oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

94 Stron V  « < 52 53 54 55 56 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Jestem Początkujący, Tutaj początkujący mogą zadawać swoje pytania
Silverka
post 16.08.2010 - 12:04
Post #1114


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


nie ;) jeśli odpuścisz z czekaniem na coś niesamowitego, to może wyjść bardzo szybko. Nie oczekuj wibracji/paraliżu , po prostu sie zrelaksuj porządnie tak jak Ci najwygodniej. Wtedy efekty będą szybsze. pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post 16.08.2010 - 12:11
Post #1115


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Mówisz poważnie?
Przecież czytam tu niejednokrotnie, że ludzie noce zarywają wizualizacje snują, ćwiczą godzinami. Mówisz, żeby czekać? i nic sobie nie obiecywać. Tylko wpatrywać się w ciemności pod powiekami? Ale zasnę od razu znając życie.

p.s. Posłuchajcie piosenki zespołu Armia pt. LEGENDA z takiej samej płyty.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
DVS
post 16.08.2010 - 12:34
Post #1116


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mi na przykład nie wychodzi wychodzenie (xD) gdy staram się wyjść. Za każdym razem wychodzę w środku snu. Dzisiaj miałem LD i od razu jak się zorientowalem ze mam LD wyszedłem. I mam pytanie, gdy już czuję że wychodzę to mam otwierać oczy?
Czy może czekać aż mi się obraz pojawi? Bo za każdym razem otwieram oczy i koniec.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 16.08.2010 - 13:50
Post #1117


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Chodziło mi o to by nie czekać i sobie nic nie obiecywać. Po prostu się zrelaksować porządnie zapomnieć o wibracjach i to co powinno występować przy OOBE :)

DVS w OOBE nie widzisz wzrokiem fizycznym,ale drugim tak jakby zmysłem :) pewnie przyzwyczajenia fizyczne znikają po czasie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post 16.08.2010 - 14:44
Post #1118


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(DVS @ 16.08.2010 - 12:34) *
I mam pytanie, gdy już czuję że wychodzę to mam otwierać oczy?
Czy może czekać aż mi się obraz pojawi? Bo za każdym razem otwieram oczy i koniec.


DVS piszesz że czujesz że wychodzisz co to znaczy?
Wychodzenie to akt który może występować w multum odmianach. Można wyjść czując silne wibracje i uczucie oddzielania i odklejania od ciała. Można po prostu pojawić się koło łóżka. Można nagle odzyskać świadomość będąc w poza itd.
Jeżeli np. czujesz że się oddzielasz to sie oddzielaj i nie dbaj o wzrok. Eksploruj środowisko w poza najpierw za pomocą dotyku. Jak się oddalisz i zakotwiczysz w poza to wzrok albo sam sie pojawi albo po prostu "otworzysz swoje niefizyczne oczy". Jeżeli robisz to na siłę to po prostu przerywasz projekcje.
Wzrok lub wizja w poza to czasem problem. Bywa że oczy są np. półprzymknięte albo jedno jest zamknięte. Czasem widzi się za mgłą itd. Problemy te najczęściej występują na początku, potem w miarę praktyki jest coraz lepiej.
Co do przejścia z LD do OBE to nie rozumiem po co komplikować cały proces. Odzyskując świadomość jesteś już w OBE!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post 16.08.2010 - 14:56
Post #1119


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Tom Bombadil @ 14.08.2010 - 12:11) *
Ja myślę, że to jest ten pisk o którym tu opowiadacie. Na OBE-maniaku ściągnąłem sobie ten dźwięk OOBe Darka i pokrywa mi się z tym co słyszę non stop. tylko, że mój jest bardzo słaby i tylko mogę go usłyszeć w ciszy.

To nie ten sam pisk :)
Mam od jakiegoś czasu podobną przypadłość i znam oba te piski :D
PS
Przeczytaj Monroe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post 17.08.2010 - 09:31
Post #1120


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Musze podziękować Silverce za pomocna radę.
Dziś leżałem wyluzowany, zrelaksowany i nie napinałem się, nie pragnąłem na maksa wyjść nie spinałem się. Leżałem i czekałem i nagle poczułem tak na wpół jawie, wpół śnie lekkie bujanie. Szczęśliwy, że to już natychmiast skoncentrowałem swoja uwagę na tym bujaniu i oczywiście wszystko minęło. Ale przynajmniej wiem do czego dążyć.
Po za tym w momencie bujania wlazł na mnie kot i rozbudził mnie na amen. Po 30 min przysnąłem i przyśniło mi się, że znów jestem w klasie i uczę się czegoś. :) Ogólnie to mi się też przyśniło, że leże w łóżku i próbuje z ciała wyjść tak się zawiozłem :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 17.08.2010 - 11:50
Post #1121


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


to tylko i wylacznie Twoja zasługa ;) nic nie zrobiłam :) pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post 18.08.2010 - 10:27
Post #1122


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Mam pytanie?

1. Znajomy opowiadał, że kiedyś wychodził z ciała, ale przestał ponieważ za każdym razem kiedy wracał strasznie bolała go głowa. Po prostu rozsadzało mu czaszkę. Wiecie dlaczego???

Co do moich ćwiczeń to już poeksperymentowałem i wiem np., że zmiana miejsca leżenia i rozluźniania u mnie nie przynosi rezultatów, a nawet niszczy wszystko bo mi niewygodnie i masakrycznie jakoś. Musze leżeć na swojej sennej pozycji wtedy organizm się rozluźnia i szybciej wchodzę w stan pół snu.
Nie potrzeba mi natomiast godziny w nocy by się rozbudzić. Ja nawet rano kawy nie piję, a z wojska mam, że jak otworze oczy to po 30 sek, już chodzę na najwyższych obrotach więc dziś w nocy nie siedziałem nawet 5 min tylko do kibelka i do wyrka i tak samo czuwałem jak po godzinie. Można tak nie?
Po za tym jestem strasznie niewyspany od kilku dni, ledwo żyję przez te nocne wstawania.

Jak wstawia się tu Avatara :) zdjęcie w profilu wstawiłem, a nie widzę nigdzie gdzie można wstawić Avatara.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post 18.08.2010 - 10:45
Post #1123


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co do tego czuwania. Ja stosuję podobny system jeżeli próbuję techniki "4+1". Przy czym u mnie to te cztery lub pięć godziń plus góra właśnie pół minuty na rozbudzenie. Dla niektórych może to brzmieć abstrakcyjnie, ale po dłuższym czasie rozbudzania o czymś takim jak relaksacja, czy nawet próba zaśnięcia, w moim przypadku można zapomnieć. Kładę się wtedy i probując cokolwiek zrobić dostaje do głowy tylko makabrycznego pomieszania z poplątaniem. Czasem nawet łeb mnie zaczyna boleć i tyle.
U mnie przyczyna takiego stanu jest podobna. Wiele godzin nocnych czuwań lub nagłych wybudzeń wymagajacych podjecia, szybkich i przytomnych działań. Tyle że u mnie to nie z wojska.

Co do pozycji to próbowałem kilka razy ją zmieniać ale u mnie rownież najlepiej sprawdza się pozycja do zasypiania, czyli w moim przypadku na plecach, nogi równo, głowa na płaskim, ręce wzdłuż ciała lub złożone jak u umrzyka :P.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post 18.08.2010 - 13:06
Post #1124


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Amras84 @ 18.08.2010 - 11:45) *
Wiele godzin nocnych czuwań lub nagłych wybudzeń wymagających podjęcia, szybkich i przytomnych działań. Tyle że u mnie to nie z wojska.


Znając życie to jesteś jakimś nocnym ochroniarzem i musisz spać na oriencie. Dlatego masz dobre doświadczenia z OOBE w takiej pracy dusza sama chce uciekać z ciała :)
Sam kiedyś byłem bramkarzem to wiem co mówię :)

Od kiedy ćwiczę OOBE wyleczyłem mózg z tego właśnie pisku co opisywałem wcześniej. najpierw ucichł, a potem ustąpił szumowi delikatnemu. Dziś w nocy prawie go nie słyszałem. Cholerne tabletki na kaszel wystrzegajcie się ich bo więcej z nich krzywdy niż porządku.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post 18.08.2010 - 21:20
Post #1125


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Tom Bombadil @ 18.08.2010 - 14:06) *
Znając życie to jesteś jakimś nocnym ochroniarzem i musisz spać na oriencie. Dlatego masz dobre doświadczenia z OOBE w takiej pracy dusza sama chce uciekać z ciała :)
Sam kiedyś byłem bramkarzem to wiem co mówię :)

Toś trafił całkiem nieźle. Tyle że nie jestem a byłem. Chociaż nadal zdaża mi sie pracować po nocy ale już sporadycznie. Za to teraz do pracy muszę wstawać o nieludzkich godzinach, nieraz nawet po 3 w nocy. Tak ze metoda 4+1 u mnie to raczej pobożne życzenie, a jeszcze dodając do tego małego Dzidziaka to juz wogóle można zapomnieć o regularnym śnie. Dlatego staram się opanować jakąś metodę, ktorą będę mógł stosować o dowolnej porze.

CYTAT(Tom Bombadil @ 18.08.2010 - 14:06) *
Od kiedy ćwiczę OOBE wyleczyłem mózg z tego właśnie pisku co opisywałem wcześniej. najpierw ucichł, a potem ustąpił szumowi delikatnemu. Dziś w nocy prawie go nie słyszałem. Cholerne tabletki na kaszel wystrzegajcie się ich bo więcej z nich krzywdy niż porządku.

Ja pisku raczej nie doznawałem, ale zauważyłem że jak ćwiczę w miarę systematycznie to znikają pewne zdrowotne niedogodności np. nadwrażliwość na światło, która mnie strasznie denerwuje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post 19.08.2010 - 09:11
Post #1126


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy






Z tym piskiem to szkoda gadać. Sam na własne życzenie sobie go zafundowałem poprzez moje eksperymenty z lekarstwem. No ale już to za mną.
Dzisiaj włożyłem sobie zatyczki do uszu żeby zobaczyć jak będzie. Człowieku po chwili spałem jak niemowlę. Musze jednak słyszeć co się dzieje dookoła bo wtedy łatwiej utrzymać koncentracje żeby nie zasnąć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
witekZ
post 19.08.2010 - 20:24
Post #1127


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A ja no dawno temu próbując wyjść z ciała skupiałem się jedynie na tym pisku, cały czas starałem się go pogłębić. Efekty były takie że miewałem z raz na 2 możne 3 tygodnie bardziej chyba spontaniczne wibracje, które wybudzały mnie ze snu. Nigdy jednak nie udało mi się iść dalej i wyjść z ciała. Pomyślałem wtedy, że to wina tego pisku i już nie skupiałem na min swojej uwagi a starałem się go ignorować, od tamtej pory wibracje zanikły całkowicie. Zniechęciło mnie to i na jakiś czas odłożyłem próby wyjścia. Teraz powracam do prób :) Pisk słyszę nadal ale ani go nie pogłębiam ani nie ignoruję. Zobaczymy, jak wibracje się nie pojawią to wrócę do skupiania się na tym pisku.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 19.08.2010 - 21:36
Post #1128


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


witek, jesli masz piski/szumy w uszach to dobre kroki do relaksacji jednak zakładam, że koncentrujesz się tylko i wyłacznie na tym zamiast się relaksować dalej a piski traktujesz już jako duży objaw OOBE. Warto relaksować się TAK jak Ci naprawdę najwygodniej a nie na tym co się naczytałeś w internecie o relaksacji. Bo wtedy będziesz mógł ćwiczyć bez końca i czekać na różne objawy OOBE i za każdym razem będziesz pytał o to czy to juz to ;) pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
witekZ
post 20.08.2010 - 05:20
Post #1129


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Silverka @ 19.08.2010 - 22:36) *
zakładam, że koncentrujesz się tylko i wyłacznie na tym zamiast się relaksować dalej a piski traktujesz już jako duży objaw OOBE.

Dawniej tak było, teraz raczej staram się być ponad te piski, tzn o niczym nie myśleć, po prostu czuć, być :) A skupianie się na tych piskach traktowałem jako formę, która była chyba u Monroe'a czyli: skoncentruj się na jednej rzeczy.

Co do samej relaksacji to cóż ... jak w zasadzie rozumieć to słowo ? Co to znaczy się relaksować ? Jeśli leże i myślę o tym jak mi dobrze i wygodnie to już myślę, a to raczej jest przeszkodą, bo chyba chodzi o to żeby o niczym nie myśleć.

Chyba, że mam to rozumieć jako swego rodzaju wstęp, czyli: połóż się wygodnie, rozluźnij się i zadbaj o to żeby jak najmniej zewnętrznych czynników mogło mi przeszkodzić.

Co wiec znaczy relaksować się dalej? domyślam się, że: pogłębiaj ten stan. Ale jaki stan? Stan, w którym każą mi się skupiać na jednaj rzeczy (dawniej skupiałem się na piskach - ale przestałem) np. na oddechu? Czy raczej stan w którym mam czekać o niczym nie myśląc (o niczym więc i nie o oddechu i nie o piskach)? ale to już nie relaksacja a wyciszanie się albo medytacja jak mi się przynajmniej wydaje.

To pytania bardziej teoretyczne, niż prośba o konkretne rady, bo mam wrażenie, że wiem co mam robić, jak ćwiczyć żeby się uwolnić, że podążam w dobrym kierunku. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post 20.08.2010 - 09:55
Post #1130


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Ja mam podobnie

Od kilku nocy po kilku minutach tak ok 1h zasypiam i nic. Relaksuje się rozluźniam mięśnie, nawet tak mam rozluźnione, że samoistnie organizm zmusza mnie do przeciągania się. Leże mętlik w głowie powoli odpływa, leżę jeszcze chwilkę i nie wiem kiedy zasypiam i to wszystko. Zaczęło się to od kiedy zatyczki do uszu zakupiłem i stosuję. Dobrze mi się śpi ale ni cholery nie mogę dłużej pomedytować. Wytrzymuje ok 1h i zasypiam.
Silverka czy to normalne, żeby godzinę czekać na coś, albo nawet 1,5h i po tym uderzać w kimono? Może coś źle ja robię nie wiem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 20.08.2010 - 10:14
Post #1131


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Relaksacja polega na rozluznieniu wszystkich mięśni, jednak jest to głębszy proces , ponieważ trzeba być zrelaksowanym także psychicznie. Dlatego wszyscy polecają przed samym OOBE by była cisza i spokoj , bo jestesny sami z myslami swoimi. Warto polożyć się najwygodniej jak tylko CI pasuje. Wyciszyc wszystkie myśli jakie masz skupiając się na jednej myśli jaka zaprzątą Ci głowę (większość woli odliczać od 1 do 100). Fajnie jest też poodychać sobie głęboko , spokojnie tak by powoli po rozluźniać wszystkie częsći naszego ciała. Dlaczego oddech? ponieważ jak koncentrujesz się na niczym wtedy po prostu skupiasz się na niczym i nic z tego nie wychodzi bo nie ma zadnego motywu. A po paru minutach koncentracji tylko na oddechu wchodzi się właśnie w ten głębszy stan o ktorym była mowa. Jeśli ta metoda nie zadziała, warto probować innych. Opiekunowie kiedys polecali koncentracje na sercu. Po jakimś czasie takiego starania się poczucia serca, relaksuje się całe ciało. Przestajesz trochę czuć ciało fizyczne, ale dalej czujesz...wtedy zazwyczaj dużo osób próboje trans na siłę powiekszyć wszystkimi metodami jakie przychodzą do głowy...Ale zamiast tego lepiej dalej oddychać, w końcu po paru próbach będzie taki stan przedsenny, będzie mocno nam się chciało spać (paraliż)- (przeważnie tu zasypiamy przy próbach), zazwyczaj następują wibracje, ale nie muszą następować.
Głównie chodzi mi o to, że OBEManiacy dużo się naczytują w książkach czy w necie o tym jak powinna wygladac relakascja a przeciez kazdy z nas wewnetrznie czuje jak powinien się relaksowac, ale przewaznie tych wskazówek nawet nie zauwaza :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post 20.08.2010 - 11:12
Post #1132


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Nie wiem jak ty ale ja mam straszne kłopoty skupiać się na oddechu. Taki dyskomfort psychiczny jakbym zaraz miał się udusić. To po pierwsze.
Po drugie nie przechodzi mi przez gardło trylogia Monroa nie wiem dlaczego, ale zaczynam ja po dwóch rozdziałach mam dość. Za to Darka S. zjadłem w kilka godzin i to dwa razy. Więc idę za twoją tezą i kończę czytać. Podstawy mam, wiedzę, co może mnie spotkać w PoZa też już przeczytałem. Wiec ćwiczę. A jeżeli będę miał jakieś pytania to się zgłoszę. .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 20.08.2010 - 11:19
Post #1133


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


nie wszyscy musza Monroe czytać:) To nie jest podstawowa wiedza. Gdzies na forum Freddy K bodajże wymienił inne ksiażki o OOBE, które również polecam. Fakt Darek ma inny język niż Monroe- łatwiejszy w czytaniu :)) pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom Bombadil
post 20.08.2010 - 11:33
Post #1134


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Wiecie co, kłóci się pewna teza Darka z moim światopoglądem.

Twierdzi on, że przewodnicy to nie nikt inny tylko on sam w wyższej formie życia. To powiedzcie mi teraz taką sprawę.
Jak wytłumaczyć to co ludzie robią drugim ludziom. Korea Północna, Tuci, Hutu, Miasto Boga, fawele to tylko wierzchołek góry lodowej. Skoro wyższe JA czuwa nad nami to co z tamtymi ludźmi? którzy są mordowani masowo, torturowani, masakrowani.??
Skoro moje superego, czuwa to powinno nie dopuścić do takich rzeczy. To samo z BOGIEM.
Podobno kocha dzieci swoje.
Pozwala na takie rzeczy? Wystarczyła by jedna globalna manifestacja Boskiej Potęgi, by wszystkie wojny zostały zaprzestane, a ludzie przeszli na wyższy poziom społeczny skupiając się na rozwoju duchowym, a nie na ropie i żarciu.
Mamy wolna wole podobno - prawda. No ale moje dzieci tez maja wolna wolę, ale jak widzę, że zbaczają zawsze jestem przy nich by im drogę naprostować. A gdzie mi tam do Boga jestem marnym puchem.

Ale wiem na 10000% że są niematerialne siły , które ingerują w nasze życie pomagając nam osiągnąć zamierzone cele. Wiem to bo wyczuwam je i widzę te mikro cuda co wokół mnie się wydarzają. Widzę jak za dobroć którą okazuje dostaję w zamian także dobroć, za zło , zło. Siedzą tam nasi opiekunowie i patrzą ingerując jak tylko mogą.
Z filozoficznego punktu widzenia to tu jest taki magiel i bajzel, że się w pale nie mieści.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

94 Stron V  « < 52 53 54 55 56 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park