oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

94 Stron V  « < 48 49 50 51 52 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Jestem Początkujący, Tutaj początkujący mogą zadawać swoje pytania
Silverka
post 28.06.2010 - 19:56
Post #1030


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


fajnie, ze sam sobie odpowiedziales- wszystko zalezy od Ciebie:) W koncu sie zjawia, ale ta gadke juz znasz;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MysticLaguna
post 29.06.2010 - 07:44
Post #1031


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Jak powyżej mam kilka pytań.Ostatnio zaciekawiłem się sztuką OBE i kilkanaście razy próbowałem wejśc w pierwszą fazę.Udało się dwa razy i właśnie tego będą dotyczyły moje pytania.Ale najpierw opisze te moje "dwa razy".
Gdy piewszy raz udało mi się świadomie zasnąc to czułem wyraźnie odrętwienie.Wtedy pojawiały mi się po kolei różne twarze od ludzi po te z bajki,a dokładnie z Dragon Balla =].Towarzyszył temu bardzo głośny pisk,czułem się przerażony chciałem się szybko obudzic ale obudziłem się dopiero po jakimś czasie,zatrzymało się na twarzy Frezera z Dragon Balla.Po przebudzeniu czułem dziwną ulgę po przebudzeniu a przecież chciałem przejśc dalej ale naprawdę strach był większy i ten ciągły dziwny pisk cały czas..
Drugi raz było kilka dni temu myślałem cały czas o jednym z meczów MŚ 2010 i nie mogłem zasnąc.Po dłuższym czasie udało mi się jakoś "skleic oczy" i zasnąłem.Teraz też czułem odrętwienie,snułem się po jakichś pokojach,a na koniec chodziłem po pokoju w którym aktualnie byłem,wyszedłem przez drzwi a tam spotkałem też znane mi osoby.Wdałem się w interakcję z jedną z nich.Przebudził mnie nagle ruch szczęką,za pierwszym razem był to ruch nogą.Tym razem towarzyszył temu nie ciągły pisk,ale jakieś przerażające krzyki które też słyszałem cały czas.Strasznie się wtedy boję i chcę się natychmiast obudzic.Ale ja przecież chce isc dalej.
Kilka pytań:
1.Czy w ogóle to co przeżyłem jest aby na pewno początkową fazą wyjscia z ciała?
.Jeśli tak to:
2.Czy ten straszny pisk/krzyki są normalne?
3.Czy ten strach też jest normalny czy to jakaś kwestia osobowości/charakteru?

Jeśli ktoś może mi pomóc będę wdzięczny.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tofik
post 29.06.2010 - 08:09
Post #1032


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ni mniej ni więcej 3 x TAK... Poczytaj jeszcze np. to forum to dowiesz się wiele więcej ( podstaw ). Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post 29.06.2010 - 08:33
Post #1033


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


te piski sa charakterystyczne dla paralizu sennego,strach tez jest normalny,w koncu budzisz sie,jestes sparalizowany,slyszysz piski i moze widzisz badz czujesz jakas obecnosc..to tzw hipnagogi,twor Twojego umyslu,nie musisz sie tym przejmowac,po prostu nastepnym razem pamietaj,ze to tylko Twoja wyobraznia i staraj sie przejsc dalej:)powodzenia!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post 29.06.2010 - 11:19
Post #1034


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kiedyś miałem tak po słuchaniu I-Dosera. Położyłem się taki rozbujany, podejrzewam, że tak właśnie jest kiedy człowiek się upije, nie wiem jednak z autopsji... Leżę i leżę i zasnąć nie mogę. Nagle jednak ta bezsenność mnie odstąpiła i już zapadałem w objęcia Morfeusza, jednak wyrwał mnie z nich niespodziewany krzyk, wrzask, pisk, jak się nad tym zastanowić to wszystko w tym samym momencie. To był taki jakby budzik z rodzaju tych starych nieelektrycznych tylko, że w środku mojej głowy. Cóż będę kłamał, nie przestraszyłem się. Może dlatego, że już się nie boję od kiedy miałem coś na wzór wibracji i przerwałem. W każdym razie, po tym otrzeźwieniu umysłu poczułem odprężenie, przyjemne odprężenie, a potem przestałem czuć cokolwiek. To było niesamowite, nie czułem ciała, nie czułem nic, po prostu taka próżnia, jakby napór ciśnienia, nie wiem jak to określić, może dlatego, że mało osób w ogóle kiedyś to określała. Podejrzewam, że było to coś z rodzaju transu acz niekoniecznie... Była to dwunasta w nocy. Śmieszny zbieg okoliczności... W każdym razie przeżycie cudowne i w czasie mej półtorarocznej praktyki doświadczyłem go tylko dwa razy. Jak Monroe to określał? Focus 24?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rafko
post 29.06.2010 - 15:37
Post #1035


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Witam,mam pytania do techniki RT.
1.Czy będę miał po tej technice mniejszą świadomość we śnie niż np. po technice mild?
2.Czy dla kogoś kto jest początkującym ta technika będzie najłatwiejsza ?
3.Ile czasu będę czekał na osiągnięcia pierwszego LD?
4.Czy dzięki tej technice można mieć regularne ld co noc?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post 29.06.2010 - 19:34
Post #1036


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Odp1. Czy otwierając drzwi kluczem innego koloru otworzą sie bardziej? xD
Czy przybywając nad morze na rowerze, widoki będą lepsze niż jakbym jechał samochodem?

Odp2. Technik nie ma łatwiejszych i trudniejszych. Poza paroma wyjątkami. Ogólnie rzecz biorąc, co łeb to inna czupryna, próbuj próbuj i próbuj

Odp3. Zakładam że ok 7lat.

Odp4. Dzięki tej i każdej innej a i bez... TAK, można mieć pare nawet jednej nocy.



PS: co do trzeciego... Jak będziesz szedł i patrzył w dal wypatrując celu za X km, mozesz sie potknąć albo zabłądzić. TU I TERAZ, patrz pod nogi, a jeszcze dziś będziesz świadomy, TU I TERAZ
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Castiel2010
post 03.07.2010 - 20:44
Post #1037




Guests




CYTAT(lordini @ 29.05.2010 - 18:13) *
Jak przyłować MTJ? Bo jak go wołam, to On mnie olewa:(.

Trzeba prosić go z całego serca, bardzo tego chcieć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bikrug
post 11.07.2010 - 18:57
Post #1038


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam wszystkich,

Mam pytanie dla zaawansowanych OBE podróżników.
Któremu z was wychodzenie z ciała nie sprawia żadnych trudności,
jest łatwe jak robienie kanapki. W tytule napisałem "Wychodzić z ciała jak Robert Monroe"
Monroe pisze, o relaksacji przed wyjściem, dopasowaniem wibracji itp. Po spełnieniu tych warunków wychodzi sobie, od tak.
Próbuje już od dłuższego czasu, i nic. Lekko się zdenerwowałem, ponieważ czuje się jak bym był z cegły.
Nic mi nie wychodzi, żadnego paraliżu. Wszystkie próby skontaktowania się z własnym JA, z opiekunami. Kończyły się fiaskiem.Czuje się jak bym nie miał swoich opiekunów, jak bym był pusty, taki zwykły. Więc pytam was, kto wychodzi bez problemu, i ma najwięcej wyjść. ?

Zastanawiam się czy jedna osoba na milion jak Robert M. potrafi wychodzić sobie bez większych kłopotów.


Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 11.07.2010 - 20:28
Post #1039


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Wychodze od 6 lat, bezproblemowo wychodze od 2 lat. Kiedy zechce.
Co zrobic by wyjsc?
oPodstawa jest ppozbycie sie chapsu myslowego, ktory glebi sie w naszym umysle. To wlasie od od natloku spraw codziennych przeszkadza ludziom w wyjsciach. Gdy on minie, wtedy relaksacja jest duzo prostsza.
Najprostsza technika na pozbycie sie innych mysli/ jest koncentracja na jednej mysli, ktora akurat zaprzata nam umysl. Gdy najglebsza mysl zostanie wyeliminowana wtedy z reszta juz jest niewielki problem. Umysł musi być czysty, dlatego warto mieć całkowity spokoj na relaksacje. Najłatwiej wychodzi się gdy sie przebudzisz w nocy, poniewaz relaksacja jest calkowicie zrobiona przez sen. Po prostu nie wstawać wtedy z lozka i polozyc sie dalej.
Jesli chodzi o Mtjot oni sa nz nami zawsze. Jako przeczucie/ badz jako myslizwrotne w naszym umysle. Czesto dostajemy odpowiedzi w postaci jakiegos pomyslu- niekoniecznie muszą to być wyraźne ich mysli. nie ma co sie zniechecac, ze sie ich nie czuje. Bo sa z nami i nas nigdy nie opuscili. Warto ich traktowac jako swoich przyjaciol- nie jako opiekunow- wtedy kontakt z nimi jest duzo duzo szybszy. Oni sa tacy sami jak my- tylko sa bez cialek. Dlatego niczego im się nie rozkaże. Nie są na rozkazy.
pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bikrug
post 11.07.2010 - 21:05
Post #1040


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki wielkie za odpowiedź.

Rano po przebudzeniu, oraz przed snem. Medytuje, nabieram sił aby przejść przez trudy codziennego dnia.
Wieczorem pozbywam się tego ciężaru który odkłada się we mnie przez dzień. W ciągu dnia, w pracy, oraz poza nią stosuję praktykę uważności "Vipassana" w skrócie, polega ona na wyczyszczeniu umysłu, pozbawieniu go bezmyślnych, i nie przydatnych myśli. Sprowadza się do tego że człowiek nie myśli, dosłownie.
Koncentracja poprawia się, ponieważ bez myśli, które zaprzątają twój umysł. Łatwiej dostrzec detale które otaczają nas w okół. Więc jeśli chodzi o natłok bezmyślnych myśli, to z tym nie mam problemu.

Próbując technikę 4+1 po wybudzeniu, układam się wygodnie, na plecach. Relaksuje się, czuje że moje ciało całkowicie zdrętwiało. Nie odczuwam poszczególnych kończyn, takich jak palce, tylko całość np. rękę.
I tak sobie leże, koncentrując się na danej myśli, no i nic... odliczam od 100 do 0 i nic...
odliczałem już od 1000 do 0 i nic... po jakiejś godzinie trzydzieści dałem za wygraną...
Oczywiście na początku usilnie prosząc swoje JA aby pomogło mi wyjść z ciała...

Wiem że każdy początkujący piszę, że nie może, a bo to, i tamto.
Ja się nie poddaję, i próbuje... już jakiś rok.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 11.07.2010 - 21:48
Post #1041


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Są tacy co i dluzej cwicza.
Przede wszystkim- trzeba mieć silną motywacje.
Po drugie- przede wszystkim relaksa. Kiedys dawno juz opisywalam wielkokrotkie te technikę- pomagalo mi skupianie się na swoim wlasnym oddechu- to powiekszalo trans i wprawialo mnie w wibracje (odczuwalam jako silne mrowienie/drgania na calym ciele) az w koncu przestawalam cale cialo czuć. Tu chodzi przede wszystkim o to by nie koncentrować się na tym co fizyczne- jesli skoncentrujesz sie na swoim ciele- mozesz byc pewien, ze cofnie cie do ciala po jakims czasie z paralizu sennego. Oddychalam gleboko, swobodnie- oczyszczajac swoj umysl, z mysli. Powoli , powoli - bez wiekszych nerwow. Nie oczekiwalam, ze mi się uda- jesli oczekujesz, ze Ci nastepnym razem nie wyjdzie- wtedy napewno Ci sie nie uda. Warto nie podchodzic z takim nastawieniem do cwiczen. Jesli masz takie nastawienie- odpusc sobie cwiczenia na jakiś czas. Do wyjscia poitrzebny jest zarowno luz psychiczny jak i fizyczny. BEz luzu psychicznego nie zdobędziesz luzu fizycznego. Twoje nastawienie do sprawy jest najwazniejsze. Jak sie chce za bardzo to tez jest niedobrze na dluzsza mete, bo się spinasz, od razu ze za bardzo chcesz i cala sytuacja po prostu szlag trafia. Wiem, co mowie bo sama dlugo cwiczylam. Spokojnie, wyjdziesz napewno. Gwatantuje sama. Przede wszystkim- relaks. Vissapana moze jest i dobra- jesli Ci pomaga cwicz ja dalej. Poloz sie w pozycji, ktora jest najwygodniejsza dla Ciebie. Relaksuj sie taka technika. ktora juz Ci jakies sukcesy przyniosla. Cwiczac rok pewnie juz osiagnales jakis paraliz przysenny i wiesz na czym mniej wiecej polega. pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bikrug
post 12.07.2010 - 06:44
Post #1042


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki wielkie za, tak cenne słowa otuchy. Które dodają mi jeszcze większej motywacji. :D

Podczas głębokiej medytacji, miałem wiele razy taki stan, w którym wiedziałem że mam ciało fizyczne ale go nie czułem. Moja świadomość skupiła się w centrum głowy, czoła. Nie był to senny paraliż, czy też sen, gdyż podczas medytacji nie leże wygodnie w łóżku, tylko tradycyjnie w pozycji pół lotosu. Był to zupełnie inny stan świadomości. To uczucie swobodnej wolności, gdzie czas nie istniał.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post 12.07.2010 - 12:17
Post #1043


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




QUOTE (Silverka @ 11.07.2010 - 21:28) *
Wychodze od 6 lat, bezproblemowo wychodze od 2 lat. Kiedy zechce.
Co zrobic by wyjsc?
oPodstawa jest ppozbycie sie chapsu myslowego, ktory glebi sie w naszym umysle. To wlasie od od natloku spraw codziennych przeszkadza ludziom w wyjsciach. Gdy on minie, wtedy relaksacja jest duzo prostsza.
Najprostsza technika na pozbycie sie innych mysli/ jest koncentracja na jednej mysli, ktora akurat zaprzata nam umysl. Gdy najglebsza mysl zostanie wyeliminowana wtedy z reszta juz jest niewielki problem. Umysł musi być czysty, dlatego warto mieć całkowity spokoj na relaksacje. Najłatwiej wychodzi się gdy sie przebudzisz w nocy, poniewaz relaksacja jest calkowicie zrobiona przez sen. Po prostu nie wstawać wtedy z lozka i polozyc sie dalej.
Jesli chodzi o Mtjot oni sa nz nami zawsze. Jako przeczucie/ badz jako myslizwrotne w naszym umysle. Czesto dostajemy odpowiedzi w postaci jakiegos pomyslu- niekoniecznie muszą to być wyraźne ich mysli. nie ma co sie zniechecac, ze sie ich nie czuje. Bo sa z nami i nas nigdy nie opuscili. Warto ich traktowac jako swoich przyjaciol- nie jako opiekunow- wtedy kontakt z nimi jest duzo duzo szybszy. Oni sa tacy sami jak my- tylko sa bez cialek. Dlatego niczego im się nie rozkaże. Nie są na rozkazy.
pozdrawiam.

Silverka fajnie masz!!:) Ja mimo, ze dosyc długo juz wychodze to nie potrafie tego robic tak na zawołanie, ze klade sie o kazdej porze dnia i wychodze. Chociaz byly takie okresy, ze nad ranem jezeli chcialam zawsze mialam oobe (ale wczesniej budzik w ruch) Ostatnio, kiedy pogoda jest taka gorąca jakos ciezko sie wychodzi..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 12.07.2010 - 13:01
Post #1044


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Napeewno sie wprawisz. Mi tez zajelo 3 lata zanim sie nauczylam tak wychodzic.
Ale wychodzisz i to sie liczy :) hehe najwazniejsze :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rugwa
post 12.07.2010 - 13:26
Post #1045


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Silverka jest hardkorem - co tu dużo mówić :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Abi
post 12.07.2010 - 14:40
Post #1046


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




A przez te trzy lata często wychodziłas, zanim doszlas do takiej wprawy:)?

Ja ciagle mysle ze wychodze za mało i chce wiecej i wiecej;) Dopiero jak po jakims czasie spojrze do mojego zeszytu gdzie opisuje wyjscia widze ze nie jest tak zle;)

QUOTE (rugwa @ 12.07.2010 - 14:26) *
Silverka jest hardkorem - co tu dużo mówić :D

Na to wyglada:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 12.07.2010 - 15:18
Post #1047


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


etam hardcore- kazdy tak moze:)

mialam mniej wiecej raz w tygodniu OOBE- czasem raz na dwa. W pierwszym roku wychodzilam raz na dwa miesiace- czasem dwa razy na miesiac+ plus jakies marne LD. Dopiero potem w 3cim roku prob częściej mi sie udawalo wychodzic. Bardziej regularnie :)
Abi bo nie jest- wazne ze wychodzisz i masz ciagla motywacje do wyjsc :)) to jest najwazniejsze.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 12.07.2010 - 15:28
Post #1048


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Silverka? A masz jakieś ulubione miejsca i znajomych, przyjaciół "poza"? czy raczej za każdym razem jesteś gdzie indziej i widzisz co innego i kogo innego?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 12.07.2010 - 15:41
Post #1049


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


3 Np niefizycznych, ktorych spotykam bardzo regularie i z nimi i z przyjaciolki Madzi Np z nimi lubie najbardziej przebywać. Na miejsca jakos nie zwracam uwagi- często latam do dalekiej rodziny (albo Slask) albo do babci, jak czuje ze mnie portrzebuje. Czesto sa to miejsca bardzo przyziemne. Jakos nie mam swoich ulubionych miejsc. Jesli są niefizyczni, czuje sie wtedy w poza doskonale, jak ich nie ma czasem w OOBE to juz nieraz nie wiem co ze soba zrobić i zazwyczaj zwiedzam ludzi(taki zastoj co w notatniku pisalam).czasem zdarzy się, ze spotkam kogos innego (zmarlych) i prosza o pomoc. Nie mam jakiegos zwyczaju ze jedno miejsce odwiedzam i już :) Tak w sumie normalnie jak u wiekszosci obemaniakow :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zipi
post 12.07.2010 - 17:30
Post #1050


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Cześć jestem karol i jestem tu nowy jak pewnie ten post gdzieś tu jest lecz nie będe szukał na 50 stronach wiec do rzecz. Jak każdy tutaj przeczytałem książke R.A Monroe podróże poza ciałem i podejmując ważną decyzje chcę podróżować jak wy z myślą że kiedyś nie uda mi się powrócić lub może to się źle odbić na mojej psychice a jestem młody. Ok mam takie pytanie czy stan wibracji jest to poprostu paraliż senny pod inną nazwą ? Czy jest to odmieny stan? Bo paraliż seny jako taki umiem wywołać i leżeć tak trochę zanim zasnę nie zwracając uwagi na na brak oddechu itp nie boję. Po 2 jak wyzbyć się myśli i patrzeć się w ciemność nie umiem o niczym nie myśleć podczas relaksacji. Po 3 nie dotrwałem jeszcze do tych obrazow przed oczami pojawiających sie ile one trwają ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post

94 Stron V  « < 48 49 50 51 52 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park