oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Samoleczenie W Astralu
Autsajder
post 03.03.2010 - 19:47
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam panowie i panie, ostatnio coś tu nie zaglądałem. Ale mam kilka pytań, a właściwie zastanawia mnie jedno zagadnienie. Czyli samoleczenie w astralu. Jak mówi przysłowie w zdrowym ciele zdrowy duch. Więc lecząc ducha leczymy ciało fizyczne. Tylko zastanawiam się jak się leczyć ? Czy będąc w OOBE trzeba odbyć podróż, czy wychodzić z ciała aby zacząć to leczenie, pracę z energiami ? Ktoś miał z tym styczność, leczył się tak ? Z tego co oglądałem jeden z wywiadów Darka, wspominał tam o leczeniu matki. Jeśli ktoś miał jakieś doświadczenia praktyczne to czekam na odpowiedzi. Ja w swoich podróżach nie skupiałem się nad samoleczeniem. Ale teraz mnie to zagadnienie bardzo zainteresowało. Czekam na komentarze :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post 04.03.2010 - 00:40
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kwestia czy mówimy tu o samolecznieu czy o leczeniu innej osoby. Jednakże wydaje mi się iż i jedno i drugie jest z poziomu astralnego możliwe ale na ten temat szczególowo niech się może wypowiedzą Ci bardziej doświadczeni. Jednakże twierdzę iż jest to mozliwe z astrala, bo jest możliwe także i bez opuszczania ciała. Wystarczy stan relaksacji, który notabene sam w sobie działa regeneracyjnie, jak sen. A można dodatkowo wykorzystywać w tym stanie kolejne techniki, jak autosugestia, czy wizualizacja itd itp. Ja zagadnienie samouzdrawiania znam z opracowań Jose Silvy i muszę powiedzieć że w moim przypadku są cholernie skuteczne a nie wymagają opuszczania ciała. Dzięki tym metodom udawało mi sie np. w ciągu 10 min. opanować ból zęba przyprawiający o zawroty głowy i zdrętwienie mięśni. Zlikwidowałem go prawie do zera na długi czas.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 04.03.2010 - 06:23
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Pamiętam, że było o tym mówione na tym forum jednak nie potrafię znaleźć ani jednego postu, który traktowałby wyłącznie o tym. Jedna osoba, stary wyjadacz (niestety nie pamiętam ksywki wybacz) opowiadała o tym, że po/przed wyjściem uzdrawiała siebie przez wizualizację energii przepływającej przez chore miejsce. Niestety nie pamiętam nic więcej.
Jeśli chodzi o mnie to stosowałem trening autogenny http://www.hipnoza.edu.pl/trening-autogenny/
i zaskoczyła mnie jego skuteczność (w sumie to nie po przy tych sprawach trzeba naprawdę mocno wierzyć -> wiedzieć, że starania przyniosą skutek). Mianowicie chory byłem wtedy na przewlekłe zapalenie żołądka, nie dość, że po dłuższym czasie stosowania odczułem ogólną ulgę to jeszcze byłem spokojniejszy i bardziej zrelaksowany w ciągu dnia. No i sam trening jest świetnym sposobem na odprężenie i relaksację oraz wstępem do autohipnozy. Polecam.
Po wyjściu natomiast mam lepsze rzeczy do roboty niż zajmowanie się swoim fizycznym ciałem ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Autsajder
post 04.03.2010 - 08:58
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Oczywiście leczeniu własnej osoby, choć jak się domyślam przy tym pojawiają się i inne zdolności, jak leczenie innych. A właściwie ja zauważyłem po swoich intensywnych podróżach, prócz tego, że zacząłem kreować swój świat. Jeszcze kilka pozytywnych aspektów, omijając nabywaną wiedzę zaczeły się u mnie uaktywniać pewne zdolności pozazmysłowe. Które niestety zanikły po pewnym incydencie który mi się przytrafił i zamknąłem się w tedy. Raz udało mi się dokonać zmiany w sobie odbijającej się w ciele fizycznym i to wręcz niesamowitej zmiany. Z której byłem bardzo zadowolony, niestety ta zmiana trwała 3 dni po czym wszystko wróciło do dawnego poziomu. Ale omijając to, też uważam, że nie trzeba wychodzić aby się leczyć. Jednej zmiany dokonałem będąc w ciele po przez wyciszenie uwolnienie umysłu od zmartwień i autosugestie. Darek w swoim wywiadzie wspomina o podróżach astralnych i leczeniu matki w ten sposób. Aktualnie pracuje nad technikami łatwiejszego wychodzenia. I zagadnieniem samoleczenia, jeśli osiągnę rezultaty to opisze je. Tak czy inaczej zobaczymy jak to będzie z moimi zmianami biologicznymi których chcę się pozbyć. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
wyspiarz
post 12.12.2013 - 11:49
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Samoleczenie w astralu a właściwie w LD jest możliwe i polega ono na pracy z wizualizacjami i energią czakr.
Istotą tego 'samoleczenia' jest autosugestia i efekt placebo oraz rozpoznawanie sygnałów z ciała (oddech, napięcie mięśni, nastrój, emocje) na zasadzie mechanizmu biofeedback.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 13.12.2013 - 16:15
Post #6


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Większość chorób jest związana z psychiką człowieka. Jak wiadomo w LD i OOBE są odmienne stany świadomości co pozwala jak wiadomo zobaczyć w czym jest problem.

Jak ktoś ma depresje , oobe może mu poprawić humor i w jakimś tam stopniu pomóc.


Na tym to polega bo pozytywne myślenie to podstawa, lecz te pozytywne myślenie nie powinno przyćmiewać rozsądku , że tak powiem w cuda wierzyć nie warto, czyli jeśli się bedzie siedzieć na dupie to nic nie osiągniemy,ale jeśli bedziemy coś robić to z pozytywnym nastawieniem.

negatywne myślenie jest często powodem porażki , lepiej już wtedy nic nie myśleć.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
makaron
post 13.12.2013 - 20:31
Post #7


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Poruszyłeś bardzo ciekawy temat Autsajder. :) Choć jak widzę nikt tu na forum żadnych doświadczeń w tej sprawie konkretnych nie ma. Padają tylko jakieś frazesy, ogólniki i odwołania do Silvy.

Wiesz, ja mam bardzo konkretny problem zdrowotny. Uszkodziła mi się w organizmie jedna sprawa mechanicznie. Wedle obecnej medycyny wymaga to chirurgii inwazyjnej. Czyli cięcia skalpelem, wprowadzenie do organizmu sztucznego obiektu, a potem zaszycia i rekonwalescencji. Inaczej tego nie da się leczyć.
Nie jest to specjalnie groźne dla zdrowia. Ale wiesz. Najpierw te wszystkie wizyty u lekarzy różnych stopni, poczynając od gościa pierwszego kontaktu, potem różne inne i te trwające całe miesiące oczekiwania na zabieg za zgodą NFZ. A potem cięcia skalpela, krew, wprowadzenie sztucznego obiektu, szycie i nici.
Nie to żeby to robiło na mnie specjalne wrażenie wrażenie. Nie takie rzeczy przeżyłem. Ale całe życie staram się uniezależnić od systemu. Najpierw zainteresowałem się ziołolecznictwem. Bo medycyna ludowa daje tu porady. Trzymiesięczną terapię. Niestety nie pomogło.
A ja od lat szwendam się po astralu. :) Tak mam od urodzenia. :) Dwa tygodnie temu przyszło mi do głowy, że mogę w tym stanie spróbować leczenia. Kilka dni temu wykonałem pierwszy zabieg. Na razie efektów brak.
Ale to był pierwszy raz. Będę próbował dalej. O efektach będę informował. :)

Śmiesznie się złożyło. Ja robię sobie zabieg w OBE, a kilka dni temu wchodzę na to forum, a tu Twój temat. :) Pozdrawiam. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 13.12.2013 - 22:29
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Człowiek się wiarą umie leczyć, drogimi farmaceutykami to dlaczego nie mógłby w astralu? To moja nie-odpowiedz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
g00rmik
post 13.12.2013 - 22:44
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Makaron, każdy z nas ma coś do wyleczenia, jeśli nie u siebie to u kogoś bliskiego. A jeśli jeszcze nie ma to będzie miał, bo statystyka mówi, że 2 na 3 osoby rak dotknie w przeciągu ich życia. A innego świństwa przybywa również zbyt szybko.
Najbardziej spektakularny przykład bym powiedział flagowy to przypadek DS-a. Poszukaj i poczytaj, choć pewnie go znasz.
Ale uwierz mi prawie każdy próbuje, tylko nie każdy znajduje pomoc w swojej sprawie. A inna sprawa, że nie zawsze się chce tym dzielić. Bo to często dość osobiste.
I niech Ci łopata humoru nie psuje, jest bardzo ładna i dostarczyła krótkiej chwili radości, bardzo wielu osobom.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 13.12.2013 - 22:55
Post #10


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Goornik...Ostatnio w telewizji było...zachorowała dziewczynka na rzadką chorobę...lekarze w sumie dali wyrok. Dziewczynka miała psa, który w tym samym czasie zachorował na dokładnie tą samą chorobę. Pies zmarł a dziewczynka żyje...dziewczynka mówi, że jej pies odebrał z niej chorobę.

Takich spektakularnych uleczeń jest wiele.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
g00rmik
post 13.12.2013 - 23:03
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zielu, chciałbym zauważyć, że chodzi o uzdrawianie, ale poprzez działania w astralu. Chyba nie powiesz, że pies wyszedł poza, znalazł opiekuna i jakoś ogarnęli. Tylko, że pies wyciągnął kopyta.
Wierzę w cuda, bo parę ich w życiu widziałem. Mnie przekonywać nie musisz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 13.12.2013 - 23:11
Post #12


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie wiem za wiele o podróżach astralnych zwierząt, ale koty ponoć są w tym dobre. Astral nie jest zarezerwowany tylko dla ludzi.

Ośmiornice w każdej odnodze mają mózg. Odcięta kończyna dalej żyje i myśli. Człowiek wcale nie jest taki ę, ą:)

Leczenie poprzez astral i LD to fakt - z tym nie polemizuję.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 19.12.2013 - 20:21
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Sen na pewno działa cuda:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
.
post 01.07.2015 - 19:01
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


Go to the top of the page
 
+Quote Post
Andy16
post 01.05.2017 - 22:07
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Amras84 @ 04.03.2010 - 01:40) *
Kwestia czy mówimy tu o samolecznieu czy o leczeniu innej osoby. Jednakże wydaje mi się iż i jedno i drugie jest z poziomu astralnego możliwe ale na ten temat szczególowo niech się może wypowiedzą Ci bardziej doświadczeni. Jednakże twierdzę iż jest to mozliwe z astrala, bo jest możliwe także i bez opuszczania ciała. Wystarczy stan relaksacji, który notabene sam w sobie działa regeneracyjnie, jak sen. A można dodatkowo wykorzystywać w tym stanie kolejne techniki, jak autosugestia, czy wizualizacja itd itp. Ja zagadnienie samouzdrawiania znam z opracowań Jose Silvy i muszę powiedzieć że w moim przypadku są cholernie skuteczne a nie wymagają opuszczania ciała. Dzięki tym metodom udawało mi sie np. w ciągu 10 min. opanować ból zęba przyprawiający o zawroty głowy i zdrętwienie mięśni. Zlikwidowałem go prawie do zera na długi czas.

Dokładnie, zgadzam się. Każdy z nas posiada ciało fizyczne zdolne do samoleczenia. Nie trzeba do tego opuszczać ciała fizycznego. Nie wiem czy da się to zrobić z poziomu astrala, ale po co sobie utrudniać życie? Wiem że opanować siłę umysłu do tego stopnia żeby pozwalał on samoleczyć się (bo np. jak sobie wmówisz że to niemożliwe, to istotnie nic nie zadziała), ale na pewno jest to łatwiejsze niż opanowanie sztuki zrobienia tego z poziomu astrala.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park