CYTAT(BelHeI @ 12.05.2011 - 20:00)

Nie chodzi mi o to, że się wymądrzam... ale o to, żeby ktoś z 15% na tym forum, która wychodzi z ciała, mogłaby się postarać w intencji matki Shizmo. Chętnie bym sam spróbował, lecz lepiej jakby to kilka osób robiło, aniżeli tylko jedna...
Administratorzy oobe.pl, udostępnili nawet kurs OOBE[płatny], nie wiem czy nadal jest dostępny...ale to oznacza, że wiedzą nt. oobe naprawdę sporo i może udałoby się któremuś z adminów dostać do szpitala i wyleczyć chorą...
Padł tutaj mój nick mimo, że się nie udzielałem w temacie. Ogólnie współczuje ludziom, których nagle dotykają takie choroby i praktycznie pozostaje im nic innego jak modlenie się i czekanie. Rodziny nieraz przeżywają to bardziej, niż sam chory. Nigdy nie próbowałem działać "charytatywnie" niosąc pomoc innym. Gdyby to było na zasadzie: Wyjdź z ciała, udaj się do "szpitala astralnego" i wyrwij raka to by już nikt na to nie chorował. Oczywiście nie jestem jakimś egoistą, który nawet nie spróbuje. W pierwszy dzień po przeczytaniu tego posta próbowałem w jakiś sposób pomóc.
"W jakiś sposób"... właściwie to nie wiedziałem co mam robić, więc tylko "wysłałem sygnał" by to co dotknęło matkę szaber'a opuściło jej fizyczne ciało. Współczuję z całego serca, bo ten cały rak to naprawdę jakiś niesprawiedliwy rodzaj kary spadający na losowo wybranych ludzi.