|
|
![]() ![]() |
28.01.2009 - 19:45
Post
#43
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
Lądujesz tam gdzie chcesz. Zmień nastawienie. A truposza nie trzeba przytulać, wystarczy w sobie wzbudzić miłość - a to mozesz wyćwiczyć:) i przyda sie nie tylko w poza.
aloha :) |
|
|
|
28.01.2009 - 20:16
Post
#44
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam. Co zrobić, gdy jeśli zbyt długo jestem w bezruchu (próbuję się zrelaksować) w pozycji innej niż przy zasypianiu to albo zaczyna mnie boleć kręgosłup, albo boli głowa, albo czuję swędzenie w różnych miejscach ciała. Oczywiście gdy wnerwiona już mam dosyć i próbuję OOBE (co tam mówić o OOBE, kiedy nie potrafię się porządnie zrelaksować!!! ) to zasypiam. Próbowałam raz obudzić się po kilku godzinach, pół godziny trzeźwienia i nic!!!
|
|
|
|
28.01.2009 - 20:32
Post
#45
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To mam afirmować przed wyjściem gdzie chce się znaleźć czy w czasie wyjścia? I dlaczego po wyjściu nie moge zmienić otoczenia?
|
|
|
|
| Zuben |
28.01.2009 - 21:22
Post
#46
|
|
Guests |
Jeśli nie mozesz zmienić otoczenia to albo jesteś w ŚF albo twoja wyobraxnia jest słaba....moja wyobraźnia w LD jest do dupy :] Afirmuj się przed oobe
|
|
|
|
29.01.2009 - 14:14
Post
#47
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
według wiary waszej wam sie stanie ;-) amen
Wyolka, moment cholernej niewygody jest tuż przed punktem kulminacyjnym :D ciesz sie jak już to nachodzi, bo wystarczy że przemożesz sie i wytrwasz, a po chwili to mija i masz paraliż :] aloha |
|
|
|
29.01.2009 - 18:20
Post
#48
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Tom,dziękuję za odpowiedź. Już pomyślałam,że pewnie wpisałam się nie w tym temacie: raczej powinnam w temacie dla początkujących. Ale jak długo trwa przebywanie w OOBE? Mam na myśli to,że jeśli uda mi się wyjście, to czy przypadkiem nie zaśpię do pracy. I jak to jest kiedy się nie śpi samemu - tj.czy to może przeszkodzić w spokojnej nocy tej drugiej osoby? Nie czytałam żadnej książki o OBE. Zastanawiam się też, w jakim stopniu zmienia życie przygoda z wychodzeniem (no czy np.poprawia koncentrację, czy sprawia,że mamy większą intuicję, moża zdolność jasnowidzenia). I czy ktoś kiedyś próbował nawiązać kontakt werbalny, myślowy ze zjawami,żeby dowiedzieć się czym są. No bo skąd na przykład wiadomo,że to duchy,a nie tylko nasza wyobraźnia. I czy umiejętność wychodzenia poza ciało równa się możliwości odwiedzenia sąsiada i sprawdzenia czy sypia w koszulce czy nago - czy to już wyższa szkoła jazdy? Pozdrawiam
|
|
|
|
31.01.2009 - 11:53
Post
#49
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
Nie zaśpisz do pracy :) często bywa że coś robisz w poza, naraz Cie cofnie powoli, budzisz sie i pyk, budzik zaczyna dzwonić :-)
a co do reszty, poszukaj po forum, takich tematów troche było, jak zmienia sie życie, jak to z tymi istotami itd itp A jak z kimś spisz to na niego to nie wpłynie, chyba że wyjdziesz i zaczniesz go wyrywać :D aloha |
|
|
|
02.02.2009 - 18:18
Post
#50
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
2/3 ciała na łóżku pozostałe 1/3 ciała niech wystaję za łóżko ,dasz wtedy umysłowi namacalny powód aby "spaść ciałem astralnym na ziemie " a po drugie tak łatwo nie zaśniesz , dobra metoda na wibracje , umysł zajebiscie ciśnie na drugie "ciało" Ciekawe musze spróbowac ;) |
|
|
|
02.02.2009 - 18:46
Post
#51
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Kiedys dentysta przepisal mi wodorochlorek tramadolu, nie bede wymienial nazwy z oczywistych wzgledow.
Po tym relaksacja i paraliz przychodza w mgnieniu oka. Nie namawiam do stosowania bo wiadomo zawsze to chemiczny stymulant, ale jak ktos ma problemy z wyjsciem to ze stu procentowom pewnoscia to pomaga. Niewiem jak jest z innymi silnymi lekami przeciwbulowymi. Napewno genialne efekty daje ketamina, ale nieda sie dostac tego w polsce legalnie. przynajmniej mi sie nie udalo. |
|
|
|
02.02.2009 - 21:33
Post
#52
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Kiedys dentysta przepisal mi wodorochlorek tramadolu, nie bede wymienial nazwy z oczywistych wzgledow. Po tym relaksacja i paraliz przychodza w mgnieniu oka. Nie namawiam do stosowania bo wiadomo zawsze to chemiczny stymulant Po pierwsze, nie ten temat (nie to forum :P ), po drugie nie stymulant lecz depresant. W ogóle opiaty zajebiście pomagają w osiągnięciu LD/OBE. |
|
|
|
02.02.2009 - 22:02
Post
#53
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
12.02.2009 - 15:24
Post
#54
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
to mój kumpel ma taką metodę że :
1.Gasi światło 2.Ustawia lusterko na swoją stronę 3.Zapala świeczkę 4.Skupia się na niej 5.Po 10 minutach jest w astralu :))) Ja tam wole metodę z do góry nogami ... |
|
|
|
12.02.2009 - 23:10
Post
#55
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Może sposób nie na OOBE, a na relaksacje. Mi się bardzo szybko udało maksymalnie zrelaksować.
1. Wizualizacja swojego pokoju, w którym panuje bałagan. 2. Wizualizacja siebie w tym pokoju. Zabieramy się do sprzątania. 3. Kiedy bierzemy się za coś należy wyobrazić sobie, że na danej powieszchni pojawiają się napisy, które znaczą jakieś troski z dnia minionego (np. "Szef to debil", "Mam dość kogoś tam"). Kiedy sprzątamy tą nawieszchnię napisy znikają. A z nimi myśl o tym. i tak ciągle, aż umysł zostanie czysty. Wyrzucamy tylko złe myśli! 4. Wyobrażamy sobie, że wdychane przez nas powietrze, to biała energia, która napełnia nas radością, szczęściem, miłością, wewnętrznym spokojem. Wydychane powietrze, to czarna, nieprzyjemna smuga. W ten sposób wyrzucamy z siebie wszystko co złe. Chwila i pełen relaks. Przynajmniej na mnie to działa. |
|
|
|
13.02.2009 - 00:14
Post
#56
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Mam takie pytanie na temat wizualizacji siebie - kiedy to robicie to wizualizujecie z pierwszej czy trzeciej osoby? Powiem wam, że o wiele łatwiej jest mi wizualizować patrząć na swoją osobę z boku, jednak wizualizacje pierwszoosobowe są bardziej efektywne.
|
|
|
|
13.02.2009 - 00:24
Post
#57
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jeżeli wizualizujesz to najlepsze efekty daje wizualizacja z 1 osoby. Jeszcze jak dodasz do tego odczucia które towarzyszą danej wizualizowanej sytuacji to już w ogóle :).
Czemu? Najprościej można wytłumaczyć że, wizualizacja z 1 osoby daje rzeczywistszy obraz projekcji niż z 3 osoby-gdy obserwujemy siebie... a najbardziej rzeczywiste wrażenia wspomagają przejście. |
|
|
|
13.02.2009 - 01:57
Post
#58
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
No właśnie też to zauważyłem, ale mam taką dziwną przypadłość, że automatycznie wizualizacje przeskakują mi na tryb trzecioosobowy. Aby wizualizować z pierwszej osoby muszę się mocno koncentrować.
|
|
|
|
13.02.2009 - 02:08
Post
#59
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
mam to samo. Nie moge sobie nigdy wyobrazic widoku FPP. Jesli jednak juz sie uda, to tylko doslownie na sekunde, po czym automatycznie widok wraca na trzecia osobe. Przewaznie z tylu - jakbym stal za soba i widzial swoja glowe.
|
|
|
|
13.02.2009 - 02:51
Post
#60
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja mam identycznie (widzę siebie bardziej z boku), i chyba każdy tak ma. Lecz mam na to sposób. Wizualizuję sobie sutyację która miały miejsce w moim życiu. I przywołuje wszystko co podczas tego wydarzenia mi towarzyszyło, np: ciepło cy zimno, zapach, kolory, emocje itepe...Wszystkie szczegóły umacniają was w tym że wasza uwaga będzie skierowana na pierwszą osobę. Róbcie wszystko aby skupić się na tej chwili, aby się wam zakorzeniła. Wtedy zapomnicie o trybie 3-osobowym :)
|
|
|
|
13.02.2009 - 14:54
Post
#61
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja tak miałam na początku.Nie wiem czy dokładnie o to chodzi ale wizualizowałam sobie metodę huśtawki ,no i nie potrafiłam dłużej niż kilka sekund wyobrażac sobieto tak,jakbym rzeczywiście na niej siedziała,od razu obraz był z góry,nad huśtawką...Ale teraz już potrafię nad tym zapanowac,nie wiem jak z innymi wizualizacjami ale z huśtawką,liną i unoszeniem w górę sobie radzę.Najlepiej wychodzi mi unoszenie w górę,wtedy czuję,że lecę do góry i tylko dzięki tej metodzie mam silne wibracje,ale do wyjścia chyba jeszcze troszkę...Pozdro
|
|
|
|
13.02.2009 - 21:43
Post
#62
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Początkowo ja, tak jak Wy miałam problemy z wizualizacją siebie w pierwszej osobie. Ale to jakoś samo przyszło. Bez większych problemów. I znów powiem to samo... Trzeba ćwiczyć.
|
|
|
|
14.02.2009 - 10:40
Post
#63
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Franky ma rację,bez cwiczeń nic nam nie wyjdzie...Ja będę próbowała innych metod w pierwszej osobie,bo wtedy łatwiej wejsc w stan wibracji,przynajmniej mi.Bardziej ,,wczuwam się w rolę " ;P poZdro.
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |