|
|
![]() ![]() |
01.03.2012 - 22:28
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Już ponad rok badam zjawisko podróży astralnych. Tak naprawdę nie wiem, czym ono jest. Nie wiem, czy kiedykolwiek się dowiem. Mam wiele nurtujących pytań, na które nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Przede wszystkim interesuje mnie, z kim się spotykam w czasie swoich podróży. Istoty, które napotykam są różnego pokroju. Czasem przyjacielskie i miłe, czasem złośliwe, czy zwyczajnie złe. Dużo na ten temat wypowiadał się Robert Bruce, porównując Astral do wielkiego oceanu, w którym pływają zarówno przyjazne delfiny jak i krwiożercze rekiny. Pewnie nie mam prawa negować tego, co twierdzą wielcy mistycy. Jednak moje osobiste przeżycia wzbudzają we mnie pewną wielce znaczącą wątpliwość. Mianowicie mam takie mocne przeczucie, że w czasie moich wszystkich przygód spotykałem się wyłącznie z jedną postacią - nazwijmy ją Duchem.
Co skłoniło mnie do napisania tego artykułu? Często kiedy śpię, "kończy" mi się sen, mam rozbudzoną świadomość i wyczuwam jakąś obecność. Ostatnio częściej wyczuwam negatywną energię. Kiedy tak się dzieje, lepiej zwyczajnie "nigdzie nie wychodzić". Kiedy jednak wychodziłem to miałem przygodę z Demonem, czy Energetyczną Pijawką. Nie były to wytwory mojej wyobraźni. Niedawno, kiedy wyczułem podobną energię, słyszałem nawet zaczepiające mnie głosy - zrezygnowałem z wyjścia. Nie miałem za bardzo siły ani ochoty na spotkanie z intruzami. Postanowiłem spać dalej. W zasadzie zawsze kiedy wychodzę, ktoś na mnie już czeka. Właściwie zawsze jest to jedna osoba. Czasami jej nie widać, ustawi się za mną i mnie gdzieś zabiera? Raz tuż po moim wyjściu, natychmiast zjawił się Pomocnik. Usiadł na kanapie po mojej lewej stronie. Przez ułamek sekundy żałowałem, że to nie kobieta. Kiedy tylko to pomyślałem, z prawej strony sfrunęła delikatna blondynka. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że wydawało mi się, że pomocnik mężczyzna po prostu momentalnie zamienił się w kobietę? Później były m.in. wizyty zmarłego ojca i jakiejś nieznajomej dziewczyny. Były też inne wizyty, ale traciłem świadomość i nie pamiętałem, co się działo dalej? Moje pytanie brzmi. Czy te wszystkie postaci, które spotykamy w Astralu, czasem dobre, czasem złe to jedna osoba - nazwijmy go Duchem? |
|
|
|
02.03.2012 - 11:11
Post
#2
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To jest bardzo względne pytanie, może je sprecyzuj, albo powiedz dlaczego tak sądzisz?
Bo po mojemu to wszyscy jesteśmy jedną osobą, nieskończoną duchową osobą :) |
|
|
|
02.03.2012 - 12:56
Post
#3
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Uwaga...długie i do tego kilka offtopów..ogólna masakra i ja bym tego nie czytał.
Zyga będziesz miał takie dylematy dopóki, dopóty nie spotkasz się samym z sobą, ale wtedy trzeba będzie wyrzec się doznań tego typu, ciekawości, fascynacji zjawiskami...łatwiej jest buszować na zewnątrz i tworzyć pytania do pytań a trudniej przestać zadawać pytania i zwyczajnie być wszystkim z wszystkimi. Nałóg myślenia, żądza doznań skutecznie nas rozprasza. Paweł tacy jesteśmy, ale nie teraz. Teraz to każdy z nas ma tu inną, indywidualną korbę. Każdy z nas ma imię i nazwisko i jesteśmy różni. Nie jesteśmy jedną osobą w tym momencie psychicznym (Ty może tak, nie chcę generalizować:), ale u źródła psychicznego w którym jesteś oczywiście, że wszyscy jesteśmy jednym. Jednak każdy z nas podzielił swoją rzeczywistość na nieskończoną ilość szczegółów, postaci, doznań. Tam w astralu to pewnie innego rodzaju manifestacja tego podziału. Inne fazy energetyczne. Zyga Ty sam musisz wiedzieć co z tym zrobić, nazwać bo przecież to Ty tam wchodzisz i to Twoje doświadczenia. Moje pomimo tego, że mogę postrzegać je podobnie mogą zaprowadzić mnie do zupełnie innych wniosków. Czy na świecie wszyscy Cię kochają? Tak samo jest tam. Czy ludzie na Ziemi są prawdziwi? Może warto podejść do ludzi jak do człowieka czystego u źródła a nie patrzeć na niego przez pryzmat osobowości, która jest rzeką nieźle pokręconą i do tego często zanieczyszczoną...:) Zyga...zrób eksperyment i wzbudź w sobie tu na Ziemi, teraz głębokie współczucie, akceptację i wtedy wyjdź z ciała. Myślisz, że będzie tak samo? Tamci będą zachowywali się tak samo? Pojawią się? Fazy tu - fazy tam. Stan o jakim pisze Paweł czyli o tej jedności duchowej to rezultat praktyki duchowej i cały paradoks polega na tym, że może nam się wydawać, że praktykujemy latami, egzystencjami i jeszcze będziemy kolejne życia praktykować, ale w chwili przebudzenia zdamy sobie sprawę, że czas nie istnieje a tym samym ta niby długa praktyka nigdy się nie odbyła bo my jesteśmy tą praktyką, jesteśmy Bogiem i nie ma żadnego astrala, marsa i innego poziomu. Niech każdy spróbuje nic nie tworzyć. Żadnych poziomów a skupić się na sobie. Jestem i to wszystko. Pozwól myślom wygodnie usiąść daj im pilota i niech oglądają cokolwiek a Ty zajmij się sobą wreszcie:) Bądź, płyń, ale nie twórz a pojawi się wewnętrzny spokój a tym samym koniec pytań. Każdy ma swoją korbę z której musi się uleczyć, aby zrozumieć, że nigdy nie chorował. Reasumując my wszyscy, tamci wszyscy poza, obcy:) to jedna osoba, ale u źródła a w chwili kiedy ich widzisz i doświadczać uczuć, doznań to nieskończony podział twojej fazy, która jest Twoją jedną wielką lekcją, Twoją iluzją i materiałem do praktyki. Uważam, że przede wszystkim teraz jestem tu. Jestem psychicznym mięsem i w tym psychicznym mięsie jest brama do wolności...co lepsze ciągle otwarta. Też jestem czasem ciekaw co tam w tym astralu i innych poziomach się wyprawia, ale szczerze powiem, że dużo bardziej ciekaw jestem czy jadąc na grzybobranie wrócę z pustym czy pełnym koszem:) Miłego praktykowania. Taki epizod, który przerobiłem na praktykę. Kilka lat temu na działce, wiosną, kiedy pięknie kwitły mi szafirki: http://www.google.pl/imgres?q=szafirki&...x=120&ty=69 Jakiś gość przepełniony empatią, współczuciem i miłością postawił mi wielkiego klocka w sam środek takiej sporej kępy tych szafirków:) Proszę, aby każdy sobie teraz to zwizualizował. Wielka kupa a pod nią i wokół cudnie pachnące szafirki lub pachnące inaczej. Wtedy się zirytowałem i co mogłem czuć do takiego typa? Złość...czułem co czułem a teraz z tego się śmieję i nawet krztyny negatywnej emocji ta sytuacja już we mnie nie wzbudza...ale wzbudzała? Wzbudzała bo nie bylem czujny, poniosły mnie jakieś emocje, osądzanie osobowości a poco? Właśnie po to, aby zrozumieć, że jakikolwiek osąd pozostawiony sam sobie może wyrządzić nam krzywdę psychiczną. Jeden osąd, drugi, setny...norma osądzania i jesteśmy w czarnej dupie lub kupie szafirkowej. |
|
|
|
02.03.2012 - 13:37
Post
#4
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Taaa ;]
wszystko przez nasze oczekiwania i zagłębianie się w przyszłości idziesz sobie spokojnie na działeczke z myślą zrelaksowania się a tu taka kupa między szafirkami burzy to twoje wyobrażenie które miałeś o tym dniu na działce i włącza się wkur ;] a podobnych sytuacji dziennie przeżywamy pewnie sporo spokój ducha , cierpliwość , wyrozumiałość , wiara ;] gdyby tak się dało dziennie to praktykować było by pięknie , a może się da ? :) myślę , że wtedy było by nam dużo łatwiej porozumieć się z astralnymi istotami , baa nawet z innymi istotami tu na ziemi dało by się porozumieć bez kwasu :) |
|
|
|
02.03.2012 - 15:34
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Upraszczam moje pytanie.
1. Kim są istoty astralne? 2. Czy tylko ja mam wrażenie, że tam jest tylko jedna osoba, która chce się ze mną kontaktować lub może nawet bawić się moim kosztem? 3. Kto ma podobne doświadczenia w Astralu? |
|
|
|
02.03.2012 - 18:20
Post
#6
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
02.03.2012 - 18:45
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Upraszczam moje pytanie. 1. Kim są istoty astralne? 2. Czy tylko ja mam wrażenie, że tam jest tylko jedna osoba, która chce się ze mną kontaktować lub może nawet bawić się moim kosztem? 3. Kto ma podobne doświadczenia w Astralu? szanowni mistycy-klasycy opisali już w wyczerpujący sposób, kim są istoty astralne i pytanie tylko czy my je spotykamy w astralu, czy też tylko wybrańcy mają zaszczyt je spotkać. Myślę, że właśnie jest to jedna istota tylko w różnych wcieleniach, może nasz opiekun albo przewodnik. Ja też widzę w swoich ld-kach tą istotę, raz jest to kobieta (blondynka?), innym razem facet, a czasem nie potrafię określić płci, bo one są chyba bezpłciowe, ale przybierają postacie o określonej płci żebyśmy mogli się z nią zidentyfikować. Zarówno u Moena jak i Monroea były to często postacie mężczyzny lub kobiet albo raczej o określonej płci, niekoniecznie tak widzianej jak my jesteśmy przyzwyczajeni w realu. Twoje przeżycia są więc w normie, powiedziałbym i chyba pozostaje dalej to badać, bo dla mnie zawsze będą to piękne przeżycia i wnoszące dużo barw i zbliżające mnie do prawdy o tym innym świecie. Żałuję tylko, że nie potrafię zajść w swoich podróżach tak daleko jak nasi mistycy-klasycy, ale nie tracę nadzieji że kiedyś osiągnę ich poziom. |
|
|
|
02.03.2012 - 19:00
Post
#8
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ci sami mistycy opisują te niefizyczne byty często jako bardzo negatywne istoty, agresywne i niezbyt dobrze do nas nastawione. Uważasz, że opiekun w ten sposób nas by czegoś uczył? Wg mnie to bzdura. To tak jakby nagle różni ziemscy mistrzowie duchowi straszyli, aby uczyć? Znasz jakiegoś mistrza duchowego, który tak się zachowuje? Budda straszył i był negatywny? Może Jezus? Mooji, Tholle...Ci dwaj ostatni nie wiem czy są mistrzami duchowymi, ale wyglądają na opanowanych i pewnie tacy są.
Wg mnie wszyscy są inni tak samo jak my tu na Ziemi jesteśmy inni. Pewnie są jakieś grupy takich istot, plemiona, cywilizacje niefizyczne, ale byłbym daleki od stwierdzenia, że to jakiś jeden opiekun. |
|
|
|
02.03.2012 - 19:49
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ci sami mistycy opisują te niefizyczne byty często jako bardzo negatywne istoty, agresywne i niezbyt dobrze do nas nastawione. Uważasz, że opiekun w ten sposób nas by czegoś uczył? Wg mnie to bzdura. To tak jakby nagle różni ziemscy mistrzowie duchowi straszyli, aby uczyć? Znasz jakiegoś mistrza duchowego, który tak się zachowuje? Budda straszył i był negatywny? Może Jezus? Mooji, Tholle...Ci dwaj ostatni nie wiem czy są mistrzami duchowymi, ale wyglądają na opanowanych i pewnie tacy są. Wg mnie wszyscy są inni tak samo jak my tu na Ziemi jesteśmy inni. Pewnie są jakieś grupy takich istot, plemiona, cywilizacje niefizyczne, ale byłbym daleki od stwierdzenia, że to jakiś jeden opiekun. Czyje to słowa? Ogień piekielny, płacz i zgrzytanie zębów... |
|
|
|
03.03.2012 - 15:51
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Można powiedzić że mam podobne doświadczenia w astralu co ty. Ja też na swojej drodze spotkałem kilka istot, mogę podzielić je na 3 grupy:
1. opoiekunowie\pomocnicy pomagają mi poruszać sie po swiecie astralnym i udzielają opowiedzi na niektóre pytania 2. istoty neutralne są obojetne w obec mnie 3. larwy astralne negatywnie nastawione w stosunku do mnie, czułem od nich negatywne wibracje, wydaje mi się że żerują na energi podróżników Kiedyś spotkałem małą dziewczynkę , właściwie to był sen dopiero po jakimś czasie uświadomiłem sobie że była to moja zmarła siostra. |
|
|
|
03.03.2012 - 21:37
Post
#11
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czyli tak jak w naszym wymiarze. Opiekunowie - rodzice. Neutralni - Pani ze spoźywczaka. Larwy astralne - wampiry energetyczne. Ale magia.
|
|
|
|
03.03.2012 - 22:02
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja nadal twierdzę, że to co spotykam w Astralu to jedna i ta sama osoba, mimo wszystkich przeróżnych form, które przybiera. Ona wie o mnie wszystko i potrafi znakomicie "uatrakcyjnić" mi astralne przygody. Pijawka powstała po rozmowie z Nonim. Pomocnicy ubrani jak kibice polskiej reprezentacji odwiedzili mnie, po tym jak widziałem pewną parę podobnie ubraną w czasie promocji Coca Coli. "Ojciec" odwiedził mnie szarpiąc/budząc w czasie Zaduszek. Demon udający moją kobietę miał oczy i powykrzywianą twarz podobne do Ediego (maskotka Iron Maiden). Mimo moich pewnych podejrzeń i tak nadal będę praktykował OBE...
|
|
|
|
03.03.2012 - 22:20
Post
#13
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Powiem bo wiem myślowo Astralne istoty to nasi bracia i siostry śniać ich własny sen po taka ich rola jak aktor stara się zagrać jak najlepiej tak one profesionale w tym co robią nikogo nie udając W poza są ważne testy rzeczywistości żebyśmy mogli poznać co jest prawdziwe a co sen i dopóki nie będziemy świadomi musimy być ostrożni w tym co myślimy bo zwykle to widzimy a nie rzeczywistość i Czego tu się bać
|
|
|
|
03.03.2012 - 22:27
Post
#14
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To ja się pytam skoro tu na jednej planecie Ziemia jest kilka miliardów różnych ludzi to dlaczego w astralu miała by być jedna istota o wielu twarzach i wielu wyglądach.
|
|
|
|
| Gray |
03.03.2012 - 22:28
Post
#15
|
|
Guests |
dla każdego są kimś/czymś innym :)
w skrócie astralne istoty to to albo to tamto :P |
|
|
|
03.03.2012 - 22:54
Post
#16
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
[quote name='diaboliq' date='03.03.2012 - 15:51' post='78576']
Można powiedzić że mam podobne doświadczenia w astralu co ty. Ja też na swojej drodze spotkałem kilka istot, mogę podzielić je na 3 grupy: 1. opoiekunowie\pomocnicy pomagają mi poruszać sie po swiecie astralnym i udzielają opowiedzi na niektóre pytania 2. istoty neutralne są obojetne w obec mnie 3. każdemu kto widział każ spojrzeć w lustro bo cie zauroczą |
|
|
|
03.03.2012 - 23:17
Post
#17
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja mam podobną zagwozdkę - w większości przypadków uważam spotkane postaci za wymysł mojej wyobraźni zarówno te pozytywne jak i negatywne (pewnie to jakieś moje podswiadome lęki etc)
Prawdopodobnie opiekunowie to też my - może z innego wymiaru, innej ścieżki czasoprzestrzeni, natomiast mam także wątpliwości co do pewnych postaci, tylko jak to sprawdzić? |
|
|
|
04.03.2012 - 10:41
Post
#18
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Kiedy przed snem czuje zło i mam negatywne zaczepne wizje to już wiem, że będzie grubo :D
złowroga horda złych mord co ciekawe tak samo jak własne ospuo jak i podróż astralna jest pop rostu podatna na stan umysłu osoby doświadczającej, wiadomo że odczuwanie strachu czy bólu podczas podróży astralnej odrazu nas wrzuci do odpowiedniego planu astralnego z odpowiednimi do klimatów istotami :) także podsumowanie: Wszystko z astrala to głównie projekcje umysłu Twojego albo innej istoty i takie pół żywe astralne byty które nie są odrębną istotą od Ciebie albo kogoś ale jednak potrafią być nie zależne i samodzielne w Swojej egzystencji to nie musi być byt w formie zwierzaka czy potwora czy anioła to może być byt w formie przestrzeni jak np. góra lasy domek jezioro taki swój własny egregor :) masowe egregory mają taka moc w astralu że pomimo iż są tylko bytami astralnymi i dzieckiem istot a właściwie ich myśli i wierzeń to przez ten proces stworzenia mogą istnieć i mieć znaczny wpływ na obie rzeczywistości. Przykład: 100 murzynów wierzy w Boską świnie Mau Mau to świnia byt astralny który ma 100 wyznawców. Dzięki takiej liczbie wiernych może stać się egregorem i zaistnieć solidniej w astralu, a nawet przez odpowiednie skoncentrowanie mocy zdziałać coś w astralu czy tutaj w tym świecie np. dając "dobre plony ziemi czy opady deszczu" |
|
|
|
11.03.2012 - 21:54
Post
#19
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Już ponad rok badam zjawisko podróży astralnych. Tak naprawdę nie wiem, czym ono jest. Nie wiem, czy kiedykolwiek się dowiem. Mam wiele nurtujących pytań, na które nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Przede wszystkim interesuje mnie, z kim się spotykam w czasie swoich podróży. Istoty, które napotykam są różnego pokroju. Czasem przyjacielskie i miłe, czasem złośliwe, czy zwyczajnie złe. Dużo na ten temat wypowiadał się Robert Bruce, porównując Astral do wielkiego oceanu, w którym pływają zarówno przyjazne delfiny jak i krwiożercze rekiny. Pewnie nie mam prawa negować tego, co twierdzą wielcy mistycy. Jednak moje osobiste przeżycia wzbudzają we mnie pewną wielce znaczącą wątpliwość. Mianowicie mam takie mocne przeczucie, że w czasie moich wszystkich przygód spotykałem się wyłącznie z jedną postacią - nazwijmy ją Duchem. Co skłoniło mnie do napisania tego artykułu? Często kiedy śpię, "kończy" mi się sen, mam rozbudzoną świadomość i wyczuwam jakąś obecność. Ostatnio częściej wyczuwam negatywną energię. Kiedy tak się dzieje, lepiej zwyczajnie "nigdzie nie wychodzić". Kiedy jednak wychodziłem to miałem przygodę z Demonem, czy Energetyczną Pijawką. Nie były to wytwory mojej wyobraźni. Niedawno, kiedy wyczułem podobną energię, słyszałem nawet zaczepiające mnie głosy - zrezygnowałem z wyjścia. Nie miałem za bardzo siły ani ochoty na spotkanie z intruzami. Postanowiłem spać dalej. W zasadzie zawsze kiedy wychodzę, ktoś na mnie już czeka. Właściwie zawsze jest to jedna osoba. Czasami jej nie widać, ustawi się za mną i mnie gdzieś zabiera? Raz tuż po moim wyjściu, natychmiast zjawił się Pomocnik. Usiadł na kanapie po mojej lewej stronie. Przez ułamek sekundy żałowałem, że to nie kobieta. Kiedy tylko to pomyślałem, z prawej strony sfrunęła delikatna blondynka. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że wydawało mi się, że pomocnik mężczyzna po prostu momentalnie zamienił się w kobietę? Później były m.in. wizyty zmarłego ojca i jakiejś nieznajomej dziewczyny. Były też inne wizyty, ale traciłem świadomość i nie pamiętałem, co się działo dalej? Moje pytanie brzmi. Czy te wszystkie postaci, które spotykamy w Astralu, czasem dobre, czasem złe to jedna osoba - nazwijmy go Duchem? Pozwól, że odpowiem na Twoje pytania. Niekoniecznie Ci się to spodoba :D. 1. Zazwyczaj w astralu masz tylko jednego Przewodnika. Większa ich ilość budzi we mnie wątliwości, co do intencji Twojego "Przyjaciela". Jestem niemal pewny, że masz kontakt z jedną istotą, która Tobą manipuluje i kradnie energię. Dlatego traciłeś świadomość. 2. Martwi mnie też odczuwana przez Ciebie "negatywna energia". Odradzam wtedy jakiekolwiek próby wychodzenia z ciała. Ani to bezpieczne, ani pożyteczne dla Ciebie. Rozpocznij trening obrony mentalnej, jeśli nadal chcesz się bawic w OOBE. I to jest Twój priorytet. To jest mój pierwszy post na tym forum(więc witam wszystkich), ale nie kieruj się tym. Doświadczenie: OOBE, LD, Magia Chaosu, Goecja, Demonologia. Kolor aury: Jak kolor posta :). |
|
|
|
12.03.2012 - 10:41
Post
#20
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To ja musze podexpić jeszcze bo mam zieloną dopiero
|
|
|
|
12.03.2012 - 19:30
Post
#21
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |