|
  |
O Końcu świata Raz Jeszcze., Artykuł o 2012 roku. |
|
|
Dziubas
|
06.03.2008 - 16:34
|
Guests

|
KONIEC ŚWIATA W 2012 ROKU?autor: Dziubas To, co znajduje się w tym artykule, nie jest specjalnie odkrywcze, nie mniej jednak pomyślałem, że zebranie pewnych znanych, naukowych, faktów pozwoli zrozumieć naturę zjawiska, które prawdopodobnie nas czeka w 2012 roku. Sam jestem ogromnym sceptykiem i stwierdzenie: "w roku 2012 będzie koniec świata" budziło jeszcze do wczoraj uśmiech na mojej twarzy. Przeżyliśmy już wiele końców tego świata przepowiadanych przez najróżniejszych ezoteryków, okultystów i "znawców", dlaczego tym razem miałoby być inaczej?? Wszystko wskazuje na to, iż tym razem "koniec" ma podstawy naukowe. Prognozy roku 2012 są najróżniejsze i obejmują zagadnienia zarówno naukowe, jak i ezoteryczne. Słyszy się o przebiegunowaniu Ziemi oraz o przybyszach z innej planety. Do tego wszystkiego dochodzą wyliczenia Majów. W artykule chciałbym odstawić na bok ezoteryczne i okultystyczne podejście do tematu a zająć się fizycznymi podstawami roku 2012 a jest o czym pisać i czego się bać. Obliczenia Majów.Majowie byli dobrymi obserwatorami nieba - zwłaszcza Słońca, byli też dobrymi matematykami. Nie jest tajemnicą i niczym nowym fakt, iż ich kalendarz kończy się na 21 grudnia 2012 roku. Majowie twierdzili, że na tym roku (2012) zakończy się istnienie czwartego świata i rozpocznie piąty i ostatni. Owy czwarty świat, w którym żyjemy, zakończy się w wyniku hiperaktywności Słońca, w którą nasza gwiazda wkracza co 11,5 tysiąca lat. Obliczenia współczesnych naukowców potwierdzają tą teorię: Środa, 21 lutego 2007, 09:20Amerykańscy naukowcy biją na alarm - coś dziwnego dzieje się z polem magnetycznym naszej planety. Wygląda na to, że bieguny zaczęły gwałtownie zmieniać swoje położenie. To może skończyć się globalną katastrofą. (...) Co to znaczy? Według jednej z teorii na temat przebiegunowania, w 2012 roku ziemskie bieguny zamienią się miejscami. Miałoby to nastąpić po serii gwałtownych zaburzeń pola magnetycznego Słońca. Naukowcy nie mają wątpliwości - zamiana biegunów jest możliwa i Ziemia już to przechodziła. Można to potwierdzić, badając na przykład zastygniętą lawę. Gdy taki materiał ochładzał się i twardniał, "zapamiętywał" kierunek pola magnetycznego. Dzięki temu po tysiącach lat naukowcy potrafią odtworzyć, jak biegło pole magnetyczne. (...) Słońce co 11,5 tysiąca lat przeżywa stan hiperaktywności. Z zapisków starożytnych Majów wynika, że ostatni raz miało to miejsce blisko 10 tysięcy lat przed naszą erą. To cykliczne zjawisko ma się powtórzyć właśnie w 2012 roku. Gdyby rzeczywiście tak się stało, Ziemia zamieniłaby się w gigantyczną cewkę elektromagnetyczną. A wtedy bieguny mogą "przeskoczyć" z miejsca na miejsce.
Co ciekawe, według geologów 11 tysięcy lat temu naszą planetę nawiedził wielki potop.[źródło: http://dziennik.pl/nauka/article21419/Nauk...iec_swiata.html]Zatem określone naukowo zostało pierwsze z serii zjawisk, które ma nastąpić (i mieć wpływ) w 2012 roku. O wzrastającej aktywności słonecznej świadczyć też może efekt cieplarniany - co prawda nie ma jednoznacznych dowodów, iż jest on wynikiem aktywności naszej gwiazdy, wiele jednak potwierdza ową tezę. O tym, że Słońce ma wpływ na klimat Ziemi uczymy się już w szkole podstawowej, dlaczego więc naukowcy niechętnie podchodzą do teorii, iż ocieplenie klimatu jest powiązane z rosnącą aktywnością słońca? Być może jest to metoda utajnienia całego zjawiska, ograniczenie globalnej paniki, a może robią to z przekory? Możliwe też, że jest to dobry pretekst, by przy okazji trochę zadbać o naszą planetę. Faktem jest jednak, iż odwrotna aktywność Słońca do obecnej miała znaczący wpływ na klimat: Długotrwałe odstępstwa aktywności słonecznej od normy mogą powodować globalne zaburzenia klimatyczne. W obecnym tysiącleciu występowały trwające po kilkadziesiąt lat okresy spadku aktywności słonecznej. Dla przykładu- w latach 1645-1715 plamy znikły z powierzchni Słońca niemal całkowicie. Okres ten, znany obecnie jako "mała epoka lodowcowa" lub Minimum Maundera, odznaczył się znacznym oziębieniem klimatu i wyjątkowo surowymi zimami. Dwa inne historyczne okresy niskiej aktywności: minimum Wolfa (1280-1340) oraz minimum Spörera (1460-1550) najprawdopodobniej również były bardzo chłodne.[źródło: http://archiwum.wiz.pl/1999/99083100.asp]Skoro więc obnieżenie aktywności gwiazdy powoduje "epokę lodowcową", to dlaczego hiperaktywność - ogromny wzrost aktywności Słońca nie miałby mieć wpływu na ocieplenie i zaburzenie klimatu Ziemi, to wręcz nielogiczne zaprzeczać temu. Zatem wiemy już, że w roku 2012 Słońce ma wejść w stan hiperaktywności, za czym przemawiają obliczenia Majów, współczesnych naukowców, geologów oraz hipotetycznie ocieplanie się klimatu. Czas zatem przedstawić kolejny powód do ostrożniejszego oceniania 2012 roku, mianowicie 11-letniego cyklu i zamiany biegunów Słońca. Nasza gwiazda co 11 lat przechodzi szereg zmian i zaburzeń związanych ze swoim polem magnetycznym, wówczas bieguny ulegają zamianie - pełny cykl ich zamiany trwa 22 lata. Podczas okresu załamania się pola magnetycznego Słońca mamy do czynienia z jego ogromną niestabilnością, co wiąże się ze wzmożoną ilością burz geomagnetycznych. Co dla nas oznacza burza słoneczna? Burza w 1989r.Gwałtowna burza z 13 marca 1989 roku w niecałe 90 s pozbawiła energii elektrycznej około 6 mln mieszkańców prowincji Quebec w Kanadzie. Przyczyną awarii sieci energetycznej było najprawdopodobniej oddziaływanie magnetosfery Ziemi z olbrzymim obłokiem plazmy, który kilka dni wcześniej został wyrzucony ze Słońca. Wzbudzone podczas burzy prądy zniszczyły wtedy całkowicie jeden z wielkich, bardzo kosztownych, transformatorów w elektrowni Hydro-Quebecw Montrealu. W podobny sposób ucierpiały już sieci w różnych miejscach na świecie.[źródło: http://archiwum.wiz.pl/1999/99083100.asp]Burza z kwietnia 2000. rokuJak widać burza z początku kwietnia widoczna była na całej Ziemi. Dodatkowe informacje, o tym, co działo się w pobliżu Ziemi w tym czasie, dostarczyly satelity SOHO i ACE. Ich pomiary pozwoliły stwierdzić, że właśnie 6-7 kwietnia orbitę naszej planety przecięła potężna fala uderzeniowa związana ze słonecznym rozbłyskiem z 4 kwietnia. Zmierzono parametry opisujące te falę i tak predkość cząstek wiatru słonecznego wzrosła gwałtownie z 400 do 600 km/s, ich gęstość z 7 do 30 cząstek/cm2.[źródło: http://maze.u.lodz.pl/fizyka/for/for.htm]To przykład dwóch burz. Stają się one w każdym cyklu silniejsze - co więc nas czeka w 2012 kiedy to przypada kolejne maksimum aktywności słonecznej i zamiana biegunów? Obecnie Słońce rozpoczęło nowy cykl aktywności 4 stycznia 2008 roku: Poniedziałek, 21 stycznia 2008 Z przyjemnością zawiadamiamy Państwa, że wraz z dostrzeżeniem na półkuli północnej Słońca pierwszej plamy rozpoczął sie nowy cykl aktywności słonecznej. 4 stycznia z plamy nastąpił także wyrzut masy. Cykl otrzymał oznaczenie "24".[źródło: http://news.astronet.pl/news.cgi?5734]I filmik online - Słońce od 16.01 do dzisiaj (6.03)Film - pierwsza oznaka nowego cyklu (widać wybuch w prawym-górnym rogu)Cykl ten rozwija się powoli - średnio gwiazda "rozkręca się" ok. 2 lata, więc maksimum cyklu powinno przypaść na 2010 rok. Pamiętajmy jednak, że na 2012 przypada hiperaktywność, może więc ten cykl będzie przebiegał wolniej, lub inaczej? W 1998 r. Słońce weszło w początek nowego cyklu i w styczniu 2000 r. osiągnęło poziom bliski maksymalnej aktywności. [źródło: http://www.wiw.pl/astronomia/0706-c3-slonce.asp]Czas na podsumowanie tych kilku nakładających się faktów i ułożenie pseudonaukowej teorii na temat roku 2012. Teoria 2012. Na wstępie tych dywagacji należy zaznaczyć, iż słowo: koniec nie jest dobre dla tego roku, ponieważ życie na Ziemi się nie zakończy - przynajmniej nie całkowicie, nie czeka więc nas zagłada, anihilacja, czy armageddon. Nie jest też powiedziane, że całość musi się odbyć właśnie w 2012 roku -- wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, a Majowie nie dysponowali supertechnologią i mogli się pomylić - zarówno w przód jak i w tył. Zdarzały się już cykle słoneczne trwające 8 lat, zdarzały i 14-letnie. Zatem datę 2012 przyjmijmy tylko dla uproszczenia całości. Rok 2008 - Słońce rozpoczyna kolejny cykl, który hipotetycznie powinien trwać 11 lat, zatem do roku 2019. Maksimum swojej aktywności powinno mieć za około 2 lata - 2010 rok. Cały czas pamiętamy, iż słońce wchodzi w okres hiperaktywności przypadającej na 2012 rok. Towarzyszyć temu mogą potężne burze geomagnetyczne, które - moim zdaniem - będą właśnie przyczyną owego "końca świata". Silne zaburzenia pola magnetycznego Słońca wystrzelą albo jedną potężną albo mnóstwo burz geomagnetycznych w stronę Ziemi, która już jest osłabiona w wyniku zaburzeń klimatu, wspominałem na początku, iż zorze polarne dostały "bzika" co świadczy o zachwianych biegunach magnetycznych naszej planety. Uderzająca (lub uderzające burze w liczbie mnogiej) burza, która będzie na prawdę solidnej mocy, może nie tylko mocno osłabić nasze pole magnetyczne, ale również je zdmuchnąć, bądź - wywrócić na drugą stronę, co w praktyce oznacza przebiegunowanie Ziemi - i to może się okazać najprawdopodobniejszym scenariuszem 2012 roku, a o skutkach owego przebiegunowania informacji w internecie jest dużo. Nie nastąpi koniec świata, ale też nie będzie przyjemnie - wiele gatunków flory i fauny tego nie przeżyje, zginie też wielu ludzi. Żeby dodać trochę pikanterii powiem, iż prawdopodobnie wielcy tego świata doskonale wiedzą, co nas czeka, zdają sobie sprawę, że można przetrwać ten okres odpowiednio się zabezpieczając, ale przede wszystkim nie wzniecając paniki - to dlatego stara się 2012 rok przysłonić śmiechem i ezoterycznymi bzdurami, gdyby nagle w telewizji pojawiła się grupa szanowanych naukowców zwiastujących koniec świata, to Ziemia nie doczekałaby go - rozboje, kradzieże, anarchia - scenariusz pewnie tak by wyglądał. Dlatego wciąż jest cicho o nadchodzących latach, dlatego efekt cieplarniany jest wynikiem działalności człowieka (chociaż w historii Ziemi miał już miejsce nie raz), dlatego do roku 2012 ma być ukończony globalny bank nasion i roślin ukryty bezpiecznie setki metrów pod ziemią w miejscu niezagrożonym przez trzęsienia ziemi, czy inne kataklizmy, które mogą mieć miejsce przy przebiegunowaniu. Nie doszukiwałem się szczególnie tego typu projektów, które mogą być powiązane, ponieważ nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, jednakże "spisek" nabera nowego znaczenia, gdy chodzi o globalne bezpieczeństwo i przetrwanie - kiedy przelatuje obok Ziemi potężna asteroida, gdzie milimetrowe zboczenie z kursu zniszczyłoby połowę życia naukowcy i media milczą, aby powiadomić nas o tym fakcie dopiero , gdy niebezpieczeństwo minie. Ode mnie: Jeżeli ktoś przeczytał o dziwnym projekcie globalnym, który jak ulał pasuje do "końca świata" - niech da mi znać, może się okazać, że jest jeszcze kilka innych projektów zbliżonych do globalnego banku nasion, których ukończenie ma nastąpić do 2012 roku a które dziwnym zbiegiem okoliczności mogą nam uratować życie... Druga sprawa, ktokolwiek ma czas i chęci, ewentualnie, kto chce sam sprawdzić teorię z artykułu, może 24h/dobę obserwować słońce oraz pogodę słoneczną na stronach: http://soho.nascom.nasa.gov/ <- najważniejsza http://umbra.nascom.nasa.gov/http://umbra.nascom.nasa.gov/eit/EIT.htmlFotka niemal pełnego cyklu słońca - widać dokładnie stopniowy wzrost ilości plam (aktywności).Rozpoczęcie Cyklu 24 - nowy cykl słoneczny Kilka innych linków o tej teorii:audycja Bernatowicza: http://www.wrzuta.pl/audio/3kGTpQF7Y0/inne: http://hotnews.pl/artnauka-437.htmlhttp://hotnews.pl/artnauka-447.htmlCzy 2012 rok faktycznie taki będzie jak się zapowiada - nie wiem i ty również nie wiesz, wierzyć w to nie trzeba, ale warto wiedzieć, ponieważ nigdy jeszcze koniec świata nie miał takich solidnych podstaw naukowych. To nie jest już tylko przepowiednia nawiedzonego kolesia z renesansu, czy medium z Częstochowy, tylko hipotetycznie realne zagrożenie, tak samo prawdopodobne być może jak i inne końce świata, z poprawką na zbiegi okoliczności potwierdzające prawdopodobieństwo zaistnienia... Uaktualnienie (ciekawe artykuły pośrednio i bezpośrednio powiązane z tematem): W atrtykule pisałem, że planowany jest bank nasion do 2012 - owy bank już jest otwarty i ma się dobrze a pierwsze nasiona są już składowane. Globalny Bank Nasion IGlobalny Bank Nasion II
|
|
|
|
|
|
Dziubas
|
06.03.2008 - 17:31
|
Guests

|
Film zaczyna się od tematu Boga i chyba go nie obejrzę do końca, w artykule skupiłem się na podstawowych zjawiskach naukowych świadczących o tym, że kalendarz majów może mieć faktyczną wartość a rok 2012 (lub 2010-2015) może być czasem konkretnych zmian - nie jednak ezoterycznych, ale stricte naukowych.
Chciałbym aby dyskusja toczyła się właśnie 2012 roku pod kątem naukowym.
Nie mniej jednak postaram się film obejrzeć.
--edit-- Nie, jednak nie obejrzę - "przez najbliższą godzinę sprawdzimy, czy bóg stara się ostrzec świat" :}
|
|
|
|
|
|
Herbina
|
06.03.2008 - 17:58
|
Guests

|
Dziubas napisal: "Nie nastąpi koniec świata, ale też nie będzie przyjemnie - wiele gatunków flory i fauny tego nie przeżyje, zginie też wielu ludzi." Oraz: "Dlatego wciąż jest cicho o nadchodzących latach, dlatego efekt cieplarniany jest wynikiem działalności człowieka (chociaż w historii Ziemi miał już miejsce nie raz), dlatego do roku 2012 ma być ukończony globalny bank nasion i roślin ukryty bezpiecznie setki metrów pod ziemią w miejscu niezagrożonym przez trzęsienia ziemi, czy inne kataklizmy, które mogą mieć miejsce przy przebiegunowaniu." Jakis czas temu w jakiejs miejscowosci znaleziono w ziemi dziury, bardzo glebokie, bez sladow jakichkolwiek urzadzen, ktore moglyby je zrobic, po prostu nieprawdopodobne byloby aby czlowiek je zrobil, kiedy przeczytalam tekst Dziubasa natychmiast przypomniala mi sie ta historia, ktora czytalam juz dawno ale zostala w moim umysle jako cos, co kiedys przyjdzie nam sledzic. Obejrzyjcie wiec jesli macie ochote reportarz o tym, co mowi Jackowski na ten temat, niestety nie podaje wiecej informacji, na pewno ma powody, niewykluczone , ze do podobnych przytoczonych przez Dzubasa wjego wypowiedzi ... Oto ten material, chodzi dokladnie o ten filmik, w korym Jackowski siedzi trzymajac rece na twarzy, na tle wnetrza zlotych tarasow (nie o inne, ktore znajduja sie powyzej). http://www.nautilus.org.pl/article.php?articlesid=1047
|
|
|
|
|
|
Dziubas
|
06.03.2008 - 18:05
|
Guests

|
Chciałem też zachęcić do odsłuchania audycji Bernatowicza: http://www.wrzuta.pl/audio/3kGTpQF7Y0/I odsłuchałem (odsłuchuję nadal) dopiero teraz i jednak moje laickie info nie różni się aż tak bardzo jak sądziłem. Herbino - dziekuję za link, również obejrzę. Okazuje się, że powstaje również coś na kształt banku wiedzy - gdzie składowane są wszelkie książki i materiały nie w postaci magnetycznej, które pomogą odbudować cywilizację w przypadku kataklizmu 2012 - i jest to projekt rządowy, a nie grupy fanatyków.
|
|
|
|
|
|
suwak
|
06.03.2008 - 18:28
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 360
Dołączył: 28.07.2007
Skąd: Pruszków
Nr użytkownika: 1634

|
Polecam audycję Roberta Bernatowicza o roku 2012. Jest dostępna >>Tutaj<<W sumie całą teorię rozpowszechnił Belgijski astrofizyk - Patrick Geryl, który napisał też o tym książkę "Proroctwo Oriona na rok 2012" (jest dostępna w necie :) Jest tam między innymi napisane, że w momencie przebiegunowania zepsują się wszystkie urządzenia elektryczne, choć nie wiem ile w tym prawdy. W podanej wyżej audycji Robert nawiązuje do tego, podając informację jakoby Amerykanie mieli gromadzić w jakimś bunkrze informacje z różnych dziedzin, zapisane w formie książkowej. [ Edit: jak widać spóźniłem się z info :] Jest jeszcze inna audycja o roku 2012, której jeszcze nie słuchałem, a która zapowiada się ciekawie: http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=6335 Dodam jeszcze, że dawno temu w "Nie Do Wiary" był znany stygmatyk Giorgio Bongiovanni i jego wizje też mówiły coś o roku 2012.
|
|
|
|
|
|
Dziubas
|
06.03.2008 - 18:35
|
Guests

|
Herbino nie mogę znaleźć tego właściwego filmiku, tylko jakiś jasnowidz o ufo nawija.
Suwak -- sprawa zniszczenia sprzętu jest prawdziwa (zakładając prawdziwość zjawiska) ponieważ solidna burza geomagnetyczna - jak pisałem i piszą inni - może albo mocno zniekształcić, albo zdmuchnąć nasze pole magnetyczne, wobec tego wszelki sprzęt oparty na elektryczności (elektromagnetyzm) i wszelkie nośniki oparte o zapis magnetyczny (czy tam elektromagnetyczny, nie znaju się) również będzie uszkodzony.
Szczerze powiedziawszy aż mnie głowa boli, bo mój sceptycyzm chichrał się z 2012 i nie czytałem niczego o tym ze szczególną uwagą ani tym bardziej szczerze wierzyć...
Jak jest gdzieś link do tej książki Geryla, to daj Suwi namiar...
--edit-- znalezione.
|
|
|
|
|
|
Herbina
|
06.03.2008 - 19:53
|
Guests

|
Dziubas, prawdopodobnie trafiles na wlasciwy filmik. Chodzi o to, ze jak napisalam znaleziono w ziemi bardzo glebokie dziury, sprawa tajemnicza bo nie mogl tego zrobic czlowiek, aby tak sie stalo musiaby to byc jakas maszyna, ktora pozostawilaby slady po sobie,jakies wielkie urzadzenie, ktore musialoby tam byc przytransportowane, bo dziury sa bardzo glebokie, sladow nie ma. Zapytano wiec Jackowskiego jak powstaly te dziury, w tym filmiku mowi on wlasnie o tym na biezaco , to co widzi i co czuje. Mowi , ze dziury zrobilo cos, co przylecialo, jakby sruba, ze w ziemi w tych miejscach zostawione sa rosliny, ktore moga rosnac w zmienionym klimacie, ze zwiazanych jest z tym 3 ludzi, prawdopodobnie nie sa to jedyne miejsca, gdzie takie sadzonki zostawiono. Wazne jest, ze mowi to na biezaco, film nie jest materialem nakreconym kiedy J. ochlonal z tego, co widzial. Jackowski nie podaje detali jakby nie chcial zdradzic jakiejs tajemnicy, jakby nie byl na to czas. Tak ja to rozumiem, czy to ufo bylo ta sruba cholera wie. Radze obejrzec ten material bez uprzedzen, ze to jasnowidz i ze to ufo, po prostu poczytac na temat tych dziur i zobaczyc co o tym mowi Jackowski; wyglada na to, ze komus- czy czemus zalezy na tym, aby pozostawic na naszej planecie rosliny, ktore beda mogly rosnac juz po zmianach. To wedlug mnie pokazuje, ze dobrze gadasz, ze nie bedzie konca swiata jako takiego, ale beda zmiany , ktore spowoduja, ze wiele gatunkow roslin nie bedzie moglo przetrwac, te roslinki tam zostawione moga zyc w nowych warunkach. Cierpliwie czekam na ciag dalszy historii, Jackowski jakkolwiek osoba kontrowersyjna na pewno wie co robi nie wyjawiajac reszty, a sadze, ze pojal wiecej niz mowi. Sprawa wiary czy niewiary w ufo nie ma nic wspolnego z faktami, to inny temat, ale moge powiedziec, ze sa juz technolgie wykorzystane przez ludzi, co wyglada jak dzialanie ufo a jest wyczynem czlowieka i sa rzeczy, ktore wygladaja na wyczyny czlowieka a tymi nie sa. Ale nie chce nikogo przekonywac, kazdy musi sam do niektorych spraw dojsc a na drodze poznawania zycze duzej wnikliwosci, intuicji, trzezwosci umyslu przy tym i odkladania uprzedzen, wszystkie te cechy sa potrzebne na drodze pozawania tzw. "tajemnic", przy tych cechach w ich zrownowazeniu sama zawsze chcialabym pozostawac, poniewaz nie jestem kims kto zjadl wszystkie rozumy to w tym temacie nie zabiore juz glosu, w kazdym razie wskazane wydalo mi sie umiejscowienie tych info z dziurami przy tym temacie. Pozdrawiam. :)
|
|
|
|
|
|
Dziubas
|
06.03.2008 - 19:57
|
Guests

|
A to teraz rozumiem Herbina - możliwe, że działają już pewne "jednostki", które po cichu przygotowują bunkry, a całość zostanie wyjawiona w odpowiednim momencie, mam tylko nadzieję - zakładając cały czas,że to wszystko jest prawdą, że wielcy przywódcy, którzy o tym wiedzą już teraz, oraz naukowcy w czas oświecą ludzi, tak aby serio każdy mógł się przygotować. Zresztą - nowy cykl Słońca już się rozpoczął, obserwacje plam i aktywności magnetycznej gwiazdy pokażą nam czy szykuje się przełom, czy nie.
Właśnie czytam tą książkę Geryla i normalnie strach się bać...
Chciałbym tylko jeszcze dodać, że artykuł pisałem z niewielką wiedzą, linki, które pododawałem wewnątrz artykułu i na jego końcu pokazują, że niektóre moje podane daty, czy własne wnioski mają drobne błędy - doczytanie artykułów z linków i audycji nanosi poprawki.
|
|
|
|
|
|
MetaPsyche
|
06.03.2008 - 21:27
|
Niepoprawny racjonalista
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1042
Dołączył: 05.03.2007
Skąd: Kalisz
Nr użytkownika: 703

|
Dam wam materiał na nowy film o teoriach spiskowych - ostatni (ten o religii WTC i nowym porządku okazał się nawet popularny).
Koniec świata miał być w roku 2000, 2001, 2002, 2007, 2012. Podejrzewam, że kolejne daty to 2013, 2020, 2022 itd itp. Dotarłem do informacji i dokumentów, z których wynika, że rozpuszczanie plotek o rzekomym końcu świata to sprawka banków. Kiedy tylko koniunktura w kredytach długoterminowych spada, spece od marketingu pracujący w tychże instytucjach ustalają jedynie odpowiednią datę, kiedy ma nastąpić koniec świata oraz podwyższają oprocentowanie dla kredytów hipotecznych i innych długoterminowych. Ludzie którzy łyknęli plotkę o końcu świata, stają się automatycznie zyskownymi klientami banków. :>
Na wszelki wypadek proszę nie brać tego posta na poważnie.
|
|
|
|
|
|
Dziubas
|
06.03.2008 - 23:04
|
Guests

|
Nie bierzesz tylko meta poprawki, że wszelkie dotychczasowe końce opierały się na przesłankach i wierszykach różnych jasnowidzów, podczas, gdy 2012 opiera się już nie tylko na zagadkach Majów i Egipcjan, ale również na odkryciach geologów i dotychczasowych obserwacjach, po kiego rządy tworzyłyby globalny bank nasion, po co zbierają księgi, po co nasa rozmieszcza satelity obserwujące zmiany naszego pola magnetycznego i bacznie obserwuje cykle słońca? Zonk jest właśnie w tym, że tutaj nie chodzi o koniec świata, ale o noralne, cykliczne zjawisko przyrodnicze -- nie będzie końca świata - on się tylko wywróci do góry nogami :) Konsekwencje dla nas będą takie, że jakieś 70-80% ludzi nie przeżyje - stany i europa będą wyglądały jak obecnie antarktyda, przedtem zaleją wszystko morza, trzęsienia ziemi, etc - za rokiem 2010-2015 przemawiają fakty naukowe a nie jasnowidz piszący wierszem :/
A to co wyczytuję w tej książce Geryla, to już w ogóle przyprawia o zawrót głowy, nie mniej wydaje się logiczne biorąc pod uwagę usytuowanie piramid i faktyczny związek świątyń z niebem - zresztą można to samemu sprawdzić...
|
|
|
|
|
|
ja:)
|
07.03.2008 - 00:14
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 280
Dołączył: 06.12.2007
Skąd: katowice
Nr użytkownika: 2797

|
Słucham tej audycji i natknąłem sie na "drobne" nieścisłości. Mianowicie prowadzący rozmowę mówi tam, że w Egipskich piramidach w grobie jednego z faraonów jest krzyż południa, co oznacza, że przebiegunowanie miało kiedyś miejsce. EEE! Przebiegunowanie nie polega na zmianie biegunów geograficznych, tylko na zmianie biegunów magnetycznych. Czyli to nie oznacza, że w Egipcie był widoczny krzyż południa tylko to oznacza, że Egipcjanie znali więcej świata niż my sądzimy. Zresztą oni wcale daleko nie mieli na S półkulę. Ziemia sie nie odwraca bez powodu! Odwracają sie bieguny magnetyczne... tak jak w ferromagnetykach, możecie zmieniać ich biegunowość jak chcecie lub rozmagnesować całkowicie, jeśli tylko macie inny magnes:). Tak jak Ziemia i Słońce. Kolejna rzecz to, że Ziemia miałaby sie zacząć kręcić w drugą stronę. EEE! Spokojnie nic takiego nie będzie:). No, chyba, że Kopernika wskrzesimy:P. Sprawa cyklów po 11,5 tyś lat. Lol nic bardziej mylnego. Zmiany biegunowości następują cyklicznie, owszem, ale były okresy po 300 tyś lat i więcej kiedy przebiegunowań nie było. Tak samo epoki lodowcowe. W tym przypadku o cykliczności ciężko mówić. Skąd wiadomo kiedy były przebiegunowania? Badania skorupy ziemskiej. Odkładająca sie magma ustawia sie według biegunów magnetycznych, więc można sprawdzić łatwo kiedy N był na północy albo na południu. Wiadomo też, że teraz pole magnetyczne Ziemi systematycznie z roku na rok maleje i gdy osiągnie wartość 0 nastąpi przebiegunowanie. Obecnie siła pola magnetycznego jest w porównaniu do wartości normalnej sporo słabsza, więc naukowcy śmią przypuszczać, że jesteśmy właśnie w okresie kiedy nastąpi przebiegunowanie (wiele razy były spadki, ale przebiegunowań nie było). Powstaje coraz więcej zakłóceń w polu magnetycznym Ziemi. Np siły magnetyczne bieguna południowego przebijają sie gdzieniegdzie na N-pólkuli. Zaczyna sie takie przemieszywanie :P Na samym końcu jest mowa o zjawisku precesji, że z tego powodu wiele kataklizmów było - mówił o tym jakby chodziło o zmianę biegunów. Nie, zjawisko precesji jest normalne i to nie jest zmiana biegunów. One trwa cały czas. Jest to zataczanie kręgów przez obracającą sie Ziemie. Jak to wygląda? Każdy kiedyś puszczał bąka (ale nie takiego śmierdzącego, tylko zabawkę dla dzieci:P). Jeśli źle ustawiliście go to on kręcąc sie kołysał sie z boku na bok zataczając kręgi. Tak jak moneta zakręcona na stole w momencie utraty równowagi. Tak właśnie sie kręci Ziemia i ten cykl trwa 26 tyś lat. Czyli Ziemia kręci sie w okół własnej osi, oprócz tego jest zjawisko precesji, obrotu w okół Słońca, centrum galaktyki i środka ciężkości Ziemi i Księżyca. Jeśli komuś sie to wydaje mało jasne to daje link: http://pl.wikipedia.org/wiki/PrecesjaTutaj jest wyjaśnione o co mi chodzi. Wystarczy spojrzeć na obrazek. Takie wymyślanie kataklizmów przez pseudonaukowców popierających swoje teorie szczątkami informacji z każdej dziedziny to tylko szerzenie zamętu u ludzi. Zobaczę inne linki zobaczymy jakie tam pierdoły jeszcze wygadują.
|
|
|
|
|
|
ja:)
|
07.03.2008 - 17:40
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 280
Dołączył: 06.12.2007
Skąd: katowice
Nr użytkownika: 2797

|
CYTAT OK, to w takim razie powiedz mi Ja:) Czemu Wenus obraca się w drugą stronę ? Skąd masz pewność, że magnetyzm nie jest w jakiś sposób związany z ruchem ciał niebieskich ? Już o tym pisałem na forum. Widzę, że nie wszyscy lubią czytać długie posty (nie o Tobie mówie Forgotten). Z Wenusem jest prosta sprawa - zderzenie z innym obiektem, które zahamowało obrót, a nawet było na tyle silne, że spowodowało obracanie sie w drugą stronę (obraca sie niesamowicie wolno - doba tam trwa dłużej niż rok - 243 dni doba, a 224 dni rok). Wnioskuję, że to była taka aluzja do Ziemi, czemu miała by sie nie zacząć odwracać w drugą stronę? Bo musiałaby to tego przyczynić sie jakaś siła - zderzenie. Magnetyzm Ziemi musi być związany z jej wnętrzem - od kiedy to machanie magnesem głośnika z końca drugiego miasta powoduje powstanie pola magnetycznego w okół kulki do myszy? Naukowcy nie wiedzą jak to dokładnie to funkcjonuje, ale ze 100% pewnością powiedzą, że chodzi o jakieś procesy zachodzące w jądrze Ziemi - teoria dynama magnetohydrodynamicznego. Teorii jest jeszcze kilka nie będę ich wymieniał. Ciao:)
|
|
|
|
|
|
Dziubas
|
07.03.2008 - 17:40
|
Guests

|
Ja może kontrując 'JA' zapytam się inaczej - cały czas jako laik a nie spec:
Jeżeli pole magnetyczne ma - jeżeli dobrze zrozumiałem pewne materiały - wpływ na pole grawitacyjne ziemi, to czy na prawdę jest tak nieprawdopodobne, by gwałtowna zamiana biegunów faktycznie nie "szturchnęła" ziemi? Oczywiste jest, że domniemania, jakoby zamiana ta trwała np. 500 lat wydaje się racjonalna, ale dla Ziemi 500 lat to jest jak dla nas sekunda - to nie oznacza, że tego nie odczujemy, tylko oznacza raczej, że będziemy odczuwać skutki aż przez 500 lat, inną rzeczą jest, że całość to dywagacje - żaden naukowiec nie ma pewności i nie będzie miał aż do czasu zdarzenia, jakie są skutki zamiany biegunów i zaniknięcia pola magnetycznego ziemi - jeśli przez samą powolną zamianę biegunów mają być zakłócenia wszelkich pól elektromagnetycznych, to również będzie koniec świata - obecna cywilizacja nie przetrwa dnia bez prądu, komórek, radarów, satelitów - a jak są zabezpieczane wszelkie elektrownie atomowe, współczesne wojsko bez prądu to banda ludków którym nawet lepszy karabin nie wystrzeli :)
Drugą rzeczą jest fakt, że jednak wiele cywilizacji wciąż nawijało o różnych dziwnych rzeczach a i opisy z różnych religii brzmią podobnie, to już sfera trochę ezomezo, ale coś w tym musi być, nikt nie wrzeszczy - buduj schron, czy uciekaj z planety - jak wspomniałem wyżej - wierzyć nie trzeba, ale wiedzieć można - to nie moje słowa, tylko kogoś mądrzejszego :}
|
|
|
|
|
|
ja:)
|
07.03.2008 - 18:03
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 280
Dołączył: 06.12.2007
Skąd: katowice
Nr użytkownika: 2797

|
hehe. Też specem nie jestem, ale wiedzą się chętnie dzielę:). Pole magnetyczne nie ma wpływu na pole grawitacyjne. Grawitacja jest związana z masą, a elektromagnetyzm z prądem. Ja nie mówię, że zmiany biegunów magnetycznych nie będzie... Będzie taka zmiana i to ze 100% pewnością, a kiedy? Nie wiadomo... może Majowie to wiedzieli. W każdym bądź razie jakie zagrożenia są związane ze zmianą biegunów? 1. Ziemia straci swoją ochronną otoczkę, która chroni nas przed promieniowaniem kosmicznym i burzami słonecznymi. 2. Po stracie tej otoczki wszystkie istoty żyjące na Ziemi będą narażone na różnego typu promieniowania co może spowodować: a Masowe wymieranie (niektóre okresy masowego wymierania pokrywały sie z okresami przebiegunowania) b Raki, wady genetyczne, częste rodzenie sie dziwolongów - tak jak w Czarnobylu. c Satelity, które latają w okół Ziemi ulegną zniszczeniu przy pierwszej lepszej małej burzy na słońcu. Sparaliżuje to cały ziemski system komunikacji. 3. Każda burza słoneczna bedzie powodować przepięcia na liniach energetycznych, co spowoduje ich zniszczenie, czyli będziemy bez prądu. W Kanadzie w 1989 tak jak pisałeś, gdy wiatr słoneczny dotarł do Ziemi bez prądu były miliony ludzi). Czyli zagrożenia związane z brakiem prądu, masowym wymieraniem są możliwe, utrata danych na wszystkich nośnikach magnetycznych - w Kanadzie chyba tego nie było, nie wiem, aczkolwiek może to być możliwe.
|
|
|
|
|
|
Dziubas
|
07.03.2008 - 21:03
|
Guests

|
Nie polemizuję, ale moja ciekawość chce drążyć temat wpływu magnetosfery na grawitację, orbitę, etc. Więc wysilam łepetynkę :)
Chodzi o to, że na 101% pola magnetyczne słońca, planet, księżyców i innych ciał niebieskich muszą na siebie wzajemnie oddziaływać i utrzymywać w ryzach - w końcu to ogromne magnesy z dwoma biegunami, a więc każde ciało działa magnetycznie na każde, jeśli więc nagle jedno z nich się wyłącza, to powstaje jakaś luka w precyzyjnie zaplanowanej konstrukcji wzajemnych zależności, gdzie mikroodchył powoduje makrozmiany - całość w myśl zasady wzrostu entropii - układ bardziej uporządkowany ale mniej prawdopodobny dąży nieustannie do układu mniej uporządkowanego ale bardziej prawdopodobnego (czy jakoś tak, to z pamięci) - może właśnie stąd wywodzi się zjawisko precesji planety, zachwiane orbity, przechyły, może właśnie magnetyzm utrzymuje układ słoneczny w odpowiednim kształcie - grawitacja musi zresztą zależeć od pola magnetycznego, skoro można zniwelować grawitację właśnie owym polem - przykład? Zwykły bączek z magnesem w podstawie i odpowiedniego wklęsłego kształtu inny magnes - dwa identyczne bieguny się odpychają - jest grawitacja, ale jeśli bączek zakręcimy na drugim magnesie, to on się unosi wbrew prawu grawitacji, mało to jest antygrawitacyjnych zabawek? A wszystkie opierają się na bardzo banalnych prawach - dlaczego więc grawitacja nie miałaby być zależna od magnetyzmu?
|
|
|
|
|
|

|
 |
|