|
|
![]() ![]() |
31.07.2012 - 13:38
Post
#1807
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To, że trzeba cwiczyć to oczywiste i nie problem ;) nic nie przychodzi samo i jestem tego świadom. Niestety tę noc zmarnowałem, obudziłem się standardowo punkt 3:00 nie przespałem prawie godziny oglądałem tv, ale czułem jakiś dziwny strach i niepokój cały czas, więc trenowałem jedynie skupienie, relaksowanie się, ale dość szybko usnąłem...Czasem niestety mam dziwne "lęki" i poczucie czyjejś obecności, zresztą już różne dziwne zjawiska przerzyłem więc to nic nowego dla mnie. Na pewno czasem mi to utrudni moja próby podróży, ale będę próbował ile sił - może dzięki nim i lepszym poznaniu siebie okaże się, że to czego często sie boje i to co przeżyłem, to żadne strachy tylko "moja energia" albo podświadomość płata figle ;)
|
|
|
|
31.07.2012 - 13:47
Post
#1808
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
31.07.2012 - 14:03
Post
#1809
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
:) znam to :) najlepiej bo tez tak mialam :) trza strach odrzucić:) ja tak mam nie przy próbach osiągnięcia oobe (czytałem, że niektórzy przeżywają takie dziwne odczucie jak to śie nazywało hipnagogi jak się nie mylę), tylko ogólnie przeżyłem sporo dziwnych zjawisk w życiu jak jeszcze o oobe nie miałem pojęcia i nie koniecznie w ogóle przy próbach spania ;p |
|
|
|
31.07.2012 - 15:55
Post
#1810
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Kilka dni temu obudziłem się w nocy ze strachem. We "śnie" nie widziałem wyraźnie, ale czułem jak ktos do mnie podchodzi i się obudziłem ze strachem:) Potem się roześmiałem serdecznie. To jest dokładnie to samo, jak np. ktoś sobie smacznie śpi, a ktoś inny robi mu psikus i bardzo cicho do niego podchodzi. Śpiący nie słysz, ale czuje, że ktoś się zbliża i się budzi. Widok nawet znajomej osoby powoduje odpowiednia reakcję:) BU!:P
Tu jest podobnie, czujemy czyjąś energię i się budzimy. Nawet jak ktos nie chce nas straszyć to efekt "BU!" Zostaje. Ta energia nie zawsze musi być od kogos negatywnego. Po prostu to jest dla nas zaskoczenie:) Jęśli się nad tym zastanowić to możesz zareagować śmiechem i nie ma problemu. Jeśli zaczniemy się sami nakręcać, że to napewno jakieś demony to mamy problem ze spokojnym zaśnięciem. |
|
|
|
31.07.2012 - 16:39
Post
#1811
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie będę tutaj dużo się rozwodził na temat tego co doświadczałem w końcu to temat i forum o OOBE - nie chce robić śmietnika. W każdym bądź razie "od małego" zawsze się bałem jak nadchodziła noc mimo, że nikt ze starszego rodzeństwa mnie nie straszył ani z podobnych powodów :P jakos tak "samoistnie" czyłem strach. Później wielokrotnie regularnie czułem cały czas czyjąś obecność zarówno w moim pokoju jak i ogólnie w mieszkaniu. Słyszałem też różnego rodzaju głosy itp. zjawiska. Nawet miałem dość ciekawe zdjęcie na którym obok mnie coś widać jakby wielką twarz (niestety zdjęcie straciłem jak spalił się hdd :/) - to zdjęcie nie było nawet robione w mieszkaniu. Przeżyłem nawet swego rodzaju halucynacje/iluzje/wizje nie wiem naprawde jak to nazwać (ale to długa historia) będąc blisko cmentarza. Bliscy znajomi i rodzina zawsze mi mówil, że mam jakiś dar albo pecha do takich rzeczy. Jakoś tak się nauczyłem z tym żyć, jestem starszy więc pewne rzeczy widzę inaczej, głębiej nie tylko z punktu strachu. Wielokrotnie zastanawiam się ile z tych zjawisk tylko mi się zdawało, to moja wyobraźnia lub tylko podświadomość płąta mi figle. Mimo to nie raz i tak przyjdzie taki dzień gdy znowu strach wygrywa i cały czas czuje lęk :/ czasem nie da się z tym uczuciem wygrać mimo, że już od bardzo długiego czasu nic dziwnego mnie nie spotkało, nie wyczuwałem jakiś złych energii czy czyjejś obecności. Czasem nawet zastanawiałem się, czy te wszystkie zjawiska to po prostu nie ja sam sprawiam - nadmiar jakiś emocji i po prostu moja energia musiała jakoś "ulecieć" a mózg odbierał to jako straszenie/czyjaś obecność/itd. Nie mniej jednak żeby właśnie za bardzo nie zbaczać z tematu i pisać eseju w ogóle nie związanego z OOBE, może to właśnie dzięki OOBE poznam siebie bliżej od wewnątrz, "zajrzę głębiej do mojej psychiki", pojmę zjawiska z przeszłości i pokonam strach :) kto wie. Tak czy siak będę próbował osiągnąć stan OOBE, a przy okazji poznania siebie mając możliwość podróży astralnych czyż nie każdy chce tego doświadczyć? :)
|
|
|
|
05.08.2012 - 14:47
Post
#1812
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dlaczego nie mogę przejść do LD podczas porażenia przysennego ? Paraliż występuje ostatnio u mnie bardzo często, więc postanowiłem to wykorzystać do świadomego śnienia. Dzisiejszej nocy miałem ok 7 paraliżów (ktoś pewnie złapał się z głowę, bo mu się to udaje raz na jakiś czas) i żadnego z nich nie wykorzystałem.
Sam paraliż nie jest już dla mnie straszny, po prostu jak zaczyna mi się "wyginać" ciało, to skupiam się na oddechu i ciało się "prostuje". Niestety występują okropne piski w uszach, których nie mogę "wyłączyć" przez co stosuję techniki wybudzania, bo po prostu nie wytrzymuję tego. Podczas porażenia występują znikome, albo wręcz ich nie ma, halucynacje. Ostatnio miałem paraliż i widziałem przez mgłę łóżko i zarys postaci (kobiety), która mówiła "mówiłam, że przyjdę ? - przyszłam". Dzisiaj podczas paraliżu ktoś (w świecie realnym) wszedł do pokoju i zaczął czegoś szukać. Wszystko słyszałem, ale nie widziałem nikogo. Później kolejny paraliż i ten okropny pisk. Zauważyłem, że pisk nasila się podczas występowania dźwięków w realu. U mnie było tak, że jeżeli samochód (mieszkam przy ulicy) zbliżał się to pisk się nasilał, a jak się oddalał to słabł. Dlaczego nie mogę wejść w stan LD ? Pomóżcie bo to mój jedyny ratunek na te moje zaburzenia snu ;/ @edit I jeszcze jedno. Czy podczas OOBE zawsze widać śpiące ciało ? Ja nie chciałbym widzieć z góry samego siebie bo pewnie bym pomyślał, że umarłem i moja dusza właśnie ulatuje (choć poniekąd to właśnie tak wygląda.) Ostatnio miałem tak podczas paraliżu. Moje ciało wygięło się tak jakby za wszelką cenę chciało się podnieść, wybudziłem się i już leżałem normalnie. To samo tyczy się serca. Podczas niektórych porażeń miewam uczucie szybkiego i mocnego bicia serca. Słyszałem o jakiś czakrach. |
|
|
|
05.08.2012 - 16:12
Post
#1813
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Hmm zawsze ciężko odpowiedzieć na pytanie w stylu "dlaczego mi się nie udało" tym bardziej na ogległość ;) Po pierwsze spróbuj w tym stanie na maksa się zrelaksować i nie mieć w tym momencie 100 tys mysli na sek. Spróbuj się "wyłączyć", chociaż wiem, że to mega ciężkie i powtarzaj sobie w myślach, że uda Ci się osiągnąć ten stan, a także zapamiętasz wszystkie rzeczy pozytywne dla Ciebie. Piski mogą być nieprzyjemne zazwyczaj pojawiają się tuż przed wyjściem. Nie wiem jak Ci doradzić co z tym zrobić skoro są dla Ciebie nie do zniesienia bo sam dopiero jestem bardzo początkujący.
Co do 2 pytania - nie, nie zawsze widać swoje spiące ciało. Zależy to od wielu czynników, po pierwsze od tego czy np. cały czas będziesz świadomy w trakcie "wychodzenia" czy np. odzykasz świadomość jak będzie już poza gdzieś podróżował. Po drugie zależy to od tego czy np. świadomie opuszczasz cialo w celu np. "odwiedzenia" kogoś bliskiego i intensywnie o tej osobie myslisz, czy np. znajdziesz się w OSPUO od razu w totalnie innym miejscu niż np. twój pokój i łożko na którym spisz |
|
|
|
09.08.2012 - 18:41
Post
#1814
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Hem, skoro wszyscy tu zadaja pytania, ok, moja kolej. Ostatnio bawie sie w WILDy, z miernym skutkiem. Czasami mam za duza swiadomosc, czasami za mala co skutkuje zasnieciem. Na tym nie poprzestaje, wiem ze mam jeszcze druga szanse po przebudzeniu ktora mam zamiar wykorzystac. Niestety, i to sie nie udaje, nie wiem dlaczego. Wybudzam sie ze snu, oczy caly czas mam zamkniete. Mowie sobie "Ok, nie ruszac sie, poczekac kilka chwil", cialo mam dosyc dretwe chociaz nie czuje np zebym lewitowal. Te bodzce z zewnatrz docieraja do mnie dosyc umiarkowanie, a ja leze i leze, bez efektu. Dlatego pytam, gdzie popelniam blad. Ponoc przy stosowaniu tej techniki wystarczy chwile poczekac ale ja nie moge uswiadczyc nawet jednego efektu ktory by wnioskowal ze zblizam sie do swiata snow.
|
|
|
|
15.08.2012 - 20:59
Post
#1815
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Witajcie:) mój pierwszy post i zarazem pierwsze pytanie. Oobe próbowałem 3 razy bez żadnej metody( dzis jedynie relaksacji). Za pierwszym razem naczytałem się o tym wszystkim więc moja podświadomość sama mnie popchneła do próby.Obudziłem się w nocy sparaliżowany i poddałem się temu, poczułem wibracje uczucie wciskania w łóżko no i charakterystyczny szum.Standardowo sie wydygałem i wróciłem-.- oczywiście gdy wróciłem byłem przestraszony więc nie spałem do rana, dodam jeszcze iż paraliż tej nocy złapał mnie jeszcze 4 razy... 2 raz był następnej nocy tutaj już miałem dość róznych wybryków mojej wyobrażni więc przy bezdechu i wibracjach na spokojnie się wybudziłem. TTutaj docieramy do sedna sprawy:) dziś nie miałem co robić to wpadłem na pomysł wyjścia z ciała ok. godziny 16 ( zacząłem czytać książke monroe). Położyłem się wygodnie i zacząłem skupiać sie na czerni przed oczami:) po jakiś 30 minutach zacząłem mieć świadome sny(wiedzałem,że to sen) w pewnym momencie postać z snu spojrzała na mnie i tutaj poczułem nagłe targnięcie mega wibracje( były bardzo silne aż nieprzyjemne) trwało to chwile gdy tylko poczułem wciąganie do łóżka natychmiast chciałem się oddzielić od ciała i poczułem też przyśpieszenie akcji serca co mnie troszkę przeraziło więc się wybudziłem;/ Tutaj mam pytanie: kiedy mam usiłować się oddzielić? podczas wibracji czy po nich? i czy można jakoś wywołać szybciej te wibracje?( potrafie jedynie wywołac krotkotrwale dreszcze) boję sie jeszcze o hipnagogi po wyjściu;/ rozumiem,że po wyjściu w swoim"osupo" jestem bezpieczny?
|
|
|
|
17.08.2012 - 11:46
Post
#1816
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Sporo pytań na raz ;) Postaram się odpowiedzieć chociaż zaznaczam, że to tylko teoria na podstawie tego co wyczytałem z tryglogii Monroe i innych żródeł, bo mnie się jeszcze nie udało.
kiedy mam usiłować się oddzielić? podczas wibracji czy po nich? Generalnie w trakcie jak czujesz wibracje staraj się nie panikować, nic na siłe staraj się utrzymać ten stan bez strachu. Każdy ma jakąs inną metodę jedni się "wyturlają" inny próbują techniki obrotu inni jeszcze wzyają pomoc ile osób tyle metod. i czy można jakoś wywołać szybciej te wibracje? Wszystko można tylko praca, praca i jeszcze raz praca nad sobą (tj. metody relaksacji, oswojenie się z wibracjami i tym stanem, umiejętność panowania nad niechcianymi myślami, "słuchanie" swojego ciała podczas prób, ustalanie co działa, co nie , itd. itp. - ponownie wszystko w wielu źródłach książki Monroe, wątki na forum itp). boję sie jeszcze o hipnagogi po wyjściu;/ Większość się tego boi, póki będziesz czuł strach z prób raczej nici pracuj nad tym (wiem, że łatwo się mówi) rozumiem,że po wyjściu w swoim"osupo" jestem bezpieczny? Zależy co masz na myśli mówiąc "jestem bezpieczny". Temat wałkowany wielokrotnie - polecam przejrzeć forum. Generalnie nic podczas OBE Ci nie grozi, a jak masz na myśli jakieś strachy i tym podobne o czym się naczytałeś zapewno to działając w myśl zasady "podobne przyciąga podobne" jesli bedziesz naładowany złą energią (nie wiem zły dzien, wkurzenie na kogoś, itp.) różnie może być. Podobnie jesli będziesz się bał (nawet podświadomie) sam możesz generować sobie różne strachy i inne rzeczy, których tak naprawdę nie ma i są wytworem twojej wyobraźni/podświadomości. PS więcej powinni się wypowiedzieć osoby bardziej doświadczone, bo jak wspomniałem na początku posługuje się tylko teorią. No i po drugie powtórze się znowu, ale w zasadzie wszystkie pytania były już wałkowane kilkukrotnie :) |
|
|
|
17.08.2012 - 18:35
Post
#1817
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Witam wszystkich, jestem początkującym oobenautą, chciałam zapytać jak zaczeł się wasza historia z oobe???
|
|
|
|
19.08.2012 - 13:06
Post
#1818
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie wiem czy to odpowiedni wątek. Ja mam pytanie odnośnie technik LD a dokładniej WILD (Wake Initiated Lucid Dream) i FILD (Finger Induced Lucid Dream). Czy obie te techniki wykonuje się przy zamkniętych oczach. Znalazłem ich opis na innej stronie ale tego szczegółu tam nie było.
|
|
|
|
19.08.2012 - 16:35
Post
#1819
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie wiem czy to odpowiedni wątek. Ja mam pytanie odnośnie technik LD a dokładniej WILD (Wake Initiated Lucid Dream) i FILD (Finger Induced Lucid Dream). Czy obie te techniki wykonuje się przy zamkniętych oczach. Znalazłem ich opis na innej stronie ale tego szczegółu tam nie było. Co do WILD to tak, co do tej drugiej to nie wiem. Ja natomiast z pytaniem, bo natrafiłem na pewien "kryzys" w moich cwiczeniach z OOBE. Otóż bardzo łatwo udaje mi się relaksować, stosunkowo szybko osiągam stan kiedy moje ciało się paraliżuje, ale właśnie jakoś tak nie do końca tzn. niby czuje mrowienie powoli to uczucie jakby ciało było mega ciężkie innym razem uczucie jakby było mega lekkie, lecz gdy tylko chce spróbować wykorzystać ten stan albo jeszcze bardziej pogłębiać okazuje się, że jednak jest duży opór ale np moge jednak ruszyć ręka albo nawet podnieść głowe chociaż trwa to baaardzo długo jakby moje ciało ważyło z tonę. Przez to po prostu finalnie ruszę ręką ale fizyczną zamiast astralną i cała zabawa od nowa....coś robie źle, za krótko czekam stan ma się jeszcze pogłębić?? Może akurat ktoś miał podobny problem i będzie potrafił pomóc na co liczę :) |
|
|
|
20.08.2012 - 23:41
Post
#1820
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Mnie OOBE zawsze "wzywa" kiedy jestem bardzo zmęczony (sprawdziłem to kilkakrotnie, zawsze z takim samym rezultatem).
Przykładowo: Gdy oczy same mi się zamykają a ja na siłę staram się coś jeszcze przeczytać. W pewnym momencie czuję, że już nie dam rady, kładę się, od razu zasypiam i ... po pewnym czasie odzyskuję pełną świadomość z uczuciem olbrzymich wibracji i bliżej nieokreślonych dźwięków. Najciekawsze jest to, że stan ten nie jest poprzedzony myśleniem o OOBE. Ciężko to wszystko opisać, ale na pewno duży wpływ na owe "wezwania do wyjścia" miało jedno, spontaniczne wyjście z wykorzystaniem techniki 4+1. Tak jak mówią, otwartych drzwi nie da się już zamknąć :) ...Przez to po prostu finalnie ruszę ręką ale fizyczną zamiast astralną i cała zabawa od nowa....coś robie źle, za krótko czekam stan ma się jeszcze pogłębić?? Może akurat ktoś miał podobny problem i będzie potrafił pomóc na co liczę :) Ja też tak rozpoczynałem zabawę :) Niestety, ku Twojemu zmartwieniu takim sposobem nie jesteś w stanie osiągnąć OOBE (według mnie). Podczas pierwszych prób, również ulegałem złudnemu wrażeniu, że za chwilę podniosę rękę, choć zawsze pojawiło się coś co rozproszyło moją uwagę. Za duże chęci i oczekiwania na kolejny krok. Wydaje mi się, że dużym błędem nowicjuszy (notabene dyskwalifikującym ich na samym starcie) jest myślenie, że najpierw będzie to, a później pojawi się tamto. Tymczasem samo zjawisko wyjścia jest nagłe i naprawdę ciężkie do porównania z tym uczuciem, które teraz opisujesz, a które ja brałem za pewnik. Mówiąc krótko sam moment wyjścia to taka przejażdżka na karuzeli z szybkimi manewrami i odgłosami czajnika w tle :) No i walką w kisielu, żeby odczepić się od ciała fizycznego :) Najłatwiej zacząć od techniki 4+1. |
|
|
|
15.09.2012 - 21:15
Post
#1821
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Siema wszystkim . Jestem nowa . Na tą stronkę trafiłam dzisiaj przez przypadek i jakoś tak mnie bardziej zainteresował temat OOBE . Niby wszystko fajnie , może nawet chciałabym się jeszcze bardziej w to zagłębić i zobaczyć jak to byłoby w praktyce , ale naczytałam też się tutaj różnych negatywnych opinii o oobe . Co o tym myślicie ? Jakie są zagrożenia ? Opętanie ? Nie wrócenie do ciała ? A może coś jeszcze ? Prosiłabym o wasze odpowiedzi i inne opinie na priv : ) z góry dzięki .
|
|
|
|
19.09.2012 - 16:06
Post
#1822
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Cześć. Przeczytajcie proszę i spróbujcie mi pomóc się dowiedzieć co się dzieje ze mną podczas snu. I czy to jest oobe? Pare miesięcy temu pisałam wam o moich 'nie wiadomo z czego nocnych przeżyciach' . Sytuacja na te kilka miesięcy się uspokoiła.
Wczoraj gdy byłam bardzo zmęczona i nie mogłam już nic przeczytać położyłam się spać. Podświadomie czułam ,że jeszcze nie śpię mimo zmęczenia ale po chwili zasnełam. Obudził mnie głos mojego kolegi jakby mówił mi Cześć i moje imie. Odzyskałam świadomość senną, wiedziałam że śpie ale znałam swojemiejsce w łóżku tzn. gdzie właśnie leżę , widziałam ciemność i czułam, że głos ten pochodzi z pewnego skupiska (materii?) w moim pokoju. (bardziej ciemnego) Nie wiem dlaczego poczułam niepokój i próbowałam się wybudzić. Jak wspominałam w moich poprzednich postach stosowałam próby szybszego oddechu żeby się wybudzić bo tylko nad tym miałam kontrolę. Reszta była jak sparaliżowana. Próbowałam zapomnieć, że czuję świadomość i usnąć i nagle moją głowe rozsadzał jakby czyjś krzyk. Potem poczułam silne uderzenie w brzuch. Obudziłam się po jakims czasie. Byłam tak zmęczona że od razu chcialam usnąć ale wiedziałam że nie mogłam bo znów by wróciły te same zjawiska. Ku mojemu zdziwieniu, fizycznie czułam kłucie brzucha w tym miejscu!Więc wstałam i włączyłam lampke.Kiedy włączałam ją, miałam już świadomość normalności, jakbym wrociła z innego wymiaru. (hahaa, wiem że to śmiesznie brzmi) Potem dwróciłam się na bok i poszłam dalej spać. Mimo wszystko to były straszne przeżycia, ale po wybudzeniu nie czułam nawet niepokoju, tylko zmęczenie umysłu. |
|
|
|
11.10.2012 - 13:18
Post
#1823
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Mam pytanie czy ktoś z was wychodzi z ciała w godzinach popołudniowych ? Czy jest to możliwe ?
|
|
|
|
24.11.2012 - 17:40
Post
#1824
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie wiem kompletnie gdzie to napisać, więc chyba ten temat będzie najodpowiedniejszy. Miałem dzisiaj wizję. Medytowałem sobie w trakcie kąpieli, skupiając się przy rozluźnianiu na oddechu a później już na "trzecim oku". W pewnym momencie poczułem że jestem nad zielonym brzegiem jakiegoś jeziora. Siedziałem w kamiennym kręgu i medytowałem. Wokół było cicho i spokojnie. Wizualizacja tego nie była szczególnie wyraźna. Trochę widziałem, trochę czułem... Takie to mało "dostrojone" było jeśli moge tak powiedzieć. Poczułem jak spływa na mnie światło i jak mnie wypełnia. Czułem je w sobie, między każdym swoim atomem. Czułem jak staje się tym światłem. Piękne uczucie. Potem to światło ze mnie emanowało.. Wręcz eksplodowało ze mnie. Nie ważne... Nie po to tutaj piszę. Reszta wizji jest dla mnie na tyle osobista że nie zamierzam jej nigdzie publikować, dodam tylko że była wspaniała. Jej treść nie jest jednak istotna dla problemu, który napotkałem Zapisałem tę wizję, najdokładniej jak umiałem w swoim zeszycie snów. I mam taką zagadkę... co z tym dalej zrobić? Pytanie do doświadczonych osób. Jak korzystacie z takich wyzji i snów w praktyce? Bo właśnie sobie uświadomiłem że dostałem zajebisty prezent i nie mam pojęcia jak z niego skorzystać. Aż dziwne bo do tej pory poprostu gromadziłem doświadczenia i albo zapisywałem albo zapominałem, ewentualnie próbowałem wyciągać jakieś wnioski zaraz po lub z biegiem czasu. A tym razem wydaje mi się że coś jeszcze można z tym zrobić...
|
|
|
|
27.11.2012 - 11:44
Post
#1825
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Pytanie do świetlistych umysłów, ważne.
Szykuje mi się długi wyjazd z miejsca zamieszkania. Co polecicie, chciałbym być z rodziną, niestety oni zostają. Jakie wasze porady ? OBE/PM/LD/i inne metody może Slivy. No poprostu poradzcie coś specjalnego abym mógł przebywać w domu. Dziękuję, podpisał się żółtodzióbek pospolity :-) |
|
|
|
27.11.2012 - 23:02
Post
#1826
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wszystko to co wymieniłeś, napewno będzie pomocne w jakimś stopniu. Ale nie do końca chyba. Moja rada taka. Poprostu z Nimi bądź. Cały czas. Nieważne jak daleko od Nich jesteś. Nie ważne co robisz. Możesz z Nimi być. Czuj ich, myśl o Nich. Myśl dobrze, pozytywnie. Odrzucaj myśli o braku i tęsknocie. Myśl że są. Że są blisko. Zabrzmię trochę jak ksiądz, ale... Noś Ich w sercu. Trochę patetycznie to brzmi ale pomaga. Pomaga przetrwać ten przykry okres rozłąki. Z naciskiem na słowo "Pomaga". Nic nie zastąpi kochanej osoby przy boku. Wytrwałości życzę.
|
|
|
|
27.11.2012 - 23:12
Post
#1827
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Musisz wyjeżdżać? Chyba nie chodzi o kasę?
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |