|
|
![]() ![]() |
18.07.2010 - 21:03
Post
#1072
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
nie wiem czy w dobry miejscu zadaje to pytanie, ale interesuję się obe, a raczej poróżami astralnymi od jakiegos czasu ale nie wiem jak zabrać się do tego w praktyce. wszyscy opisują swoje doświadczenia. ja pytam jak zacząć ? ten pierwszy raz ? ;) proszę o pomoc
|
|
|
|
18.07.2010 - 21:15
Post
#1073
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
nie wiem czy w dobry miejscu zadaje to pytanie, ale interesuję się obe, a raczej poróżami astralnymi od jakiegos czasu ale nie wiem jak zabrać się do tego w praktyce. wszyscy opisują swoje doświadczenia. ja pytam jak zacząć ? ten pierwszy raz ? ;) proszę o pomoc 1. Poczytaj w internecie o tym zjawisku, poznaj je w teorii. 2. Książki Darek Sugier "Miłość i wolność poza ciałem", Robert Monroe "Podróże poza ciałem" 3. Zobacz dział techniki lub poszukaj na necie technik (polecam 4+1 na poczatek) 4. Cwiczyc:) |
|
|
|
18.07.2010 - 21:43
Post
#1074
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Poczytaj zapisz się na kurs multimedialny na tej stronie od podstaw dowiesz się wszystkiego i podejmiesz naukę polecam
|
|
|
|
19.07.2010 - 15:15
Post
#1075
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Przeczytałem Monroe'a to mogę się mądrzyć...
No więc: Monroe pisał, że silne wibracje to jest tylko przejaw tego, że osoba, u której występują nie jest w stanie, nie umie ich kontrolować. Monroe podawał, że u niego wibracje po pewnym czasie były tylko uczuciem ciepła, a w końcu po prostu 'były'. Wysokich Lotów i może niech się ktoś ustosunkuje do tego co napisałem wyżej (i zabierze Zipiemu możliwość zakładania nowych tematów, albo ograniczy do jednego na miesiąc). |
|
|
|
19.07.2010 - 16:12
Post
#1076
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Przeczytałem Monroe'a to mogę się mądrzyć... No więc: Monroe pisał, że silne wibracje to jest tylko przejaw tego, że osoba, u której występują nie jest w stanie, nie umie ich kontrolować. Monroe podawał, że u niego wibracje po pewnym czasie były tylko uczuciem ciepła, a w końcu po prostu 'były'. Wysokich Lotów i może niech się ktoś ustosunkuje do tego co napisałem wyżej (i zabierze Zipiemu możliwość zakładania nowych tematów, albo ograniczy do jednego na miesiąc). Monroe jest pionierem, ale nie guru. Nie każdy doświadcza tak samo jak on i nie musi, jednak moje doświadczenie po części pokrywa się z tym, co napisałeś. Na początku mojej oobekariery miewałam bardzo silne wibracje, które przeważnie wbrew mojej woli wyrzucały mnie z ciała fizycznego. W momencie, gdy zaczęłam wychodzić z ciała fizycznego zupełnie świadomie wibracje mogę porównać tylko do lekkiej mgiełki, często są tak drobne, że nawet nie wiem czy w ogóle występują. W moim przypadku im większy opór psychiczny jest z mojej strony tym wibracje silniejsze, bo potrzeba mi wtedy większego kopa energetycznego, żebym się wydostała na zewnątrz. A im mniej energii potrzebuję by wyjść tym wibracje subtelniejsze i po prostu wstaję z ciała bez żadnych ceregieli. Uważam, ze wibracje są zbyt kosmetycznym aspektem, żeby na początku poświęcać temu uwagę - jak już się dobrze nauczycie wyłazić, to kombinujcie z wibracjami, a na początek - do samego wyjścia, to tylko zapychanie umysłu bzdetami. Oto słowo rugwy |
|
|
|
19.07.2010 - 19:08
Post
#1077
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Mam pytanie dot. kursu, konkretnie zadania 3 ,,4+1".
Nie bardzo rozumiem, o co chodzi z ,,poszukaj czegoś pod powiekami". Czyli co? Mógłby mi to ktoś wytłumaczyć?? |
|
|
|
19.07.2010 - 19:18
Post
#1078
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
zamknij oczy, odpręż sie, oddychaj i OBSERWUJ... co tu dużo więcej mówić ;p
wpatrujesz sie w powieki - czasem niewygodne- poczym czasem odlatujesz w fantazje, czasem jakieś błyski pod powiekami sie przwijają w wyobraźni... nie wazne... OBSERWUJ i nie odpływaj aloha |
|
|
|
19.07.2010 - 21:38
Post
#1079
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jeżeli odpowiednio sie rano rozbudzisz to pozniej mozesz zamknac oczy normalnie (jak do snu) powinien nastapic lub obudzic Cie paraliz , jezeli zasniesz.
Takie patrzenie pod powiekami np w dal, meczy oczy i jezeli chodzi o mnie to nie pomaga:) Wiec poprostu zamknij oczy i sam zobaczysz jak Ci bedzie najlepiej. |
|
|
|
19.07.2010 - 22:13
Post
#1080
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Monroe jest pionierem, ale nie guru. Owszem, zgadzam się, ale opisywał też dokładnie każde swoje doświadczenie i obserwował jakie zmiany zachodziły z próby na próbę. Jako, że nie posiadam własnych doświadczeń, ale mam wiedzę teoretyczną, postanowiłem udzielić w miarę przejrzystej i wiarygodnej rady, choć oczywiście była już ona z drugiej ręki. Sam nigdy jakoś nie ceniłem Monroe'a, aż do kilku dni wstecz kiedy to w me ręce wpadł druk jego książki. Teraz odmieniło się to o sto osiemdziesiąt stopni i powoli rozumiem za co lubią go rzesze maniaków eksterioryzacji. Polecam więc każdemu nowicjuszowi, jak i tym z większą wiedzą, którzy jeszcze nie czytali, aby się fenomenem Monroe'a zainteresowali. EDIT: Dwanaście dni po napisaniu... Mr.PolO, dziękuję... |
|
|
|
04.08.2010 - 00:45
Post
#1081
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
JA POPIERAM METODE MASOCHISTYCZNĄ JEST BARDZO SKUTECZNA JUZ ZA PIERWSZYM RAZEM CZULEM ZE ODLATUJE LECZ CZEGOS ZABRAKLO
tom: -nie używamy capsa -zamiast pisać jedno zdanie nic nie wnoszące do dyskusji, zamilcz. Albo rozpisz konkretnie. |
|
|
|
05.08.2010 - 20:16
Post
#1082
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Miałeś majaki senne, przysnąłeś na chwilę, a w czasie relaksu się to zdarza. Przykro mi koleś, ale to nie było to co chciałeś żeby było, musisz jeszcze poczekać, więcej próbować, a najlepiej gdybyś to porzucił w cholerę, bo nie ma to ani celu ani sensu.
|
|
|
|
05.08.2010 - 21:08
Post
#1083
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Miałeś majaki senne, przysnąłeś na chwilę, a w czasie relaksu się to zdarza. Przykro mi koleś, ale to nie było to co chciałeś żeby było, musisz jeszcze poczekać, więcej próbować, a najlepiej gdybyś to porzucił w cholerę, bo nie ma to ani celu ani sensu. co miales na celu piszac ten post? co porzucil co nie ma sensu? jak masz sie tak wypowiadac, lepiej nie pisz ok? takimi glupimi postami tylko wkurzasz ludzi Panie koles tom: Panie koleś, posty typu "aha fku " jak powyżej był, są nagradzane czymś w rodzaju nagrody Darwina. Chrzest bojowy :D jejeje, ciekaw jestem czy zdasz edit Spyro: aleś się na nich uwziął :D |
|
|
|
05.08.2010 - 21:19
Post
#1084
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Chciałeś komentarz, będzie komentarz.
CYTAT Po chwili powstaly w uszach piski, pomyslalem ze to to! i probowalem dazyc do mocniejszych nie balem sie tego, tym samym piski byly o wiele mocniejsze a towarzyszylo temu odczucie mocnego pulsu w glowie, po 20 sekundach ustalo i dazylem do nastepnych i za drugim razem dzialo sie identycznie to samo, potem znowu trzeci raz i tu po poglebieniu piskow juz tak bardzo nie piszczalo przy 15sekundzie ale zobaczylem jakby malutkie swiatelko (niewidzialem czy otworzylem oczy czy mi sie zdawalo ale szybko zgaslo) w tym momencie poprostu chcialem przelknac sline bo czolem ze mam duzo w ustach ale nie moglem, moje miesnie byly uśpione, to sprobowalem sie podniesc, i teraz niewiem czy to mi sie zdawalo nic nie widzialem bo bylo ciemno przed oczami ale mialem tak jakby rece w gorze i probowalem uderzyc jedną o drugą sprawdzic czy uderzam fizycznymi czy cos innego ale nie odczolem uderzenia, probowalem sie podniesc calym cialem ale nie moglem, tj ucisk bardzo lekko odczowalny, mozliwe ze bylo za slabe dostrojenie bo chcialem to wszysttko po 20 sekundach iz wiedzialem ze zaraz po nich nic znow nie bedzie. TO jest zajebiście długie zdanie! |
|
|
|
06.08.2010 - 08:48
Post
#1085
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
ghostone91, w swoim poście freddy Cie nie obraził. Zauważ to. Jego słowa są bezpośrednie i może bolesne, ale fakt, że Cie wkurza, to Twój problem - ogólnie rzecz ujmując. Nie denerwuj sie, gniew jest w Tobie, sam go wywołałeś.
I ciesze sie niezmiernie, że Ci nie wyszło. Strach sie bać jakby Cie jakaś byle błahostka wkurzyła w astralu - mrr piekło byś miał na życzenie :D Ćwicz nadal, wyciszaj sie, obserwuj. A jeśli trening Cie irytuje bo nie przynosi efektów, to zwyczajnie odpuść sobie. Troche zaległości masz ;) odpuszczanie to świetna droga do sukcesu. Brak przywiązania, brak pragnienia. Zwykła intencja, i utożsamienie TRENINGU z celem. Dążenie jest celem. Pojmiesz to lada moment ;) ALoha |
|
|
|
06.08.2010 - 22:14
Post
#1086
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Na pewno pojmie to, że działanie bezcelowe nie przynosi efektów. Tak to jest, jeśli celem jest dążenie dla samego dążenia, a nie dążenie dla osiągnięcia wyznaczonego sobie celu. To błędne koło. Dlatego jest to bez sensu. Najpierw trzeba sobie uświadomić cel. A jaki jest cel OBE? Na to pytanie każdy musi sobie sam znaleźć odpowiedź, chociaż zdaje sobie sprawę, że nie jest to łatwe. I chyba w tym tkwi problem początkujących OBEMANIAKÓW.
Jeśli wiesz do czego dążysz, to bariera strachu nie będzie żadną przeszkodą, bo świadomość celu wzmaga pragnienie jego osiągnięcia, rodzi pozytywną motywację, bo wiemy co chcemy osiągnąć, nie kierujemy się po omacku, jesteśmy pewniejsi. Wtedy nasze dążenie ma sens. |
|
|
|
07.08.2010 - 05:39
Post
#1087
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wyznaczając sobie cel w OOBE trzeba pamiętać o celu w życiu fizycznym. Nie wiem który z tych celi jest ważniejszy czy obydwa równie ważne, ale wiem, że wyznaczenie jednego celu bez drugiego jest bezcelowe.
Odnoszę wrażenie, że wielu "podjaranych" zapomina jakby o tym, że żyją tu i teraz i najpierw najlepiej jakby uporali się ze zwykłymi problemami życia codziennego a dopiero później zaczęli wychodzić. Zatem podstawowy cel to wg mnie zadanie sobie pytania: poco żyję? Do czego dążę? Czy wychodzenie z ciała może być celem w życiu? Pewnie tak, ale do pewnego momentu bo później i tak powstaną dwa różne cele. Ten tu na Ziemi i ten poza nią. |
|
|
|
07.08.2010 - 10:36
Post
#1088
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Moim zdaniem doczepianie filozofii życiowych do wychodzenia jest na wyrost. Do wyjścia nie trzeba być pogodzonym z własnym życiem, nie trzeba analizować swoich dotychczasowych uczynków, fakt pomoże nam to uspokoić swój umysł co pośrednio pewnie nam pomoże ale nie jest niezbędne. Ciekawość sama w sobie powinna być wystarczającym impulsem do rozpieprzenia wszelkich barier stojących nam na drodze do wyjścia, pomocna jest także wielka chęć doświadczania. Ta chęć również może być celem wyjścia, u mnie właśnie ona sprawiła, że wyszedłem. Nie każdy chce wyjść po to by stać się lepszym człowiekiem, by poznać wszechświat i jego tajemnice. Nie przeszkadza to temu by później jakieś bardziej skomplikowane cele sobie stawiać, jest to bardzo pomocne w dalszej eksploracji. Mieszanie do tego różnych dziwnych teorii jest tylko niepotrzebnym stawianiem barier i ograniczeń, bo powiedzmy sobie szczerze ilu 15-18 latków ma postawiony przed sobą cel życiowy? Zapewne niewielu.
By osiągnąć oobe nie trzeba robić rachunku sumienia wystarczą chęci i TRENING! Wielu zapomina jak ważną rzeczą jest trening, bez niego chęci nie wystarczą. Potrzebna jest systematyczność i cierpliwość, autosugestia też potrafi zdziałać cuda. Mniej filozofowania więcej pracy. |
|
|
|
07.08.2010 - 11:52
Post
#1089
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Majster dobrze gada... wódki mu dać :)
|
|
|
|
07.08.2010 - 15:30
Post
#1090
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To właśnie mnie zastanawia...jeżeli ktoś na ziemi nie wie czego chce to po wyjściu z ciała tym bardziej nie będzie wiedział i tylko jeszcze bardziej mu się może namieszać. Uważam, że do pewnych praktyk trzeba być przygotowanym, dojrzałym. Mało jest przypadków jak laicy brali się za wywoływanie duchów i nagle potrafiło ich opętać? Nie wiem czy pamiętacie jak we Wrocławiu studenci dla jaj wywoływali duchy w akademiku kredka lub ołówek i nagle jeden z nich po prostu wyskoczył z 12 piętra jakoś. Wychodzenie z ciała to poważna sprawa a ja widzę, że zaczyna być to postrzegane jak forma zabawy. Może się mylę, ale wg mnie oobe to poważna sprawa i chyba najlepiej jakby ludzie najpierw nauczyli się świadomie śnić bo ze świadomego snu bardzo łatwo wyjść z ciała.
|
|
|
|
07.08.2010 - 15:52
Post
#1091
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Mam mały problem- już 7 dzień z rzędu próbuje 4+1 i nie mam efektów. Wygląda to tak, że wstaję o 4 rano rozbudzam się godzine- czytam forum, gram w gry akcji, kładę się do łóżka, relaksuje się odliczając do 20 i mówiąc sobie że poszczególne partie mojego ciała się relaksują. Gdy czuję, że moje ciało nie jest spięte wyciszam myśli i zaczynam odliczać(każdy oddech to następna liczba) - dziś doliczyłem do 500 potem z 500 do 0 potem znów do 60 i dałem sobie spokój. Łącznie dało to 1060 oddechów, średnio człowiek bierze oddech 16 razy na minute więc można policzyć że leżałem tak ponad godzinę (nawet więcej bo leżąc i nic nie robiąc potrzebujemy mniej tlenu). Niestety żadnych rezultatów nie było- co kilkanaście oddechów próbowałem dojrzeć pod powiekami jakieś refleksy świetlne i nic takiego nie widziałem. Po tej godzinie odwróciłem się na bok i nie mogłem nadal zasnąć przez około 20 minut. Mogę powiedzieć że podczas liczenia jestem skupiony i bardzo rzadko przez umysł przechodzą inne myśli. Czy coś robię źle?
|
|
|
|
07.08.2010 - 20:14
Post
#1092
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
No widzisz Zielarzu każdy ma jakąś tam swoja teorię która opisuję świat, co po życiu jak do tego ma się oobe i inne takie. Czasami podejście jakie się ma do tych spraw sprawia, że niektórym łatwiej jest wyjść, wychodzą kiedy chcą itp. Podejście do tematu w sposób, najpierw LD później oobe, jest bardzo logiczne i ja sam, na początku zastanawiałem się czy nie było by lepiej właśnie w ten sposób, jednak ja byłem strasznie ciekaw czy oobe istnieje więc nie chciało mi się bawić w LD. Mniejsza o to jak traktuje jedno i drugie teraz.
Czy sądzisz, że to źle, że obe używane jest do zabawy? Nie twierdzę, że ja używam je tylko do tego :P Zgadzam się, że do oobe człowiek powinien być przygotowany psychicznie/nie mieć siana we łbie bo niektóre akcje są tam całkiem niezłe. @Igorus Wziąłeś wszystko zbyt dosłownie i za bardzo wszystko analizujesz. Modyfikuj metodę, do tego by odpowiadała Ci jak najbardziej, znaczy przynosiła efekty. 4+1 to określenie umowne, u mnie np. najlepsze rezultaty daje 6h snu i chwila rozbudzenia (2-3 min), pierwsze moje wyjście to było 4h snu i 15 min rozbudzania. Chodzi o to byś nie rozbudził się zbyt mocno, w końcu przed wyjściem ciało musi zasnąć. Leżąc i zasypiając nie koncentruj się za bardzo, obserwuj czy coś się zmienia ale nie analizuj i nie myśl o tym. Później czekanie na zaśniecie można sobie skrócić oglądaniem swoich myśli ale to już wyższa szkoła jazdy. Pamiętaj, że chodzi o to by zasnąć będąc w pełni świadomym, wtedy jest najfajniejsza jazda. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |