oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Exp 01/2009: Nauka Samoobrony Astralnej, Nauka wpływania i uświadamiania sobie zewnętrznych wpływów
krzysztof
post 04.12.2009 - 11:37
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


Tutaj wpisujemy relacje z tego eksperymentu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzysztof
post 05.12.2009 - 17:14
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


Mając na uwadze odwracające co rusz moją uwagę dzieci oraz wszechogarniającą senność poobiednią poszło mi całkiem nieźle. Po doładowaniu z góry senność zmalała, mogłem się bardziej skoncentrować. Zrobiłem doładowanie z dołu jak w opisie eksperymentu. Otworzyłem oczy, bo z zamkniętymi odpływałem.
Zacząłem od obrazów Odbierającego ubranego w strój do nurkowania, potem było samo nurkowanie w wodzie. Udało mi się zwizualizować także koralowce, rozgwiazdę i delfiny, które radośnie przywitały Odbierającego pod wodą a on złapał się płetwy grzbietowej najstarszego z nich i odpłynęli w dal. :) starałem się też przekazać radość odkrywania nieznanego dna oceanu i życia, które na nim się chowa.
Potem, zwizualizowałem moment, w którym stoimy obaj na brzegu i wręczam Odbiorcy dużą, oceaniczną muszlę, taką po krabie chyba. Potem wstałem i poszedłem do córy, bo płakała.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
effree
post 05.12.2009 - 17:20
Post #3


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja niestety odpadłam.. zapomnialam o eksperymencie :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
GdaJan
post 05.12.2009 - 17:35
Post #4


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Rozpocząłem zadanie od relaksacji i włączenia tej muzyki:

http://www.youtube.com/watch?v=414m7hPtmU4

Po rozluźnieniu i przestudiowaniu informacji o Dreamerze, postanowiłem od razu wyobrazić sobie plażę. Bialutki piaseczek, ciepło na skórze, hawajskie chatki, opalone dziewczyna z girlandami, myślałem o bezkresie i majestacie pięknego oceanu/morza. Myślałem o tym, że wszyscy z niego pochodzimy i czerpiemy od niego energię. O istocie ludzkiej której potencjału jeszcze nie poznaliśmy. Czułem spokój, szczęście, akceptację po prostu miłość. Było mi przyjemnie ciepło, przez całe nadawanie. Po nagrzaniu postanowiłem, że czas aby Dreamer wszedł do wody w stroju nurka, powolutku założył strój, i cieszył się z powodu nadchodzącej przygody, nie mogąc się doczekać wejścia do tej błękitnej przestrzeni. Strój był przyjemnie chłodny i pachniał lekko gumą, nadawał to wszystkiemu jeszcze większej przyjemności. Zanurzył płetwy po czym wskoczył do wody. Na początku poczuł wolność i ciepło z tego spotkania. Rozgwiazda zmieniała kolory, nie wiedziałem czy miała być pomarańczowa czy różowa, ośmiornica o dziwo uśmiechała się. Pojawił się nawet przyjazny rekin płynący tuż obok. Pomarańczowo-niebieska ławica rybek, doznań było jeszcze więcej , zwiększyły się więcej ciepła i miłości i chęci do zabawy. Dreamer zaczął szukać skarbów, znalazł skrzynię wewnątrz której czekała go niespodzianka, ośmiorniczka oblała go atramentem, kupa śmiechu i zdziwienia ;) Po czym zaczął delikatnie muskać pomarańczowa wielką rozgwiazdę, pojawił się krab pustelnik i w końcu rodzina delfinów. Gotowy na przejażdżkę? Czas na przygodę, łap się płetwy płyń z nami. Woda nie miała tarcia, nie czuło się jej w ogóle. Nie wiem skąd pojawił się nagle w wodzie tygrys , ale płynął i miał mokre przyjemne w dotyku futerko, które Dreamer gładził. Postanowiłem, że pływanie w akwalungu jest nie ciekawe, więc zaraz pojawiły się tylko bokserki i maseczka, oraz torebka do połowu pereł. Dreamer, nurkował wśród fioletowych koralowców, przeszła mi myśl przez głowę, a może by tak poszukać jakiś zaginionych cywilizacji podwodnych, może jakaś Atlandtyda? Jednakże, postanowiłem aby Dreamer wrócił na plaże, bo jeszcze mu tlenu zabrakło. Poczułem ciepło piasku, i spokojny leciutki przyjemny wiaterek. Siedział na
ręczniku, gdy słońce postanowiło zajść mieniąc się pomarańczowo-bursztynowym zachodem słońca, wziął pod ręke Haitankę i mentalka się skończyła.
Czuję się zrelaksowany i spokojny ;) Aha rekin był decydowanie moim wpływem, tylko pływał ja się ich nie boję, i uważam za majestatyczne więc pewnie dlatego, ale tygrys.. nie mam pojęcia skąd się wział.

Zaraz po doświadczeniu pokłóciłem się lekko z Mamą, po czym na jakąś godzinkę miałem dość kiepskie samopoczucie, ale myślę, że to z powodu mojej obecnej sytuacji życiowej, niżeli jakiekolwiek wpływu, mam nadzieje, że nic z tego nie przekazałem, dalej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post 05.12.2009 - 17:47
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


hmm...
Najpierw skupiłam się na skumulowaniu jak największej ilości energii,po czym szukałam połączenia z odbierającym.
Poprzez wizualizację wypływającej energii ( z okolic splotu słonecznego) utworzyłam połączenie po czym skupiłam się na przekazie.
Wizualizowałam chłodny ocean,odbierającego który wchodzi stopniowo do wody. Wilgotny, zapadający się, miękki piasek. Fale. Dotyk wody.
Następnie przeszłam do odczuć związanych z nurkowaniem. W szczególności doznaniach dotykowych. Szczegółach.
Dokładnie z wizualizowałam rozgwiazdę którą trzymał w ręce Odbierający. Kolorowe ryby i dno morskie. Kontakt z ożywioną częścią oceanu. Próbowałam przekazać odczucia takie jak fascynacja, radość i chęć głębszego poznania tego obszaru.
Przez około 20 minut przekazywałam ww. Odczucia, po czym zakończyłam połączenie.
Ciekawa jestem, jakie będą rezultaty eksperymentu:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Józef
post 05.12.2009 - 18:10
Post #6


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Godz15.15-pozwoliłem sobie na chwile wszystkie troski dnia codziennego pozostawić z boku.Na białym czystym ekranie w mojej przestrzeni wirtualnej pojawił się krystaliczny obraz przezroczystego ,błękitnego morza-zanurzając się razem z Dramkiem(odbierającym) w ciepłej wodzie obserwujemy rodzinę delfinów(2 dorosłe i 1 mały).Cały ten ekran zawinąłem mentalnie między fizycznymi rękami i w postaci balonika posłałem odbierającemu.Przed otwarciem oczu ,,natrętne myśli"" w postaci zamąconej wody i ten gest środkowego palca -wychodzę otwieram oczy jestem tu i teraz. koniec.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 05.12.2009 - 19:40
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jedyne co mnie się dzisiaj dziwnego stało, to połamanie krzesła podczas siedzenia na nim i rozwiązywania matury z rosyjskiego. Prawdopodobnie jestem zbyt szarym zjadaczem obe masy, aby wyczuć takie przekazy.
Nie odebrałem ani delfinów, ani morza, ani plaży...

proponuję zrobić to samo, ale w godzinach nocnych; gdy odbierający będzie spać a reszta- czarować ;)
awe!
(może zbyszek wizualizował złamane krzesło? ;>)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzysztof
post 05.12.2009 - 21:03
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


Miałeś w trakcie eksperymentu zapewnić sobie spokojne warunki, zdala od ludzi, czy stresu! :/ Nie dziw się więc, że niczego nie odebrałeś. Nawet najlepsi nie robili takich eksperymentów w trakcie matury :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 05.12.2009 - 21:12
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(krzysztof @ 05.12.2009 - 21:03) *
Miałeś w trakcie eksperymentu zapewnić sobie spokojne warunki, zdala od ludzi, czy stresu! :/ Nie dziw się więc, że niczego nie odebrałeś skoro nie mogłeś się nawet na to przygotowac :)

byłem z dala od ludzi i stresu ;]
siedziałem w chacie, grałem w most wanted i robilem maturke z ruska... ;]
nie pierdol, po prostu albo u mnie coś nie działa, albo wasza mentalka to jedna wielka bujda. zobaczymy ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 06.12.2009 - 01:36
Post #10


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


A ja zapomniałem o eksperymencie i jakoś tak nachlałem się wody mineralnej w tym czasie, bo po kawie mnie trochę chwyciło. A krzesło , no z fotelem tez coś miałem, bo pomazał mi się fotel w robocie, jakoś dzisiaj, ale nie żałuje, bo jest stary i nieraz oberwał.
Ćwiczymy dalej:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 06.12.2009 - 13:53
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


proponuję Zbyszka na odbierającego, jako ciałkofrenik powinien wychwycić nasze intencje :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post 06.12.2009 - 16:08
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Myślę, że Dreamer był zbyt słabo wyczuwalny. Przynajmniej dla mnie.
Są osoby potrafiące wytropić kogoś na podstawie samego zdjęcia, ja niestety jeszcze tego umiem.
Podobne eksperymenty były już prowadzone, i to z niezłym skutkiem.
Może powinniśmy zacząć od bardziej wyrazistego i zjednoliconego przekazu...
Ale..myślę, że następnym razem lepiej nam pójdzie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
GdaJan
post 06.12.2009 - 16:20
Post #13


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dokładnie spokojnie, ja po tym eksperymencie miałem dzisiaj 2 OBE. A nie miałem OBE od jakis 3 tygodni. Więc jak dla mnie na plus. Można prowadzić inne eksperymenty.
Spotkałem jakiś kawałek "Zbyszka" jestem ciekaw, czy coś pamiętasz :D Poszliśmy do jakiegoś miejsca, które się zwie Biblioteka i była tam masa ludzi ktorzy byli swiadomi ze snia i ze maja OBE. Takiego OBE jeszcze nie miałem :D Aha no i byles z jakims 2 mlodymi dziewczynami, jedna z nich to ponoc Twoja córa :D Ale ty chyba jej nie masz :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 06.12.2009 - 16:38
Post #14


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Zgadza sie 2 corki jak malowane, dwudziestki na karku,i obie ryczaly wczoraj jak bobry bo......Chwycilem blondynke za reke i polecielismy popatrzyc na zycie z gory. Widac druga tez dolaczyla, potwierdzam
Osobiscie z nocki pamietam tdobrze ylko pomieszczenia w ktorych byly monitory i ogladalem moje obrazy z przyszlosci.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post 06.12.2009 - 17:42
Post #15




Guests




Dopiero przyjechałem, widzę że drimer nie odebrał niczego ciekawego no cóż.
Dodatkowo sam blokujesz przekaz, więc jest ciężej.
Moja relacja w takim wypadku nie ma sensu chyba, bo trochę spóźniona :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 06.12.2009 - 17:53
Post #16


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Gray @ 06.12.2009 - 17:42) *
Dopiero przyjechałem, widzę że drimer nie odebrał niczego ciekawego no cóż.
Dodatkowo sam blokujesz przekaz, więc jest ciężej.
Moja relacja w takim wypadku nie ma sensu chyba, bo trochę spóźniona :)

zobaczymy jak bedzie dalej z tym eksperymentem. sorki, że was zawiodłem. chciałem odebrać, ale nie umiałem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post 06.12.2009 - 18:30
Post #17




Guests




Nikogo nie zawiodłeś, tylko wg. mnie jest trochę jak pisze krzysztof.
Było sobie pospacerować, poleżeć, posłuchać muzyki a nie siedzieć przy maturze czy grać.
Poznając siebie wiem ze ma to znaczenie przynajmniej jak dla mnie ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Józef
post 06.12.2009 - 18:43
Post #18


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Gratuluję uczestnikom eksperymentu-zapewne każdy z Was na swój sposób zyskał nowe doświadczenia w kwesti mentalnych przekazów a na przyszłośc proponuję- uzdrowienie chorej istoty albo sytuacji..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzysztof
post 07.12.2009 - 07:43
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


@Gray: wysyłając sms-a byłem świadom faktu, że Twoja relacja będzie ostatnia. Proszę ją wpisać :)

@Józef: Myślę, że zanim weźmiemy się za uzdrawianie "kogoś z zewnątrz", to najpierw popracujemy trochę między sobą, dotrzemy się i poznamy mechanizmy rządzące świadomością.

Dziękuję wszystkim za udział i zaangażowanie.
Poszło nam całkiem nieźle. Jest nawet jedno potwierdzenie od Zbyszka. No bo kto powiedział, że potwierdzenia mogą być tylko od Odbierającego? :)

I o to chodzi. Pierwszy eksperyment i pierwsze lekcje:
- informacja o tym, kto jest Odbierającym musi być niejawna
- potwierdzenia mogą przepływać między wszystkimi uczestnikami
- uczestnicy powinni troszkę precyzyjniej stosować się do instrukcji.

Jeśli są niejasności to proszę pytać. Jeśli było zbyt mało czasu na pytania i dyskusje to napiszcie.

Z czasem, jak się rozkręcimy, to będziemy trzaskać takie testy co wieczór, spontanicznie. Teraz pracujemy nad "dostrojeniem" się.

OK. To tyle ode mnie. Zastanowię się dzisiaj nad kolejnym eksperymentem. Jakieś pomysły? Może wspólne spotkanie w jakimś miejscu?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post 07.12.2009 - 15:48
Post #20




Guests




Więc ok.
Na wstępie zapodałem 3 gro itd.
Pomedytowałem z 10 minut, co by się wyciszyć. Zanim zacząłem eksperyment, zaczęło mi migać przed oczami (błyski różniące się od tych podczas medytacji), poczułem, że oprócz mnie jest jeszcze parę osób :)
Nie wnikałem w jego cechy, po prostu wiedziałem, że idzie to do niego. Wyobraziłem sobie początkowo wodę, i dalej ruszyło, strój do nurkowania delfiny itd. Oprócz tego starałem wytworzyć emocje towarzyszące temu, czyli radość, szczęście i bezpośrednio kierowałem uczucie miłości w jego stronę, żeby otworzył się na pozytywne uczucia i przekazy z nimi związane.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 07.12.2009 - 22:56
Post #21


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Ciężko coś ustalić na 100 procent. Nie czytałem wcześniej treści eksperymentu, bo go przeoczyłem. Bylem w pracowni i malowałem obrazki. Jakos miedzy kawami, miedzy 2 a 4 godz, wypiłem sporo wody i się rozczarowałem, ze pusta flaszka a pic się dalej chciało: jak cholera)
Gdy fotografowałem obrazek to mi fotel na kulkach przeszkadzał, wiec go potraktowałem noga, bo fotkę psuło- .
Ciekawe będzie obe Gdajana, musimy jeszcze zweryfikować fotki i parę drobiazgów, ale to już była inna historyjka i dotyczyła naszej wcześniejszej zmowy..
Wlasciwie to jest obrona na ingerencje astralno mentalne. Robie to dłuższy juz czas samoczynnie, ale to raczej ciężka sprawka dla początkujących. Czasami słyszę lub widzę dosłownie treść intencji, lub manifestuje ja moim ciałem astralnym poza ciałem fizycznego, obserwując z planu mentalnego. Gdy astralne wykonuje we mnie treść intencje i się nie uwolni z ciała fizycznego , towarzysza mi wtedy sporawe emocje. Jednym słowem intencja realizuje się we mnie sama w chwili wnikania, w jakiejś rozbuchanej mojej częścią, nie angażując całości, i mam od niej spokój i często nawet sporo śmiechu, zwłaszcza, gdy są to czyjeś intymne wyskoki:)
Ostatnio Wolfgang zwalił się z drabiny i palucha ułamał. W tym czasie wtargnął we mnie ze zła wiadomością i strzyknęło mi w stopie, właśnie tam gdzie sobie wykręcił koście. Hm,- takie odczyty są następstwem ćwiczeń mentalnych.
Ćwiczcie dalej, ja już na emeryturze, wiec tylko z doskoku lub ciekawości będę zaglądał:()
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park