oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Boty Boty Boty.
Qursant
post 31.12.2008 - 11:11
Post #1




Guests




Generalnie, mało mam przygód, z botami
(jeśli można to tak nazwać), które zasługują, na osobny temat.
Nie przesadzę jednak, jeśli powiem, że jestem jedną z osób która natrafia na te paskudy najczęściej.
Niestety, nie jest to powód do dumy. Chętnie oddałbym ten tytuł, za zwykłe dostrojenie.

Ich ataki to:

Grozić, rzucać ostre słowa. (Rzadko)
Dusić, swoje ofiary.

Najczęściej jednak rzucają się na plecy, przygniatając swoim ciężarem.
Uniemożliwiając mi jakikolwiek ruch.
Im dłużej zmagam się z nimi, tym bardziej zaczynam odczuwać mocny ucisk..

Jego zadanie to, zmusić mnie bym powrócił do ciała.
Niestety, za jego zadaniem kryje się, fajne dostrojenie, i kolejna przygoda
w poza.

Może jest jakiś sposób, by bot zniknął?
Był zmuszony odejść, i dać miejsce, kolejnej wyprawie.


Może podświadomość, znalazła rozwiązanie?

"Niemal chwilkę po 1 nieudanej próbie, , wpadłem w specyficznę mdlenie, zaraz pewnie znowu spotkam
te potwory.
Niespodziewanie zacząłem słyszeć, Ryk, głośny Ryk, Nie głuchnął w cieniu, zdawał się przenikać, cały obszar,
był to mój Ryk, jak gdybym wył wprost do samego środka wszechświata. Nie podlegał żadnej woli.
Wydawał się być pierwotnym wołaniem. Zwierzęciem we mnie.
Z którego nigdy nie zdawałem sobie sprawy."
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 31.12.2008 - 11:14
Post #2


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Czy jest jakiś sposób, by bot odpuścił? By musiał odejść? Zostawić mnie i pozwolić stać, i spojrzeć na miejsce, dając tym samym dostrojenie?

ja zamiast bota, najczesciej w oobe spotykam pole silowe, ktore nie pozwala mi ruszyc dalej, wtedy z calej sily o ile zdarze oprzytomniec, mowie by poszedl w cholere co dziala, albo tez glośno mowie ze ja jestem pania oobe a nie ktos mna rzadzi. Wtedy pola silowe (guma ciasto) odpuszcza i mam dobre dostrojenie:D Juz od dlugiego czasu gdy tak sobie mowie po oobe to nie dreczy mnie nawet guma ciasto ;) pole wolne i ladne dostrojenia. Polecam potestowac.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
michu19931
post 31.12.2008 - 11:15
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Załóż sobie astralne słuchawki i go najzwyczajniej olej :) jak się zbliży to krzyknij coś na niego, walnij albo coś w tym stylu :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post 31.12.2008 - 11:36
Post #4


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


jak sie zbliży to go przutul :D albo zacznij wspominać coś co pozwoli Ci odczuć miłość :D i wsio ;p
Kiedyś demoniczny pies nie pozwolił mi wylądować na ziemi :D najpierw polewka z niego, co pomagało tylko na czas śmiania, wkońcu jakoś wzbudziłęm w sobie miłość, wylądowałem i na lajcie go pogłaskałem ;D to sie nawet to reala przeniosło, wbijam na posesje z tabliczką "uwaga zły pies" i piesio tylko poszczekuje, a ja mu nawijam tylko żeby sie nie bał i sie uśmiecham :) a pamiętam ten sam pies kiedyś mi nogawke porwał xD

aloha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Qursant
post 31.12.2008 - 11:54
Post #5




Guests




Tom, i michu, wasze sposoby, pewnie i zadziałają, lecz przy jakimś dostrojeniu.

Kiedy jestem, pół w ciele fizycznym pół w astralnym, wśród ciemności, a jakieś coś mnie atakuje, to nie jest łatwe.

Może Silverka ma rację.
Tak na prawdę, to zawsze próbowałem zdjąć to z siebie, wyczuwałem ręce.
Zdawało mi się, że to coś jest człowiekiem.
Ale nigdy nie próbowałem, temu czemuś mnie zostawić. Wynosić się.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rajdowiec
post 03.01.2009 - 18:00
Post #6


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A słyszeliście odgłosy diabelskie nie wiedząc z kąd dobiegają?Kiedyś podczas snu obudziłem się w nocy i jakimś cudem się przestraszyłem. Obieg mnie mrok i usłyszałem sapanie jakby diabła ryczenie piekielne byka!!:).Słuchajcie schowałem się pod kołdre przynajmnij tak mi się wydawało i poczułem że coś mnie obległo jak worek i próbuje we mnie wejść.W tym momęcie pomyślałem że to nie może mi nic zrobić to odeszło a ja obudziłem się.Okazało się że podczas zasypiania wyszedłem z ciała i w jakiś sposób się nastraszyłem co zwabiło te istoty niższego rzędu co zwą się botami.Realizm był adrenalina podskoczyła.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post 03.01.2009 - 18:27
Post #7




Guests




No nie tylko mnei straszycie, chceie żebym nie wyszedł :| :P Najdalej gdzie doszłem to do połowy z ciała wyszłem ale nigdzie botów niespotkałem. Podczas wychodzenia trzeba mieć pozytywne myśli.....Chodziesz po pokoju i mówisz do siebie "jest wszystko ok, nie ma żadnych botów" i nagle jakaś morda wyskakuj e łOAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 03.01.2009 - 20:25
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zuben @ 03.01.2009 - 18:27) *
doszłem wyszłem ale nigdzie botów niespotkałem.

mmmmmmm Fascynujące
p.s
Bojąc się, kreujesz bojaźni kształt . Nigdy się nie bałem,nie zamartwiałem,rzadko spotykam
się z ciemną stroną jaźni, jeżeli tak można nazwać nasze lęki,rzadko,gęsto jest raczej
gdy ze strachem wbijam się na chama,może nawet niepotrzebnie,czasami spontanicznie
w innych przypadkach odpuszczam .pzdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rajdowiec
post 03.01.2009 - 23:50
Post #9


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ogólnie nie ma się czego bać wedłóg książek Lobsanga Rampy to są istoty astralne które żerują na naszej bojażliwości wystarczy pomyśleć o miłości czy o innym pozytywnym odczuciu i natychmiast znikają.Nie ma się czego bać astralni podróznicy bogiem to jestaśmy my!!:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zuben
post 04.01.2009 - 09:53
Post #10




Guests




Jak się człowiek boi to ma przesrane na całej lini.....Ale mimo że się tak mocno bałem....Może od początku. Nie raz otwierałem oczy podczas paraliżu i mimo że serca waliło jak nie wiem a mój strach był bardzo silny.....to nic złego nie psotkałem NIC. Czy bota/złą jaźń mozna spotkać po wyjściu czy jeszcze w paraliżu?? Bo jeszcze nigdy ic złego niespotkałem mimo że sie tak bałem
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Qursant
post 04.01.2009 - 13:05
Post #11




Guests




"Chodziesz po pokoju i mówisz do siebie "jest wszystko ok, nie ma żadnych botów" i nagle jakaś morda wyskakuj e łOAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA"

Zuben, to nie jest do końca tak, i chyba to Cię pocieszy. jeśli powiem, że boty, są charakterystycznym zjawiskiem przy wychodzeniu.
Gdy jeszcze, masz wrażenie, że jesteś swoim ciałem fizycznym, ale jednocześnie wstajesz.
Boty to pole siłowe, byłoby najlepszym rozumieniem.
Gdy już chodzisz po pokoju, to gówno, cię nie ruszy.

Hueheh, gdybym się mylił, to w dziennikach podróżników czytalibyśmy,
o spotkaniach z demonami, zamiast pozytywnych istot.

Na długą metę, byłoby to nudne.

A z drugiej strony, wydaje się to oczywiste, bo skoro astral, przenika, świat fizyczny,
to będąc już w astralu, odbierasz jako tako fizyczny świat.

Chociaż, wiele osób opisuje spotkania, z niefajnymi istotami, przy normalnym dostrojeniu.
Ja jednak uważam, że pojęcie, botów, towarzyszy w czasie zmagania się o wyjście.
Jak to opisał Monroe, jest to swojego rodzaju ocean, w którym pływają rybki.
Jeśli chcesz wyjść, to możesz wpaść w ten ocean. ;D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Morvy
post 14.01.2009 - 17:08
Post #12


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Siemka
Pozwolę sobie odświerzyc temat.
Mam pytanie, czy te boty mogą nie pozwolic nam powrócic do swojego fizycznego ciała, w jakiś sposób wyżądzic nam krzywdę?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Typ
post 14.01.2009 - 17:23
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mówiono mi ,że nie ,ale będąc w moim stanie opętania myślałem ,ze właśnie bot jakoś to utrudnia ,ten powrót ..le raczej nie ,bo inaczej bym tu nie pisał xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 14.01.2009 - 18:03
Post #14


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Morvy jesli wyrazisz chec powrotu do ciala wrocisz. nie ma innej opcji ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Morvy
post 15.01.2009 - 14:04
Post #15


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


dzięki za odp.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MUKA
post 24.02.2009 - 21:32
Post #16


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ja mam tak, że staram się opanować i wmawiam sobie, że ja tu rządzę i rozkazuje (z przekonaniem), żeby się zatrzymał (jak mnie atakuje oczywiście) i się zatrzymuje:) następnie zmieniam swój punkt zainteresowania i odchodzę. U mnie to skutkuje:)
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park