Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Co Mozę To Znaczyć?, Śmierć i ciągle śmierć
VitiDeii
post 13.02.2010 - 14:15
Post #1

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 21
Dołączył: 25.01.2010
Skąd: Ciechanów
Nr użytkownika: 7700




Witam, mam takie pytanie do doświadczonych obenautów. Ostatnio co noc mi się śni śmierć, tzn że ktoś ma umrzeć, umiera lub już jest martwy. Dwa dni temu śniło mi się, że dziewczyna, którą kocham powiedziała mi ,że zostały jej 4 miesiące życia. Następnego dnia śniło mi się, że moja kuzynka na pikniku oznajmiła nam, że umiera, następnie we śnie minęło kilka dni i dowiedziałem się, że ona nie żyje i byłem później na pogrzebie, ale nie jej tylko kolegi. Dzisiaj natomiast śniło mi się, że już jakaś kobieta (nie znałem jej) jest już martwa.
Co może znaczyć ta przewijająca się w moich snach śmierć?
Profile CardPM
+Quote Post
FerdekKiepski
post 13.02.2010 - 14:57
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 107
Dołączył: 28.10.2009
Skąd: debica
Nr użytkownika: 7456




Witaj! :) z tego co wiem po swoim przypadku takie sny nie powinny wniesc nic strasznego w twoje realne zycie mi to przynioslo tak jakby odnowienie? zacząłem uwazac na to co robie na innych ludzi staralem sie dostrzegac szczegóły pomoglo mi to :). Co słyszalem to w snach jest wszystko na odwrot czyli to powinien byc początek czegos nowego dla ciebie :)
Profile CardPM
+Quote Post
obeludek
post 13.02.2010 - 21:05
Post #3

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 51
Dołączył: 13.08.2007
Skąd: małopolskie (gdzie moc powołań)
Nr użytkownika: 1773




Ja bym się nie szarpał na wypowiedź ze wszystko jest na odwót ale nie powiem, że nagle staleś sie nostradamusem śmierci czy jakiegokolwiek rodzaju prorokiem.

Ludzie głęboko przeżywają swoje sny, jako że ni z gruchy ni z pietruchy wypadł Ci sen o opcji śmierci swojej dziewczyny mogłeś sie mocno rozczulić na tym punkcie i nastawić odbiorniki na ten aspekt życia.

Ciesz się życiem. Rób wszystko częściej i intensywniej. Nie tak jakbyś miał stracić szkrzydła za 4 miesiące a jutro, tak jakbyś miał przestać istnieć po położeniu sie do łóżka i zaśnięciu.

Nie warto zawracać sobie dupy na rozczulanie się, warto jednak przepleść ten wątek w emocjonalnym motywowaniu do życia. Tzn. założyć kilka opcji i pragmatycznie ocenić co warto - oczywiście wykluczająć podejście materialne.. a nie jest łatwo bo uwzględnić je trzeba zeby nie cieszyć się tylko pięknym pojzażem koło swojego domku z kartonu pod mostem.

MIMO WSZYSTKO w zaciszu domowym warto wykazać emocje, nie koniecznie trzeba opowiadać o tym na lewo i prawo. Nie od dzisiaj wiadomo że serce jest lepszym doradcom niż rozum.

Ogólnie ten problem wymaga diagnozy szalonego psychologa, który nie przygotowuje do życia w społeczeństwie a do życia ze samym sobą.

Prawda jest taka, że jesteś sam gdzieś na morzu i próbujesz nurkować bez sprzętu na samo jego dno - oto luźna definicja życia człowieka. A ja Ci mówie: weź głęboki oddech i płyń w dół! tylko ty i twój cel.
Profile CardPM
+Quote Post
Amras84
post 13.02.2010 - 21:30
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 389
Dołączył: 05.01.2010
Skąd: Jaworzno/Cieślin
Nr użytkownika: 7649




Zaznaczę to kolejny raz. Nie jestem doświadczonym Obenautą. Pare razy miałem LD i kilka razy inne, mniej identyfikowalne senne anomalie. Mniejsza o to. Odpisuję bo Twój przypadek jest dość podobny do mojego. Prze bite dwa tygodnie, bez przerwy śniły mi się trupy. Żywe, martwe, skatowane, spalone, biegające i inne przeróżne. O dziwo jednak nie budzilem się w żadnym z tych snów z krzykiem. Ale niesmak pozostawał. W jednym z takich snów uświadomiłem sobie np. jak nieprzyjemna jest katastrofa takiego Boeing'a z dwiem setkami ludzi na pokładzie. Dane mi było we śnie chodzić po miejscu takiej katastrofy. A byl to jeden z kolejnych tego typu snów. Wcześniej były jakieś opustoszałe więzienia itd itp. Praktycznie co drugi dzień taki sen. Bardziej mnie to jednak zastanawiało niż męczyło. I co? Teraz jak na to patrzę z perspektywy czasu, i czytam wypowiedzi moich poprzedników tutaj to zgodzę się z jednym: Te sny naprawdę mogły zwiastować lawinę zmian w życiu. Od dokladnie tamtego czasu wiele zaczęło sie zmieniać. Znalazłem pracę, znalazłem kobietę, niedługo później się ożeniłem, teraz mam dziecko i nową pracę. A od czasu gdy pojawiły się te sny minęły niecałe trzy lata. Wspomnę jeszcze tylko że te sny zniknęły tak szybko jak się pojawiły.
Profile CardPM
+Quote Post
pływak
post 14.02.2010 - 13:31
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 260
Dołączył: 17.04.2008
Skąd: śląsk
Nr użytkownika: 4156




Takie sny zawsze trzeba traktować poważnie i zastanowić się czy nie ma głębszego podtekstu. Ja też czasami widzę zmarłych w LDku, potem zapisuję to w notatniku i czekam jakie będą następstwa (czasami nic się nie dzieje). Dusze zmarłych nie mogą mieć wpływu na twoje życie, lecz mogą wpłynąć negatywnie na twoją psychikę, jeżeli będą duchami błąkającymi się między światem ziemskim i duchowym. Pisze na ten temat dr M. Newton.
Profile CardPM
+Quote Post
Indigo Child
post 16.02.2010 - 13:57
Post #6

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 35
Dołączył: 22.05.2009
Skąd: Ełk
Nr użytkownika: 7129




Jeżeli sny nie znikną w najbliższym czasie to udaj się do psychiatry.
Profile CardPM
+Quote Post
obeludek
post 24.02.2010 - 15:10
Post #7

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 51
Dołączył: 13.08.2007
Skąd: małopolskie (gdzie moc powołań)
Nr użytkownika: 1773




a ja mam takie pytanie: czemu mnie jeszcze nie opsypano punktami dzięki za poprzedni post w tym temacie?

edit: ludzie... k***! nie wstydzcie sie nacisnac ten guzik bo kiedy warto to naprawde tworca za to dziekuje. ja rozumiem ze mozecie nie kumac przesłania ale za kilka lat .. jak srednie iq społecznosci podskoczy o 100 pkt do góry.. to gdy ktos odgrzebie ten temat: wystawi tej papryce w kombinezonie punkt dzieki.

jeszcze jestem spokojny i czekam z cierpliwością ale to tylko kwestia czasu :) pozdrawiam :kiss:
Profile CardPM
+Quote Post
Luciusz
post 24.02.2010 - 16:22
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 161
Dołączył: 10.12.2008
Skąd: Sulechów
Nr użytkownika: 6460





wybacz Ludek ale nie miałem wcześniej okazji żeby przeczytać ten wątek.
no Ludek kawał dobrej roboty żeś napisał. A wy ludzie powinniście brać z niego przykład xD
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic