|
|
![]() ![]() |
| Artur_flyer |
12.01.2008 - 22:32
Post
#1
|
|
Guests |
Tytuł artykułu: Bruce Moen
Opis artykułu: Kategoria: Eksterioryzacja (OOBE lub OBE) Data dodania: 12.01.2008 - 23:32 Data utworzenia: Artur_flyer |
|
|
|
| Artur_flyer |
12.01.2008 - 22:42
Post
#2
|
|
Guests |
Nioo właśnie.
Na forum są osoby, które poznały Bruce'a osobiście. Wiem, napisałem troszkę za mało (tylko tyle ile udało mi się znaleźć w sieci) Ale w hasłach obepedii nie mogło zabraknąć tak znanego podróżnika jakim jest Bruce. Zapraszam do pomocy, może ktoś podzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat Bruce'a. W końcu od tego są komentarze :) Zbyszek, Conchi----->do boju :) |
|
|
|
16.02.2008 - 17:26
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A mnie ciekawi ile Bruce ma lat, bo mówią, że wygląda staro jak na swój wiek.
|
|
|
|
20.06.2012 - 07:34
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A mnie ciekawi ile Bruce ma lat, bo mówią, że wygląda staro jak na swój wiek. to on? sorki z telefonu pisze i nie mogę wysłać zdjęcia:(tak na początek to licytację że ma 12lat. |
|
|
|
21.06.2012 - 14:02
Post
#5
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja przeczytałem już 3 książki Moena min "Podróże w nieznane","Podróż ponad wszelkie wątpliwości" i "Podróże do życia po śmierci". A obecnie jestem w trakcie czytania 4 częsci serii. Z tego co wyczytałem to Bruce ma coś około 50-60 lat. Ale głowy sobie uciąć za to nie dam. Nigdy osobiscie go nie widziałem a szkoda, bo zapytałbym się o parę rzeczy. Daję linka do jego książek jeśli ktoś chciałby poczytać:
Tu w wersji Mbook na telefon z javą www.chomikuj.pl/angeal19915445/Wszystko+na+twoj*c4*85+kom*c3*b3rk*c4*99/M-Booki/240x320 A tu w formacje PDF: www.chomikuj.pl/Puls72/Dokumenty/Bruce+Moen |
|
|
|
22.12.2012 - 21:12
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bruce Moen jest spodkobiercą Roberta Monroe???? Przeoczylam cos? Nigdzie nie chwalil sie ze dostal od niego spadek, a tylko ze jest jego dobrym przyjacielem...
|
|
|
|
12.05.2013 - 12:36
Post
#7
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bruce Moen jest spodkobiercą Roberta Monroe???? Przeoczylam cos? Nigdzie nie chwalil sie ze dostal od niego spadek, a tylko ze jest jego dobrym przyjacielem... Moen był uczestnikiem warsztatów Instytutu R.Monroe, tam się poznali i zakolegowali. Ale chyba trudno nazwać spadkobiercą, już choćby z tej przyczyny, że Moen w swoich podróżach nie posługiwał się metodą OOBE, zwyczajnie się tego stanu obawiał, coś go wystraszyło i postanowił nigdy więcej nie próbować. Wędrował mentalnie. |
|
|
|
12.05.2013 - 19:24
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Moen ma coś koło 65 lat, ale jest też po wylewie. A spadkobiercą Monroe'a to nie był i nie jest; to taka marketingowa fikcja mieszania ze sobą ludzi, którzy siedzą w jednym temacie, bo się wtedy lepiej sprzedaje. Jak ktoś do kogoś pojechał na kurs i potem pisze o tym książkę, to jeszcze nie znaczy że się kolegują, czy współtpracują. Ze słyszenia z kilku źródeł - początkowo Instytut Monroe'a w ogóle miał wielkie pretensje do Moena, że śmiał coś takiego napisać (tzn. odsłonić zakamarki kursów) i że miał czelność mieszać w to nazwisko/osobę Monroe'a. Dopiero później, jak skarbonka zaczęła się zapełniać - pretensje przycichły. Ale sielankowo w TMI toto raczej nie jest. Ostatnio - zwolnili babkę po ponad 30 latach współpracy i wielka jest wokół tego afera/skandal (też w internecie), bo zakulisy są co najmniej niesmaczne; ludzie wycofują swoje poparcie. Ogółem to wygląda to tak, że się z nich lekko sekta gospodarcza zrobiła i zaczynają ludziom w głowach mieszać.
|
|
|
|
08.06.2013 - 00:58
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
...Moen w swoich podróżach nie posługiwał się metodą OOBE, zwyczajnie się tego stanu obawiał, coś go wystraszyło i postanowił nigdy więcej nie próbować. Wędrował mentalnie. Czy mogę poprosić o źródło na podstawie, którego piszesz że Bruce Moen obawiał się wyjść z ciała? We wszystkich swoich wypowiedziach Moen twierdził, iż nie posługuje się OBE, bo ma po prostu kłopoty z osiągnięciem tego stanu. Dlatego opracował własną metodę podróży mentalnych. Moen ma coś koło 65 lat, ale jest też po wylewie. Nie bardzo rozumiem jaki związek zachodzi pomiędzy zażyłością łączącą Moena i Monroe a wylewem? A spadkobiercą Monroe'a to nie był i nie jest; to taka marketingowa fikcja mieszania ze sobą ludzi, którzy siedzą w jednym temacie, bo się wtedy lepiej sprzedaje. Jak ktoś do kogoś pojechał na kurs i potem pisze o tym książkę, to jeszcze nie znaczy że się kolegują, czy współtpracują. Ze słyszenia z kilku źródeł - początkowo Instytut Monroe'a w ogóle miał wielkie pretensje do Moena, że śmiał coś takiego napisać (tzn. odsłonić zakamarki kursów) i że miał czelność mieszać w to nazwisko/osobę Monroe'a. Dopiero później, jak skarbonka zaczęła się zapełniać - pretensje przycichły. Ale sielankowo w TMI toto raczej nie jest. Ostatnio - zwolnili babkę po ponad 30 latach współpracy i wielka jest wokół tego afera/skandal (też w internecie), bo zakulisy są co najmniej niesmaczne; ludzie wycofują swoje poparcie. Ogółem to wygląda to tak, że się z nich lekko sekta gospodarcza zrobiła i zaczynają ludziom w głowach mieszać. Jeżeli starasz się udowodnić, że Monroe i Moena łączył tylko stosunek wykładowca - szeregowy kursant, to z całym szacunkiem, nie wiesz o czym piszesz. Coś tam dodajesz też ze słyszenia. I co w ogóle obecnie dziejące się problemy w TMI mają do znajomości obu panów? Fragment z książki Bruce Moena "Podróż poza wszelkie wątpliwości": Pewnego niedzielnego popołudnia Bob zaprosił mnie do swego domu na górze, na mecz piłki nożnej. Wypiliśmy po kilka puszek dietetycznej coli i mój pęcherz zaczął domagać się wycieczki do łazienki. Zamknąłem za sobą drzwi, uniosłem pokrywę muszli i nagle poczułem w pomieszczeniu obecność Nancy. – Bruce, chciałabym przekazać Bobowi wiadomość, jeśli nie masz nic przeciwko temu – poczułem jak mówi. – Oczywiście – powiedziałem w roztargnieniu, kontynuując to, po co tu przyszedłem. – Och, przepraszam! Odwrócę się, póki nie skończysz. – Dziękuję, ale nic nie szkodzi. Już dawno pozbyłem się wszelkich złudzeń co do zachowania prywatności – odparłem ze śmiechem. Kiedy skończyłem, Nancy wróciła do tematu. – Proszę, powiedz Bobowi, że wciąż tu jestem i wciąż bardzo go kocham. Powiedz mu, że będę na niego czekała, kiedy przyjdzie czas na jego przejście. – Przekażę mu to, choć nie jestem pewien czy Bob ufa na tyle moim zdolnościom, żeby uwierzyć, że naprawdę nawiązałem z tobą kontakt. – Nic nie szkodzi, jeśli tak zareaguje. Zrobisz to dla mnie? – Tak, oczywiście. Poczułem, jak Nancy dziękuje mi i już jej nie było. Kiedy wróciłem przed telewizor, powiedziałem Bobowi o tym, co się zdarzyło w łazience i przekazałem mu wiadomość od Nancy. Z jego reakcji domyśliłem się, że raczej mi nie uwierzył. Mówi o tym, że wierzy, iż nikt nie spędził aż sześciu miesięcy tam, gdzie Nancy i nie poszedł dalej. Przy tych słowach na jego twarzy pojawił się wyraz bólu, a ja zapragnąłem, żeby mi uwierzył. Mógłby pocieszyć go fakt, że żona wciąż go kocha i czeka na niego. Bardzo przepraszam, ale na niedzielne popołudnia zaprasza się przyjaciół, a nie swoich kursantów. Wszelkie opisy spotkań Moena z Monroe w niefizyku pominę i nie będę cytować, bo jest tego bardzo dużo. Na ich podstawie można powiedzieć, że łączyło ich nie tylko koleżeństwo, ale serdeczna przyjaźń i zażyłość. :) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |