Wahadełka |
|
|
Sallys
|
27.05.2012 - 21:19
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 29
Dołączył: 01.02.2012
Nr użytkownika: 8713

|
Owszem podobno tak się rozmawia z wyższymi istotami (opiekunem astralnym) Z tego co wiem wahadełko odpowiada na pytania tylko tak lub nie. Wydawało mi się, że można zrobić własne, bo wszystko może być wahadełkiem http://bytzbiorowy.forumpro.eu/t820-jak-zr...asne-wachadelkoNigdy się za bardzo nie interesowałem tym tematem, ale zaciekawiło mnie. Zrobię sb jutro ;p Ty też zrób i sprawdź, zamiast wydawać pieniądze. http://www.umysl.pl/systemy/97.php
|
|
|
|
|
|
KMA
|
27.05.2012 - 21:20
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006
      
Postów: 231
Dołączył: 21.09.2006
Nr użytkownika: 95

|
CYTAT(EverDream @ 27.05.2012 - 21:48)  Mam zamiar w najbliższym czasie kupić sobie wahadełko, więc pytania kieruję do Was:
-Jakie polecacie na początek dla początkującego? -Jak długo zajmuje nauka takiego wahadełka? -Czy trzeba posiadać specjalne zdolności psychotroniczne? -Podobno wahadełko musi mieć tylko i wyłącznie swojego właściciela, to prawda?
Kolejne pytania dodam później :) Nie wiem czemu wszyscy uważają, że skoro interesujemy się obe, to wiemy też wszystko na temat innych rzeczy dotyczących ezoteryki.. to tak na marginesie. A przechodząc do odpowiedzi: Bawiłam się trochę w wahadełko, ale z nim jest taki kłopot, że nigdy nie wiesz na pewno czy mówi prawdę, czy tylko to co chcesz usłyszeć - ogólnie trzeba naprawdę dobrze trzymać nerwy na wodzy, żeby nie przekłamac odczytów i to jest trudne. Jak długo zajmuje nauka? To zależy od osoby, podstawowych ruchów możesz nauczyć się praktycznie od razu. Specjalne zdolności? Podobno bardziej prawdopodobnym jest, że "talent" do wahadełka posiadasz niż nie. Ogólnie ludzie od wahadełek twierdzą, że nie mieć do tego zdolności, jest rzadkością. Tak, wahadełko musi mieć swojego jednego właściciela. Nie powinno to być coś, co kiedyś należało do kogoś innego i ma czyjąś energię na sobie. Wahadełko też trzeba umieć sobie dobrać, jedne lepiej działają dla danej osoby a inne gorzej, ale to już trzeba po prostu sprawdzać. Nawet z pierścionka można zrobić wahadełko, ale chyba nie jest zbyt dobrze trzymać na wierzchu coś co robi za wahadełko. Jakie dobrać? Nie wiem. Kiedyś kupiłam sobie książkę dla początkujących, gdzie było już wahadełko i nie lubię go za bardzo szczerze mówiąc mimo, że jest "dobrze wyważone" i dokładne(przez to że dość ciężkie pewnie). A tak btw - książki nie przeczytałam ;)
|
|
|
|
|
|
KMA
|
27.05.2012 - 21:55
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006
      
Postów: 231
Dołączył: 21.09.2006
Nr użytkownika: 95

|
CYTAT(EverDream @ 27.05.2012 - 22:29)  KMA, nowy tutaj nie jestem, zaglądam od 2007 roku na nasze forum, ale rzadko się udzielam. Wiem doskonale, że rozmawia się tutaj tylko o OBE i LD i takich "sławnych" postaciach jak Robert Allan Monroe i jego młodszy uczeń Bruce Moen (tak, mam wszystkie ich książki i przeczytałem).
Może niektórzy oprócz OBE i LD i innymi odmiennymi stanami świadomości zajmują się innymi rzeczami, interesują się ezoteryką. Dlatego też pytam :) Hehe, wiem, że nie jesteś nowy, pamiętam Cię ;) ja chyba zaczęłam swoją znajomość z forum już w 2006, tylko pojawiałam się rzadko - tak od czasu do czasu. Moja uwaga nie była uszczypliwa, z resztą piszesz w hide parku, więc możesz pisac co chcesz, to było tylko takie moje spostrzeżenie na marginesie, nie związane tylko z Twoim tematem wahadełka, ale z tym, że ostatnio mam wrażenie dużo osób było z pytaniami o ezoterykę, ale nie o obe. :) No i masz rację, jest trochę osób, które interesują się też innymi "ezoterycznymi rzeczami" - w tym ja ;) Ile tych osób jest? Nie wiem, wciaż czuję się nowa ;P Jeśli masz jeszcze jakieś pytanie to pytaj, ze swojej strony odpowiem na tyle na ile jestem w stanie. ;)
|
|
|
|
|
|
KMA
|
27.05.2012 - 22:09
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006
      
Postów: 231
Dołączył: 21.09.2006
Nr użytkownika: 95

|
Hehe, też pomyślałam o różdżkach w HP kiedy pisałam o tym, że nie każde wahadełko się nadaje dla danej osoby ;)
Jeśli chodzi o doradzanie, to nie każda osoba w sklepie ezoterycznycm ma odpowiednie zdolności czy wiedzę, żeby móc doradzać. I wątpię, żeby ktoś mógł wybrać wahadełko za Ciebie. Najlepiej chyba żebyś mógł mieć je w dłoniach(jeśli sprzedawca pozwoli Ci go dotknąć), albo ewentualnie możesz się wpatrywać w dostępne wahadełka i próbować wyczuć to, które w jakiś sposób Cię "przyciąga", to są sposoby, które ja znam. Najbardziej o tym, czy wahadełko się nadaje, możesz się przekonać w trakcie używania go. Nie ma lepszego sposobu moim zdaniem.
Moge jeszcze dodać, że słyszałam, że początkujący nie powinni wybierać ciężkich wahadełek, bo niby trudniej się nimi steruje.
|
|
|
|
|
|
turysta49
|
29.05.2012 - 12:02
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 246
Dołączył: 28.06.2010
Nr użytkownika: 8000

|
Nowa metoda - wychodzenie z ciała za pomocą wahadełka :-D 3 w prawo, 2 w lewo.... nie, to fokus 18, 2 w prawo, 5 w lewo...? ;-)
Wahadełko nic nie wyczuwa. Wahadełko jest przedłużeniem czujnika organicznego jakim jest człowiek. Jak ktoś nie umie posługiwać się swoim odczuwaniem, to sięga po gadżety, jak różdżki, wahadełka, i in. W najgorszym przypadku - ostatecznie zaczyna sprawdzać, czy jadalny chleb nadaje się do jedzenia, a wewnętrzne ja zaczyna kaprysić jak dziecko i po roku, dwóch - klient/ka ląduje w psychiatryku (niestety i takie przypadki widywawszy).
|
|
|
|
|
|
KMA
|
29.05.2012 - 17:44
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006
      
Postów: 231
Dołączył: 21.09.2006
Nr użytkownika: 95

|
CYTAT(turysta49 @ 29.05.2012 - 13:02)  Wahadełko nic nie wyczuwa. Wahadełko jest przedłużeniem czujnika organicznego jakim jest człowiek. Jak ktoś nie umie posługiwać się swoim odczuwaniem, to sięga po gadżety, jak różdżki, wahadełka, i in. Czytałam niedawno książkę bioenergoterapeutki. Ta kobieta z powodzeniem wykorzystuje channeling, mówi, że jest jasnowidzem, ogólnie - umiejętności porapsychiczne dobrze rozwinięte. Kiedy na kogoś patrzy, widzi jego energetykę, a wahadełka używa do pomocy w diagnozie i też do odblokowywania energetyki u danej osoby. Wobec tego polemizowałabym ze stwierdzeniem, że wahadełka używają ludzie, którzy nie potrafią "posługiwać się swoim odczuwaniem".
|
|
|
|
|
|
Messanger
|
29.05.2012 - 18:44
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 777
Dołączył: 11.03.2012
Nr użytkownika: 8755

|
CYTAT(KMA @ 29.05.2012 - 18:44)  Czytałam niedawno książkę bioenergoterapeutki. Ta kobieta z powodzeniem wykorzystuje channeling, mówi, że jest jasnowidzem, ogólnie - umiejętności porapsychiczne dobrze rozwinięte. Kiedy na kogoś patrzy, widzi jego energetykę, a wahadełka używa do pomocy w diagnozie i też do odblokowywania energetyki u danej osoby. Wobec tego polemizowałabym ze stwierdzeniem, że wahadełka używają ludzie, którzy nie potrafią "posługiwać się swoim odczuwaniem". Ah, Ci bioenergoterapeuci... :D. Prawdziwych uzdrowicieli szukać ze świecą. Nie wiem, czyją książkę czytałeś. Wiem za to: http://www.energoterapia.pl/
Aby zostać w tym mistrzem, wystarczy ukończyć trzy szkolenia: (6 dni + 2 dni + 2 dni). To bycie uzdrowicielem jest łatwiejsze niż zdanie prawka kat. B :D.
To jedynie mój złośliwy komentarz... Nie przejmujcie się tym zbytnio.
Chciałbym zauważyć również, że BET często nie mają pojęcia, co dokładnie robią i z czego korzystają. Dowód: http://niewiarygodne.pl/kat,1031981,title,...gajticaid=6e893 . Pani BET wspomina w 0:59 Alice Bailey, założycielkę Lucifer Trust (na zdrowie).
I to u takich ludzi chcecie się leczyć? Takich, co mają za wzór propagatorkę kultu Lucyfera :D? No to powodzenia :).
|
|
|
|
|
|
KMA
|
29.05.2012 - 19:43
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006
      
Postów: 231
Dołączył: 21.09.2006
Nr użytkownika: 95

|
Messanger, nie znam się na bioenergoterapeutach, podałam tylko przykład kobiety, która napisała czytaną przeze mnie książkę, książkę uznałam za ciekawą i wartą przemyślenia, jeśli babka nie zmyślała w relacjach o niektórych przypadkach swoich pacjentów, to rzeczywiście to co robi, raczej robi dobrze i akurat nazywa siebie bioenergoterapeutką. Zgaduję, że jest ich wielu, korzystających z bardzo różnych systemów wierzeń, różnych systemów uzdrawiania, wiem na pewno, że nie ma tylko jednego rodzaju bioenergoterapeutów, jeśli są jacyś "od Lucyfera" ;) ich problem. Kwestia fałszywych proroków ciągle się pojawia, ale to nie znaczy, że trzeba skreślać wszystkich "sprawiedliwych", którzy akurat się napatoczą i skreślać ich pracę.
Nie lubię Twoich prowokacji, zmusiłeś mnie do odpowiedzi na kwestię, która jest dla mnie tylko stratą energii.
|
|
|
|
|
|
Messanger
|
29.05.2012 - 20:07
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 777
Dołączył: 11.03.2012
Nr użytkownika: 8755

|
CYTAT(KMA @ 29.05.2012 - 20:43)  Messanger, nie znam się na bioenergoterapeutach, podałam tylko przykład kobiety, która napisała czytaną przeze mnie książkę, książkę uznałam za ciekawą i wartą przemyślenia, jeśli babka nie zmyślała w relacjach o niektórych przypadkach swoich pacjentów, to rzeczywiście to co robi, raczej robi dobrze i akurat nazywa siebie bioenergoterapeutką. Zgaduję, że jest ich wielu, korzystających z bardzo różnych systemów wierzeń, różnych systemów uzdrawiania, wiem na pewno, że nie ma tylko jednego rodzaju bioenergoterapeutów, jeśli są jacyś "od Lucyfera" ;) ich problem. Kwestia fałszywych proroków ciągle się pojawia, ale to nie znaczy, że trzeba skreślać wszystkich "sprawiedliwych", którzy akurat się napatoczą i skreślać ich pracę.
Nie lubię Twoich prowokacji, zmusiłeś mnie do odpowiedzi na kwestię, która jest dla mnie tylko stratą energii. Prowokacje nie polegają na potulnym kiwaniu głową. Mają zmuszać do samodzielnego myślenia.
Ale najwyraźniej nie trafiłeś w sedno sprawy. Mi chodziło przede wszystkim o to, aby nie brać bioenergoterapeuty za jakiegoś... znawcę umiejętności paranormalnych. Mnie po prostu przeraża, że uczy się tego od "nie wiadomo kogo" w kilka dni na krzyż. A lekarz musi się męczyć przez kilka ładnych lat na medycynie. Gdzie tu logika, droga koleżanko?
Nie kwestionuję umiejętności tej wyszczególnionej pani, ja krytykuję teraz ogół samozwawczych "uzdrowicieli" - bez wiedzy praktyczniej i wiedzy teoretycznej.
Wcześniej wspomniałeś chanelling. Wiesz może, na czym dokładnie polega chanelling? Wiesz, jak wiele w chanellingu zależy od uzdrowiciela? W sumie nic od niego nie zależy. To jest kolejny zarzut, jaki kieruję w stronę bioenergoterapeutów. Oni robią jedynie za narzędzie, są jak marionetki. Więc czemu, u licha, nazywają się uzdrowicielami? Sami nic nie potrafią uleczyć.
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|