|
|
![]() ![]() |
24.06.2009 - 03:17
Post
#547
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
Jai ho!:D znów w rytmach rmf'u :))
Panie i Panowie, doświadczeń wielu i lotów wysokich i faz głębokich i miłości tyle co będzie sie przelewało ;) starchu mało! albo i wcale! na bok wszystkie smutki i żale! qrna, ku ObeSpołeczności chwale! amen (;p) aloha bracia i siostry |
|
|
|
27.06.2009 - 02:47
Post
#548
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
divine moments of truth :D tym razem klimat nakręcają shponlge :P
Ludzie! co wy, śpicie?? aloha |
|
|
|
27.06.2009 - 03:06
Post
#549
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam wszystkich z rana :)
|
|
|
|
27.06.2009 - 05:45
Post
#550
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
dobra godzina by wrócić z szalonej nocy spędzonej w klubach;) pozdro!:)
|
|
|
|
28.06.2009 - 03:09
Post
#551
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Pora na kolejny dzień próby
|
|
|
|
28.06.2009 - 03:15
Post
#552
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
"Spolecznosc ducha"
Istnieje spolecznosc ducha. Dolácz do niej i poczuj rozkosz spacerowania gwarna ulicá i bycia gwarem. Wypij wszystkie swoje pasje i bádz bezwstydem. Zamknij oczy, aby widziec tym innym okiem. Otwórz réce, jezeli chesz byc trzymany. Usiádz w naszym krégu. Przestan zachowywac sie jak wilk ipoczuj wypelniajácá cié milosc pasterza. Zamnkij usta na jedzenie. Skosztuj ust ukochanego w swoich. Narzekasz: "Opuscil mnie", "Zostawila mnie". Przyjdzie dwudziestu nastépnych. Uwolnij sié od zmartwien. Mysl o tym kto stworzyl mysl! Dlaczego siedzisz w wiézieniu, skoro drzwi sa otwarte na osciez? Wyjdz poza krág myslenia w strachu. Zyj w ciszy. Daj sié wciágnác glébiej i glebiej w coraz szersze krégi bycia. Rumi |
|
|
|
28.06.2009 - 08:02
Post
#553
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
co to za godzina ...ze boli mnie dynia
|
|
|
|
30.06.2009 - 03:51
Post
#554
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Kolejny dzień fazowania :) oby udany
|
|
|
|
05.07.2009 - 02:54
Post
#555
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
(...) A może opisać mam najodleglejszą noc mojego życia? Jak daleko sięga dym wiejący przez sny. Ten korytarz gdzie przebywają wszystkie skonfigurowane cienie świadome swojego istnienia. Przedpokój wizji zaledwie. Tyle prawd ile iluzji. Nauka nieznanego magicznego świadomego śnienia, zbiegła się z pierwszymi pułapkami halucynacji. Jak za skinieniem czarodziejskiej buławy, sześcian życia rozpadł się na kawałki, każdy w swoją stronę. "Natchnienie przychodzi o dziwacznej godzinie dla jogina zwisającego z sufitu głową w dół" - a przecież zerwałem już z paleniem marihuany i kultem grzybów pół roku temu... Zrobił się przeciąg, a to za sprawą mojego nagłego przebudzenia. Dłonie mam spocone, słyszę niesamowitą ciszę i bicie swojego serca. Myślę, coś tu nie gra, coś przestało u mnie działać, coś nie-działa. Ogarnął mnie największy strach, większy niż kiedykolwiek, lęk przed utratą rozumu. Chcąc się uspokoić usiadłem więc (niespokojnie) na łóżku. Siedząc tak przez chwilę, na tyle długą, abym mógł przypomnieć sobie sen, który mną przed chwilą tak wstrząsnął. Śniło mi się, że rozmawiałem z moim bratem w czasie rzeczywistym w realnej rzeczywistości. W rzeczywistości normalnej (nazwijmy ją prawą) istotnie prowadziłem taką dyskusję przed zaśnięciem, gdy szykowaliśmy się do snu. U mnie jednak ten fakt uległ zapomnieniu gdyż miałem przed chwilą świadomy sen o tej sytuacji, która jako bardziej realna, zawładnęła moją interpretacją. W tym "lewym" świecie nie położyłem się co rychło do snu, tylko dalej prowadziłem rozmowę z moim "realnym bratem", który leżąc na łóżku z uśmiechem na twarzy i splecionymi za głową dłońmi śmieje się do mnie i rozmawia o czymś co utwierdza jedynie w prawdziwości zdarzenia, a mianowicie o rozwiązanym przez niego problemie finansowym. Opowiadając mu plątam się po pokoju. Wychylam się przez okno, aby zaobserwować nocne życie zatopione w ciepłej letniej nocy... Naprzeciwko znajduje się blok na którego balkonie widzę jakiegoś uśmiechniętego faceta, który coś tam robi, po czym chowa się do swojego mieszkania. Patrzę dalej po balkonach z uśmiechem na twarzy (zastanawiające są te uśmiechy!)przekonany o cudowności nocy. Zauważyłem, że pali się jakieś 90 % okien i balkonów (co w rzeczywistości prawej strony jest zjawiskiem praktycznie niemożliwym.) Żaden z widzianych przeze mnie szczegółów nie uświadomił mi, że śnię. Dopiero gdy pod okno podbiega dziwne groteskowe zwierzę, pies o niedźwiedziej sierści i głowie, zerwałem się przerażony krzycząc i uciekając od okna: "To sen! Musze się obudzić! Chcę już! (uciec od realności) Po chwili zdołałem się opanować na tyle, iż zgasiłem światło. W istocie nigdy wcześniej nie czułem tak ogarniającej mnie ciszy i spokoju. Nie miałem w głowie żadnych myśli! Poczułem, że ponownie zapadam się ciemność snu. Wtem! Poczułem w klatce piersiowej wstrzymaną prace serca i zapadłem się w przepaść własnego ciała. W powstałej luce czynności serca, w tej zapadni powstał rów, czy ogromny korytarz przestrzeni nieorganicznej, w którym okazałem się uczuciem, siłą. Po lewej stronie, nieco wyżej ode mnie, zauważyłem coś, na co nie mam definicji. Niczym ryby uformowane w ławice groteskowe "coś" płynęło z nurtem poprzez tunel, a ja usłyszałem głos mojej przerażającej intuicyjnej myśli, którą odebrałem od tajemniczego obiektu: "podepnij się, płyń z nami" i dalej "nasz ruch skończy się poza światem" . Spanikowałem, całą swoją dostępną siłą woli poderwałem, aby się obudzić, ponownie usiadłem na łóżku jeszcze bardziej oszołomiony niż poprzednio. Zdołałem się przyjrzeć obcej, nieznanej "ławicy", składały się na nią nieopisywalne bryły, z której każda składała się z połączeń symetrycznej asymetrii figur geometrii. Po tym zdarzeniu, przebudzony, zacząłem obserwować mój pokój, którego ściany wydawały się falować jak gdyby pod wpływem moich wdechów i wydechów. Brat niczego nie świadomy, a ja obserwując swoje dłonie próbuje nie dać się uczuciu, które podpowiada mi, że mógłbym obudzić się w zupełnie innym miejscu. To, iż jestem tutaj jest dyktowane jedynie przez moją racjonalność. Doszedłem do owego rozstaju dróg, gdzie uzyskałem świadomość tego, że to nie ja śnię mojego sobowtóra ze snu, ale że to on śni mnie. . . . Dom, do którego dobijałem się, ogromny i opuszczony, stał z zamkniętymi drzwiami. Aby wejść musiałem znaleźć tylne wejście; po ścieżce prowadzącej za domem i spłowaiłym ogrodem śmierci. O chmury i opary wizji; Nowe figury wyłaniające się z okadzonego umysłu. Zaćmienie mowy. Czy uda mi się wyjść poza magiczny krąg przypuszczeń? Strumień innego ogniska myśli, przekroczyć nierealne granice. Jak wije się racjonalność, gdy zdaje sobie sprawę z wiedzy niepodległej jej naturze? Witraże myśli nakładają na obraz siatki geometrycznej pokrywającej całą przestrzeń i kodują ją. Obraz zostaje zainfekowany, niczym pod wpływem trucizny i wszystkie rozsypane cienie rzutują się na krzywizny przestrzeni, pozbawiając obraz trójwymiaru (nie zdążysz nawet wyczuć zmiany). Te słowa odbijają się lustrze świadomości jak fosforyzujące płomienne hieroglify z nieznanej dziurawej materii, przenikającej przez tkanki interpretacji. Czy ktoś widział halucynacyjny hieroglif, emanujący niczym kolorowy neon, okrążający swe tajemne centrum zmian w ciągłej przemianie sakralnego umysłu? To wzory mojego mistycznego lasu, który wyhodowałem pod powierzchnią życia gdzie wiją się robaki. Zwykle uciekałem przed mistycznymi zwierzętami, dzisiaj głodzę duchy przeszłości. Teraz w nieznane. Jestem chyba dla ciebie dziwnym gościem, któremu śnią się figury geometryczne... Poświęcam ci cały azyl jaki mam. Miejsce, gdzie się ucieka gdy jest się zagubionym, gdzie czyta się poezję, dzienniki, listy, dzieła zakazane, scenariusze... Spalam to jak kartki najbardziej sakralnego umysłu. Prymitywny rytuał bez możliwości ucieczki. Wycofałem się z głębin czarnej dziury śnienia. I zapragnąłem, aby wciągnęło mnie z powrotem. Za późno. ( czy wybrałem już swoją pigułkę?) Koniec z opowieściami, czas aby pochłonęło mnie mleko mroku. (..)" z "południe poema" Kamila Księżaraczyka |
|
|
|
26.07.2009 - 05:32
Post
#556
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
awe
|
|
|
|
| Jose |
26.07.2009 - 10:12
Post
#557
|
|
Guests |
O nocy cicha, nocy błękitna
u stóp Twych leżę, całując Cię - warkoczy Twoich gąszcz aksamitna po wzgórzach gwiezdnych w niebo się pnie. Srebrzą się stawy, szumią potoki i tylko serce w płomieniu burz - idę w puszcz leśnych ciemne wyroki - nocy błękitna - żegnam Cię już. Tadeusz Miciński :) |
|
|
|
30.07.2009 - 02:22
Post
#558
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
Cudnie jest wstać, pełen energi w środku nocy, siąść na parapet i dosłownie zliczać spadające gwiazdy ;p I jakby tu miało sie dziś nie udać?:)))
aloha |
|
|
|
08.08.2009 - 03:15
Post
#559
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Noble Ty lolu!
miałeś być... no cóż. pozostałem sam jak zawsze. samotny wojownik-fazownik... |
|
|
|
10.08.2009 - 03:11
Post
#560
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
| SORROW |
10.08.2009 - 05:34
Post
#561
|
|
Guests |
Hehe, a ja dopiero się klade :)
|
|
|
|
10.08.2009 - 23:21
Post
#562
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
KURDE!!!!!!!! LUNATYCY!!!!! Bierzcie się za pas i do eksperyementu! DO LASU ELFOWEGO ALE TO JUŻ LENIE! BO PARAFIA ZBANKRUTUJE Z BRAKU WIERNYCH!!!!!!! NO EJ!!!!!
|
|
|
|
11.08.2009 - 02:36
Post
#563
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jak robię 4+1 to wstaję o 9. Tracę przez to na skuteczności.
|
|
|
|
| SORROW |
11.08.2009 - 05:06
Post
#564
|
|
Guests |
Hejka , kto polata ?
|
|
|
|
13.08.2009 - 04:08
Post
#565
|
|
|
zdrogi.blogspot.com Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Czwarta nad ranem forowicze -same boty -"żywi" wstają do roboty |
|
|
|
14.08.2009 - 14:43
Post
#566
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
jutro o 4 proponuje zlotowisko na chacie ;D
bedzie najs. Ja w każdym razie bede ;) |
|
|
|
| SORROW |
14.08.2009 - 16:31
Post
#567
|
|
Guests |
postaram się ...
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |