|
|
![]() ![]() |
08.12.2012 - 19:30
Post
#1
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czesc wam, dzisiaj zdalem sobie sprawe z pewnego niemilego faktu ,ktory u mnie wystepuje, ponadto chcialbym was prosic o pomoc w tej sprawie ,gdyz chyba takowej potrzebuje, a nie chce isc do lekarza. Zaczne od poczatku,probuje wyjsc z ciala od 2 lat(2 cholernych lat)! Wczoraj przed pojsciem spac strasznie sie wymeczylem , o polnocy sie polozylem spac ,wlaczajac budzik na 4, o 4 wstalem poszedlem chwile poogladac telewizor i z powrotem do lozka. Jak sie domyslacie bylem dosc zmeczony, no i zaczalem medytacje rozluznianie ciala itp ,chcialem zeby cialo usnelo. I co i nic? Podczas medytacji moglbym byc po 10 nieprzespanych nocach i i tak nie usne. Mam wtedy jakas taka duza motywacje do osiagniecia celu i duza koncentracje ze przestaje mi sie chce spac. Po kilkunastu minutach dalem sobie spokoj i poczulem ze na nowo sen wraca i usnalem budzac sie jeszcze z 10 razy nie wiem czemu, oobe ja nie bylo tak nie ma. Problem lezy wlasnie w tym zasypianiu ,mam cholernie lekki sen,ponadto jakis czas temu przechodzilem bezsennosc (dosc powazna) trwajaca bardzo dlugo spowodowana stresem typu studia i takie tam w tym wieku. Wlasciwie jestem juz po tym etapie ale nie jest tak jak bym chcial, ,medytacja powinna mi przyniesc niemowlecy sen a jest wrecz odwrotnie, poki co chyba wyklucza to moje wyjscie z ciala dopoki nie rozwiaze tego problemu. Czy mozecie mi jakos pomoc?
|
|
|
|
08.12.2012 - 19:40
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Problem NIGDY nie leży w medytacji. Chyba, że to tylko pozorna medytacja, choć to zdarza się bardzo rzadko.
Medytacja wbrew pozorom jest najbardziej mistycznym ze stanów, często doznania z niej są są piękniejsze niż z samego oobe. Możliwe, że problem leży w tej bezsenności, bo organizm nie może przywrócić dobrej fazy REM. Możliwe także, że sam utrudniasz sobie sprawę. Na mnie najlepiej działa rozbudzanie bezruchowe, czyli budzenie tylko umysłu, ciało tylko w malutkim stopniu. Kiedy idziesz przed telewizor, angażujesz w to dużo siły, a np. podczas czytania twoje ciało rozbudzi się mniej i szybciej pójdziesz spać. Mam nadzieję, że pomogłem. |
|
|
|
08.12.2012 - 19:49
Post
#3
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wg mnie problem leży tam, gdzie u wielu innych nie mogących wyjść czyli w psychice.
Zaczne od poczatku,probuje wyjsc z ciala od 2 lat(2 cholernych lat)! W tym jak opisujesz swoje doświadczenia wyczuwam sporo napięcia a ma być RELAKS. Wyluzuj się i popracuj nad nastawieniem do życia bo coś mi się wydaje, że tutaj kulejesz:) Nie rób z oobe sensu życia bo jeśli nigdy nie wyjdziesz to na łożu śmierci pomyślisz, ale to życia kuźwa miałem jałowe? Czym jest dla Ciebie medytacja? Bo jeśli medytujesz to powinieneś być pozytywnym ludkiem, który nie przejmuje się takimi pierdołami jak niemożność wyjścia z ciała. |
|
|
|
08.12.2012 - 20:05
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
jkb91, problem ze snem?
Weź swoją komórkę, mp3, mp4 czy co tam masz i wrzuć do środka jakąś muzykę, którą lubisz, może nie metal, dubstep czy inne techno, ale coś średnio mocnego, najlepiej jakąś relaksacyjną, medytacyjną nutę czy inną spokojną partię (ścieżki dźwiękowe z filmów są ok). Połóż się, załóż słuchawki i wsłuchaj się. Na pewno szybko zaśniesz i ani się zorientujesz. Na mnie to działa bajecznie. Wiadomo, kiedy masz stres to leżysz i rozmyślasz o problemie nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Dzięki muzyce po prostu to olewam. Może też powinieneś spróbować. Po Twoim opisie wnioskuję, że podczas prób jesteś spięty albo robisz je na siłę. Wiem coś o tym bo też mi się to zdarzało i czasem jeszcze zdarza ;) zupełniezielony: CYTAT Medytacja wbrew pozorom jest najbardziej mistycznym ze stanów, często doznania z niej są są piękniejsze niż z samego oobe. Piszesz z własnego doświadczenia? Jeśli tak to napisz coś więcej. Dla mnie medytacja jest czym niepojętym i jak słyszę słowo medytacja i o tym pomyślę to mnie coś bierze. Leżenie i nie myślenie o niczym, nie potrafię tego zdzierżyć. Nie potrafię medytować. |
|
|
|
08.12.2012 - 20:10
Post
#5
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Medytacja to zgłębianie stanów umysłu nacechowanych dobrocią najkrócej rzecz ujmując. To nie jest nie myślenie o niczym a wręcz przeciwnie to świadome myślenie. Nie potrafisz medytować bo zaszufladkowałeś medytację w jakimś ograniczonym pojęciu. Brrr:)
|
|
|
|
08.12.2012 - 21:30
Post
#6
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Z medytacja zetknalem sie po raz pierwszy w metodzie da sivy w samokontroli umyslu,praktycznie zawsze zaczynam od rozluznienia calego ciala do takiego etapu az go w ogole nie czuje. Pozniej staram sie o niczym nie myslec lub wizualizowac jakies etapy wspinaczka,bujanie sie czy unoszenie. Jak wiadomo podczas medytacji istnieja odpowiednie etapy stopnie. Gdy wczuje sie juz w jakas sytuacje i moj mozg przechodzi na kolejny etap np gdy widze w miejscy moich oczu pojawiaja sie ciemne dziury moj organizm mowi jak by stop ! i cofa mnie znow do poprzedniego etapu. Sam fakt ze cierpialem na bezsennosc juz wiele o mnie mowi, jest coraz lepiej ale niegdys stres i inne problemy, nerwy itp. Jestem strasznie wrazliwe na jakiekolwiek elementy z zewnatrz, czesto wkladam stopery do uszu, muzyka z jakims synchro polkul mozgowych. Jezeli ide spac jest ok,chwile sie powierce i usne. Jezeli probuje medytowac ,a medytacja oznacza dla mnie koncentracje nie moge usnac. Dla przykladu podam podroz samochodem noca, jezeli jade autem w nocy, nie usne , jestem tak skoncentrowany ze moj organizm blokuje sen. A odnoszac sie do tego ze o 4 rano ogladalem tv, chodzilo mi o to zeby chwilowo sie rozbudzic ,gdyz podobnosz umysl po kilku godzinach snu jest czysty i latwiej wyjsc. Moze moglibyscie mi zaproponowac konkretna metoda medytacji? Ponadto probowalem koncentrowac sie rowniez na oddechu jednoczesnie rozluzniajac cialo.
|
|
|
|
08.12.2012 - 21:49
Post
#7
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
O jejku, chłopie. No to tak:
W takim razie to, co nazywasz medytacją, to nie medytacja, to po prostu jakaś tam wizualizacja. Jak wiadomo? Nie :D Pomieszałeś sprawy. Albo inni pomieszali, a Ty im głupio uwierzyłeś. Zostaw te synchro, nawet pewnie nie wiesz jak to działa, a robisz z siebie głupio królika doświadczalnego i rozstrajasz swój organizm. Nie możesz usnąć po medytacji, bo nie medytujesz, tylko wizualizujesz na siłę coś. Medytacja to niemal coś odwrotnego, nie masz coś wymuszać, a odbierać to, co jest, jakie jest i napawasz się tym bez wysiłku. Totalny odpoczynek, najmniej energii wkładasz w to, jak tylko potrafisz. No właśnie nie myślisz logicznie. Umysł po kilku godzinach snu owszem jest uspokojony (czysty, jak go nazwałeś), a Ty go sobie zaśmiecasz/zabrudzasz papką z telewizji. Nie wiem czy to tak ma działać... Zaproponowałem Ci bardzo konkretną metodę medytacji - bądź bez wysiłku i ciesz się tym, napawaj się tym, odpoczywaj tym, obserwuj to, ale nie analizuj zanadto. Trochę praktyki i załapiesz :) Próbując rozluźniać ciało, to tak jak próbować być naturalnym. Nie da się próbować być naturalnym, bo wszelkie próby kończą się na tym, że zachowujesz się w każdy sposób, tylko nie naturalny :D Kiedy przestajesz próbować, tylko po prostu, najzwyczajniej w śiwecie, szczerze, zachowujesz się i jesteś naturalny - tylko wtedy jesteś naturalny. Podobnie z medytacją. I z rozluźnianiem. Koncentrując się zanadto na rozluźnianiu, spinasz się wewnątrz :3 Olej to! Po prostu bądź! ;) PS: Chcesz lepiej sypiać? Mniej telewizora, normalne chodzenie spać, dobre relacje ze sobą i z ludźmi, dobre odżywianie się. Życie zgodne i w przyjaźni z naturą :) Pozdrawiam :) |
|
|
|
08.12.2012 - 22:42
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jeżeli masz tak dobrą koncentacjie to bardzo dobrze dla oobe, spróbuj skrócić czas rozbudzania, czas snu, robić z twych dwóch rzeczy rózne miksy, jak sie przebudzisz to albo się nie ruszaj i odbijaj dalej( wtedy nawet jest latwiej) albo zrób tr bo może już jesteś w poza a nie wiesz, musisz troche poksperymentować ze swoją fiziologią snu i bedzie git.
|
|
|
|
09.12.2012 - 02:07
Post
#9
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Zmień dietę jeśli zanieczyszcza twój organizm. Nawodnienie organizmu wodą, najlepiej zamrożoną jeśli masz taką możliwość wpływa znakomicie.
Aktywność fizyczna: bieganie, pływanie, jazda na rowerze itp. jest ważnym elementem, świeże powietrze, dużo tlenu w organizmie jest niezbędna. Redukcja snu do 5 godzin też jest korzystna. Ciężko zacząć medytować skoro tyle brudu w nas, trzeba po odblokowywać przyzwyczajenia, podnosić wibracje, energie. Medytacja życia jest nie mniej ważna. :-) |
|
|
|
09.12.2012 - 14:14
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Idz na siłownię:) zmęcz ciało,biegaj i dużo się śmiej:) i najważniejsze to zawsze to głęboko oddychaj:)
Medytacja w moim przypadku,to świadomy stan senny:) i wtedy nie chce mi się spać:) może jest tak i z tobą:) W moim przypadku jest tak:) pracuję przy wysokich temperaturach,długo 12 h(czasami),siłownia 1h:) ciało zasypia w sekundzie:) żona twierdzi,że po zgaszeniu światła,minuta i ja chrapię(a ja cały czas jestem świadomy co się dzieje). Więc:) działaj,pełno tu dobrych rad:) |
|
|
|
09.12.2012 - 15:18
Post
#11
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Gdybyś Bielik był świadomy swego snu to byś nie chrapał:)
|
|
|
|
09.12.2012 - 15:42
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Gdybyś Bielik był świadomy swego snu to byś nie chrapał:) Myślę, że chodzi mu o to, że nie traci świadomości. Mam tak czasami jak zasypiam w okejce. Nie czuję ciała ani co się z nim dzieje, ale wiem, że nie zasnąłem i sobie oglądam obrazy pojawiające się w mojej głowie ^^. |
|
|
|
09.12.2012 - 16:35
Post
#13
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jezeli chodzi o tryb zycia ,trenuje od 3 lat na silowni, sportu mam az nadto, dieta typowa na mase ,zdrowe produkty , woda ,herbatki itp . Od strony biologicznej jestem w bardzo dobrej kondycji, gorzej moze z psychika ,stres zwiazany ze studiami i z zyciem zrobil swoje. Chociaz widze duzy progres , duzo pomogla dieta ,a takze medytacje czy jak kto woli moje proby( medytowania). Wczoraj po przeczytaniu waszych postow zaczalem medytacje traktowac jako cos w rodzaju , byc nicoscia ,zjednoczyc sie z natura, cos w tym rodzaju. Jest to troche trudne poki co dla mnie ale chyba za bardzo mi zalezy zeby cos osiagnac w tej dziedzinie. Zawsze sie biore za rzeczy ,ktore mi ciezko przychodza, kiedys zaczynalem od silowni ,ktora teraz jest dla mnie pasja teraz probuje zaczac moja przygode z psychologia,parapsychologia ,rozwojem duchowym itp
|
|
|
|
09.12.2012 - 16:43
Post
#14
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Kiedyś też chodziłem na siłownię, ale z perspektywy czasu uważam, że o wiele zdrowsza jest siłownia naturalna czyli np. podnoszenie się, wymyki na gałęzi drzewa itd. Ogólnie drzewo to super "przyrząd":) Uwielbiam po nich wchodzić i skakać z drzewa na drzewo jeśli jest taka opcja a relaks na jakimś układzie dużych gałęzi w koronie wielkiego dębu to już dla mnie prawie ekstaza:)
|
|
|
|
09.12.2012 - 17:58
Post
#15
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Kiedyś też chodziłem na siłownię, ale z perspektywy czasu uważam, że o wiele zdrowsza jest siłownia naturalna czyli np. podnoszenie się, wymyki na gałęzi drzewa itd. Ogólnie drzewo to super "przyrząd":) Uwielbiam po nich wchodzić i skakać z drzewa na drzewo jeśli jest taka opcja a relaks na jakimś układzie dużych gałęzi w koronie wielkiego dębu to już dla mnie prawie ekstaza:) :)))) Ja zacząłem drzewa łamać:) i przerzuciłem się na hevi metal:))))))))))))) |
|
|
|
10.12.2012 - 08:39
Post
#16
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Kamień w majtkach powoduje bezpłodność.
|
|
|
|
10.12.2012 - 08:51
Post
#17
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Uwielbiam po nich wchodzić i skakać z drzewa na drzewo jeśli jest taka opcja a relaks na jakimś układzie dużych gałęzi w koronie wielkiego dębu to już dla mnie prawie ekstaza:) Pod warunkiem że się nie uśnie na nim. Dobrze wybrać sobie egzemplarz, który ma gęsty układ giętkich gałęzi, najlepiej do samej ziemi :D Tak na wszelki wypadek. Poobija i poobdziera się trochę człowiek ale szanse na przeżycie znacznie wzrastają xD Wiem co mówię :D |
|
|
|
13.12.2012 - 17:26
Post
#18
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Kiedyś też chodziłem na siłownię, ale z perspektywy czasu uważam, że o wiele zdrowsza jest siłownia naturalna czyli np. podnoszenie się, wymyki na gałęzi drzewa itd. Ogólnie drzewo to super "przyrząd":) Uwielbiam po nich wchodzić i skakać z drzewa na drzewo jeśli jest taka opcja a relaks na jakimś układzie dużych gałęzi w koronie wielkiego dębu to już dla mnie prawie ekstaza:) Lepiej nie chodzić po drzewach! Jeszcze połamiesz gałęzie i co wtedy? Po zakończeniu swojego życia na tamtym świecie możesz mieć nieciekawie! Trzeba szanować przyrodę, zachwycać się nią np. fotografować a ona odwdzięczy nam się tym samym:) |
|
|
|
13.12.2012 - 17:36
Post
#19
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Lepiej nie chodzić po drzewach! Jeszcze połamiesz gałęzie i co wtedy? Po zakończeniu swojego życia na tamtym świecie możesz mieć nieciekawie! Trzeba szanować przyrodę, zachwycać się nią np. fotografować a ona odwdzięczy nam się tym samym:) Daro mówił na to "Lekcjia zgłebiania fazy",(tak to zinterpretowałęm), przyszło ci do głowy że to zwykłe dostrojenie do subtelniejszej energi niż myśli (słowa). |
|
|
|
13.12.2012 - 17:38
Post
#20
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Kiedy jestem przy jakimś drzewie a ono daje mi to odczuć i mówi: wejdź na mnie, poskacz po mnie, zabawmy się to jak mam odmówić? Raz ciach i jestem w koronie:) Zasadziłem kilkaset drzew i wiele innych roślin zatem złamaną gałązkę Natura szybko "wybacza":)
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |