oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

11 Stron V  « < 3 4 5 6 7 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Krajobrazy Mojej Duszy, Krajobrazy naszych dusz
masa
post 11.10.2012 - 17:07
Post #85


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie przejrzałem jeszcze całej pierwszej części ale uderzyło mnie właśnie to, że jeżeli tak wszystko interpretujesz dlaczego jeszcze nie zwaryjowałes:) Fajne jest to że opisujesz swoje przygody i sie tym z nami dzielisz. Dzięki Ci za to. Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 11.10.2012 - 17:14
Post #86


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Może zwariował? Wszystko zależy od tego czy potrafi wyciszyć myśli i emocje czy chodzi bez przerwy nakręcony:) Baja jak to jest z Tobą? Relaksujesz umysł?:)

Jakbyś tak miał procentowo przeliczyć to ile czasu w ciągu dnia zajmuje Tobie myślenie, analizowanie, rozmyślanie a ile relaksacja, wyciszenie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ibn Baya
post 11.10.2012 - 19:07
Post #87


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




[quote name='KMA' date='11.10.2012 - 11:52' post='83941']
A jeśli chodzi o to moje dopytywanie się, to chciałam też wiedzieć co właściwie praktykujesz, czy w jakiś sposób kontrolowane sny, czy mentalki czy obe, bo chciałam spróbować tego samego, tez nie chciałam, żeby było tak, że w przyszłości nasze różne doświadczenia będziemy omawiać pod tym samym kątem, bo w przeszłości nie wyjaśniliśmy sobie tego, co właściwie omawiamy... :D Chyba się zagmatwałam ;) Z resztą moje pytania są zwiazane też z tym, że doswiadczałam obe często wychodząc z innych stanów, np. snu czy z mentalki. "Dziwne" zastanawiające sny mam bez przerwy, jeśli na nich mam pracować, to może być to nawet prostsze. Ostatnio w ogóle otworzył mi się jakiś spust, nie wiem po czym, ale te rzeczy stały się nagle o wiele prostsze... ale dlaczego? nigdy nie miałam specjalnych zdolności w tym kierunku, zawsze miałam tylko barwne sny, które długo pamiętałam. Ale już Cię nie męczę Ibn Baya, powiedzmy, że wystarczy mi to co już napisałeś w kwestii określeń i definicji.

Pomimo prztyczków w nos jakie lubimy sobie dawać uważam ,że każdy z podróżników który podjął nawet najmniejszą próbę przeciwstawienia się społecznemu tabu ,podjął próbę przełamania własnego strachu ,jest godny najwyższego szacunku . Tak naprawdę nie ma lepszych i gorszych podróżników , liczy się spostrzegawczość w czasie obserwacji . Wtedy można wyciągać wnioski prawidłowe wnioski.Przewodnicy są interaktywni i również wyciągają wnioski z naszych postępów , z naszej determinacji. W szóstej części udaje mi się ustalić kim tak naprawdę są przewodnicy ,kim a może właściwiej było by powiedzieć „kimczymowym” oni są .
Kiedy od czasu do czasu zaglądam do pierwszych notatek widzę ,że już na samy początku moje podróże często były bardzo dalekie . Widać więc ,że staż nie jest ważny . Ważne jest zrozumienie . Dlatego przedstawiłem wam wszystkie (!!!) moje obserwacje z podróży właśnie po to aby pomóc wam skrócić ten proces do minimum . Wiem , że najtrudniej zaufać w szczerość intencji obcej osobie ale daję wam słowo ,że nie wymyśliłem nawet jednej litery .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post 11.10.2012 - 19:08
Post #88


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 11.10.2012 - 17:59) *
Echart Tolle:
Jesteś tu, aby mógł ziścić się boski plan wszechświata. Jesteś aż tak ważny.


No tak małe istoty zawsze wymyślą coś by poczuć się ważne. :)

A tak poważnie. Są to bardzo mądre słowa i można to samo powiedzieć o ziarenku piasku na pustyni czy małej pszczółce zapylającej kwiat.
Wszystkie istoty są ważne i mają swoje przeznaczenie. Tylko, że "wszechświat jest drapieżny" i bywa że jedne ważne istoty są pokarmem innych ważnych istot :).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ibn Baya
post 11.10.2012 - 19:09
Post #89


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 11.10.2012 - 18:14) *
Może zwariował? Wszystko zależy od tego czy potrafi wyciszyć myśli i emocje czy chodzi bez przerwy nakręcony:) Baja jak to jest z Tobą? Relaksujesz umysł?:)

Jakbyś tak miał procentowo przeliczyć to ile czasu w ciągu dnia zajmuje Tobie myślenie, analizowanie, rozmyślanie a ile relaksacja, wyciszenie?



Kiedy mam oczy otwarte nie wierzę w to co widziałem kiedy miałem oczy zamkniete i odwrotnie :)
Rozmawiałem kiedyś z psychologiem klinicznym też się dziwił ,że jeszcze jestem normalny !
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 11.10.2012 - 20:14
Post #90


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Charaktery mogą być różne,ale każdy jest częścią stwórcy, wszystko dookoła żyje i jest częścią pola świadomości, sny to tylko gierki, obrazy, pragnienia, produkty tego że przeciętny człowiek jest od nich uzależniony.Progres następuje przy redukcji tego wszystkiego, cała zainwestowana w pragnienia energia wraca w postaci szczęścia i mądrości którym zawsze towarzyszą wyższe stany umysłu.Eckhart zachęca do pokochania siebie a nie do wartościowania, kiedy kochasz swoje ego wtedy znika.Każdy jest wyjątkowy bo każdy ma dostęp do transformacji, ale ludzie boją się tego. Ego pasożytując na nich wytwarza przerażające wizje i sceptycyzm z tym związany.Psychologia to nauka zajmująca się umysłem, kiedy umysł znika psychologia też, człowiek wchodzi w wyższe wymiary nie jest już dostępny, zaczyna się uczyć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 11.10.2012 - 20:35
Post #91


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wydaje mi się że przez tą wolna wole co dał nam Boźia, Emiter, Energia, Nasza Prawdziwa Natura panuje tu taka samo wolka MODERATOR!!!

pS. sLOWA PRZESTAJĄ MIEĆ ZNACZENIE KIEDY WIESZ CZY są nasycone. Zapalnik <awe> , Medytuje kiedy tanczę;)

Mam taka przyware że kluczyki od samochodu trzymam ciagle w kieszeni jak talizman To ego, swiadomość czy inne diabły?

Ps. Coś tam jest niesamowite, wolna wola masz co widzisz.........
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ibn Baya
post 11.10.2012 - 20:52
Post #92


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(twistoid @ 11.10.2012 - 21:14) *
Charaktery mogą być różne,ale każdy jest częścią stwórcy, wszystko dookoła żyje i jest częścią pola świadomości, sny to tylko gierki, obrazy, pragnienia, produkty tego że przeciętny człowiek jest od nich uzależniony.Progres następuje przy redukcji tego wszystkiego, cała zainwestowana w pragnienia energia wraca w postaci szczęścia i mądrości którym zawsze towarzyszą wyższe stany umysłu.Eckhart zachęca do pokochania siebie a nie do wartościowania, kiedy kochasz swoje ego wtedy znika.Każdy jest wyjątkowy bo każdy ma dostęp do transformacji, ale ludzie boją się tego. Ego pasożytując na nich wytwarza przerażające wizje i sceptycyzm z tym związany.Psychologia to nauka zajmująca się umysłem, kiedy umysł znika psychologia też, człowiek wchodzi w wyższe wymiary nie jest już dostępny, zaczyna się uczyć.


Miłość to słowo wytrych które ma oznaczać wszystko ale nie oznacza już prawie nic . Jego wypowiedzenie ma zamknąć usta wszystkim wokół . No tak ,miłość , z tym się nie dyskutuje ! Czy mamy duże doświadczenie w tej „miłości” ,jak tu jesteśmy na tym forum, czy tylko nam się zdaje że je mamy ???
Kochanie ego kończy się najczęściej egotyzmem . To nie ego znika , kiedy ja kochamy a my , wolna transcendentna świadomość . Ego wystarczy szanować ale też ostrożnie , na granicy tolerancji bo inaczej ego zbyt szanowane doprowadzi do tego ,że nie pozwoli nam zając innego stanowiska niż utarte , uważane za mądre w naszym środowisku , opinie .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 11.10.2012 - 20:55
Post #93


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kiedy enrgia w ciele wieksza to i EGO silniejsze.

Ps. "wolna transcendentna świadomość ." Przez chwile zrozumiałem tylko nie wiedziałem jak to sie nazywa..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 11.10.2012 - 21:09
Post #94


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Masa, ale uściślij o jaką energię Ci chodzi. Energia wypakowana na siłce czy energia miłosna? Bo jeśli ta pierwsza to ego rzeczywiście silniejsze, ale w drugim przypadku chyba nie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KMA
post 11.10.2012 - 22:51
Post #95


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006


Notatnik


Zielarz Gajowy - dzogczen? Nie słyszałam o tym. Sprawdzę w wolnej chwili. Nie potrafię teraz wymienić wszystkich książek o buddyzmie i innych źródeł, które miałam w rękach, było ich kilka, tylko nie zdarzyło mi się jeszcze przeczytać/przestudiować ich do końca. Ja lubię channelingi, szczególnie o Plejadianach i jeśli ktoś zna filozofie buddyzmu i te channelingi, to wie dlaczego buddyzm mi nie pasuje, to dwie całkiem inne rzeczy. No ale może też trafiałam przy buddyźmie na teksty, które akurat dla mnie nie nadawały się. Czytałam np. Dżuan Falun(ale też mało), tam facet mówi, że ludzie na Ziemi tak bardzo obniżyli swoje wibracje i są teraz na tak niskim poziomie rozwoju, że wysokie byty najlepiej zrobiłyby, gdyby zniszczyły ludzką cywilizację, ale mają w sobie dużo miłosierdzia, dlatego tego nie robią... (z oczywistych powodów nie pasuje mi to) ogólnie bardzo katastroficzna wizja i większość ksiażek związanych z buddyzmem jakie widziałam zmusza człowieka do tego, żeby całkowicie się przebiegunował(też wymagają tego, żeby uczniowie mieli swoich nauczycieli, mistrzów duchowych i tak np. w Dżuan Falun trzeba udać sie do mistrza duchowego, zeby odblokował Ci czakrę oka), zdaje mi się, że buddyzm albo jego odłamy zmuszają też do porzucania dobrych rzeczy, które są w ludzkim życiu, jest tam decyzja by pozbyć się pawnych narzędzi, które są nam dane i wyrobić w sobie całkiem inne narzędzia, a ja jestem bardziej za tym, żeby wydobyć z siebie to co ukryte, bo myślę, że już jesteśmy wyposażeni w to co trzeba. Dla porównania dużo bardziej podoba mi się filozofia Huny, gdzie człowiek ma już wszystko w sobie i musi nauczyć się współpracować sam ze sobą, z niższym(podświadomość), wyższym(nadświadomość) i średnim(ego) ja.
Ale będę pamiętała o dzogczen, może to jest mniej hardcorowe od tego, co czytałam wcześniej ;)

Ibn Baya też uważam, że nie ma lepszych i gorszych podróżników, jednak ludzi ograniczają ich aspekty, jak by to powiedział Moen. Kwestią jest chyba umiejętności dostosowania się, możliwość przebywania w świecie niefizycznym każdy ma daną z urodzenia, pod tym względem jesteśmy równi...
Mówisz o wyciaganiu prawidłowych wniosków, jest to logicznie poprawne stwierdzenie, tylko zastanawiam się, kiedy możemy wiedzieć na pewno czy wyciągnęliśmy dobre wnioski, skoro wszystko dzieje się w naszym umyśle?
Mówisz o przewodnikach... mogę dowiedzieć się teraz do czego doszedłeś, czy muszę przeczytać 6tą część? Ja znam te wersje, że przewodnicy mogą być różni albo są nami z przyszłości albo ludźmi, którzy już są poza wcieleniami i wybrali pomoc w sferze ziemskiej na swoje zadanie. Ja wiem tylko co czuję, kiedy są przy mnie, ale nie mam pojęcia kim są naprawdę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 11.10.2012 - 23:20
Post #96


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie paietam sokladnie ale slyszalem opowiesc o czlowieku ktory zostal wugnany przez mistrza do lasu dopóki nie zrozumie pustych w dobie babusów. Dopoki nie doswiadczuł czaneligu ;p i poczuł wkoncu sie jak babus drżał na iwtrze i czuł co on nie miał po co wracać. Takie niby wspólodzczuwanie bog we wszystkim inny niż nasz wyobrażenia. Dla dziecka to trudne Bobawisz sie ze mną?

Nawet kiedy jestescie swiadomi nie maciekontroli o co wic tyle krzyku?

Ps . Soory zapomniałem że jesteśmy tu sobie pomagać 4u

CYTAT(set.h @ 11.10.2012 - 20:08) *
No tak małe istoty zawsze wymyślą coś by poczuć się ważne. :)

\


Potrzebowałem wkoncu slowa od podróznika zeby mi sie lżej zrobiło i wybrałem ten tekst, jestes dla mnie najwiekszym podróżnikiem bo najbliżej mi do ciebie... Może byś mi coś podpowiedział jako "śniacy"

CYTAT(Zielarz Gajowy @ 11.10.2012 - 22:09) *
Masa, ale uściślij o jaką energię Ci chodzi. Energia wypakowana na siłce czy energia miłosna? Bo jeśli ta pierwsza to ego rzeczywiście silniejsze, ale w drugim przypadku chyba nie.

Nie wiem nie znam się, Wyszedlem raz z ciala i to bylo niesamowite bo bylo inne, pózniej już nie mialem potrzeby wychodzić bo by było takie same, nie znam sie na oobe, nie znam sie na medytacji, ale dupka takiego jak ty z daleko poznam:)


Najlepsze jest to ze nie mam poznania takiego jak" seth", nie umiem tak medytowac jak Twistod, nie jestem taki straszny jak masa Gość jestem ogolnieee slaby, kiedys bylem nie samowicie silny, przeszlo mi, za to jestem z siebie dumny, taki dupek jestem co jego najwazniejsze, moje medytacjia, moje szczescie, moje, moje zdarzenia ktore spotykam,


Krzycze a wy nic nie slyszycie Wiem i tak ze wszysko za mnie sie robi , wszystko za mnie sie dzieje a swiadomosc polega na obserwacji i ten ktory nie czuje zapachu to sobie dopowie jak pachnie roza,ten ktory zachwycil sie rożą. A w lesie mieszka mnie zrozumie,
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Młody89
post 12.10.2012 - 00:13
Post #97


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(masa @ 12.10.2012 - 00:20) *
Nie paietam sokladnie ale slyszalem opowiesc o czlowieku ktory zostal wugnany przez mistrza do lasu dopóki nie zrozumie pustych w dobie babusów. Dopoki nie doswiadczuł czaneligu ;p i poczuł wkoncu sie jak babus drżał na iwtrze i czuł co on nie miał po co wracać. Takie niby wspólodzczuwanie bog we wszystkim inny niż nasz wyobrażenia. Dla dziecka to trudne Bobawisz sie ze mną?

Nawet kiedy jestescie swiadomi nie maciekontroli o co wic tyle krzyku?

Ps . Soory zapomniałem że jesteśmy tu sobie pomagać 4u



Potrzebowałem wkoncu slowa od podróznika zeby mi sie lżej zrobiło i wybrałem ten tekst, jestes dla mnie najwiekszym podróżnikiem bo najbliżej mi do ciebie... Może byś mi coś podpowiedział jako "śniacy"


Nie wiem nie znam się, Wyszedlem raz z ciala i to bylo niesamowite bo bylo inne, pózniej już nie mialem potrzeby wychodzić bo by było takie same, nie znam sie na oobe, nie znam sie na medytacji, ale dupka takiego jak ty z daleko poznam:)

Energia, oobe czy diaby? Czy zwykła
reklama?


Aśś naebaem...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 12.10.2012 - 00:18
Post #98


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dlaczego pewni ludzie mówią NIEpowiem cie zebys nie przechodzil tego co ja?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 12.10.2012 - 05:23
Post #99


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Kama tu możesz zerknąć i przeczytać na początek:

http://www.dzogczen.pl/menu-dzogczen/147-integracja.html

Ja tylko powiem tyle, że dzogczen do niczego nie zmusza i niczego nie nakazuje. Tak naprawdę jedyna zmiana jaka jest nam potrzebna to zmiana postawy wobec nas samych czyli zaakceptowanie siebie bo bez pełnej akceptacji siebie nie można w pełni akceptować swojej ziemskiej wizji i tworzą się wtedy emocjonalne koszmary:)

Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 12.10.2012 - 06:59
Post #100


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ale jaja:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post 12.10.2012 - 10:29
Post #101


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Ibn Baya @ 11.10.2012 - 20:09) *
Rozmawiałem kiedyś z psychologiem klinicznym też się dziwił ,że jeszcze jestem normalny !


Normalność to średnia statystyczna, nie ma się czym podniecać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dagon
post 12.10.2012 - 11:44
Post #102


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 12.10.2012 - 06:23) *
Kama tu możesz zerknąć i przeczytać na początek:

http://www.dzogczen.pl/menu-dzogczen/147-integracja.html

Ja tylko powiem tyle, że dzogczen do niczego nie zmusza i niczego nie nakazuje. Tak naprawdę jedyna zmiana jaka jest nam potrzebna to zmiana postawy wobec nas samych czyli zaakceptowanie siebie bo bez pełnej akceptacji siebie nie można w pełni akceptować swojej ziemskiej wizji i tworzą się wtedy emocjonalne koszmary:)


Dzgoczen to największa, najtrudniejsza i zarazem najszybsza droga do oświecenia. Wydała niezliczoną ilość mistrzów, którzy dokonywali takich rzeczy, że nawet nie znalazł by się tu taki który by w to uwierzył :P
Ale jest z tą szkołą problem taki, że jak bierze się za nią typowy europejczyk bez przygotowania i pomocy od nauczyciela, a także odpowiedniego wprowadzenia w stan dzogczen to jest to troszkę bezcelowe.
Wiadomo, że można z niej czerpać jakieś dobre wzorce, ale nie można spodziewać się typowych dla tej szkoły efektów.
A do metod Ibn Baya podchodzę sceptycznie. Pewnie jako jedyny, który nie dał się ponieść temu 'boomowi', który zrodził aż 5 stron w krótkim czasie. Nawet przyćmił Darka Sugiera :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KMA
post 12.10.2012 - 17:48
Post #103


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006


Notatnik


Dzięki Zielarzu za linka :)


CYTAT(Dagon @ 12.10.2012 - 12:44) *
Ale jest z tą szkołą problem taki, że jak bierze się za nią typowy europejczyk bez przygotowania i pomocy od nauczyciela, a także odpowiedniego wprowadzenia w stan dzogczen to jest to troszkę bezcelowe.
Wiadomo, że można z niej czerpać jakieś dobre wzorce, ale nie można spodziewać się typowych dla tej szkoły efektów.


A dlaczego nie można spodzewać się takich efektów? Chodzi Ci o sposób życia i mentalność Europejczyków czy o coś jeszcze innego? Właśnie podejrzane są dla mnie takie stwierdzenia, że dana grupa ludzi nie może sobie czegoś przyswoić, bo do tego potrzebny jest nauczyciel... ale czy nie jest tak, że ta wiedza też zrodziła się/ została rozpoznana i przyswojona na początku przez jedną osobę? Poza tym mamy naszych niefizycznych przyjaciół, którzy mogą nam pomagać, wyższą świadomość do pomocy itp...

A Ty Dagonie uważasz, że mimo wszystko, mimo że jesteś Europejczykiem, osiągnąłeś stan Dzogczen?

masa - nie mam pojęcia co Ty piszesz w tych postach, całkowicie nie mogę ich rozgryźć ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 12.10.2012 - 18:01
Post #104


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie tylko Ty Kama:) Ja czytam posty masy tylko z jednego powodu. Ciekawości czy tym razem właśnie coś zakumam:)

Co do dzogczen to rozumiem dagona i jemu chodziło tylko o szczegół taki, że nauczyciel i spotkanie go na swojej drodze jest bardzo pomocne a w zaawansowanych praktykach z umysłem wręcz wymagany, ale tu chodzi o przekaz nauk w taki sposób, który bardzo przyśpieszy nasz rozwój duchowy i można to porównać z dobrym nauczycielem, który przekazując nam wiedzę w dobry sposób sprawia, że przyswajamy ją dobrze a tym samym szybko się uczymy. Samemu też się nauczymy, ale raczej nie tak szybko i z korygowaniem błędów też mogą być problemy a nauczyciel duchowy trzepnie pałą po plecach i nie ma mowy o błądzeniu:)

Wiadomo, że każdy mistrza ma w sobie, ale mieć tego świadomość to jeszcze nie wszystko:) Można radzić się opiekunów, ale czy ich przekaz będzie rzeczywiście słuszny. Jak to zweryfikować?

Dzogczen jest spoko:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KMA
post 12.10.2012 - 18:23
Post #105


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006


Notatnik


Zielarzu wątpliwości czy przekaz opiekunów jest słuszny miałam już nie raz, tzn. pojawiały się, kiedy miałam wrażenie, że dostaję jakąś informację, ale nie potrafiłam jej przetworzyć itp Ale myślę, że opiekunowie - jeśli zwracamy się do tych właściwych, nie mogą nie mieć racji, ewentualnie milczą jeśli coś jest nie tak. Dostawałam już cynk - że tak powiem ;) - od nich nie jeden raz i zawsze się to sprawdzało. Z tym że biorę tutaj pod uwagę takie rzeczy, jak chęć zrobienia czegoś, zbiegi okoliczności i (sporadycznie) całkiem jawne informacje, czy momenty kiedy po prostu rozpoznajesz coś jako prawdziwe jakimiś wewnętrznymi zmysłami.

Tak, wiem, że możliwość bycia prowadzonym przez nauczyciela jest cenna, a jednocześnie widzę wszystkie pułapki, które się z tym wiążą.
Od kiedy przeczytałam kilka książek Castanedy chciałam mieć takiego nauczyciela jakim był Don Juan, to by była przygoda :) totalny hardcore, ale czego się nie robi, by poszerzyć świadomość :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

11 Stron V  « < 3 4 5 6 7 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park