|
  |
Ld Czy To Napewno To Jest Sen..., Sen to tak naprawde usuwanie wiadomości |
|
|
Herbina
|
18.01.2008 - 20:43
|
Guests

|
Czasem miewam sny, ktore po obudzeniu uwazam za glupie i wnerwiam sie po co takie glupoty mi sie snia, czyli sa taka mieszanka, o ktorej byla tu mowa. Potem w ciagu dnia lub kilku nastepnych zauwazam, ze to, co sie wydarzylo bylo wlasnie w tym "glupim" snie jedna z wielu scen. Uwazam wiec, ze po czesci zwykle sny sa mieszanka, ale wkazdym jest cos z prawdy, albo jakis przekaz mniej lub bardziej istotny albo kawalek z przyszlosci, w kazdym razie snienie uwazam za bardzo wazna sprawe , ktora jest czyms duzo wiecej niz tylko wyrzucaniem niepotrzebnych mysli, przezyc itp. Tak jak w realu czasem robimy cos glupiego, chaotycznego tak i we snie ma prawo cos takiegos sie zdarzac, oczywiscie jestesmy pod wplywem wielu bodzcow niepotrzebnych jak reklamy czy piosenki , ktore pozostaja w mozgu (tego nie znosze - jak chce medytowac a taka menda sie przyczepi i leci w glowie, aby sobie poszla uplywa troche czasu), takie bodzce tworza chaos, ale wsrod tego jest zawsze przynajmniej odrobinka czegos wartosciowego. Co o tym myslicie?
|
|
|
|
|
|
chacken
|
20.01.2008 - 21:24
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 91
Dołączył: 27.12.2007
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 3019

|
CYTAT(sonic3 @ 20.01.2008 - 12:10)  Naukowcy zauważyli, że podczas snu redukowane są połączania między neuronami do takiej postaci aby całość sieci zużywała jak najmniej energii Takiej odpowiedzi nie lubię najbardziej ;p ponieważ nie obchodzi mnie (zabardzo) jak to sie dzieje lecz po dokładnym obmyśleniu tego można się troche pokapowac :D CYTAT(sonic3 @ 20.01.2008 - 12:10)  Umysł jest najbardziej tajemniczym i niezbadanym aspektem człowieka, jako że dziś na wszystko musimy mieć odpowiedź snujemy teorie nie zawsze słuszne ale odpowiadające na jakieś nurtujące nas pytania I z tym się zgadzam w 100%. Według mnie (po przemyśleniu) my tak naprawde nie wiemy czym jest sen ,czym jest oobe ,czym jest nasz umysł my tylko wymyślamy coś by miało to sęs. Gdyby ktoś powiedział że sen zależy od jedzenia makaronu to niektórzy ludzie zaczeli by jadac makaron codziennie i po jakimś czasie mieli by sny ale nie z tego że jedzą ten makaron ale przez to bo chcą je miec czyli wracamy do punktu wyjścia czyli kolejnej małej teorii że jak ktoś pragnie czegoś to po jakimś czasie nasza wola się spełnia czyli następna teoria BóG nas wysłuchał i tak można rozwijac niesamowite ilości teorii ale dokąd to nas doprowadzi.... chyba do nikąt
|
|
|
|
|
|
Herbina
|
20.01.2008 - 22:37
|
Guests

|
Kiedy mam sen , ktory moge kontrolowac to jest to jakby moj swiat, ale sa w nim tez elementy, ktorych nie znam. Dlatego to badam, moze moja inna czesc mnie je bardziej zna. Czasem barwy i zapachy a takze wrazenia sa bardziej intensywne niz w realu, mam wtedy wrazenie, ze to bardziej realne niz "real". Co wiec jest realem a co nie? Moze trzeba sobie zadac pytanie,dlaczego tylko jedno ma byc realne,moze wszystko jest tylko inna forma realu. A moze wszystko jest tylko inna forma iluzji?! Moze obie rzeczywistosci sa rownie rzeczywiste i sie przeplataja tylko, ze raz sie jest w jednym a raz w drugim a kiedy indziej w trzecim, czyli zwyklym snie. Jezeli byloby prawda, ze nic nie istnieje, jest tylko Jedno co ma jakies impulsy; my i nasze wrazenia , rzeczy, wszystko tez to tylko te impulsy to miedzy wszystkimi stanami moznaby postawic znak rownosci a po nim wyraz : iluzja. Z perspektywwy pojedynczego czlowieka wszystko jest mniej lub bardziej realem, bo tacy jestesmy, ze czegos sie musimy "trzymac" , to daje nam poczuciebezpieczenstwa, ze jestesmy "normalni" a to, co poza to wykracza jest nienormalne ; widzenie czegos co sie zna i jako tako rozumie jest uwazane za prawdziwe natomiast jesli cos poza te logike wykracza spychane jest do rangi czegos, co sie nazywa iluzja, halucynacja itd. ale jezeli sie przyjmie , ze umysl jest ograniczeniem i poza jego perspektywe wyjdzie to niewykluczone, ze sie okaze, ze dokladnie wszystko , wszystkie stany to tylko inne czestotliwosci energii i nie ma wtedy rozgraniczen na rzeczywiste i nierzeczywiste.
|
|
|
|
|
|
Kronopio
|
22.01.2008 - 17:20
|
zdrogi.blogspot.com
Grupa: OOBE VIP

Postów: 747
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: z kosza na śmieci
Nr użytkownika: 444

|
Zauważyłem, że wiekszośc moich nieświadomych snów ma charakter obronny. Organizm broni sie przed skutkami stresu i daje upust emocjom. Często w snach przezywam sytuacje konfliktowe które wydarzyły sie minionego dnia jednak moja reakcja na nie jest inna. Do głosu dochodzą tłumione emocje. Myslę że jest to bardzo potrzebny mechanizm. Inaczej przy dzisiejszym tempie mozna by zwariowac ...
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
22.03.2008 - 23:32
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
U mnie śnienie przebiega trochę inaczej. Kładąc się na wyrku , zamykam oczy ale jestem nadal.Gdy mam dobre samopoczucie to zaczynam wymuszać senne marzenia. Myślę sobie nadal nad zagadnieniami jak za dnia. Wyskakują mi co rusz dekoracje które mi się zapamiętały w realu . Sa to zdziwienia , obrazy które mnie zafascynowały, wzruszyły i w szczególny sposób je postrzegałem.Rozróżniam już te chwile , ten stan w którym postrzegany przedmiot lub przeżyta sytuacja będzie mi się uaktywniać w śnie. Gdy mi się ona pojawi , odrzucam ja jako zbędna.Zwiększając świadomość dają mi się się one przeszeregować , zdezaktywować jako niepotrzebny mi balast. Często przemieszczając się punktem uwagi poprzez ciałka subtelne nabrałem przekonania .ze podział na podświadomość i świadomość jest zbyt sztuczny i mało dla mnie przydatny.Stajać się czujnym obserwatorem przez większa cześć nocy, postrzegałem przyrost energii ,umożliwiający mi wytworzyć dekoracje w astralu. Po zużyciu tej nagromadzonej energii w ciele astralnym, zwieszałem się w mentalu i śniłem bez obrazów. Gdy ta faza mi sie kończyła to wpadałem w bezszelestny stan trwania. Po jakimś czasie cykl mi się powtarzał. Kolejność się zmienia gdy świadomie wywołałem stany zawieszenia, doładowując w ten sposób ciała subtelne i przyspieszając naturalny proces ich regeneracji. Wiedzę o duchu zdobywa się latami hm,- fizyczna powłoka wydaje mi się najmniej interesująca. Jest bardzo skomplikowana w szczegółach i odpada jako pierwsza po śmierci.
Ci co zapominają sny to wstają lewa noga i tracą ciągłość trwania. Gdy mam dużo pracy tez tak robie.
|
|
|
|
|
|
6umerang
|
23.03.2008 - 14:27
|
Dziadek do ożehuf
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1057
Dołączył: 19.03.2008
Nr użytkownika: 3906

|
CYTAT(chacken @ 18.01.2008 - 19:34)  Dostosowując sie do tej teorii Tak więc co się dzieje w naszym mózgu jeżeli my zaczynamy kontrolowac nasz sen? Czy możemy nazwac to snem jeżeli go kontrolujemy?
I te pytania męczą mnie już jakiś czas. Nie możemy go nazwać snem, bo jeśli go kontrolujemy, to świadomy sen ;) A ja w zasadzie nigdy nie miewam snów, które nawiązywałyby do zdarzeń z życia, czy problemów, zazwyczaj rozwiązuje je i wizualizuję przed snem, dzięki temu sen może być przyjemny i oderwany od rzeczywistości. Więc czy można rzec, iż mózg usuwa zbędne info? Może tak robi, może też szuka odpowiedzi na pytania zadane w ciągu dnia, jeśli jednak te czynności robi się świadomie przed snem, to chyba sen służy odprężeniu lub innym celom. Co do stwierdzenia leona, że dla niego wszystkie sny, to sny prorocze, to jak wiadomo jest w wielkim błędzie, ponieważ jako tako przyszłość nie istnieje i przewidzieć jej się nie da - można co najwyżej dostrzec jej potencjalny wariant dla nas, który jest oczywiście jednym z miliardów miliardów ;)
|
|
|
|
|
|

|
 |
|