oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

10 Stron V  « < 7 8 9 10 >  
Reply to this topicStart new topic
> Wyciągnięcie
Zielarz Gajowy
post 03.03.2011 - 08:27
Post #169


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Człowiek-pasjonat, nieujarzmiony fanatyk wolności, wtłoczony w system naukowy zapomina o swej naturze, zaczyna dokonywać nielegalnego wyłączania się spod praw, które sam ustanowił, potrafi być niekonsekwentny nawet. Tak przemożna jest siła wronięcia w system. W fizyce bywały "katastrofy" ultrafioletu, nieskończonych wielkości w teorii pola. W biologii jest zaś niezaburzone wzrastanie na systemowej pożywce i nie widać oznak żadnych katastrof. A może wystarczy tylko otworzyć okna w biochemicznym systemie, aby zobaczyć nowe perspektywy? Electronicus, nie bacząc na następstwa, wychyla się niebezpiecznie poza biochemiczny parapet. Jak wiadomo, wszystkie "katastrofy" w nauce były krokiem do wielkiego zrywu twórczego. Trudności, które dostrzega, nazwijmy tymczasowo "katastrofą" termodynamiki życia i człowieka.

http://www.sm.fki.pl/Sedlak/x_sedlak.php?nr=12

Polecam książki tego człowieka.

Bilu z majstrem jest tak, że on musi czuć się najmądrzejszy. Musi udowadniać innym, że się mylą, że są głupi itd. Tak z nim ego pogrywa.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
raq78
post 03.03.2011 - 08:54
Post #170


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Majster siódma klepka normalnie:P,a w dodatku jasnowidz ,odkrywca ludzkich zdolności z zakresu j.polskiego.....przeprowadziłeś jakieś badania robiąc regres???
Badani i badania.....przenieś się może tutaj...http://www.kfd.pl/kal-do-badania-66989.html


Pozdrawiam ,badałam pączka dzisiaj rano,wydaje się podlegać standardowym prawom fizyki :):)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 03.03.2011 - 14:41
Post #171


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




To taka dyskusja kto ma racje czy ezoterycy z wyobraznia czy stojacy twardo na ziemi, niestety ezoteryka zalezy glownie od wyobrazen,wiary i o ile nauka jest niedoskonala i moze sie mylic, tak ezoteryka to juz wyzszy lewel omylnosci(nauka opiera sie na przyczynie-skutku, ezoteryka-na wyobrazeniach,pseudoteoriach nie dajacych sie niczym potwierdzic). Realnosc ezoteryki jest bardzo znikoma a jej wyznawcy jak zauwazylem, kiedy sa w opalach podpieraja sie bardziej realnymi tekstami, badz nauka czesto nie zwiazana z tematem bezposrednio(najczesciej fizyka kwantowa).To troche taka hipokryzja, bo czemu nie podpierac swoich tez jeszcze wiekszymi "kosmosami", np ze reiki ma atest Yeti wg. nauki w innych wymiarach takie zdanie moze byc prawdziwe, alboze tak mowi jakis koles ktory wydal ksiazke, badz publikuje swoje teorie w enternecie, zeby dodac sobie wiarygodnosci . Wg. wspolczesnej nauki takie rzeczy sa niedopuszczalne reszta dywagacji to tzw. pseudonauka, hipotezy, rzeczy raczej nie uznawane, ale jak mowi przyslowie kazda potwora znajdzie swego amatora gdzie potwora zamienilbym w teorie, a amatora na "profesialiste" ;).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
janusz8
post 03.03.2011 - 16:31
Post #172


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Validating


Notatnik


Ciekawie jaka jest różnica miedzy religią chrześcijańską a fizyką kwantową?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bilu
post 03.03.2011 - 18:06
Post #173


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


^ Taka, że to dwie zupełnie różne rzeczy :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post 03.03.2011 - 20:02
Post #174


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Rag78, jako osoba interesująca się ezoteryką powinnaś wiedzieć, że owa ezoteryka bazuje na religijnych wierzeniach (głównie dalekowschodnich) i innych zabobonach, które dla uzyskania efektu wiarygodności są podpierane teoriami i badaniami naukowymi, które maja się nijak do teorii ezoterycznych. Ezoteryka to forma religii. Już bardziej wiarygodna od ezoteryki wydaje się być powieść D. Browna pt. "Kod Leonarda da Vinci". Poza tym, unaukowianie ezoteryki, to tak jak unaukowianie chrześcijaństwa czy każdej innej religii.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 03.03.2011 - 21:25
Post #175


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Z zielarzem nie warto dyskutować w końcu to on stworzył to wszystko a my jesteśmy tylko wytworami jego umysłu, on zawsze postawi na swoim.

raq dla Twojej informacji, to tak właśnie było.
Poza tym badać wolę kobiece ciała (dogłębnie hahah)a pączki konsumować.

PS. szczekają psy, niektórzy ludzie ujadają (zielarz), a ja jako homo-electro piszę na klawiaturze.
Boże skąd ty te bajki ciągniesz, chłoniesz jak gąbka wszelką bzdurę z internetu. Muszę powiedzieć to 'złowo', ŻAL.

PS. 2 Jeśli ten szowinistyczny dowcip nie jest śmieszny to trudno.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 03.03.2011 - 21:36
Post #176


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Pozwól innym decydować czy warto ze mną dyskutować.

http://www.sm.fki.pl/Sedlak/x_sedlak.php?nr=1

Wniknij w treści tego człowieka a nie tylko kobiety a później nazywaj to bzdurami. Oceniając tego człowieka NIE ZNAJĄC niczego z jego przemyśleń pokazujesz jaki jesteś zajebisty cwaniaczek i ignorant.

--------

Włodzimierz Sedlak

Trudno jest w kilku słowach streścić całe, niezwykle bogate życie księdza profesora. Naukowiec, pedagog, ksiądz, którego teorie, podparte naukowymi dowodami, wywołały niezłe zamieszanie wśród starych, profesorskich wyg. Zajmował się paleontologią, geologią, ewolucjonizmem, by stać się wreszcie twórcą bioelektroniki, nowej dziedziny nauki. Był człowiekiem niezwykłym. Potwierdzą to zapewne wszyscy, którzy mieli okazję poznać Go.

---------

Majster pewnie też Go poznałeś, ale masz odmienne zdanie co? To dupek, który wygadywał brednie. Masz rację. Żal.

---------

Mimo wszystko wlepię ten tekst:

Życie jest światłem

W koncepcji naukowej Księdza Profesora Sedlaka życie ma cechy elektromagnetyczne, podobnie jak świadomość. Istnieje Homo electronicus, a elementarnym pratworzywem jest dynamiczna bioplazma - piąty stan materii przynależny tylko żywym istotom. Poglądy te zawarł w książce "Bioelektronika" i "Homo electronicus"

Ks. Prof. dr hab. Włodzimierz Sedlak

Włodzimierz Sedlak, twórca polskiej szkoły bioelektroniki i elektromagnetycznej teorii życia.

"Teologia Światła, czyli sięganie Nieskończoności" - jest ostatnią książką, którą prof. Włodzimierz Sedlak przygotował do druku. Uwieńczeniu realizacji planów wydawniczych przeszkodziła choroba i śmierć Autora. W tej książce Autor prowadzi Czytelnika w kierunku Światła przy pomocy bioelektroniki i wiary w Nieskończonego Boga. Wnioski są zaskakujące: bioteologia, nieśmiertelność duszy jest absolutnym pewnikiem i jest wynikiem elektromagnetycznej natury życia, a śmierć to wrota będące wstępem do wielkiej ery nieśmiertelności. Teologia Światła, czyli sięganie Nieskończoności" to próba bioelektronicznego wyjaśnienia śmierci, nieśmiertelności, duszy człowieka. To również zapis naukowych zmagań i odkryć Autora.

"Dziękuję Ci, żeś mnie rzucił w stronę, gdzie nikt nie chodzi - na podbój życia. To światło. Żywe światło. Żeś to ostawił przy rozpalaniu dnia biosfery. Jakie to jest cudowne... Nie ma okrzyków. Jakie to bajeczne... Życie elektromagnetyczne. To samo, co światło biosfery promieniujące wiecznie. Co najwyżej, ulega przemianie energii. I o to tutaj chodzi, energia nie ginie przecież. Energia wszelka jest wiecznie żywa.

Mój program naukowy streszcza się w krótkim aforyzmie - Życie, czym jesteś?. Aby tak dalece sięgać w naturę życia, muszę się wstępnie wyzwolić z akademizmu pojmowania przedmiotu biologii. Muszę być na własnych obrotach intelektualnych. Inaczej do niczego nie dojdę. Nowa wizja życia jest specyficznym stanem w biologii. Znowu rozwój tradycyjnej biologii jest mi utrudnieniem w balaście informacyjnym, jakby wszystko było wykończone, poukładane - z wyjątkiem natury. Biologia jest 'pełna' poznania, ale jedynie na peryferiach i tylko wtedy, gdy rozpatruje zagadnienie, czym jest życie w ogóle, nie zaś w istocie swej natury. Na czym polega istota natury życia - pytanie pozostające bez odpowiedzi.

Tyle się o życiu mówi, pisze, głosi, rozpacza, kiedy gaśnie, niepokoi, gdy dolega. Zdaje się, że tak dużo się wie o życiu. Chodzimy w nim, obracamy się, poznajemy świat przez życie, bierzemy udział w życiu. Tak wiele szczegółów doszło do naszej wiadomości
. Najważniejsza rzecz - uczestniczymy w życiu do czasu i właściwie tak uczestniczymy jak zegarmistrz, który na podstawie znajomości mechanizmu zegarowego, chciałby zabierać rzeczowy głos na temat natury czasu.

Tak wartko płynie życie, że doprawdy zapomniano przeanalizować, czym ono jest. Niedorzeczność powstaje stąd, że człowiek podtrzymuje to życie, stara się je zachować, widzi jego narodziny u innych i śmierć życia również u innych - bez możności określenia natury tego zdarzenia.

Tymczasem z fizyki wiemy, że istnieje świat materii, który jest niewyobrażalny. Kwantowy. Ponieważ rachunek kwantowomechaniczny jest abstrakcyjny bez odzierania postrzegania z detali zewnętrznych, wobec tego nie możemy sobie świata kwantowego przedstawić. Jest on możliwy tylko do opisania formalnego, czyli matematycznego. Jeśli tak się sprawy przedstawiają, że wszelka materia posiada niewidoczny realizm kwantowy, wobec tego życie w najgłębszych swych rejonach powinno być również skwantowane. Musi więc być na tym poziomie energią.

Pomysł szalony, ale robi wrażenie trafnego uderzenia w sedno sprawy. Mamy spróbować przybliżyć sobie ten niewyobrażalny świat na odległość, która pozwoliłaby jako tako zapoznać się z życiem. Mówiąc prosto - pragniemy poznać kwantowe podstawy stanu ożywienia. Jeśli tutaj się nie przybliżymy do natury życia, to już do niej nie dojdziemy w naszym poznaniu. Trochę zaś gimnastyki mózgu zawsze się przyda".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 03.03.2011 - 22:03
Post #177


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dalej nie rozumiesz, że to tylko teoria. Niech se każdy wierzy w chce ma do tego prawo.
ALE nie mieszaj w to człowieku, prawdziwego życia tu i teraz. Naprawdę gość, udając, że nie wie jakie istnieją na tym świecie prawa chcę przekonać kogoś do wiary w jego dziwne teorie.

Dziwaczne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 03.03.2011 - 22:16
Post #178


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dziwaczne to jest mielenie jęzorem na temat kogoś o kim przed chwilą pierwszy raz się dopiero usłyszało.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post 04.03.2011 - 00:03
Post #179


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Teoria zajebista.
Pasuje mi to.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
raq78
post 04.03.2011 - 19:36
Post #180


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Kurcze ,troszkę się zagalopowaliśmy ,bo chyba to forum ma na celu jednoczyć ludzi,o wspólnych zainteresowaniach i poglądach a nie by ciągle ktoś wbijał "szpilki"komuś,czepiał się itd....
Freddy_k nie zgodzę się ,że ezoteryka jest formą religii ,absolutnie!!!!
To nauka a raczej pojęcie często używane w religioznawstwie,ale nie forma religii!!!!
Majster,super ,że wolisz badać kobiece ciała :)...jednak jeśli uczestniczysz w forum ezoterycznym powinieneś wiedzieć,że nie wszystko da sie zbadać ,wyjaśnić.....
Oto skrawek definicji ezoteryki:"Propaguje inne postrzeganie rzeczywistości, rozwój duchowy, porusza tematy nieudowodnione lub odrzucane przez naukę. Jej treści są na ogół otoczone atmosferą tajemnicy, starożytnych przekazów, guru o nadnaturalnych mocach, itp., a nie są w żaden sposób potwierdzane, są odczuwalne jedynie w sposób pozazmysłowy."

Więc o jakich badaniach mowa?lub unaukowianiu ezoteryki?
Niepotrzebne są potyczki słowne bo to tylko EGO karmi się tym ,że wszyscy chcą mieć SWOJE na wierzchu....pozdrawiam wszystkich :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 04.03.2011 - 19:55
Post #181


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




raq jak Ci się będzie chciało to przeczytaj.

http://www.astro.uni.torun.pl/~kb/Artykuly/NS/Wedy.htm

Ja wlepię tylko urywek:

Gdzie nauka nie może ...

Fundamentalnym niedostatkiem nauki jest prawie całkowita ignorancja ducha, wiedzy duchowej. Wynika to z paradygmatu pozwalającego akceptować tylko zjawiska powtarzalne i mierzalne zmysłami bądź przyrządami. Paradygmat ten czyni naukę wielce wiarogodną, przekonującą. Z drugiej strony pozbawia ją całej ogromnej dziedziny spraw duchowych. Weźmy na przykład tak trywialne zjawiska jak myśli czy uczucia. Nauka nie ma dokładnie nic o nich do powiedzenia. A przecież wszyscy wiedzą, że istnieją i mają ogromny wpływ na życie.

Parapsychologia przypisująca sobie cechy naukowości powszechnie nie jest akceptowana przez świat nauki, gdyż jej okresowe sukcesy po kilkunastu czy kilkudziesięciu latach nie dają się powtórzyć. Ale gwoli uczciwości: czy oficjalna nauka rzeczywiście spełnia wymogi wspomnianego paradygmatu? Oczywiście nie, ponieważ w przyrodzie wszystko się zmienia i to głównie dzięki skończonej dokładności (niedokładności) pomiarów mamy wrażenie pełnej powtarzalności. Z kilku powodów można stwierdzić, że nigdy nie będzie perfekcyjnych (idealnych) przyrządów!

Zapytajmy wprost, czy nauka jest w stanie dostarczyć nam odpowiedzi na żywotne pytania typu: czym jest życie, kim jesteśmy, skąd przyszliśmy, dokąd zmierzamy? Nie ulega wątpliwości że nie, gdyż po prostu jej zakres nie sięga tak daleko jest ograniczony do dziedziny materii przejawionej (i równoważnej jej energii).

Dla Czytelników "NŚ" zagadkowe wydać się może to, że większość naukowców a priori (z założenia) odrzuca możliwość postrzegania przyszłości, istnienia telepatii, teleportacji, kreacji materii i dziesiątków innych zjawisk "paranormalnych" dobrze znanych w innych kręgach. Wobec powszechności wspomnianych zjawisk pojawia się pytanie: skąd u naukowców bierze się takie zaślepienie. Jak sądzę, jest to rodzaj autosugestii, głębokie przekonanie, wiara wynikające z wieloletniego utwierdzania się.

Proszę sobie wyobrazić, że ortodoksyjny naukowiec spróbuje uwierzyć w jedno choćby z owych paranormalnych zjawisk. Natychmiast wali się całe jego pojmowanie świata i nauka pozostaje tylko jedną, wcale nie najważniejszą, stroną medalu. Przykładowo, jeśli zjawisko kreacji materii albo teleportacji okazuje się realne, to zaraz rodzi się wątpliwość w rzeczywistość całego świata przejawionego. Naturalnie, wielu ludzi zwyczajnie wie, że świat materialny jest tylko ułudą. W istocie, według nauk wedyjskich, jest on rzeczywisty i nierzeczywisty zarazem, jest stworzony, przejściowy. Jakże jednak druzgocące jest takie odkrycie dla ateisty, dla materialisty! Normalnie umysł jego po prostu nie zaakceptuje tej możliwości. Podejrzewam, że trzeba tu zaiste jakiegoś aktu łaski, aby normalny człowiek zdołał wyrwać się z tego obłędu wpojonej wiary w naukę.

Podstawowa różnica pomiędzy nauką i duchowością jest następująca: Nauka odnosi się do badania zewnętrznego wszechświata zjawiskowego. Duchowość zajmuje się wykorzystywaniem wewnętrznego funkcjonowania Boskości. Naukowiec to ten, który posiada widzenie zewnętrzne. Ktoś, kto ma widzenie wewnętrzne jest świętym.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post 04.03.2011 - 20:37
Post #182


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Raq78, nie masz racji. Ezoteryka jest rodzajem "wiedzy" filozoficznej, ale nie jest nauką, aczkolwiek może czerpać z wiedzy naukowej.
Sama przyznałaś, że ezoteryka pozostaje w zainteresowaniu religioznawstwa (zespołu nauk o religii), a więc ezoteryka (okultyzm) może być traktowana jako forma, jakaś odmiana religii lub pseudoreligii, podobnie jak buddyzm. Buddyzm przecież jest systemem filozoficzno-etycznym, choć jest także uważany za religię. Wszystko zależy od tego, jak do tego podchodzisz.
Po Twoich postach wnioskuję, że wierzysz w ezoterykę, a dokładnie w to, czym ona się zajmuje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 04.03.2011 - 20:49
Post #183


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




To raczej wiedza naukowa mogłaby czerpać z wiedzy duchowej i tak właśnie być powinno. Nauka bardzo by na tym skorzystała. Wiedza duchowa jest skończona, jest masa różnych praktyk, medytacji jak osiągnąć oświecenie, spełnienie - zwał jak zwał. Wiedza naukowa natomiast to problem za problemem za problemem problem a za tym problemem jeszcze jeden problem.

Co wiedza duchowa mogłaby zaczerpnąć z wiedzy naukowej? Z jakich skwarków składa się np. medytacja?

Tak jak z naukowym podejściem do oobe. Oni już wiedzą, ale ilu naukowców rzeczywiście wyszło z ciała, aby zbadać to zagadnienie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Anczej
post 04.03.2011 - 23:12
Post #184


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 04.03.2011 - 20:49) *
Co wiedza duchowa mogłaby zaczerpnąć z wiedzy naukowej? Z jakich skwarków składa się np. medytacja?


Dzięki nauce możesz oddać się medytacji, bo wiesz, że jest to dobra forma modlitwy, która jest kontemplacją absolutu. Modlisz się na modłę doktryny filozoficzno-religijnej, która wykształciła się wraz z rozwojem człowieka.
Gdyby nie rozwój, a wiec nauka modliłbyś się prawdopodobnie to słońca, aby jutro wzeszło tak jak każdego dnia, a może złożyłbyś mu nawet coś w ofierze.

Ps: religie starożytne są arcyinteresujące wbrew temu co można wnioskować z tego co piszę

Jeśli chodzi o ezoterykę, to dla mnie jest to nic innego jak religia bez doktryny, rozwijająca się swobodnie bez żadnego ukierunkowania, czy kontroli. Każdy wierzy w co chce, każdy przyjmuje co wydaje mu się słuszne. Raq78 często odnosisz się bo Buddyzmu, zalatujesz Hinduizmem, a czasem w tym co piszesz można dopatrzeć się naleciałości chrześcijańskich. Oczywiście nie sugeruję, że wyznajesz np New Age, ale dla mnie synkretyzm to też religia, tylko że bez doktryny i bez praw, jeśli można tak to określić.
To jest jak wierzenia ludowe, biorą się zwyczajnie z dziada pradziada, a mają korzenie we wszystkim po trochu plus to co sobie babcia wymyśli przy gotowaniu kompotu.
Masz prawo oczywiście nazywać i definiować ezoterykę jak chcesz, może bardzo nie chcesz być utożsamiany z jakąś religią i ja to rozumiem. Może nie, w każdym razie tańcz swój taniec w pokoju
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 05.03.2011 - 02:39
Post #185


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To ja przypomne druga zasade dynamiki Newtona:

Jezeli cialo A dziala na cialo B. To cialo B dziala na cialo A taka sama silą ale o przeciwnym wzrocie.

Zasada dynamiki tylko nie wyjasnione kto zaczą te ruch;p Pewnie wielki wybuch:)

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Polepiony
post 05.03.2011 - 03:03
Post #186


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Myślę że wielki wybuch nie wyglądał wcale tak, jak nam się wydaje. Myślę, że tak jak przekazują nam "wyźsi", to nie do ogarnięcia dla naszej świadomości.
I takiej drogi się trzymam.
Nie rozumiem, wiem, że nie dam rady, nie paplam się w tym jak świnka w błotku.
Jeśli będą mieli mnie czegoś nauczyć, nauczą.

Przy okazji, mam świetny żart.

Siedzą dwie świnie w korytku, jedna rzyga, a druga mówi:
-Nie dolewaj bo nie zjemy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
raq78
post 05.03.2011 - 12:56
Post #187


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




A ja zamieszczam kawałek ciekawych warsztatów oraz link ,chcecie poczytajcie :)
..."Jak, po co i dla kogo powstały te warsztaty?

Z ogromną radością w sercu mamy przyjemność zaprosić Cię na warsztat Science of Spirit

Warsztat ten powstawał latami, jako przeznaczenie i cel życia na ziemi kilku istot ludzkich w niego zaangażowanych. Pierwsza wizja warsztatów pojawiła się już w 2003 roku, na skutek gorącego pragnienia uporządkowania wiedzy duchowej oraz połączenia jej z wiedzą naukową, które dotychczas były od siebie odseparowane.

Podczas duchowych poszukiwań trwających 7 lat, zgłębialiśmy różne dziedziny wiedzy naukowej i duchowej, pamiętając cały czas o nadrzędnym celu poszukiwań. Pragnęliśmy znaleźć taki intelektualnie zrozumiały model rzeczywistości, który pozwoliłby każdemu na integrację w swojej świadomości tych dwóch odmiennych aspektów naszego postrzegania, a w konsekwencji wzniesienie się ku świadomości kosmicznej.

Po latach poszukiwań udało się nam tego dokonać i jesteśmy gotowi zaprezentować wszystkim owoc naszej pracy, który przybrał formę warsztatów. Celem ich jest dostarczenie analitycznemu umysłowi treści duchowych w taki sposób, który pozwoli każdemu na integrację ducha i intelektu, prawej i lewej półkuli oraz uzyskanie całościowego wglądu w naturę ciała, umysłu, ducha i świadomości..."


http://scienceofspirit.pl/?q=pl/node/2
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rokinon
post 06.04.2011 - 21:53
Post #188


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Bernard @ 19.07.2010 - 23:23) *
No cóż, jakby proste, wnioskując po tym co napisałeś.
No to miło poznać, mam nadzieję, że zostaniesz.
No to jakby co, wszyscy macie moje absolutne dwudziestoczterogodzinne pozwolenie na wyciąganie...
No to tylko kiedy leżę i kiedy śpię.
No to by było na tyle.
No to za dużo tych 'no', ale forma wypowiedzi ciekawa, przyznajcie...

No to Wysokich Lotów Życzę.

ps Astro, a możesz nam podać, o ile władze i inni userzy nie mają nic przeciwko, adres czy też nazwę tego forum?


YYYY, dawno tam nie byłem, czasami mam maile od nich. Jak mi się przypomną, to napiszę.

Swoją drogą widzę, wiele wody upłynęło w rzekach i jeszcze więcej wody wylano w temacie, który jest raczej specjalnością Michio Kaku;)
Ja moze w kontekście tego eksperymentu - wyciągnięcia z ciała, podczas którego 'eksperymentator' dooenergetyzowuje czakrę i umożliwia przepływ kundalini, pozwolę sobie 'naukowo' zwrócić uwagę na jaskrawą logikę tego wydarzenia. A moze wszyscy to wiedzą, dlatego nikt tego nie werbalizuje;)



OK. FORUM ODNALEZIONE.

http://www.focus-x.org/

Dostępne po rejestracji. Odnalazłem także wątek, który dotyczył bezpośrednio wyciągnięcia ciała - opis techniki itd, itp.

Zamieszczam wyjątek z dyskusji na ten temat:

"astrologos - zrobię wyjątek i wyprzedzę fakty.

moje wizyty wyglądają tak:

wariant 1. nie śpię, siedzę sobie tak jak teraz, a równocześnie jestem w "pdróżniczym stanie świadomości" (niektórzy nazywają to "mentalnym OBE", ale nie jest to ścisłe). i idę do tego kogoś, zbieram dane które mogę zweryfikować, pozostawiam coś po sobie. jeśli ta osoba jest w stanie czuwania, to (a) być może odbierze mnie w taki sam sposób jak ja prowadzę wizytę, (b) będzie miała wrażenie czyjejś obecności albo "dyskomfort" bycia obserwowanym lub coś w tym stylu. jeśli zaś ta osoba jest na pograniczu snu i jawy bądź śpi - odbierze mnie tak samo jak listonosza w C1 :-). tę różnicę w percepcji pomiędzy śnieniem a czuwaniem, eksperymentalnie sprawdzaliśmy z paroma osobami, a wyniki były dla nas zaskakujące.

wariant 2. jestem na pograniczu snu i jawy. odbiorca zareaguje jak wyżej. mój odbiór jest bardziej żywy.

wariant 3. czuje sie jak ten cholernik listonosz w C1. :-). odbiorca - patrz wyżej.

wszystkie warianty spraktykowane wielokrotnie, o konkretnych przykładach będę opowiadał w kontekście tego co się rozwinie. różnice w jakości doświadczeń z mojej perspektywy polegają tylko na intensywności doznań (smaki, barwy, wyrazistość, dźwięki, odczucia) spójności odbioru (czy treść jest "twarda" czy "plastyczna") oraz w tym, czy jestem w stanie czuwania czy uśpienia od strony ciała. natomiast jeśli chodzi o wszystkie inne aspekty (takie jak przebywanie w kilku miejscach na raz, czy wygibasy świadomości w ogóle) o których pogadamy jeszcze później, to powiem tak. dla mnie "klasyczne OBE" ma się tak do pracy ze świadomością którą preferuję - jak furmanka z koniem (takim zwykłym, napędzanym snopkami siana) do pojazdu, który umie szybko i zwinnie jeździć, latać i pływać, ma TV i DVD (i w ogóle wypasiony sprzęt) i czerpie energię napędową z próżni. lubię od czasu do czasu popatrzeć na takie zabytkowe i przestarzałe furmanki, ale do pracy jeżdżę swoim wehiclem.

*

gdybym nie napisał wczoraj tego co napisałem do Ciebie, to dziś już bym pewnie nie pamiętał że to doświadczenie miało miejsce; zostałoby przysłoniete przez parę innych rzeczy jakie od tamtej pory się wydarzyły."

focusowy kurs OBE [fragm.]


pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sarajulka
post 06.10.2011 - 16:33
Post #189




Guests




mam prośbę czy ktoś nie mógłby mi pomóc. Słyszałem o takiej techinice że inny doświadczony podróżnik astralny moze pomoc iinnej osobie wyjsc czy ktos moglby mi w tym pomoc? ktos to potrafi?
Go to the top of the page
 
+Quote Post

10 Stron V  « < 7 8 9 10 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park