CYTAT(Militar @ 21.09.2006 - 09:32)

@#$!$ znowu to samo. nad ranem chciałem sobie wycieczkę urządzic po astralu i poćwiczyc kontakt z kolegą który spał nieświadomie (nawet mu obiecałem) a tu klops. tym razem przy opuszczaniu ciała stworzyłem sobie gumowego klapka do trzymania w ręku by mieć kotwice jakąś w astralu i jednocześnie zapadałem się w łóżko ale to nic nie dało tak jak poprzednio cofnęło mnie do ciała . cofnięcie poprzedzała chwila ciemności. help bo tonę - te moje świadome wybryki nie trwają dłużej jak kilkanaście sekund no tak dalej być nie może
Faktycznie masz rację, brak energi. W drugim wypadku cofnięcie nastąpiło pod wpływm Twojego klapka... umysł zbyt przygwożdżony do spraw realnych. Dla niego było niepojętne wygenerowanie czegoś z niczego. Nastąpiło zjawisko, które nazywam stanem zaprzeczenia. Umysł niemógł sobie z nim poradzić i nastąpiło cofnięcie do ciała. Ta chwila ciemności, która była w chwili tóż przed cofnięciem do ciała to stan przejściowy. Naucz się by to on był Twoją kotwicą. Proponuję naukę byś płynnie mógł przechodzić ze stanu do stanu tzn. Stan jawy, przejściowy OOBE..... OOBE -> stan przejściowy.
P.S. - Paciorków odmawiać niemusisz bo nieczepiam się ludzi bez powodów i naprawdę jest to u mnie bardzo żadzkie. Twój wypadek był jednym z nielicznych...
Pozdrawiam