|
|
![]() ![]() |
29.05.2012 - 06:55
Post
#1765
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Mam pytanie:
Mówiliście że po wyjściu trafia się do OSPUO, czytałem na Wikipedii że "Powszechnie dzieli się doświadczenia OOBE na dwa rodzaje: strefę czasu rzeczywistego i projekcję astralną" czy doświadczenia Darka należą do projekcji astralnych i możliwe jest doświadczenie też OBE czasu rzeczywistego? Czy OOBE = LD i wejście w strefę fizyczną jest niemożliwe? To pytanie męczy mnie od dawna :D |
|
|
|
29.05.2012 - 18:06
Post
#1766
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006 Notatnik |
Mam pytanie: Mówiliście że po wyjściu trafia się do OSPUO, czytałem na Wikipedii że "Powszechnie dzieli się doświadczenia OOBE na dwa rodzaje: strefę czasu rzeczywistego i projekcję astralną" czy doświadczenia Darka należą do projekcji astralnych i możliwe jest doświadczenie też OBE czasu rzeczywistego? Czy OOBE = LD i wejście w strefę fizyczną jest niemożliwe? To pytanie męczy mnie od dawna :D Monroe z tego co pamiętam dużą część swojej pierwszej książki o obe poświęcił eksperymentom(dobrze pamiętam? ;) ), gdzie wykazywał, że kiedy wychodził z ciała i np. odwiedzał przyjaciela, to dokładnie widział co ten przyjaciel robił itd, później po wybudzeniu dzwonił do przyjaciela, pytał czy ten robił to i to, prawie wszystko się zgadzało. Tyle że to wciąż nie znaczy, że Monroe podczas wyjścia znajdował się w świecie fizycznym. Twierdzi się, że poza jest czymś innym od świata realnego i będąc w poza nie możesz być jednocześnie w świecie realnym, kiedy wychodzisz z ciała, to automatycznie trafiasz do rzeczywistości poza a nie do świata, w którym znajduje się Twoje ciało. Są tacy, którzy twierdzą, że świat do którego trafiamy po wyjściu, to zbiorowa nieświadomość wszystkich ludzi i innych istot żyjących+coś więcej ;). Z kolei Moen robiąc te swoje eksperymenty - eksploracje partnerskie, udowodnił, że czas w poza biegnie całkiem inaczej niż w "naszej rzeczywistości" - Moen był w stanie spotkać się w poza ze swoją przyjaciółką, z którą praktykował partnerskie eksploracje, mimo, że ta przyjaciółka w danym momencie, w czasie rzeczywistym w ogóle nie spała, tylko zajmowała się całkiem innymi rzeczami(a później mimo wszystko miała pamięć o tych zdarzeniach w poza), Moen uważał, że jest to dowód na to, że czas w poza biegnie inaczej. Dokładnie teraz nie przytoczę tych opisywanych sytuacji, ale można ich poszukać w Podróży do ojca ciekawości. Te teorie i relacje sugerują, że nie istnieje obe czasu rzeczywistego, ale zawsze sam możesz to sprawdzić i jeśli tego potrzebujesz - to dążyć do doświadczenia obe czasu rzeczywistego. Skoro wszystko jest możliwe, to to pewnie w jakimś sensie też ;) |
|
|
|
30.05.2012 - 20:36
Post
#1767
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Mam jeszcze jedno pytanie: mianowicie Monroe pisał, że jeśli ktoś zna czyiś IDENT to może się z nim skontaktować, "podejść" do niego a więc gdybym wyszedł z ciała i skierował się na ident RAM (użyty przez Roberta Monroe w Trylogii) to czy mógłbym się z nim spotkać i "porozmawiać"? Czy by mnie rozumiał (on jest Amerykaninem a ja Polakiem). Czy używalibyśmy NVC (komunikacji niewerbalnej)?
|
|
|
|
31.05.2012 - 16:48
Post
#1768
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Darek Sugier się z Nim skontaktował i rozmawiał. Odwiedź jego stronę i poczytaj.
|
|
|
|
05.06.2012 - 14:57
Post
#1769
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
PRZECZYTAJCIE PROSZĘ;> cześć, weszłam tu po moim wczorajszym oobe. Nigdy wcześniej nie chciałam wgłębiać się do tego co się ze mną dzieje podczas snu ani rozmawiać z ludźmi na ten temat, którzy tego nie doświadczyli. Oobe mam już od ok 2 lat. Nie wiedziałam wtedy co to jest, przestraszyłam się, nigdy nie chciałam tego wywołyć. A stało się. Ostatniej nocy, czułam że jestem poza ciałem. Nic w tym dziwnego bo ostatnio doświadczam tego regularnie. Co się zmieniło tym razem? Uswiadomiłam sobie że nie śpie, gdy 'stałam' obok mojej szklanej ławy niedaleko łóżka. Wiedziałam że mam oobe więc postanowiłam jak zawsze krzyczeć w nadziei że tym razem się uda. I nic. postanowiłam zejść na dół do mojej mamy i krzyknąć żeby mnie wybudziła. stawiałam nieudolne kroki jakbym uczyła się chodzić, ze schodów zbiegłam, chociaz bardziej przypominało to runięcie. Stanełam na środku salonu i próbowałam zawołać mame. Mimo że wcześniej zawsze czułam tylko że oddycham i mogłam kontrolować tylko to , tym razem słuchałam nieudolne ciche wołanie przez moje gardło. jakbym była chora. Próbowałam się wybudzić, poprzez szybki oddech. Po jakimś czasie wszystko znikneło. Wybudziłam się. Mój mózg był zmęczony, ja się obudziłam w takiej samej pozycji jak usnełam. Zaświeciłam świtło. Poczekałam trochę. I usnełam już normalnie. To było tak dziwne oobe bo nigdy wcześniej nie chodziłam ani nie mogłam mówić. Możliwe że mi się to tylko zdawało że mówię. Wcześniej tylko latałam, krążyłam albo spadałam i się unosiłam. W poblizu łóżka. Mówiąc o tym to wszystko brzmi tak spokojnie. A to dzieje się tak nagle i chaotycznie. Często słyszę wielki szum rozsadzjący głowę. Albo ucisk na niej. Innym razem wiedziałam, że wychodze z ciała (przeważnie odzyskuje świadomość gdy już jestem pozanim) i pamiętam jak prosiłam i mówiłam: nie,nie jeszcze za wcześnie żebym odchodziła. i wtedy poczułam nacisk na głowie i się szybko wybudziłam.
Dlatego NIE ROZUMIEM jak można to symulować, lub chcieć dążyć to tego. Mnie to spotkało i marze żeby się tego pozbyć. POWINNAM iść z tym do jakiegoś lekarza? Boje się ze z czasem zmieni się to w jakąś chorobę. Poradzcie co powinnam zrobić. (ps. cieszenie się tym i wykorzystywanie odpada, próbowałam) W sumie bardzo mało na ten temat czytałam, bo mam nadzieję że to kiedyś minie i o wszystkim zapomne. |
|
|
|
05.06.2012 - 15:22
Post
#1770
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006 Notatnik |
arte, dość chaotyczny jest ten Twój opis, nie wszystko zrozumiałam. Ludzie nie chcą doświadczać obe, by miec to co Ty masz. Obe potrafi być bardzo przyjemną rzeczą i bynajmniej nie polega na tym, że jest się w jakiejś rzeczywistości uwięzionym, nie można normalnie chodzić i mówić. To co Ty masz to są jakieś zaburzenia, a nie obe, o którym my tu na tym forum mówimy.
Jeśli nie radzisz sobie z tym, to powinnas szukac pomocy, ale jednocześnie podchodzić z dystansem do diagnoz, jakie Ci będą serwować. Nie wiem do jakiego rodzaju specjalisty powinnas iść, niestety, poszukaj na necie, czy są osoby z podobnymi objawami do Twoich i jak sobie z tym radzą. |
|
|
|
05.06.2012 - 16:22
Post
#1771
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nikt by nie chciał tego co ja mam,to pewne. Tak wiem, może pomyliłamto z oobe, bardziej pasuje tu paraliż senny. Ale wszystkie 'objawy' są podobne. Wszystko o czym pomyśle podczas tego stanu nagle się staje. Np chce być na dnie oceanu i już!, jestem tam na sekundę. Btw mądra wikipedia mówi:
Według antropologów paraliż senny może odpowiadać za pojawiający się w wielu kulturach motyw demona nocnego, który paraliżuje swoją ofiarę, czasem po to, by wykorzystać ją seksualnie. O JAK MIŁO:> Więc już nie wiem co to jest. Może wszystko po trochu. Gdzie lepiej z tym iść psycholog, neurolog? |
|
|
|
05.06.2012 - 17:09
Post
#1772
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
PRZECZYTAJCIE PROSZĘ;> cześć, weszłam tu po moim wczorajszym oobe. Nigdy wcześniej nie chciałam wgłębiać się do tego co się ze mną dzieje podczas snu ani rozmawiać z ludźmi na ten temat, którzy tego nie doświadczyli. Oobe mam już od ok 2 lat. Nie wiedziałam wtedy co to jest, przestraszyłam się, nigdy nie chciałam tego wywołyć. A stało się. Ostatniej nocy, czułam że jestem poza ciałem. Nic w tym dziwnego bo ostatnio doświadczam tego regularnie. Co się zmieniło tym razem? Uswiadomiłam sobie że nie śpie, gdy 'stałam' obok mojej szklanej ławy niedaleko łóżka. Wiedziałam że mam oobe więc postanowiłam jak zawsze krzyczeć w nadziei że tym razem się uda. I nic. postanowiłam zejść na dół do mojej mamy i krzyknąć żeby mnie wybudziła. stawiałam nieudolne kroki jakbym uczyła się chodzić, ze schodów zbiegłam, chociaz bardziej przypominało to runięcie. Stanełam na środku salonu i próbowałam zawołać mame. Mimo że wcześniej zawsze czułam tylko że oddycham i mogłam kontrolować tylko to , tym razem słuchałam nieudolne ciche wołanie przez moje gardło. jakbym była chora. Próbowałam się wybudzić, poprzez szybki oddech. Po jakimś czasie wszystko znikneło. Wybudziłam się. Mój mózg był zmęczony, ja się obudziłam w takiej samej pozycji jak usnełam. Zaświeciłam świtło. Poczekałam trochę. I usnełam już normalnie. To było tak dziwne oobe bo nigdy wcześniej nie chodziłam ani nie mogłam mówić. Możliwe że mi się to tylko zdawało że mówię. Wcześniej tylko latałam, krążyłam albo spadałam i się unosiłam. W poblizu łóżka. Mówiąc o tym to wszystko brzmi tak spokojnie. A to dzieje się tak nagle i chaotycznie. Często słyszę wielki szum rozsadzjący głowę. Albo ucisk na niej. Innym razem wiedziałam, że wychodze z ciała (przeważnie odzyskuje świadomość gdy już jestem pozanim) i pamiętam jak prosiłam i mówiłam: nie,nie jeszcze za wcześnie żebym odchodziła. i wtedy poczułam nacisk na głowie i się szybko wybudziłam. Dlatego NIE ROZUMIEM jak można to symulować, lub chcieć dążyć to tego. Mnie to spotkało i marze żeby się tego pozbyć. POWINNAM iść z tym do jakiegoś lekarza? Boje się ze z czasem zmieni się to w jakąś chorobę. Poradzcie co powinnam zrobić. (ps. cieszenie się tym i wykorzystywanie odpada, próbowałam) W sumie bardzo mało na ten temat czytałam, bo mam nadzieję że to kiedyś minie i o wszystkim zapomne. Witaj :) czytając Twoje doświadczenia czuje się tak jak bym wspominał swoje :) sam sie zastanawiałem czy to OOBE czy silne LD lecz mniejsza z tym jest to niesamowicie realne ... Nie można mówić, krzyczeć , chodzi się jak po pijaku a wszystko wokół jest identyczne jak w rzeczywistości :) Kiedy nie wiedziałem co to jest myślałem że jestem sam i mózg mi siada xD albo opętuje mnie jakaś zjawa :P raz mi się to przytrafiło po filmie " Egzorcyzmy Emili Rose " ( nie wiem czy dobrze napisałem ) i było to straszne doświadczenie :/ Mi jeszcze towarzyszyła obecność czegoś co dodawało mi jeszcze wiekszego strachu... Zawszę próbowałem zbudzić rodziców , zapalić światło lecz nic nie dało rady :) za którymś razem miałem tego dość powiedziałem sobie w myślach niech się dzieje co chce i przestałem się tego bać:) i poczułem jakby olśnienie nagły spokój to dało mi nie samowite możliwości i mogłem to kontrolować od tego czasu to nie jest już strasznym doznaniem i czerpię z tego przyjemność :) Nie wiem czy to coś pomoże czy nie ale jeśli nie chcesz tego zmień strone łóżka :) odwróć poduszki na przeciwną strone i jak w moim przypadku występuje to o wiele rzadziej... niestety :) Pozdrawiam :) |
|
|
|
06.06.2012 - 16:32
Post
#1773
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006 Notatnik |
arte niestety nie mogę odpowiedzieć Ci czy powinnaś iść z tym do psychologa czy neurologa. Ja pewnie poszłabym najpierw do psychologa.
Ale jeśli ten stan, który opisujesz jest bliski temu co pisze Malowany, to być może jest to specyficzna forma snów wytwarzana przez Twój strach? Jak tak się chwilę zastanowię, to też miałam realistyczne sny, też miałam w nich duże trudnosci z poruszaniem się, były dość podobne do obe pod tym względem, że działy się głownie u mnie w pokoju, miałam uczucie, że to nie są zwykłe sny i po przebudzeniu byłam przerażona ;) ale tam występowało coś, co zawsze kazało mi myśleć o tych zjawiskach, jako o snach właśnie. Twoje jest jednak inne, bo występuje w nim sprawcze działanie myśli. Jeśli pójdziesz do psychologa to on prawdopodobnie pomoże Ci znaleźć przyczynę tych "dziwnych obe", albo zinterpretować je jako coś bardziej zwyczajnego, co ma pewne podłoże i z czym można sobie poradzić. Tak myslę. Chyba, że ten problem jednak jest spowodowany złym działaniem czegoś w Twoim systemie neurologiczno-biologiczno-energetycznym ;) , ale ja stawiałabym najpierw na psychologa. Jak on nie da sobie rady, to wtedy możesz szukać gdzie indziej. Powiedz mi jak często Ci się to zdarza? Znalazłaś jakieś prawidłowości? Skąd znasz termin obe? Najpierw miałaś objawy, a później poszukałaś na necie i znalazłaś opisanie obe, czy znałaś już wcześniej termin obe przed tymi nieprzyjemnymi objawami, o których mówisz? Zajmujesz się jakąś ezoteryką? Masz jakieś rodzaje lęku zwiazane z zamknięciem, brakiem kontaktu, oddzieleniem, brakiem kontroli, strach przed doświadczaniem rzeczy paranormalnych? Ktoś nagadał Ci o paranormalnych zjawiskach albo przestraszył jakims faktem? Doświadczyłaś czegoś traumatycznego dwa lata temu? Zaczęłaś interesować się nowym rodzajem zagadnień, o których wcześniej nie myślałaś? Jeśli podłoże jest psychologiczne, to musi być jakaś przyczyna. |
|
|
|
06.06.2012 - 19:05
Post
#1774
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wiecie co, czytając ostatnie posty czuję się jakby dopiero wczoraj odkryto OOBE/LD i dotarły do nas jedynie jakieś szczątkowe informacje o tych zjawiskach ;]
O ile być może Arte wcześniej nie słyszała/czytała o OOBE to ty KMA jesteś tu już długo i chyba powinnaś ją uspokoić. Jaki psycholog, jaki neurolog? No co wy? Przecież dziewczyna doznała OOBE/LD albo coś pomiędzy. No chyba te doświadczenia nie muszą być jednakowe u wszystkich. Arte wg mnie nie było w Twoim doświadczeniu nic strasznego. Miałaś problem z poruszaniem się i mową oraz bałaś się, że nie wrócisz do ciała (dlatego to Ci mogło troszkę utrudnić powrót), ale przecież to nic nadzwyczajnego. Sam ostatnio podczas OOBE chciałem wezwać Niefizycznych. Z ust wydobywał się tylko jakiś cichy bełkot. Zdziwiłem się i tyle. Zrobiłem to w myślach. Jeśli na codzień nie masz jakichś dziwnych myśli, zachowań, kończyny Ci się nie trzęsą, nic Cię nie nawiedza to lekarz Ci niepotrzebny. Jesteś zdrowa. A jeśli nocą pojawiają się te różne stany, to cóż, możesz je albo zwalczać albo spróbować zbadać i może przestaną być straszne i niechciane. No chyba, że coś przeoczyłem ;] |
|
|
|
06.06.2012 - 19:43
Post
#1775
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Arte
ucisk na głowie , w okolicach serca ,brzucha,dziwne uczucie przechodzące od nóg do głowy , paraliż,wibracje, przyśpieszone bicie serca lub spowolnione to są normalne objawy oobe z tym się nie walczy , albo się wychodzi albo czeka aż to minie. Jeśli nie masz stwierdzonych jakiś poważnych chorób to nie powinnaś się bać. |
|
|
|
06.06.2012 - 22:10
Post
#1776
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Hmm, pierwszy raz byłam w tym 'stanie' dwa lata temu jak już mówiłam. Chodziłam wtedy do 2 /3 gimnazjum. Więc nie wiem czy stało się to wcześnie, czy późno. Nie interesowałam się wcześniej tego typu zjawiskami lub czymś podobnym. Nie szukałam, nie czytałam. Poznałam to nie z własnej woli, tylko z doświadczeń które chciałam wytłumaczyć w jakis racjonalny sposob. Chodziłam do szkoły. ( musze zaznaczyć, że chodziłam do niej bezstresowo. )
Od tamtej pory zdarzało mi się to sporadycznie, kilka razy na miesiąc. Ostatnio zdarza się to częściej i 'mocniej'. Wiedziałam, że to nie jest normalne dlatego zaczełam szukać w internecie. Znalazłam również termin oobe. Pół roku temu pozyczyłam od koleżanki własnie o tym książkę. Boże, troche głupota jak dla mnie, ' Nikt na prawde' nie wiem czy czytaliście? Właśnie, przypomniało mi się, że właśnie w czasie gimnazjum stałam się antyklerykalna całkowicie, może to nie jest istotne, ale zawsze coś. Poza tym, jak to zdemoralizowane gimnazja piłam trunki i wziełam kilka buchów. Tak, żałuje za grzechy. Ale po tym nigdy tego paralizu nie mialam. Właśnie wtedy to się trochę uspokoiło. Nikt mnie nie przestraszył, ani nie mam żadnych zaburzeń, lęków, strachów. Nawet kiedy mam te stany, usypiam spokojnie, czuje strach tylko podczas tego. Gdy się budzę, oprócz obciążonego umysłu doświadczeniami nie czuje nic. Oddech też mam spokojny, mimo że wcześniej próbuje się wybudzić poprzez szybkie, głębokie oddechy. Nie mam żadnych zaburzeń podczas dnia, na nic nie choruję <jeszcze>. Wczoraj, jak nigdy spałam spokojnie. Może dzięki temu, że komuś to opowiedziałam. |
|
|
|
06.06.2012 - 23:13
Post
#1777
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006 Notatnik |
Vamdou, skoro koleżanka mówi, że jest to dla niej straszne przeżycie, to nie chcę tego bagatelizować. Skoro po zapoznaniu się ze zjawiskiem obe w internecie, uważa, że nie może i nie chce tego wykorzystywać i odzywa się do nas szukając rady i pomocy, to dochodzę do wniosku, że najlepiej będzie, jeśli znajdzie sobie kogoś kto ją poprowadzi i uwolni od tych doświadczeń. Arte przedstawiła je jako bardzo nieprzyjemne paraliżujące doznania, wydawało mi się to na tyle poważne, że zasugerowałam, że powinna poszukać pomocy i nadal mam takie zdanie. Jeśli w swoim pobliżu nie ma nikogo, kto jest kompetentny w sprawach obe i stanach, które opisuje, to powinna kogoś takiego poszukać. Wiem, że psycholog może nie być najlepszym rozwiązaniem, ale właśnie najłatwiej psychologa znaleźć, poza tym, niezależnie czy doznanie jest metafizyczne czy nie, to raczej coś fizycznego czy zdarzenia z życia koleżanki, to właśnie wywołały, a psycholog zazwyczaj ma narzędzia, by to wybadać. Poza tym zasugerowałam, że koleżanka powinna poszukać lekarza, a jednocześnie podchodzić z dystansem do diagnoz, jakie jej zaserwują. To że my tu na forum uważamy, że mozemy sobie za wszystkim poradzić, to nie znaczy, że inni też tak uważają o swoich doświadczeniach.
Może też być tak arte, że doswiadczanie obe zaplanowałaś sobie wcześniej(Twoje wyższe ja, Ty przed swoimi narodzinami), możliwe, że aktywowały się te doświadczenia akurat w momencie, kiedy mogą Ciebie najwięcej nauczyć. Te doświadczenia są niemiłe i męczące, ale czy sprawiają że nie masz energii przez długi czas? Czy uważasz, że zbyt Cie wyniszczają? Że powinnaś od nich uciec, czy jednak jesteś w stanie się przemóc i z nimi popracować? To dość ważne kwestie. Czasem strach ma tylko wielkie oczy. Sytuacja wydaje sie bez wyjścia, bo poddajesz się strachowi. Malowany opisał w jaki sposób jego doświadczenia się zmieniły. Moze wykorzystaj to. Skoro wyjścia zdarzają Ci się spontanicznie, to nastaw się teraz, że przy następnym wyjściu, cokolwiek będzie się działo - Ty będziesz zachowywała się tylko jak obserwator, tak jakby to co się dzieje, nie działo się Tobie. Jesteś poza ciałem, więc Twoje fizyczne ciało nie dozna uszczerbku.Może Ci być nieprzyjemnie, ale musisz mieć świadomosć, że tak czy siak i tak wrócisz do ciała, a to nieprzyjemne doświadczenie zwyczajnie przetrwasz. Zobacz dokąd Cię to zaprowadzi, kiedy nie będziesz się opierać. Prawda jest taka, że nasze najtrudniejsze doswiadczenia, dają nam największe skarby. Możesz tego nie widzieć teraz, ale w przyszłości wspomnienia tych nieprzyjemnych doświadczeń mogą stać się dla Ciebie wielką nauką i możesz być wdzięczna za to, że takie doświadczenia Ci się przytrafiły. |
|
|
|
07.06.2012 - 16:10
Post
#1778
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Strach to dobra oznaka. Tylko głupiec nie obawia się Nieznanego :).
Skończyć z OOBE... Arte, czy takie jest Twoje życzenie ? |
|
|
|
08.06.2012 - 09:54
Post
#1779
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Arte nie martw się. Jeśli naprawdę nie będziesz chciała, takie zjawiska się więcej nie powtórzą. W OOBE stać Ci się krzywda nie stanie, a w śnie świadomym zawsze fajniej jest się wyspać można niż w normalnym śnie... Tak sobie polatać swobodnie...mmmm :-) ja tam zawsze uwielbiam skakać we śnie przez okna:)
|
|
|
|
08.06.2012 - 14:23
Post
#1780
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam,
Wczoraj napisałem post w temacie "Pisk W Uszach Przez Sen?" odkopałem ten temat po 2 latach. A dlatego go znalazłem gdyż od około 2 tygodni wstecz we śnie słyszę pisk w uszach. No i musiałem sprawdzić czy ktoś tez tak miał i co to wogóle jest. No i okazało się, że taki pisk to jest coś po czym można doświadczyć oobe. Tematyką oobe i ld interesuję się już od 9 lat. Wtedy to w 2003 byłem zafascowany świadomymi snami, medytacją, odmiennymi stanami świadomości. Czytałem też o wyjściu z ciała ale się tego wtedy bałem. Prowadziłem dziennik snów, miałem masę świadomych snów. Pamiętam do dziś swój pierwszy LD i radość z tego płynącą, to był sen o locie w górę do nieba. Czułem wiatr we włosach, smak wiatru, zapach i te przeżycie było bardzo fizyczne że się tak wyrażę. Przeczytałem oczywiście w ciągu tych 9 lat trylogię Roberta A. Monroe, Bruce Moena, wszystkie artykuły Adama Bytofa. Książki Carlosa Castanedy, Arthura E. Powella, Bruce Moena, Roberta Bruce, Raymonda Moody i wiele wiele innych... i niemal cały polski internet i większość for o tematyce LD i oobe. Pamięta może ktoś z Was portal "9 wrota"? Niestety już go nie ma. Obudziłem się dziś o 5 nad ranem. Więc spróbowałem zastosować technikę 4+1. Najpierw poszedłem siku, potem wróciłem trochę się powyginałem (taka mała gimnastyka). Położyłem się do łóżka. Wszedłem z komórki na forum. Trochę poczytałem. Odpaliłem KINDLE i zacząłem czytać ciągle nie skończoną "Jasność" Adama Bytofa. Przeczytałem kilkanaście stron. Minęło jakieś 45 minut i położyłem się na boku i zasnąłem z myślą i silną intencją żeby mieć dziś LD albo OOBE. Szybko zaczęły się pojawiać pierwsze hipnagogi, przeróżne obrazy, błyski, głosy. Nagle się budzę, otwieram oczy.. (okazało się że to była pierwsza fałszywa pobódka) bo było to we śnie. Znów się położyłem ale na drugi bok. Przykryłem kołdrą i nagle po okolo 5 minutach poczułem ten straszny pisk w głowie. To były jakieś wibracje. No i sobie pomyślałem "wow znów to mam, ale fajnie". Nagle poczułem że moje ciało stało się bardzo ciężkie a ja jakby powoli się od niego odklejam. Dziwne było uczucie tego odklejania czułem się jakbym wydostawał się z czegoś śliskiego. No i się całkowicie odłączyłem ale nie byłem w tym samym pokoju tylko w pokoju w którym spałem mniej więcej w latach 2002-2003. A jednocześnie słyszałem tykanie zegara który jest teraz w moim obecnym pokoju a w tamtych latach go nie było, takie wymieszanie przeszłości z rzeczywistością. Zobaczyłem swoje ciało na łóżku i się przestraszyłem, widziałem mamę która była w kuchni i nawet próbowałem coś do niej mówić ale nie słyszałem swojego głosu. Tak jakbym mówił do niej myślami. Wyszedłem (lub bardziej oddające to słowo - wypłynąłem jak duch) na ulicę i chciałem zobaczyć który to jest rok czy moja sąsiadka ma już dziecko które urodziła w 2011 czy jeszcze nie i jest to faktycznie około 2003 roku. Ale jak spojrzałem na okno i chciałem do niego "dolecieć" to okno zniknęło. Potem ktoś do mnie krzyczał ale go nie rozumiałem, sam siebie też nie rozumiałem co mówię. Wogóle było mi bardzo ciężko mówić. Byłem w pełni świadomy tego co się wokół mnie dzieje, nie mogłem zmieniać rzeczywistości widziałem ją taką jaka jest. Czyli nie był to raczej świadomy sen albo było to coś pomiedzy LD a OOBE. Czułem się trochę jakbym był pijany. Zdezorientowany. Miałem dziesiątki LD na przestrzeni tych 9 lat o różnym stopniu świadomości ale takiego FIZYCZNEGO "snu" jak dziś nie pamiętam. Nie było nigdy wibracji i pisku i uczucia ciężkiego ciała, odklejania. Potem jak już okazało się, że okno u sąsiadów zniknęło i nic nie zrobię zacząłem się nepokoić że nie będę w stanie wrócić. Mój wzrok przez ten cały czas od oddzielenia i cały czas w astralu był jakiś lekko rozmazany i kolorowy bardziej niż w rzeczywistości. Nagle jakaś siła zaczęła mnie mocno ciągnąć w stronę łóżka i się w nim znalazłem. Obudziłem się do świata fizycznego, serce biło mi bardzo szybko, miałem sucho w ustach. Dziś wrzucam na KINDLE książkę D. Sugiera i zaczynam czytać. Pozdrawiam |
|
|
|
09.06.2012 - 16:48
Post
#1781
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Tak jak napisałem w poprzednim poście tak zrobiłem. Pochłonęła mnie książka Darka Sugiera "Miłość i wolność poza ciałem". W piątek 8 czerwca przeczytałem kilkadziesiąt stron i dziś również. I jestem w szoku jak pierwsze doznania OOBE Pana Sugiera pokrywają się z moim doznaniem (które opisałem wyżej). Wiele szczegółów nie napisałem bo mi umknęło ale jak teraz czytam w książce to było to niemal identyczne przeżycie. Przytoczę najbardziej pasujący fragment:
"W poczatkowym okresie nauki OBE miałem problem z dobrym dostrojeniem. Niefizyczne zmysły nie pracowały należycie. Często widziałem tylko w odcieniach czerni i bieli, obraz był zamazany , podobny do tego gdy otworzy się oczy pod wodą. Niekiedy niefizyczne powieki były bardzo ciężkie i nie mogłem ich do końca unieść. Widziałem jedynie przez niewielkie szparki(...)Poruszałem się w dziwacznych poskręcanych pozycjach, w obcym, zniedołężniałym, kalekim ciele." W tym fragmencie pogrubioną czcionką zaznaczyłem rzeczy które u mnie były identyczne podczas mojego pierwszego wczorajszego wyjścia do astralu. Najważniejsze jest to, że nigdy wcześniej nie czytałem żadnego opisu takiego wyjścia (bo Monroe u siebie nie pisał jakie było jego ciało w astralu albo tego nie pamiętam). Czyli te moje doświadczenie nie mogło być snem LD który mogłem sobie śnić tak jak w książce. ponieważ nie wiedziałem jak to wygląda nie mogłem sobie tego wyśnić. To było jednak prawdziwe doznanie OOBE. Jestem teraz w siódmym niebie. |
|
|
|
11.06.2012 - 11:17
Post
#1782
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam ponownie :)
Ciągle czytam książkę "Miłość i wolność poza ciałem". Codziennie po kilkanaście stron żeby ta przyjemność czytania trwała jak najdłużej. Wczoraj w ciągu dnia słuchałem jak zwykle afirmacji OOBE R. Noble, potem kilka godzin później pod wieczór nagrania Indukcja LD A. Bytofa. Czasami też lubie posłuchać sobie Hemi-Sync Gaia (Metamusic). Położyłem się wczoraj do łóżka o godzinie 24 i jeszcze pół godziny leżąc w łóżku czytałem na kindle'u kilka stron książki Darka. Była godzina 0:30 kiedy odłożyłem czytnik e-booków, nastawiłem budzik w komórce na 6 rano i położyłem się spać. Myślę, że usnąłem około 1 gdyż sen przychodzi mi bardzo łatwo, relaksuje się błyskawicznie (wszystko to dzięki nagraniom). Zapadam powoli w błogi sen miejąc w głowie jedną myśl: że bardzo chcę doznać wibracji, chcę znów znaleźć się w tym wspaniałym świecie, chcę latać chcę doświadczyć świata astralnego lub chociaż snu świadomego, chcę tego bardzo tego pragnę. ...Nagle czuje wibracje są one bardzo silne, ogarniają najpierw moją głowę a potem całe ciało. Słyszę taki pisk mniej więcej takie dźwięki czuje moja głowa: dzwiek.mp3 Bo sa one w mojej głowie nie słyszę ich uszami. Ni stąd ni zowąd znajduje się w OSPUO. Myślę sobie kurcze super znów tu jestem i znów mogę robić co chcę. Mam pełną świadomośc. Oczywiście znajduję się w moim obecnym pokoju jest cicho. Wychodzę na zewnątrz, a raczej lepsze określenię płynę w stronę drzwi i wypływam na zewnątrz. Jestem nad dachem mojego domu. Jest pochmurno ale ciepło. Wiszę nad tym dachem i widzę jakąś niebieską "linę" która przenika dach domu i wnika w mój pokój. To jest pewnie to coś co jest związane z moim ciałem i przyciąga mnie do ciała jak już ciało chce wrócić, pomyślałem. Popatrzyłem na domy w okolicy i taka lina wychodziła też od sąsiada i od 2 innych domów, te liny były innego kolory, różowe i zielone. Oczywiście zacząłem lecieć i rozglądać się po okolicy. Leciałem wzdłóż jednej ulicy. Wlatywałem do niektórych domów i próbowałem szukać ludzi którzy by mnie widzieli ale takiego nie znalazłem. Zobaczyłem dom babci i wpłynąłem do niego. W domu była moja koleżanka ze szkoły średniej. Pytałem się jej co robi w mojej babci domu, chciałem jej powiedzieć że to jest sen że obudziłem się we śnie i chciałem się z nia tym podzielić ale ona nic nie powiedziała tylko pocałowała mnie i zniknęła. Popatrzyłem na zegar u babci w kuchni i była na nim godzina 6. Chciałem dodać, że ten kontakt był telepatyczny-myślowy, nie odbywał się werbalnie. Czułem się bardzo dobrze w swoim astralnym ciele. Byłem niemal w ekstazie, bardzo podniecony i uniesiony. Wrok był ostry a kolory normalnie, słyszałem dźwięki normalnie choc określenie słyszałem jest trochę słabe, ja czułem te dźwięki. Odwiedziłem też wiele miejsc lecz nigdzie nie znalazłem świadomych ludzi z którymi mógłbym porozmawiać, wszyscy nie byli świadomi mnie. Byli atrapami. Poczułem, że zaczynam się cofać. Wzywał mnie WW. Pomogłem sobie i poszybowałem wzdłóż ulicy niczym Superman. Tak wróciłem do ciała. Jest rano. Nie pamiętam momentu obudzenia się i wyłączenia budzika w komórce. Zrobiłem to tym razem podświadomie. Dlaczego w POZA widziałem godzinę 6 na zegarze? Otwieram oczy jest 7 rano. Czuję szum w głowie (od tego bo przed chwilą latałem w powietrzu i czułem szum powietrza), serce wali mi mocno jakbym był bardzo podekscytowany, mam suche usta, jestem spocony. Wstaję i zdaję relację na dyktafon w komórce. Te doświadczenie było najbardziej niesamowitym doświadczeniem poza jakie do tej pory miałem. Przewyższało nawet mój pierwszy lot w pierwszym LD. I teraz mogę stwierdzić czym się różnią moje LD od OOBE. 1. OOBE i LD nie da się pomylić 2. Czucie szumu w głowie jakbym przed chwilą naprawdę latał w powietrzu 3. Mam niezwykle czysty umysł po przebudzeniu 4. Przede wszystkim Wibracje ten pisk - w LD tego nie ma. 5."Widzenie" tej nici łączącej z ciałem. 6. W swoich OOBE nie potrafię zmieniać i kształtować rzeczywistości. 7. Podczas LD odzyskuje świadomość w trakcie snu, po jakimś czasie a w OOBE jest to po tym pisku/wibracjach. Wiem, że nic odkrywczego i nowego nie napisałem ale opisałem co czułem. Ktoś sobie pomyśli: pewnie miałeś LD. Nie, to nie było zwykłe LD. Teraz już potrafię rozpoznać LD. Zajrzałem za Kurtynę Nierzeczywistości już nie powrócę, droga została otwarta. |
|
|
|
11.06.2012 - 16:36
Post
#1783
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Miałem kilka przypadkowych wyjść OOBE oraz często zdarza mi się LD i wiem że tych obu stanów nie da się pomylić :) Podczas OOBE miałem niesamowitą świadomość siebie to jest coś czego nie da się zapomnieć :) kiedy LD jest fajne lecz jest tylko snem jak każdy inny z tą różnicą że jest się tego swiadomym :)
|
|
|
|
11.06.2012 - 17:56
Post
#1784
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Miałem kilka przypadkowych wyjść OOBE oraz często zdarza mi się LD i wiem że tych obu stanów nie da się pomylić :) Podczas OOBE miałem niesamowitą świadomość siebie to jest coś czego nie da się zapomnieć :) kiedy LD jest fajne lecz jest tylko snem jak każdy inny z tą różnicą że jest się tego swiadomym :) Dokładnie jest tak jak piszesz :) I jeszcze bym dodał, że OOBE nie da się opisać. Cokolwiek się napisze czy powie do dyktafonu w celu zapisu to pozostaje w głowie zawsze myśl 'kurcze, jak ja to mam powiedzieć, opisać?'. Prawie zawsze mam takie przeświadczenie. |
|
|
|
12.06.2012 - 09:51
Post
#1785
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
To są chyba jednak jakieś zaburzenia snu u mnie. Nie miałam tego ostatnio aż do dziś, i szczególnie się temu przyjrzałam. To było jak świadomy sen, plus paraliż, jakby coś mnie trzymało za brzuch i czułam drgawki. Otworzyłam oczy ale potem same opadły, mimo że cały czas mocno walczyłam z tym, ale byłam bezradna. Poza tym w tym stanie widziałam jakąś postać, może ktoś mnie odwiedził? Mam jeszcze do was pytanie: Czy ktoś był przy tym jak mieliście swoje 'sny' czy z ciałem się coś dzieje ? (np. jak ja czułam drganie na całym ciele podczas tego odpływu , to czy to było na prawde?) lub czy ktoś was wybudził przypadkowo z tego, lub się zorientował że dzieje się z wami coś dziwnego? Ja osobiście boje się że wtedy bym już nie wróciła do ciała.
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |