|
|
![]() ![]() |
21.05.2008 - 19:42
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Rozdział "Ćwiczenia w teleportacji" z książki Władimira Megre - "Anastazja - Energia życia"
CYTAT - Tak, tak, Władimirze, masz rację, przy dzisiejszej świadomości ludzi to, co czyni Anastazja, wyda¬ je się niewiarygodne. Ale gdy osiągną świadomość i stan dany ludziom od zarania, to sami będą się śmiać ze swojego dzisiejszego niedowierzania. Opowiem ci tylko o jednym ćwiczeniu, za pomocą którego będziesz mógł z łatwością teleportować swoje drugie „ja". Będziesz mógł przenosić siebie do sąsiedniego miasta, państwa, a nawet do innej epoki. Potrafi to zrobić każdy, jeżeli tylko nie będzie leniwy. Pewnego dnia widziałeś, jak Anastazja w mgnieniu oka na twoją prośbę przemieściła swoje ciało z jednego brzegu jeziora na drugi. Potem z powrotem je przeniosła. Nie ukrywała, w jaki sposób może to osiągnąć człowiek. Niezbędne jest, aby sobie wyobraził w myślach wszystkie komórki ciała, takie naj¬drobniejsze, których nie widać pod mikroskopem, rozproszył je swoją myślą w przestrzeni i wolą myśli wszystko złączył w jedności, ale w nowym miejscu. Efekt takiego dokonania szokuje wyobraźnię. Podobnego czynu potrafi dokonać ten człowiek, którego prędkość myślenia pozwala w jednym mgnieniu wyobrazić sobie dokładnie własne ciało. Wystarczy mikroskopijny błąd, a wtedy ty, rozproszy¬wszy się, nie pozbierasz się na nowo. Robiłem to swoim życiu tylko trzy razy, przygotowując się do tego nie krócej niż rok, lecz teraz czegoś takiego nie mogę zrobić: trochę się zestarzałem albo rozleniwiłem. Pamiętaj tylko, że nawet wnuczka, demonstrując z łatwością swoje przeniesienie, uprzedziła cię: "Robić tego ot tak sobie, bez konieczności, nie wolno". Wyjaśniła też, dlaczego. Ale jednak przenosiła ciebie i siebie nie raz do różnych epok i miast. Widziałeś przy tym nowe otoczenie i odczuwałeś swoją obecność przy tych zdarzeniach. Czy dobrze mówię? - Tak właśnie było. Kiedy opisałem, jak Anastazja przeniosła siebie i mnie na inną planetę bez ciał - ciała pozostały na Ziemi - większość nie uwierzyła w możliwość dokonania czegoś takiego. - Uwierzą, kiedy sami zaczną podobnie czynić. Zaraz cię nauczę! Tylko słuchaj wnikliwie i spróbuj sobie uświadomić to, co powiem. Człowiek składa się z mnóstwa energii wypełniających jego istotę. Uczucia, myśli, wyobraźnia - to też jest człowiek. Lecz energie te są niewidoczne. Nie będziemy mówić, czy te składowe człowieka są materialne, czy też nie. W tym wypadku stopień ich materialności nie jest aż tak ważny. Ważne jest to, że one są i też są tobą - człowiekiem. Materialne ciało ludzkie to tylko jeden z wielu składników człowieka. Człowiek może żyć i bez materialnego ciała, ale wtedy należy go nazywać jakoś inaczej. Ciało materialne daje możliwość określania wzrokowo stopnia harmonijności w bilansie wszystkich danych mu energii. A teraz wyobraź sobie, że ty lub inny człowiek siłą swojej woli wszystkie energie, cały ich kompleks, wzięliście i oddzieliliście od ciała, a potem przemieściliście do innej przestrzeni. - Czy każdy potrafi coś takiego? - Każdy! Częściowo tak się z nami dzieje podczas snu. Ale nie rozpraszaj się, słuchaj dalej. Powiedziałem: człowiek zdolny jest swoją wolą przemieszczać cały kompleks uczuć, dlatego należy jedynie trochę potrenować. Oto ćwiczenia do treningu. Na trening trzeba wybrać miejsce, gdzie nikt nie będzie zakłócał twojego spokoju. To może być i zwykły pokój, i łóżko. Żadne dźwięki rozpraszające twoją koncentrację nie powinny się tam prze¬dostawać. Kładziesz się na łóżku i rozluźniasz swoje ciało. Zadbaj, by twoje ręce, nogi i głowa swobod¬nie i wygodnie leżały. Następnie, nie poruszając się, lecz jedynie siłą woli, spróbuj skierować do ręki potok krwi większy niż do pozostałych części ciała. Nie od razu to się uda, powtórz, aż poczujesz lekkie mrowienie w opuszkach palców tej ręki, do której skierowałeś więcej krwi - swojej energii. Takie próby należy wykonywać nie krócej niż trzydzieści minut dziennie i robić to do czasu, aż będziesz mógł swo¬bodnie kierować na swój rozkaz potok energii, krwi do jednej czy drugiej dłoni, do stóp. Kiedy osiągniesz oczekiwany efekt, to będziesz potrafił kierować energię i do mózgu. Posiadanie takich umiejętności przyniesie człowiekowi olbrzymią korzyść dla zdrowia. Na przykład trzeba zlikwidować jakąś krostkę lub wrzodzik na nodze, ręce czy na innej części ciała, lub odżywić wypadające włosy. A najważniejsze, że ten człowiek będzie mógł dać dodatkową energię swojemu móz¬gowi. Dodam jeszcze, że aby osiągnąć takie umiejętności, kilka dni przed rozpoczęciem ćwiczeń treningowych nie wolno jeść produktów pochodzenia zwierzęcego. Jedzenie powinno być różnorodne, lekkostrawne i świeże, z eterami. W warunkach, w jakich mieszkasz, zdobycie takich produktów spożywczych jest skomplikowane, ale wiele brakujących składników uzupełnią następujące: rano wypijaj około dziesięciu gramów oleju cedrowego, potem dwadzieścia gramów miodu i z pięć gramów pyłku kwiatowego. To samo powtórz obowiązkowo trzy godziny przed snem. Kiedy sobie poradzisz z pierwszą częścią treningu, możesz przystąpić do drugiej. Powiedz mi najpierw, jakie czynności wykonuje codziennie w domu każdy człowiek? - Może najczęściej przygotowuje sobie jedzenie? No tak, większość codziennie gotuje. Na przykład obiera ziemniaki. - Wybierz więc jakieś zajęcie powtarzające się najczęściej. Nieważne jakie, po prostu takie, które dobrze znasz. Wymieniłeś obieranie ziemniaków. Niech to będzie dla kogoś najlepiej znane, a inni wybiorą, co zechcą. Weź zegarek i przystępując do treningu, określ czas. Podczas tej procedury postaraj się o niczym nie myśleć, tylko zapamiętuj szczegóły i swoje przy tym uczucia. Jeśli na przykład obierasz ziemniaki, to zapamiętaj, w jaki sposób trzymałeś nóż, gdzie spadały obierki, jak je płukałeś oraz odczucia od tej wody. Zapamiętaj, jak wrzucałeś ziemniaki do garnuszka, jak je wstawiałeś na ogień, jak po wszystkim sprzą¬tałeś śmieci. Gdy dojdziesz do wniosku, że wszystkie twoje czynności,dobiegły końca, spójrz na zegarek i zapisz lub zapamiętaj, ile minut ci to wszystko zajęło. Na przykład tylko dwadzieścia minut. Weź budzik, nastaw go, żeby zadzwonił równo za dwadzieścia minut, i idź do swojego pokoju, tam, gdzie leżąc w łóżku, poradziłeś sobie z pierwszą częścią ćwiczenia. Połóż się, rozluźnij, zamknij oczy i wyobraź sobie, że jesteś w tym pomieszczeniu, w którym obierałeś przedtem ziemniaki. Należy wyobrazić sobie wszystko w najdrobniejszych szczegółach. Jeśli prawidłowo, szczegółowo i po kolei wszystko sobie wyobrazisz, to budzik zadzwoni dokładnie w momencie, gdy twoje myśli dobieg¬ną końca. Jeśli się rozleniwisz, pominiesz wiele szczegółów, to budzik nie zadzwoni, kiedy już skończysz. Albo na odwrót: jeśli będziesz powolny w swoich myślach i wyobraźni, budzik zadzwoni wcześniej. Jeden będzie ćwiczył rok, inny dwa lata, a jeszcze inny nauczy się i po miesiącu. Ten, kto się nauczy to robić, którego czas wyobraźni będzie się zbiegał z realnym czasem, ten prawie przybliży się do teleportacji. Wtedy może przystąpić do trzeciej części ćwiczeń. W trzeciej części należy w myślach przejść do innego pokoju swego domu i wykonywać czynnoś¬ci, które się robi bardzo rzadko, a następnie określić w myślach ich czas trwania. Na przykład nabierasz wody, wchodzisz do pokoju i podlewasz kwiaty. Kiedy już podlejesz w myślach kwiaty i wstaniesz, popa¬trz na zegar i zapamiętaj lub zapisz, ile minut potrzebowałeś na to wyobrażenie. Następnie wejdź do tego samego pokoju i powtórz podlewanie kwiatów w rzeczywistości. Czas powinien być co do minuty taki sam, a jeśli tak nie jest, znaczy to, że niezbędna jest kontynuacja treningu. Kiedy czas już będzie taki sam, to potrafisz wiele uczynić przy pomocy drugiego ja. Będziesz w stanie bywać nie tylko w innym pokoju swojego domu, ale również zwiedzać inne domy, a nawet kraje. Do takich wypraw będziesz potrzebował tylko wiarygodnych szczegółów. Przeanalizowawszy je, zdołasz wszystkie okoliczności wyt¬worzyć w szczegółach i tam bywać. Nie każdemu jest to dane, ale mogę ci powiedzieć z całą odpowiedzialnością: jeśli ty już kiedyś byłeś w jakimś zamorskim kraju, to drugi raz lub trzeci możesz tam być, przemieszczając swoje drugie „ja". Osiągnąwszy to, powinieneś pamiętać o jednym niebezpieczeństwie: nie wolno swego drugiego ja" oddalać od ciała na zbyt długo... * * * Opowiem państwu dokładnie o tym niebezpieczeństwie. Z ciekawości przerobiłem te wszystkie ćwiczenia, o których opowiadał dziadek Anastazji. Kiedy osiągnąłem wyniki, próbowałem przemieścić, czyli teleportować swoje drugie ja" na Cypr, do miastecz¬ka Pafos, w którym już kiedyś byłem. Położyłem się w swoim gabinecie na tapczanie, rozluźniłem się, wyobraziłem sobie, jak pakuję rzeczy, potem jadę na lotnisko, wsiadam do samolotu, ląduję w porcie lotniczym Larnaka, zamieszkuję w hotelu, a później, wziąwszy prysznic, idę na spacer nad morze. Wieczorna kawa, miejscowa muzyczka, a rano plaża, kąpiel w morzu... Wróciłem czy ocknąłem się - nie wiem, jak to dokładnie powiedzieć - po trzech dobach. Ledwie się podniosłem z tapczanu, ciało - delikatnie mówiąc - dawno już chciało do toalety, ale nikt go tam nie zaprowadził. Jeszcze ono chciało jeść, a nikt go nie karmił. Z trudem wstałem, spojrzałem na siebie w lustro. Odbicie też mi się nie spodobało. Policzki pokrywał trzydniowy zarost, a twarz była obrażona i nie zadowolona. Wtedy zrobiło mi się żal mojego ciała, porzuconego na trzy doby. Z tego wszystkiego wywnioskowałem: ciało człowieka jest absolutnie bezsilne bez swojego drugiego ja" - a może bez pier¬wszego ludzkiego "ja"? Chociaż bezsilne, to jednak jest najbardziej bliskie i kochane, nie wolno więc go pozostawiać nawet dla wycieczki do zamorskiego kurortu. I jeszcze jedno: kiedy wędrujesz bez ciała, to i uczucia twoje są pełne, i czujesz wodę morską, i ciepło promieni słonecznych, ale ciało nie jest opalone. Na początku szkoda mi było czasu straconego na ćwiczenia, lecz następnie udało mi się wyko¬rzystać swoje drugie ja" z pożytkiem dla siebie, do tego, żeby widzieć zdarzenia, które jeszcze nie miały miejsca. Takim sposobem napisałem kilka rozdziałów, które Wam przedstawię, moi Czytelnicy. Mam nadzieję, że komuś się przyda :) |
|
|
|
21.05.2008 - 20:29
Post
#2
|
|
|
Dziadek do ożehuf ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Doczytałem do tego momentu:
rano wypijaj około dziesięciu gramów oleju cedrowego, potem dwadzieścia gramów miodu i z pięć gramów pyłku kwiatowego. To samo powtórz obowiązkowo trzy godziny przed snem. ...i miałem dosyć :D Dodajcie do tego koperek, bo nieźle trzepie i sraczka całodobowa murowana :D To w ogóle technika na mentalkę? Bo tam coś o 'teleportacji' było?? |
|
|
|
21.05.2008 - 21:41
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
6umerang bo ten gostek co mówi o tej technice jest z Afryki chyba ;)
Doczytaj do końca to się dowiesz, że nie o teleportacji. |
|
|
|
23.05.2008 - 10:22
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ciekawy fragment , szkoda ze nie wrzucisz calej ksiazki no ale dla chcacego nic trudnego
love google.pl milej edukacji :) |
|
|
|
23.05.2008 - 16:04
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Kto nie lubi bawic się z panem google niech napisze do mnie PW, a dam mu linka do całej książki, a nawet do wszystkich części Anastazji :D
|
|
|
|
18.06.2008 - 10:29
Post
#6
|
|
|
OBE Maniak 96 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja mam jedną wersję tej książki. A w ogóle te wszystkie tomy opowiadają również o odrodzeniu się pogaństwa.No i jak czytaliście fragment-OBE.
|
|
|
|
18.11.2008 - 09:02
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
O widzę, że poruszono temat o Anastazji. Uważam, że warto zapoznać się z treścią tej książki. Zawarte jest tam wiele cennych informacji na temat OOBE, sensu życia, UFO itp. Może poniższy link będzie Wam przydatny w tym celu:
http://www.speedyshare.com/857629987.html |
|
|
|
08.07.2010 - 14:19
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ćwiczył ktoś:)?
|
|
|
|
08.07.2010 - 19:16
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Tak :)
|
|
|
|
09.07.2010 - 12:15
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Często/długo:)?
Ja chyba jestem leniwa, cały czas tylko 4+1:D Trzeba chyba zaczac cos innego;) |
|
|
|
09.07.2010 - 12:32
Post
#11
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
raz przelazłem przez zamknięte, szklane drzwi , wcisnąłem guzik po drugiej stronie i się otwarły, wtedy wszedłem do pomieszczenia jak czlowiek, fizycznymi nogami :),
Pewna babka się zapiera , ze ja spontanicznie przeniosło o 20 kilometrów. Zniknęła na oczach znajomych i wylądowała w innym ubranku, męczyła się latami , gdyż nie wiedziała jak to zrobiła:) |
|
|
|
09.07.2010 - 13:38
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
CYTAT Często/długo:)? Ja chyba jestem leniwa, cały czas tylko 4+1:D Trzeba chyba zaczac cos innego;) hm ok 4 lata z długimi przerwami. 4+1 jest dobre, ale gdy ma się wyćwiczoną świadomość. To tego celu są min. takie ćwiczenia. Wizualizacja bardzo dobrze wpływa na oobe. |
|
|
|
14.07.2010 - 13:31
Post
#13
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
hm ok 4 lata z długimi przerwami. 4+1 jest dobre, ale gdy ma się wyćwiczoną świadomość. To tego celu są min. takie ćwiczenia. Wizualizacja bardzo dobrze wpływa na oobe. Zaczelam duzo cwiczyc;-) Tak bardzo sie przyzwyczailam do wychodzenia przy 4+1 ze mialam zawsze przekonanie o nieskutecznosci innych technik. Ale potem udalo sie tez wychodzic w nocy, takze z tymi cwiczeniami tez sie postaram:) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |