|
  |
Lewitacja, wieżycie w to? |
|
|
Monaliz
|
15.02.2011 - 23:10
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 3
Dołączył: 11.02.2011
Nr użytkownika: 8340

|
|
|
|
|
|
|
Mastermachacz
|
19.02.2011 - 12:54
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 42
Dołączył: 12.02.2011
Nr użytkownika: 8342

|
CYTAT(pływak @ 19.02.2011 - 11:58)  lewitacja to nic innego jak pokonanie grawitacji; lewitować można np. w próżni (astronauci), w spadającej windzie, spadającym aucie itp. W normalnych warunkach dla zwykłego śmiertelnika niemożliwe; lewitował np. Jezus, sądzę, że ta tajemnica może być znana niektórym mnichom buddyjskim, ale nie dzielą się nią z mediami; ponoć był przed wojną jakiś medium, który to potrafił, ale dowody są tylko na zdjęciach, więc można wątpić o ich autentyczności. I najważniejsza dla nas sprawa: lewitują wszyscy, którzy potrafią osiągnąć stan OOBE! lewitacja jest możliwa :) tak chrystus lewitował mnisi buddyjscy też w dawnych czasach było to możliwe,na nas dopiero czeka(bodajże)
|
|
|
|
|
|
kira0sama
|
20.02.2011 - 16:37
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 77
Dołączył: 12.01.2011
Skąd: Okolice Warszawy
Nr użytkownika: 8294

|
Lol wy nic nie kapujecie... Mi nie chodziło o jakieś super, ekstra, ultra moce typu latanie, no nie wiem... strzelanie laserem z oczu... CYTAT serio?to osiągnij moce psychiczne to przekonaz się co jest możliwe,niestety nie wiem jak te moce osiągnąć(trzeba liczyć na fuksa) Twoja reakcja wydaje mi się, że jest trochę dziwna i nie na miejscu bo to jest forum o zjawiskach paranormalnych... Z pierwszej części twojej wypowiedzi (od początku do przecinka) można wywnioskować, że zaprzeczasz istnieniu takowych zjawisk, dalej zastanawiasz się jak je osiągnąć więc wg. mnie jest to trochę nielogiczna wypowiedź... Co do tego fuksa w nawiasach to wydaje mi się, że masz zbyt mało wiary w siebie. Opanowanie rzekomych mocy (rzekomych bo też w pełni nie jestem w stanie stwierdzić czy one istnieją lecz ich także nie wykluczam) wymaga miesięcy, lat treningu (tak mi się wydaje ale pewnie zdarzają się wyjątki). Nie wiem o co ci tak na prawdę chodziło pisząc tamtego posta a to są moje tylko i wyłącznie domysły wywnioskowane z zawartej w nim treści. Nie wiem, nie jestem psychologiem, chodzę dopiero do technikum i to do gastronoma więc nie jestem zbyt.. hmm.. no nie wiem jak to ująć xD... kumaty? to chyba dobre określenie :) .Jakby były jakieś wątpliwości co do mojej wypowiedzi to proszę pisać, jestem otwarty na nowe interpretacje i wytłumaczenia i nie obrażam się szybko.
|
|
|
|
|
|
Polepiony
|
21.02.2011 - 00:19
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 137
Dołączył: 08.06.2010
Skąd: Gdzieś, gdzie należę
Nr użytkownika: 7982

|
Wszędzie to samo, lata, miesiące treningów.. Kupa prawda. Prawda jest jedna:
Jeśli coś potrafisz, masz jakiś dar, tudzież lewitujesz, jest to DAR (Coś, co zyskujesz, bez względu na to co robisz, i kim jesteś). Tak jak jasnowidzenie, czy inne takie. Słyszeliście kiedyś, żeby ktoś uczył się jasnowidzenia? Nie? Bo to jest Dar, którego (raczej) nie da się wyćwiczyć. DARY można szlifować, i to jest trening. A nie, stanie w pokoju, i czekanie, aż się uniesiesz. Czekać możesz do usranej śmierci. Zrób sobie Psi Balla. To jesteś w stanie wyćwiczyć, jeśli już tego nie umiesz.
Nie jestem pesymistą, nie wątpię w umiejętność lewitacji. Wątpię tylko w treningi. Bo wiem, że nic nie dadzą. Jeśli masz coś w sobie odkryć, to odkryjesz. W ten, czy inny sposób.
|
|
|
|
|
|
Bilu
|
21.02.2011 - 09:32
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 722
Dołączył: 04.10.2010
Skąd: wszechświat
Nr użytkownika: 8147

|
CYTAT(Polepiony @ 21.02.2011 - 00:19)  Jeśli coś potrafisz, masz jakiś dar, tudzież lewitujesz, jest to DAR (Coś, co zyskujesz, bez względu na to co robisz, i kim jesteś). Tak jak jasnowidzenie, czy inne takie. Słyszeliście kiedyś, żeby ktoś uczył się jasnowidzenia? Nie? Bo to jest Dar, którego (raczej) nie da się wyćwiczyć. DARY można szlifować, i to jest trening. A nie, stanie w pokoju, i czekanie, aż się uniesiesz. Ramtha uczy swoich uczniów techniki jasnowidzenia np :P
|
|
|
|
|
|
Mastermachacz
|
21.02.2011 - 10:37
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 42
Dołączył: 12.02.2011
Nr użytkownika: 8342

|
CYTAT(Polepiony @ 21.02.2011 - 00:19)  Wszędzie to samo, lata, miesiące treningów.. Kupa prawda. Prawda jest jedna:
Jeśli coś potrafisz, masz jakiś dar, tudzież lewitujesz, jest to DAR (Coś, co zyskujesz, bez względu na to co robisz, i kim jesteś). Tak jak jasnowidzenie, czy inne takie. Słyszeliście kiedyś, żeby ktoś uczył się jasnowidzenia? Nie? Bo to jest Dar, którego (raczej) nie da się wyćwiczyć. DARY można szlifować, i to jest trening. A nie, stanie w pokoju, i czekanie, aż się uniesiesz. Czekać możesz do usranej śmierci. Zrób sobie Psi Balla. To jesteś w stanie wyćwiczyć, jeśli już tego nie umiesz.
Nie jestem pesymistą, nie wątpię w umiejętność lewitacji. Wątpię tylko w treningi. Bo wiem, że nic nie dadzą. Jeśli masz coś w sobie odkryć, to odkryjesz. W ten, czy inny sposób. tak,w 100 % się zgadzam,to puapka jeśli ktoś myśli ze potrzeba na to lat ćwiczeń,no chyba że liczyć czas od urodzenia to chyba że tak,ale podstawA to wiarA W siebie,tak :)
|
|
|
|
|
|

|
 |
|