|
Jasne, ze nie ma się co bać, dobrze jednak trochę popytać i to zanim się coś narobi. Problem w tym , ze oobe i tym podobne rzeczy nie są jedynie planem, w którym jesteśmy sami za wszystko odpowiedzialni. Sa jeszcze inni ciekawscy, podglądacze naszych przygód. Miałem parę razy akcje, po których bolało mnie serce, przez parę dni. Zdrowe mam serducho jak koń, ale szczypało niezdrowo. Działo się to, gdy brałem udział w czyichś spontanicznych projekcjach, lub kradzieżach mojego ciała astralnego. Taraz, gdy mnie chwyta, gdyż tracę gwałtownie ciało astralne, bo się w coś wkręciło, to natychmiast nakładam złota blachę w okolicy serca. Pomaga wspaniale. Sprawdzałem na wiele sposobów ile w tym mojej histerii, ucząc się dostrzegać moment w którym koncentrując uwagę w okolicy mojego serca, wytwarzam formę astralną, z zawierająca w sobie niezbędną energia do sprawnego funkcjonowania serducha. Uwaga kieruje energie w to miejsce, wiążąc ja w tym blaszaku ze złota. Gdy zona narzekała na poranny ból głowy, to naciskałem ja fiz,. ręką od góry głowy, zsuwając w głąb łózka, by nie właziła w śnie w ścianę niefizyczna głową. Wychylała się spontanicznie w czasie snu o 10 centymetrów, grzęznąc w ścianie. Ha, powiedziała , już mnie nie boli. Jest wiec masa pułapek w które się samemu wpada integrując z własnym cieniem, można nabawić się sporej biedy. Nie ma wiec co chojrakować, tylko zacząć stopniowo, od medytacji, az się ciało astralne przystosuje do nowych warunków i stanie posłusznym pojazdem , zdolnym omijać samemu niebezpieczeństwa.
|