|
|
![]() ![]() |
30.04.2010 - 06:59
Post
#904
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
sqnik w zasadzie to zazdroszczę takich możliwości , bo interesuja mnie takie rzeczy ^^
ah zaniedbałam wszystko i znowu daleko mi i do ld i oobe , dzisiaj chyba będzie 4+1 :) |
|
|
|
01.05.2010 - 12:36
Post
#905
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
po imprezowaniu, a szczegolnie po alko nie powinno sie chyba w ogole brac za takie rzeczy jak oobe czy ld.. w pierwszej lepszej instrukcji do oobe/ld o tym pisza, przynajmniej z tego co pamietam, wiec po imprezie lepiej po prostu sie wyspac..
|
|
|
|
01.05.2010 - 21:41
Post
#906
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
po imprezowaniu, a szczegolnie po alko nie powinno sie chyba w ogole brac za takie rzeczy jak oobe czy ld.. w pierwszej lepszej instrukcji do oobe/ld o tym pisza, przynajmniej z tego co pamietam, wiec po imprezie lepiej po prostu sie wyspac.. ja tam zawsze slyszalem co innego ;p slyszalem ze moga pomoc wyjsc i w ogole sprawa szamanow itp. w kazdym razie mi pomaga ;p |
|
|
|
01.05.2010 - 22:22
Post
#907
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
no wlasnie ja mam odwrotnie.. gdzies w pamietniku o tym pisalem i to nie raz, po prostu mi to szkodzi.. kto wie, moze Tobie pomaga;P to jak z oobe jedni porzebuja kilku godzin inni kilku lat by miec;)
|
|
|
|
02.05.2010 - 08:09
Post
#908
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
''i w ogole sprawa szamanow itp.''
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam , ale lepiej nie porównywać szamanów do tego co my robimy ^^ Ale ze mnie leń miałam dzisiaj w nocy zrobić 4+1 , ale nie chciało się wstawać znowu -.- |
|
|
|
02.05.2010 - 11:31
Post
#909
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
...to jak z oobe jedni porzebuja kilku godzin inni kilku lat by miec;) A ja myślę, że wszyscy mają podobne predyspozycje do tego, żeby osiągnąć ten jak by nie patrzeć naturalny stan. To tylko kwestia odpowiedniego nastawienia do tego zjawiska. Zupełnie jak ze wszystkim innym, jeśli nie wierzysz, że możesz to zrobić i że to jest łatwe to Ci się nie uda choć byś się miał zesrać :P Technik jest wiele ale tylko od każdego zależy czy osiągnie cel i czy naprawdę tego chce. Dużo się tu pisze o próbowaniu, próbować to można zupę czy nie jest za mało słona. Jeśli rzeczywiście chcesz "wyjść z ciała" to nie próbuj - po prostu zrób to! :) Pozdrawiam |
|
|
|
03.05.2010 - 17:39
Post
#910
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam..
Otóż wczoraj siedząc długo przy komputerze byłem zmęczony.Po kilku minutach postanowiłem iść spać,i tu się wszystko zaczęło.Leże sobie i czekam na sen,aż tu nagle jak mi się nie zakręci w głowie zamknąłem oczy następnie ponownie je otworzyłem i oglądając na film czekałem na sen,gdyż byłem zmęczony tak jak już wcześniej pisałem.Ale to nie wszystko..Bo kilka sekund później poczułem na nogach mocne wibracje,jednak nie postanowiłem zwrócić na to uwagi,a potem czułem jakąś niewidzialną siłę,która coś we mnie wetknęła i chciała mnie wyciągnać od strony głowy(To są moje przepuszczenia,więc was pytam co to jest)..I kręci mi się w głowie a wibracje są silniejsze i czuje jak to coś mnie wyrywa..Ale nie dałem się.I w pewnym momencie czułem się tak jak by nie obąwiązywał mnie żaden czas,miałem wrażenie iż byłem poza ciałem i w ciele jednocześnie.Miałem świadomość będąc tu i tu ..Dodam,iż miałem wcześniej czucie złej energii.Nie ukrywam,że się bardzo bałem :) Pozdrawiam i czekam na radę. |
|
|
|
03.05.2010 - 21:35
Post
#911
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam.
Wczoraj pare minut po północy przydarzyła mi się dziwna rzecz.Otóż idąc spać,ponieważ byłem zmęczony chciało mi się sapć,sobie leże i czekam,aż zasnę,a tu nagle zakręciło mi się w głowie,zamknąłem i następnie otworzyłem oczy i normalnie.A pare sekund później dziwnie się czułem,Wibracje przeszły mnie na wylot i czułem jak coś chce mnie wyciągnąć z ciała..Po chwili czułem się jak by nie obowiązywał mnie żaden czas.Byłem jednoczesnie w ciele jak i poza nim..Co to mogło być ???????? Pozdrawiam. |
|
|
|
03.05.2010 - 22:10
Post
#912
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
odpowiedź znasz, no pewnie istota, pytanie co chciała
|
|
|
|
09.05.2010 - 22:15
Post
#913
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Witam wszystkich. To mój pierwszy post na forum.
Przez przypadek nauczyłem sie wybudzać z ld do paraliżu i wibracji, nawet fajne uczucie. Potem wibracje przychodziły mi z coraz większą łatwością i nauczyłem sie osiągać ten stan juz po przebudzeniu. Po prostu sobie o tym pomyślałem i po chwili leżałem sparaliżowany. Nigdy szczególnie nie próbowałem wyjść (chociaż często czułem że odrywam sie od cf i jestem w powietrzu lub leżę obok na łóżku), może to głupio zabrzmi ale wchodziłem w paraliż po to żeby w nim być. Może przejdę do sedna. Ostatnio w kościele zamyśliłem się i po chwili poczułem jakby coś we mnie przeskoczyło. Osunąłem sie trochę na ławce (jakbym stał to bym sie pewnie przewrócił) i przyszło uczucie nadchodzącego paraliżu. Już myślałem, że będę za chwile leżał na ziemi, ale jakoś zdołałem to stłumić. Czy może mnie dopaść taki niekontrolowany paraliż? Boję się, że jak będę np. prowadził samochód to mnie sparaliżuje. Może ktos miał podobna sytuację? |
|
|
|
10.05.2010 - 09:44
Post
#914
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT z wiki Narkolepsja – zespół chorobowy (dziedziczny, ryzyko zachorowania wśród krewnych jest około 10 razy większe niż w populacji ogólnej) objawiający się niepohamowanymi, napadowymi stanami senności, trwającymi zwykle około 10–20 min, najczęściej spowodowany silnymi emocjami (np. radość, strach, podniecenie). Takich ataków jest zazwyczaj kilka w ciągu dnia (średnio co 2–3 godziny). Przyczyny choroby nie są do końca znane. Prawdopodobnie, powodem zasypiania w ciągu dnia jest brak fazy REM podczas snu dobowego, której braki są nadrabiane podczas ataków narkoleptycznych. Odczuwane jest to jako sen na jawie. Narkolepsji mogą towarzyszyć porażenie przysenne: w okresie przejścia od snu do czuwania przez kilkanaście minut występuje całkowita niezdolność do ruchu i mowy oraz omamy wzrokowe o przerażającej treści. Bardzo często osoby cierpiące na narkolepsję podczas ataku snu w ciągu dnia wszystko słyszą, a gdy mają otwarte oczy – widzą, lecz z powodu porażenia mięśni (katapleksja) nie mogą się poruszać. Nie sugeruje , ze jesteś chory na ten rodzaj choroby. Jednak jeśli tego nie kontrolujesz, a zdarzy ci się więcej takich przypadków udaj się do lekarza. Pisałeś również , że często wchodzisz w paraliż, tylko po to żeby w nim być. Może przez to skumulowałeś brak fazy REM jak opisane powyżej i był to jakiś pojedynczy eksces. |
|
|
|
10.05.2010 - 17:53
Post
#915
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Chyba za wcześnie mówić o chorobie, chociaż kto tam wie. Jak to się będzie powtarzać to na pewno pójdę do lekarza. Zapytałem bo wole dmuchać na zimne.
Nie jestem ekspertem w tych sprawach, praktycznie w ogóle się nie znam ale może wpadłem w pewnego rodzaju trans? Gapiłem się ciągle na jeden przedmiot, skupiłem się na nim, wszystkie myśli jakoś wyleciały (chociaż nie pamiętam czy o czymś myślałem czy nie, ale raczej o niczym). Może ktoś potwierdzić lub zanegować? Na razie zaprzestanę "włączania" paraliżu i zobaczymy co będzie. |
|
|
|
10.05.2010 - 19:31
Post
#916
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Hej Bungo
To omdlenie w kosciele naprawde moze byc niepokojace. Jezeli sie bedzie pojawiac to lepiej tego nie lekcewaz. Nie bardzo cie rozumiem o co pytasz z tym gapieniem sie na jeden przedmiot. Jest to stara metoda rozbudzania trzeciego oka lub 6 czakry. Tak faktycznie gdy patrzysz nie przerwanie, powieki staja sie nie ruchome a mysli wylatuja jak to napisales, umysl sie wycisza, mozna powiedziec ze jest to w jakims sensie trans ja jednak tego bym tak nie nazwal. |
|
|
|
11.05.2010 - 02:18
Post
#917
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Bungo mylisz wyobraźnię ze stanem psychofizycznym podczas zasypiania. Paraliż następuje wtedy kiedy już śpisz/ bądź masz obe. Paraliż nie dzieje się podczas jawy jest reakcją organizmu na przelaną świadomość, tzn jeżeli oczywiście masz świadomość w paraliżu(obe). Czujesz się wtedy jakbyś był sobą w ciele fizycznym mogą występować pewne sensacje typu szybki powrót do ciała duszenie itd. ale nie ejst to niebezpieczne po prostu inne.Za którymś bądź wręcz następnym wyjściem nie powinno być już źle ponieważ zmysły powinny się już bardziej wyklarować powoduje to świadomość jako forma cielesna .
|
|
|
|
11.05.2010 - 08:43
Post
#918
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Kazdy z przedmowców moze mieć rację. Jest jeszcze jedna możliwość. Mogłeś w Kościele poprostu "dotrzeć" do takiego stanu "przed zaśnieciem". Często występuje on np. przy przemęczeniu, długotrwałym braku snu, lub w przypadkach gdy przez dłuższy czas nieodpowiednio sypiamy. Przy czym niekoniecznie musisz w tym stanie faktycznie czuć się zmęczony. Może nawet jest wsio ok, ale atmosfera w kosciele tak na Ciebie wpłynęła. Natomiast paraliż mógł być wywołany niejako automatycznie przez Twój umysł, który już przywykł do tego że wprowadzasz się w paraliż.
Przychylam się jadnak do rady udania sie do lekarza, gdyby podobne akcje zdażały się częściej. |
|
|
|
12.05.2010 - 01:10
Post
#919
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam. Ćwiczę OOBE już od niedawna i wypracowałem własny sposób oddzielania się od ciała, lecz pojawiły się dwa problemy. Pierwszy to, gdy doszedłem do stanu, w którym mogłem się oddzielić, to w mojej głowie słyszałem piosenke Mattafixa i komunikat od Niefizycznego Przyjaciela, więc poczęłem podnosić się z łóżka. Czując ruch ciała astralnego nabrałem pewności, lecz gdy moja głowa niefizyczna wyszła trochę na zewnątrz, poczułem swój szybki oddech, chyba nawet zaczęłem go kontrolować. Miałem przedtem podobną sytuację, więc wmówiłem sobie, że następnym razem nie będę łapał oddechu, lecz tym razem to nie było takie proste, bo czułem jakbym się dusił. Być może w OP trzeba się lepiej dostroić, składając astralne ręce jak do modlitwy i czekając, aż faza się samoistnie zgłębi...
|
|
|
|
12.05.2010 - 11:40
Post
#920
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam.
Kładę się do łóżka, żeby osiągnąć oobe- kiedy tak leżę, w końcu nadchodzą wibracje, hipnagogii, zdarza się, że często odliczam od 100 do 0, by się lepiej skoncentrować. Po skończonych odliczaniach leżę zrelaksowany i czekam. Zdarza się, że przechodzę świadomie przez fazę REM, nie jest to przyjemne i potrafi zdekoncentrować, ale w końcu faza ta mija. Nadchodzi moment, kiedy czuję jak samoczynnie lewa ręka mi się podnosi później prawa, i nogi. (Ostatnio nawet poczułem odrywające się całe tułowie. Widziałem wtedy na czarnym tle świecące kropki, pomyślałem "łał kosmos". Czar prysnął. Po jakiś 10 minutach wszystko się powtórzyło, ale też nie wyszedłem do końca.) Nie rozumiem czemu nie potrafię wyjść cały. Nie używam żadnych technik.. a nawet nie wiem w którym momencie ich używać. Próbuję robić obe przed snem, czyli kładę się po godzinie 01:00. Zawsze w kiedy czuję już lekkość moich kończyn, to mam zawsze pełną świadomość, tzn. że nie przysypiam, ani nie jestem rozkojarzony. Prowadzę notatniczek, którego pierwszy wpis zaczyna się od zdania: "Oobe zacząłem się interesować od dnia 26.07.06r." Od tamtej pory przeżyłem może koło 8-10 wyjść i miałem na swoim koncie dość dużo LD'ków. Zawiodłem się na kimś, kto kiedyś napisał na forum "po pierwszym wyjściu będzie z górki". Niestety nie w moim wypadku, ponieważ w pierwsze 2 sekundowe oobe przeżyłem w dniu kiedy "zacząłem się tym interesowąć". Moje pytanie brzmi- Dlaczego nie potrafię wyjść z ciała podczas intensywnej relaksacji? Kiedy używać technik typu lina, kołyska itp.? Dlaczego moje ciało astralne nie chce się ode mnie odczepić?! Pozdrawiam. |
|
|
|
12.05.2010 - 15:18
Post
#921
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Nie potrafisz wyjść z ciała podczas intensywnej relaksacji, ponieważ twoje ciało fizyczne nie jest wystarczająco zrelaksowane - nie ma innego wyjścia. Nawet mikro napięcia, których świadomie się nie czuje powodują, że ciało fizyczne nie przełączy się na tryb letargu. Ta sama odpowiedź tyczy się twojego pytania o to, dlaczego astralne ciało nie chce się odczepić.
Metoda liny lub inne jej pokrewne działają tylko wtedy, kiedy już jesteś poza ciałem fizycznym, choć możesz sobie z tego faktu nie zdawać sprawy. Ściślej mówiąc - metodą liny najłatwiej wchodzić z jednego ciała niefizycznego do drugiego - nie polecam tej metody przy wychodzeniu bezpośrednio z ciała fizycznego, oczywiście jest to moja osobista opinia. Być może, jeśli spróbujesz kłaść się wcześniej spać lub będziesz próbował wychodzić nad ranem, a nie przed snem efekty będą dużo bardziej widoczne. |
|
|
|
12.05.2010 - 15:26
Post
#922
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam. Kładę się do łóżka, żeby osiągnąć oobe- kiedy tak leżę, w końcu nadchodzą wibracje, hipnagogii, zdarza się, że często odliczam od 100 do 0, by się lepiej skoncentrować. Po skończonych odliczaniach leżę zrelaksowany i czekam. Zdarza się, że przechodzę świadomie przez fazę REM, nie jest to przyjemne i potrafi zdekoncentrować, ale w końcu faza ta mija. Nadchodzi moment, kiedy czuję jak samoczynnie lewa ręka mi się podnosi później prawa, i nogi. (Ostatnio nawet poczułem odrywające się całe tułowie. Widziałem wtedy na czarnym tle świecące kropki, pomyślałem "łał kosmos". Czar prysnął. Po jakiś 10 minutach wszystko się powtórzyło, ale też nie wyszedłem do końca.) Nie rozumiem czemu nie potrafię wyjść cały. Nie używam żadnych technik.. a nawet nie wiem w którym momencie ich używać. Próbuję robić obe przed snem, czyli kładę się po godzinie 01:00. Zawsze w kiedy czuję już lekkość moich kończyn, to mam zawsze pełną świadomość, tzn. że nie przysypiam, ani nie jestem rozkojarzony. Prowadzę notatniczek, którego pierwszy wpis zaczyna się od zdania: "Oobe zacząłem się interesować od dnia 26.07.06r." Od tamtej pory przeżyłem może koło 8-10 wyjść i miałem na swoim koncie dość dużo LD'ków. Zawiodłem się na kimś, kto kiedyś napisał na forum "po pierwszym wyjściu będzie z górki". Niestety nie w moim wypadku, ponieważ w pierwsze 2 sekundowe oobe przeżyłem w dniu kiedy "zacząłem się tym interesowąć". Moje pytanie brzmi- Dlaczego nie potrafię wyjść z ciała podczas intensywnej relaksacji? Kiedy używać technik typu lina, kołyska itp.? Dlaczego moje ciało astralne nie chce się ode mnie odczepić?! Pozdrawiam. Ja to robię tak, że kładę się spać o porze, która mi się podoba , nastawiam budzik na 5 godzin snu. Potem rozbudzam się przez minimum 45 minut, ale tak żeby później było mi trudno znów zasnąć. Kładę się do łóżka i leżę z otwartymi oczami na plecach z jakieś pół godziny, a potem próbuję zasnąć. Męczę się jakąś godzinę, żeby to zrobić, a gdy mnie to już wkurza, to oczyszczam umysł ze wszystki myśli. Można tutaj położyć się na plecach i liczyć rytmicznie z oddechem do stu. Po tym bez problemu zasypiam i odzyskuję świadomość w OSPUO (czasami przez rt lub sam się domyślam). Ten sposób działa u mnie za każdym razem. Tobie się nie udaje może dlatego, że nie robisz tego po iluś godzinach snu. Po tym jest to dużo łatwiejsze... Np. dzisiaj tym sposobem znalazłem się w OSPUO (ale jak zwykle musiałem coś schrzanić ;/), mianowicie zwróciłem uwagę na swój oddech i poczułem, że oddycham, więc przestałem i wróciło mnie do c.f. ;/. Gdy byłem w c.f. wogóle się nie ruszałem, zacząłem sobie wyobrażać, że jestem ponownie w OSPUO i zobaczyłem przed oczami obrazek i wtedy poczułem, że się oddzieliłem. Po prostu wstałem z ciała , stałem w swoim pokoju i znów przestałem oddychać. Za drugim razem się nie udało... Tym razem jak wyjdę, to będę normalnie oddychał, ale nie będę zwracał na niego uwagi. Bo ja na prawdę nie wiem co ja mam począć z tym oddechem. Nieraz mam ten problem w OP, gdy wstaję przyspieszam oddech i mnie cofa jak wcześniej wspomniałem. Ten oddech doprowadza mnie do szału ;/. Proszę o pomoc. Być może chodzi tutaj o jakieś dostrojenie albo koncentracje... |
|
|
|
12.05.2010 - 20:08
Post
#923
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
mam pytanie: jak utrzymac stan tuz przed oobe? widze ze zaczyna robic mi sie bialo przed oczyma, czuje jakby cialo sie juz oddzielilo ale nie moge utrzymac i jakos 'popchnac' tego stanu dalej.. na co zwrocic uwage i co usprawnic zeby wszystko bylo ok..
|
|
|
|
12.05.2010 - 23:58
Post
#924
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja jak czuję, że się oddzieliłem, to po prostu wstaję z ciała. Wydaję mi się, żeby utrzymać ten stan, trza nie skupiać się na c.f. i przewijać poprzedni sen w pamięci, to chyba powinno bardziej odczepić od c.f.
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |