaty/rekin.htm -A więc mamy zdąrzać do osiągnięcia stanu naszego organizmu podobnego do opisu rekina.Zbyszek dostaje info ogólne z którego tylko wynika że każdy może nawiązać kontakt z wyższą jaźnią,ale jednocześnie z opisu jego snów wynika że chociaż najpewniej ma z nią kontakt to jej nie rozumie. Jeden z szamanów który jakiś czas temu przebywał w Polsce też mówił że boga należy szukać w genach. Każdy z was zdaje sobie już chyba sprawę że ogólne zdolności do LD i kontaktów mentalnych z waszymi MTJ zalężą od stanu waszego zdrowia i ogólnej kondycji fizycznej,a poprawiając ten stan osiągacie większe możliwości. |
|
|
|
18.02.2008 - 10:18
Post
#117
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dzięki Leon, że rzuciłeś okiem na sprawę. I jak przeczytałam o tych rekinach, że się z ich kości/chrząstek robi proszek, to mi się przypomniało, że jak uzyskiwałam odpowiedź, to sobie wyobraziłam proszek z kości ryb. Stąd powstało moje pytanie o sposób szamanów.
W każdym razie zapamiętam sobie wyniki i interpretacje eksperymentu na przyszość - zachowam to jako kolejny fragment układanki. |
|
|
|
18.02.2008 - 10:25
Post
#118
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
VVi tyle tylko że nie oznacza to że mamy się rzucić na rekiny i je wytłuc aby zrobić proszek z ich chrząstki-wręcz przeciwnie mamy tak nad swoimi genami pracować aby osiągnąć poziom rekinów.
|
|
|
|
18.02.2008 - 10:38
Post
#119
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zdaję sobie z tego sprawę.
|
|
|
|
18.02.2008 - 10:48
Post
#120
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Fakt fakt Leonie. Nie rozumie całości ani trochę. Dzięki rowniez, Szarpie się z fragmentami. Choć przyznam ,ze jestem coraz dalej.Na ciało przyczynowe poświecę pewnie miesiąc i wystrzelę potem w gore .NP szepcze mi w uchu ,- lata upłyną zanim coś z tego zrozumiesz hehe.
Chwytam się trochę za głowę ze zgrozy ,gdy myślę, ze ty nie wpadłeś jeszcze na istnienie ciałek a to przecież podstawy by znaleźć ducha wszczepionego w materie. Najpiękniejszym dla mnie opis Wyzszej Jaźni, podał Darek. Znajdował się jako gwiazdeczka miedzy podobnymi sobie kuleczkami. Fajne doświadczenie ,godne pozazdroszczenia. Fajny temat zrobilisciei super piszecie, Musze znowu do pracy na wiele dni. uuuuuuuu |
|
|
|
18.02.2008 - 10:57
Post
#121
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dla mnie nie ma to znaczenia jak ty nazwiesz pasozyty astralne,ja to po prostu likwiduję u siebie,a jak u siebie to każde ciałko obce docierające do mnie jest też likwidowane-twój NP ci sam mówi że patrzysz a nie widzisz.Piszesz o przesuwaniu swiadomości pomiędzy ciałkami,o wypieraniu ciałek a nic sam z tego nie rozumiesz-a to mniej więcej oznacza że pozbywasz się ciałek i one do ciebie już nie wracają a swiadomość pozostaje w twoim ciele fizycznym,wyłapujesz larwy astralne a to też przecież te twoje ciałka.Zaparłeś się Zbyszku jak koza w marasie i nie bierzesz wogóle pod uwagę tego co odczytują inne osoby.Pomijając już mnie to weź chociaż pod uwagę to co otrzymała VVI.
|
|
|
|
18.02.2008 - 14:12
Post
#122
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Ok , poddaje sie Leonie. Kocham cie.
CDN |
|
|
|
18.02.2008 - 14:21
Post
#123
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie podawaj się bo jesteś na dobrej drodze/zrozumienie tego przyjdzie z czasem/,wyłapuj te larwy ,a to już będzie sukces,nawiasem mówiąc w dzisiejszym moim śnie też były robale które wysypały się razem z orzechami włoskimi na podłogę w sieni u teściów.Ja zastanawiałem się w tym śnie skąd tyle tego robactwa.W realu to wygląda tak że na podwórzu rośnie orzech włoski ale dający bardzo paskudne owoce,o tak gryubej skorupie że jak już się już rozłupie to razem z owocem i bardzo trudno wydobyć sam owoc,trzeba po drobince.I tak się zdarzyło latem ,jak już od jakiegioś czasu stosowałem magnetoterapię teściom że z liści tego orzecha zaczął kapać jakiś paskudny sok co nigdy się do tej pory nie zdarzało.A więc wniosek taki/mój/ te larwy astralne gnębią nie tylko ludzi ale i drzewa,owoce ziemniaki/gniją dzięki temu/.I jeszcze taka ciekawostka że po moich działaniach magnetycznych zaczęła owocować śliwa która nigdy do tej pory nie owocowała,chociaż liczy sobie już dużo lat.Poczytaj sobie o chirurgii fantomowej,wszystko na to wskazuje że możesz być w tym dobry,zwłaszcza sny e-pomarańczy i jej potwierdzenie że nastąpiła poprawa z nogami jej mamy.Pozdro.
|
|
|
|
18.02.2008 - 20:24
Post
#124
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
OK dodałem wpis do notatnika odnośnie eksperymentu. Musiałem trochę go przerobić ponieważ normalnie są to wpisy kierowane do mnie. Więc inaczej nic byście z tego nie rozumieli :) teraz biorę sie za waszą lekture :)
|
|
|
|
19.02.2008 - 09:21
Post
#125
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Max - przeczytałam wpis. Ty masz tak jak ja - niby coś jest proste, a jednak trzeba się z tym namęczyć.
Linie/nici, które opisałeś wydają się raczej luźnym połączeniem i mogą biec do kogokolwiek, jeśli go znamy. Fakt wyrażenia chęci skontaktowania wydaje się po eksperymencie oczywisty, ale ciekawy jest ten motyw z wibracją. Znane są opisy jak to bliźnięta wiedzą , że drugiemu coś się stało, albo ludzie, którzy się kochaja maja przeczucie, a potem ono się sprawdza. Po prostu mają tą samą wibrację. Nawet w wicca jest motyw, właściwie rada, żeby nie "cudzołożyć", bo to zmienia wibracje i przez to między partnerami jest gorzej - coś w ten deseń. Warto by było zapytać, jak wyrównać wibracje, ale tylko na dana chwilę, no bo jeśli czyjaś wibracja jest niższa, to po co se obniżać swoje. Jednak pytania zawsze będą powstawać. Z jednej odpowiedzi rodzą się następne. |
|
|
|
19.02.2008 - 09:30
Post
#126
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja to co opisał Max inaczej oceniam-nić z określoną falą to jest stan w jakim się konkretnie znajduje,np idzie na spacerze zaprzątnięty swoimi sprawami i nagle ni z tąd ni zowąd wpada mu do głowy coś o czym zupełnie nie myślał.Może to być nazwa czegoś ,nazwisko czyjeś/nawet kogo nigdy nie znał i nie słyszał/.Czyli dostał zakodowaną informację i jak to jest w metodach kodowania trzeba w księdze kodów poszukać znaczenia otrzymanej informacji-księgą kodów może być net,wikipedia itp.Tak dokładnie u mnie przebiega proces odczytu otrzymywanych informacji no i jeszcze nitka-po nitce do kłębka lub też nić Ariadny-każdy może by Tezeuszem i wyjść z labiryntu po własnej nitce.
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |