oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

22 Stron V  « < 4 5 6 7 8 > »   
Closed TopicStart new topic
> BÓG Przez Hamadaoui, Oto Słowo Boże
set.h
post 01.12.2012 - 22:13
Post #106


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Pavveł @ 01.12.2012 - 17:17) *
Proszę, odpowiedz więc, dlaczego wcześniej, gdy wołałeś Jezusa czy Szatana to nie odpowiadali na Twoje wołania, a teraz Jezus już odpowiada?


Wołanie istot niefizycznych w poza to ogólnie trudny temat. Przede wszystkim na wołanie z reguły nikt nie odpowiada. Nie jest to oczywiście dowód, że nikogo w poza oprócz nas tam nie ma. Ten tekst z MiWPC to typowy przykład błędu, buty i pychy początkujących. Istoty niefizyczne czy lepiej ujmując nieorganiczne bywają w śnieniu często ale są ukryci jako obserwatorzy. Wyodrębnienie ich z otoczenia po prostu nie jest łatwe.

Otwarte spotkania jakie przeżywa teraz Darek to już inna historia.




Go to the top of the page
 
+Quote Post
Saiko
post 01.12.2012 - 22:38
Post #107


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No wiec jak wytłumaczysz podróże Roberta? On też popełnił ten błąd "wołając", ale Obserwatorzy/Inspeki/Jak kto woli objawili się mu i z nimi nawiązywał ciągły kontakt.
Zresztą w jednym momencie w pierwszych spotkaniach Bob zapytał czy są aniołami, a on/oni odpowiedział że może przybrać taką formę, jeżeli chce.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post 01.12.2012 - 22:46
Post #108


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wg mnie, to juz zalezy od istot czy pojawic sie czy nie. Osobiscie wolajac np. MTJ'ta zawsze sie pojawial, procz 1 razu, gdy zamiast niego oswiecilo mnie z gory swiatlo, jakby reflektor na mnie swiecil. Wtedy zrozumialem, ze ten MTJ to tak naprawde ja i nikt inny.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post 01.12.2012 - 23:27
Post #109


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Saiko @ 01.12.2012 - 22:38) *
Zresztą w jednym momencie w pierwszych spotkaniach Bob zapytał czy są aniołami, a on/oni odpowiedział że może przybrać taką formę, jeżeli chce.


W zasadzie sam sobie odpowiedziałeś na swoje pytanie.
Btw Monroe nie od razu spotkał inspeki. Jego przygoda z OBE trwała wiele lat zanim ich spotkał.

PS.
Nie można przyjmować za ostateczną prawdę wszystkich spotkań i słów które usłyszymy w poza. To samo tyczy się Monroe jak i innych. To są pewne szlaki którymi możemy próbować podążać ale ostatecznie doświadczenia zawsze przyjmują własny oryginalny kierunek.

Każdy ma swoje prawdy i swoich bogów w poza i nie ma prawd uniwersalnych.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Saiko
post 01.12.2012 - 23:46
Post #110


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Takim tokiem rozumowania można dojść do tego, że wszystko w poza tak naprawdę ogranicza się do naszego własnego świata wykreowanego przez mózg.
Wszechświat to my, a my to wszechświat.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post 01.12.2012 - 23:55
Post #111


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Saiko @ 01.12.2012 - 23:46) *
Takim tokiem rozumowania można dojść do tego, że wszystko w poza tak naprawdę ogranicza się do naszego własnego świata wykreowanego przez mózg.
Wszechświat to my, a my to wszechświat.


Istoty które spotykamy w poza objawiają się nam w różny sposób ale nie oznacza to że są fikcją. Jesteśmy bardzo ograniczonymi i prostymi w rozumowaniu istotami, to co widzimy interpretujemy każdy na swój sposób.

Mówiąc że nie ma prawdy uniwersalnej mówię że ta prawda po prostu jest nie do ogarnięcia i odkrycia przez człowieka. Prawda jest jak macanie słonia z przypowieści. Człowiek może dotknąć jedynie jej fragmentu i nigdy nie będzie w stanie doświadczyć jej całości.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Saiko
post 02.12.2012 - 00:10
Post #112


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


I weź tutaj człowieku podróżuj, kiedy niektórym pokazują się przedstawiciele kościoła katolickiego, a innym przeróżne istoty.

Najistotniejsze teraz to chyba odnaleźć własną prawdę i kierować się nią.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 02.12.2012 - 00:33
Post #113


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No dobra - powiedzmy że zucam się w wir odnajdywania tej mojej prawdy - i napotykam rzeczay które powodują że kolejne teorie się rodzą.


A może po prostu jest tak że to nie jest prawda do ogarnięcia. To po prostu majaczenia naszego umysłu na pograniczu snu i jawy. Dla tego każdy ma własna interpretację i co innego widzi. Może jest tak że Set.h (nie obraź się - masz niskie poczucie wartości i dlatego mówisz sobie że to wszystko przerasta Twój umysł.

Może jest tak że nic tam nie ma a nasz mózg wytwarza takie historie powodowany naszymi wyobrazeniami , pragnieniami, obawami i oczekiwaniami.

Im bardziej to obserwuję tym bardziej skłaniam się ku tej teorii.

Nie rozumiem czemu by to co jest poza nie miało być do ogarnięcia. Nic co przeczytałem nie było az tak skomplikowane aby nie dało sie tego zrozumieć. Za to wszystko co przeczytałem gryzie się czasem ze sobą i nie daje się poukładac w jedną całość. Dlaczego za każdym razem powstaje coraz wiecej znaków zapytania? A może to tylko gra naszego umysłu? Tak poddaje pod zastanowienie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RychuBaca
post 02.12.2012 - 00:49
Post #114


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(set.h @ 01.12.2012 - 22:13) *
Ten tekst z MiWPC to typowy przykład błędu, buty i pychy początkujących.Ten tekst z MiWPC to typowy przykład błędu, buty i pychy początkujących.
Można to również odebrać jako zbyt pochopne wyciąganie wniosków, co w samo w sobie nie jest ani niczym dziwnym, ani dyskredytującym daną osobę i jej doświadczenia. Mogę odnieść się tylko do siebie, gdzie wielokrotnie i wciąż odkrywam rejony własnej ignorancji, przejawiające się w różnych założeniach, wyobrażeniach i przekonaniach, które są rodzajem samo-wsparcia w pojmowaniu siebie, innych i doświadczanej rzeczywistości. Można odnieść wrażenie, że im więcej kurtyn zostanie odsłoniętych, tym mniej wyobrażeń oraz koncepcji, pokora staje się czymś naturalny, a nie oczekiwanym stanem, mającym wesprzeć pozytywną koncepcję głównie samego siebie (czego oczywiście nie deprymuję). Doświadczanie sprzeczności, braku pewności, odkrywanie różnych warstw własnej tożsamości, powoduje, że z czasem zwiększa się otwartość na nowe, bez założeń, oczekiwań, ale z gotowością przyjęcia, jak również opuszczenia poznanych aren własnej świadomości (bez odrzucania, negacji). Nie mam pewności, ale obserwując własne doświadczenia i doznania można by przejąc, że jest to wielowymiarowa przestrzeń istnienia i nie odnoszę tego wyłącznie do wymiarów fizycznego świata.

Tak czy inaczej, patrząc na siebie i innych może pojawić się obraz, zrozumienie, że te różne nasze przejawiania, doświadczenia (piszę również o OBE), to jakby fragmenty większej całości, różne etapy, gdzie cześć może być widoczna, mniej lub bardziej zrozumiała, ale też mogą być przestrzenie, do których nie mamy (przynajmniej świadomego) dostępu itd., wychodzące poza "tu i teraz", życie, które wydaje się, że znamy(?). To, że odnosimy się do tego, co możemy dostrzec, poznać, doświadczyć, odczuć, jest czymś naturalnym i związanym chyba z potrzebą poczucia własnego status quo (niektórzy nazywają to zakotwiczeniem w tu i teraz, na tyle dostrojone i nie przestrojone, aby nie skończyć w wariatkowie – dodam, że nie odnoszę się do jakiejś negatywnej wymowy tego porównania).

Zacytowałem tylko część twojej wypowiedzi, ale uwagę skupia całość, tego co wyraziłeś (także w pozostałych postach) i myślę, że dzieje się tak dlatego, iż dotykasz istotnych, głębszych tematów, które w ferworze dyskusji, schodzą na drugi plan lub nie są uwzględniane z uwagi na niezbyt sprzyjające temu okoliczności(?).

Myślę, że fakt, iż Darek zdecydował się upublicznić swoje doświadczenia, doznania, przeżycia i naturalnie związane z tym zmiany w nim samym oraz jego życiu, można oceniać jako ryzykowne, pochopne, nazbyt odważne czy po prostu nieprzemyślane, ale myślę też, że jest czymś naturalnym, nie tylko z uwagi na specyfikę forum, istniejący już rodzaj więzi i osobistych relacji oraz kontaktów z niektórymi użytkownikami, ale także z powodu osobowości czy charakteru Darka (przynajmniej mnie to nie dziwi). Oczywiście mogą istnieć też inne czynniki, zależności i motywacje, co w sumie również nie trudno zrozumieć, choć może z drugiej strony trudniej przyjąć, jako część transformacji i przemian, które w Darku zachodzą i zaszły. Podobnie odbieram reakcje uczestników tego forum na nowe przejawienia Darka i myślę, że jest ono wyzwaniem nie tylko dla nas, ale i dla niego samego(?). Oczywiście kieruję się wyłącznie swoim subiektywnym odbiorem, odczuciami, niczego nie zakładając, zwłaszcza w wymiarze tzw. ugruntowanego poglądu. Jest to odbiór na daną chwilę, czas, jutro może być już zupełnie inaczej.

Dodam jeszcze, że w pewnym sensie te różne reakcje i postawy w związku wypowiedziami Darka czy Hamdaoua, chcąc nie chcąc wpisują się w ich obecne stany i doświadczenia, którymi zdecydowali się dzielić z innymi. Ma to swoje naturalne konsekwencje, które mogą się rozkładać proporcjonalnie (choć pewnie różnorodnie) na każdego, kto ma z tym jakąś tam styczność. Niezależnie od tego, myślę, że nie musi się to wiązać z ograniczaniem przestrzeni innych, mam tu na myśli nie tylko osobistą przestrzeń (i prawo do niej) Darka czy Hamdaoua, ale także każdego użytkownika czy czytelnika forum. Będąc nieco z boku, mając jakiś tam dystans, można chyba bardziej zachować perspektywę cechującą się neutralnością czy bezstronnością, ale nawet mimo to, posiadając jakąś tam wrażliwość, a przynajmniej ograniczoną obojętność, nie trudno zrozumieć, że dla każdego, kogo dotyka ten obszar forumowej wymiany w kontekście obejawień Darka, może wiązać się z oddziaływaniem na różne obszary naszych osobowości, doświadczeń, zrozumienia, uczuć, wrażliwości, troski, ale może też w jakimś stopniu bezradności, zakłopotania czy zaniepokojenia(?). Przyjmując, że nie mamy pełnego wglądu (jeśli w ogóle?) nie tylko w nasze wzajemne osobiste relacje, doświadczenia, poglądy, ale też umysły i serca, w nasz stan uczuć, stopień i rodzaj wrażliwości, motywacji, to myślę, że trudno przesądzać to, co wiąże z naszymi osobami, tym jak siebie wzajemnie postrzegamy, tym co wiąże się z naszymi intencjami, wypowiedziami, nawet jeśli to, co się czyta, może niekiedy kierować na płaszczyznę (jak to się ładnie określa) niższych wibracji. :)

Oj (właśnie zerknąłem na całość), wygląda na to, że i mnie nie jest wszystko obojętne. Napisałem trochę za dużo, jak dla mnie samego, to już przynudzanie, ale nie żałuję, gdyż jest to wynikiem naturalnego impulsu (gdzieś ze środka). Dodam, że nie mam oczekiwań ani względem ewentualnej wymiany, ani (tym bardziej) akceptacji czy przyjęcia. Właściwie każde otwarcie ust zawęża to, co w rzeczywistości jest do wyrażenia, przy okazji – pośrednio lub bezpośrednio, mniej lub bardziej świadomie – wpływa na innych (nawet jeśli się tego nie chce). :/

Jak to mówią współczesne przysłowia reklamowe: "Każdy ma swój kosmos" albo też, jak mówi Milka: "Bądźmy delikatni". Koniec bajki. Dobranoc. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 02.12.2012 - 05:46
Post #115


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Deimond @ 02.12.2012 - 01:33) *
No dobra - powiedzmy że zucam się w wir odnajdywania tej mojej prawdy - i napotykam rzeczay które powodują że kolejne teorie się rodzą.


A może po prostu jest tak że to nie jest prawda do ogarnięcia. To po prostu majaczenia naszego umysłu na pograniczu snu i jawy. Dla tego każdy ma własna interpretację i co innego widzi. Może jest tak że Set.h (nie obraź się - masz niskie poczucie wartości i dlatego mówisz sobie że to wszystko przerasta Twój umysł.

Może jest tak że nic tam nie ma a nasz mózg wytwarza takie historie powodowany naszymi wyobrazeniami , pragnieniami, obawami i oczekiwaniami.

Im bardziej to obserwuję tym bardziej skłaniam się ku tej teorii.

Nie rozumiem czemu by to co jest poza nie miało być do ogarnięcia. Nic co przeczytałem nie było az tak skomplikowane aby nie dało sie tego zrozumieć. Za to wszystko co przeczytałem gryzie się czasem ze sobą i nie daje się poukładac w jedną całość. Dlaczego za każdym razem powstaje coraz wiecej znaków zapytania? A może to tylko gra naszego umysłu? Tak poddaje pod zastanowienie.


No zaczynamy:) w końcu zabawę,to o czym pisałeś,o czy teraz piszesz świadczy o twojej wierze:)

Mistrz wie że wszystko jest na swoim miejscu,i że serce jest jak rezonans,jak kompas:) prawdę ci powie.

Wszystko w naszym życiu odnosi się do naszej wiary,to ona daje sens życia:)

Nie wierz pochopnie nikomu:) bo to każdego inna wiara,nie bójcie się to jest zabawa(jak w to uwierzysz,to tego doświadczysz:) uwierz w siebie,bądz mistrzem swojego życia,daj przykład innym swoim przykładem,nie tylko mową,po prostu bądz prawdziwym sobą:)

pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post 02.12.2012 - 10:28
Post #116


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Deimond @ 02.12.2012 - 00:33) *
(...)
A może po prostu jest tak że to nie jest prawda do ogarnięcia. To po prostu majaczenia naszego umysłu na pograniczu snu i jawy. Dla tego każdy ma własna interpretację i co innego widzi.
(...)
Może jest tak że nic tam nie ma a nasz mózg wytwarza takie historie powodowany naszymi wyobrazeniami , pragnieniami, obawami i oczekiwaniami.

Im bardziej to obserwuję tym bardziej skłaniam się ku tej teorii.

Nie rozumiem czemu by to co jest poza nie miało być do ogarnięcia. Nic co przeczytałem nie było az tak skomplikowane aby nie dało sie tego zrozumieć. Za to wszystko co przeczytałem gryzie się czasem ze sobą i nie daje się poukładac w jedną całość. Dlaczego za każdym razem powstaje coraz wiecej znaków zapytania? A może to tylko gra naszego umysłu? Tak poddaje pod zastanowienie.

Wedlug mnie, to co obserwujemy w poza jest tak samo prawdziwe jak rzeczywisty swiat. Jednak pokazuje sie nam to, co aktualnie jestesmy w stanie zrozumiec. Tak wiec, im wieksza wiedza, tym wiecej trafnej wiedzy sie uzyska.
Doswiadczenia w poza sa najpierw trawione przez prawa polkule, nastepnie interpretujemy je lewa polkula. Tak wiec, majac jakies chorobska nam sie to wszystko pieprzy lub jakis pasozyt sie do nas przykleil i pasozytuje. ^_^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 02.12.2012 - 13:38
Post #117


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Mam pytanie do Darka odnosnie Hamadaoui : skad masz pewnosc ze to ‘ident’ Sw. Jana? Skoro nigdy go nie spotkales, z czym mozesz go porownac?
Czy gdybys mieszkal w Birmanii czy Angoli i nigdy nie slyszal o apostolach, jak zinterpretowalbys taki ‘zeskanowany ident’? Jak bys go nazwal?

Hamadaoui pisze dlugie posty ale nie ma w nich radosci. Nie ma tez boskosci (Bezwarunkowej Milosci). Jest to praca maturalna na temat : ‘Napisz na wzor ewangelistow’. Tylko ze Ewangelisci nie pisali jezykiem z odleglej przeszlosci. Oni mowili i pisali jezykiem ze SWOJEJ EPOKI. Hamadaoui, wcielony czy nie, pamietaj ze zyjesz w 2012 roku…
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hamdaoui
post 02.12.2012 - 14:06
Post #118


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dlatego, jeślibyś składał dar twój na ołtarzu i tam wspomniałbyś,
że brat twój ma coś przeciwko tobie, zostaw dar twój
przed ołtarzem, odejdź i najpierw pojednaj się z bratem twoim,
a potem przyszedłszy złóż dar swój :

Jeśli pragniesz Chrystusa poświęć i przekaż mu swoje błędy i grzechy, a jeśli rozpoznasz ze z twoim bliźnim nie pojednałeś się jeszcze zostaw swój grzech przed swoim wewnętrznym ołtarzem , pójdź i pojednaj się ze swym bliźnim a potem to co doprowadziło cię to grzechu nie czyń już więcej – złóż swój grzech na ołtarzu. Ołtarz twój znajduje się wgłębi twojej świątyni z krwi i kości. Wówczas Duch Miłości przemieni grzech w siłę i życie bo to co przekażesz Chrystusowi dobrowolnie i bez przymusu ,
I więcej tego grzechu , błędu nie będziesz czynić będziesz uwolniony.
Wówczas gdy to uczynisz otrzymasz Chrystusowe światło i będziesz czuć się wolny.
Przestrzegajcie tego dzieciątki jeśli zgrzeszycie w myślach przez okrutne zazdrości, mściwe zawistne lub wrogie myśli to nie idźcie do bliźniego mu o tym powiedzieć
. Wiedzcie bliźni wasz nie zna myśli waszych. Jeśli zaś mu o tym powiecie będzie nad nimi rozmyślał . Przyjdzicie do Chrystusa który dzięki Iskrze Zbawczej mieszka w was
W waszym wnętrzu , pożałujcie za swe grzeszne myśli wysyłając jednocześnie pozytywne , dobre-ofiarne myśli waszemu bliźniemu w którym prosicie go o przebaczenie oraz myśli wewnętrznej łączności.
Wtedy Chrystus rozwiąże to co spowodowaliście przez wasze nieczyste myśli.
Jeśli potem tych myśli już w sobie mieć nie będziecie to wiedzcie ze zostało wam przebaczone.
Posłuchajcie uważnie i zauważcie ze jeśli powiecie bliźniemu o swoich ludzkich myślach poruszacie w taki bliźnim jego ludzkie aspekty które znajdują się w procesie przemiany.
Prawo Boskie mówi: Obciąża się nie tylko ten , kto przez wasze błędne postępowanie został pobudzony do rozmyślania , ale również i wy którzy to spowodowaliście, dopóki wasz bliźni nie oczyści się z grzechu który wy spowodowaliście to i wy oczyszczeni zostać z tego grzechu nie możecie.
Jeśli z waszych ust wyszło cos niezgodnego z Prawem Boskim np.: oskarżaliście, obrzucaliście wyzwiskami lub oczerniliście bliźniego i nawet jeśli dowiedział się on to od innych idziecie i proście o przebaczenie. A jeśli to uczynicie i bliźni wam odpuści to wiedzcie ze i Ojciec wasz niebieski w niebie wam odpuści.
Jeśli wam jednak wasz bliźni nie przebaczy to wiedzcie , że i wam Ojciec niebieski nie przebaczy.
Jeśli zaś wam bliźni przebaczy od razu odczujecie wolność i lekkość na duszy swojej.
Wystrzegajcie się własnego języka!!!!!!!!!
Bo to ,co z waszych ust wychodzi zanieczyszcza was i jest sprzeczne z prawem Bożym, wasze słowa mogą wyrządzić więcej szkody niż wasze myśli , jeśli zaś rozpoznajecie wasze błędy złóżcie je na ołtarzu i więcej już tego nie czyńcie.
Za obserwujcie myśli nie widać i jej nie słychać, a jednak są one obecne i mogą wpływać na tego o kim myślicie więc w porę gdy rozpoznacie wasze złe myśli oddajcie je Chrystusowi , on mieszka w waszym wnętrzu wejdźcie tam i oddajcie mu swoje grzechy. Każdy dzień służy wam byście rozpoznali własne grzeszne postępowanie przeciw bliźniemu zaś ten który nic nie dostrzega jest ślepcem i wystrzegajcie się takich bo ciągną was w dół, sami swoich błędów nie widzą i sami wam nie pozwolą ich dostrzec zwrócicie się do waszego wnętrza tam mieszka Chrystus z Ojcem Niebieskim.

Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował bliźniego
swego, a nienawidził nieprzyjaciela swego. A Ja powiadam wam,
którzy słuchacie: Miłujcie nieprzyjaciół swoich, dobrze czyńcie
tym, którzy was nienawidzą :


‘’Miłujcie nie przyjaciół swoich, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą’’
Każdy człowiek powinien widzieć w drugim człowieku swojego brata lub siostrę . Nawet w pozornych wrogach powinniście rozpoznawać swoich bliźnich i starać się bezinteresownie ich kochać .

Twój pozorny wróg powinien być dla ciebie dobrym zwierciadłem i służyć ci do samo rozpoznania, skoro reagujecie oburzeniem , skoro w twoim bliźnim coś cię denerwuje , to samo lub podobne
Tkwi w tobie samym.
Ci ludzie którzy mogą bez większych emocji przebaczyć bliźniemu , który nie obwinia i nie oskarża , to nie istnieje w tobie odpowiednik , nie masz więc w sobie tego samego lub podobnego.
Ten kto został oskarżony ,oczyściłeś lub już lub naprawiłeś w sobie albo w ogóle w sobie tego nie zasiałeś , takie oskarżenie były , jest w duszy tego który mówi i ciebie oskarża.
Jeśli więc w tobie nie odzywa się wzburzenie , nie powraca z twojej duszy echo , to wtedy jesteś dla takiego bliźniego zwierciadłem. To czy on spojrzy w zwierciadło i się rozpozna zostaw to Bogu i jemu samemu. Zauważcie ze już przez samo pojawienie się bliźniego , odzywa się jego sumienie
I pokazuje jakie błędy jeszcze w nim tkwią jakie jeszcze są w nim negatywne myśli , dzięki temu możecie to rozpoznać i oczyścić , gdy to uczynisz bracie i siostro zobaczysz swego bliźniego oczami swego wewnętrznego światła będziesz patrzeć oczami Chrystusa.




Błogosławcie tych, którzy was przeklinają i módlcie się za
tych, którzy was ze złośliwości znieważają. Abyście byli dziećmi
waszego Ojca, który jest w niebie i który pozwala, aby słońce
wschodziło nad złym i dobrym i aby deszcz padał na sprawiedliwych
i niesprawiedliwych :

Kto przestrzega tych przykazań , będzie względem współbraci sprawiedliwy i przykładem swego życia poprowadzi wielu ludzi do życia w Bogu.
‘’który pozwala, aby słońce wschodziło nad złym i dobrym i aby deszcz padał na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”:
Bóg jest dawcą życia , gdyż sam jest życiem. Z odwiecznych praw wiadomo że Bóg dał ludziom wolna wolę do podjęcia samodzielnie czy są z Nim lub przeciw Niemu.
Kto jest z Bogiem przestrzega odwiecznych praw miłości i życia. I taki człowiek odbiera dary miłości i życia z odwiecznego Prawa od Ojca.
Ten zaś kto w swoich odczuciach, myślach i czynach wykracza przeciwko odwiecznemu Prawu danego przez Boga , będzie zbierał to co zasiał , a więc to co odczuwał i myślał i robił.
Tak więc każdy otrzyma to co zasiał , to coś dzisiaj myślał będzie sadzonko dnia jutrzejszego! Kto sieje dobre ziarno , a więc spełnia Prawa Boże , będzie zbierał dobre owoce.
A kto sieje ziarno swojego własnego ludzkiego ja , to znaczy wkłada w glebę swojej duszy ludzkie, myśli , słowa i czyny będzie zbierał odpowiednie do tego owoce.


Zauważcie z tego , że Bóg nie wkracza w wolę człowieka. On daje , wspiera , upomina , prowadzi i chroni tych , którzy starają się spełniać Jego wolę gdyż kierują się ku Niemu(Bogu).

Ten człowiek który odwraca się od Boga i tworzy własne ludzkie prawo , będzie sterowany przez swoje własne prawo ludzkiego ja.

Bóg nie wkracza w prawo siewu i zbioru. Bóg przychodzi do własnych dzieci na różne sposoby i ci którzy go proszą z całego serca i spełniają to co Chrystus przez Ojca przekazał , aby wzajemnie się kochali są w Bogu , gdyż Bóg przez nich działa.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tenshin
post 02.12.2012 - 14:57
Post #119


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dziwne rzeczy się dzieją na tym forum.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 02.12.2012 - 15:08
Post #120


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Hamdaoui?

"Każdy człowiek powinien widzieć w drugim człowieku swojego brata lub siostrę . Nawet w pozornych wrogach powinniście rozpoznawać swoich bliźnich i starać się bezinteresownie ich kochać".

To jak to jest z tymi psudo satanistami, których Darek widzi tu na forum Hamdaoui? Jak to jest z tymi chwastami?

Odpowiedz normalnie bez zbędnego pieprzenia, ok? Możesz to dla mnie zrobić?

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Leelaja
post 02.12.2012 - 15:20
Post #121


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Hamdaoui @ 02.12.2012 - 14:06) *
Posłuchajcie uważnie i zauważcie ze jeśli powiecie bliźniemu o swoich ludzkich myślach poruszacie w taki bliźnim jego ludzkie aspekty które znajdują się w procesie przemiany.
Prawo Boskie mówi: Obciąża się nie tylko ten , kto przez wasze błędne postępowanie został pobudzony do rozmyślania , ale również i wy którzy to spowodowaliście, dopóki wasz bliźni nie oczyści się z grzechu który wy spowodowaliście to i wy oczyszczeni zostać z tego grzechu nie możecie.

Jeśli z waszych ust wyszło cos niezgodnego z Prawem Boskim np.: oskarżaliście, obrzucaliście wyzwiskami lub oczerniliście bliźniego i nawet jeśli dowiedział się on to od innych idziecie i proście o przebaczenie. A jeśli to uczynicie i bliźni wam odpuści to wiedzcie ze i Ojciec wasz niebieski w niebie wam odpuści.
Jeśli wam jednak wasz bliźni nie przebaczy to wiedzcie , że i wam Ojciec niebieski nie przebaczy.
Jeśli zaś wam bliźni przebaczy od razu odczujecie wolność i lekkość na duszy swojej.
Wystrzegajcie się własnego języka!!!!!!!!!
Bo to ,co z waszych ust wychodzi zanieczyszcza was i jest sprzeczne z prawem Bożym, wasze słowa mogą wyrządzić więcej szkody niż wasze myśli , jeśli zaś rozpoznajecie wasze błędy złóżcie je na ołtarzu i więcej już tego nie czyńcie.
Za obserwujcie myśli nie widać i jej nie słychać, a jednak są one obecne i mogą wpływać na tego o kim myślicie więc w porę gdy rozpoznacie wasze złe myśli oddajcie je Chrystusowi , on mieszka w waszym wnętrzu wejdźcie tam i oddajcie mu swoje grzechy. Każdy dzień służy wam byście rozpoznali własne grzeszne postępowanie przeciw bliźniemu zaś ten który nic nie dostrzega jest ślepcem i wystrzegajcie się takich bo ciągną was w dół, sami swoich błędów nie widzą i sami wam nie pozwolą ich dostrzec zwrócicie się do waszego wnętrza tam mieszka Chrystus z Ojcem Niebieskim.


Bóg nie wkracza w prawo siewu i zbioru. Bóg przychodzi do własnych dzieci na różne sposoby i ci którzy go proszą z całego serca i spełniają to co Chrystus przez Ojca przekazał , aby wzajemnie się kochali są w Bogu , gdyż Bóg przez nich działa.


Czy to są słowa które mogą komus tu zaszkodzić?, Nieważne skąd pochodzą czy z objawień czy z apokryfów czy skądkolwiek, jezeli ktos je tylko przeczyta juz zasiał w sobie ziarno dobroci. Nikt mi nie powie ze trzeba je zmieniać czy modyfikować żeby nic złego sie nie stało tym co jeszcze nie potrafią odróżniać prawdy od fałszu.
Dla mnie istnieje tylko jedno przykazanie : nie krzywdź bliźniego swego, w żaden sposób myślą mową czy uczynkiem, bo cokolwiek jemu uczynisz - sobie uczynisz, a TY I BOG Jedno Jestescie.
I bardzo wszystkich pozdrawiam hahahaha :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 02.12.2012 - 15:25
Post #122


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Każdy dzień służy wam byście rozpoznali własne grzeszne postępowanie przeciw bliźniemu zaś ten który nic nie dostrzega jest ślepcem i wystrzegajcie się takich bo ciągną was w dół

To mam kochać i wystrzegać? Tłumaczenie: Kocham Cię, ale spierdalaj ślepcze!?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
witekZ
post 02.12.2012 - 15:34
Post #123


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Chodzi o to, żebyś nie brał z nich przykładu w postępowaniu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 02.12.2012 - 15:35
Post #124


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




nie krzywdź bliźniego swego, w żaden sposób myślą mową czy uczynkiem


Leelaja, piszesz o ludziach jak się domyślam... a co ze zwierzętami? Je można krzywdzić? Hmm
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 02.12.2012 - 15:48
Post #125


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Witek przecież wprost jest napisane, aby wystrzegać się ludzi takich bo ciągną nas w dół.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Leelaja
post 02.12.2012 - 15:50
Post #126


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 02.12.2012 - 15:25) *
Każdy dzień służy wam byście rozpoznali własne grzeszne postępowanie przeciw bliźniemu zaś ten który nic nie dostrzega jest ślepcem i wystrzegajcie się takich bo ciągną was w dół

No cóż, mój drogi mogę tylko powiedzieć że anioły nie widzą zła :))
Go to the top of the page
 
+Quote Post

22 Stron V  « < 4 5 6 7 8 > » 
Closed TopicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park