|
|
![]() ![]() |
29.12.2012 - 08:12
Post
#421
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
awe satan jebać boga pierdolić gówniane religie jebać to gówno- zapraszam do dyskusji
|
|
|
|
29.12.2012 - 09:35
Post
#422
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Każdy ma tam swoje jakieś widzi mi się
|
|
|
|
29.12.2012 - 10:49
Post
#423
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Twist daj sobie bana może co? Dziekuję.
|
|
|
|
29.12.2012 - 14:21
Post
#424
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Pawle gdyby ktos przyszedł i podważył twoje prawdy uznał byś ze zna lepszą prawdę niz twoja przyjąłbyś ja? , są tacy co poszukują i jedno prawde zastępuja drugo, są tacy co potrzebują dowodów by uwierzyc i sa tacy którym wystarczy słowo by uwierzyć , ja niczego nie potrzebuje bo juz wszystko mam , wiem czego chce od zycia i wiem co chce życie odemnie , czy potrzebny mi papier inżyniera lub innego profesora by wiedzieć jaki jestem? Robicie co uwazacie za słuszne i ja robie co uważam za słuszne i mnie to odpowiada:) Oczywiście, jeśli bym tak uznał, to tak o.O O czym Ty mówisz? Wyskakujesz o sobie, czego potrzebujesz czy nie potrzebujesz, cieszymy się z tego, ale jaki to ma związek z tematem? Poza tym piszesz, że niczego nie potrzebujesz, ale jednak potrzebujesz potępić moje zachowanie, a wywyższyć Nobla. Nawet nie tylko plączesz się w swoich zeznaniach i czynach, co nawet tego nie zauważasz :/ No i znowu:) sam sobie odpowiedziałeś Jestem rozczarowany:)nawet nie chciałeś zrozumieć tego co napisałem,skupiłeś się na tym aby mi odpowiedzieć i za wszelką cenę przedstawić swoją rację:) Piszesz bezpośrednio do mojej osoby,że mi się coś pomieszało:) i miłość:) A później piszesz o tym że ty akceptujesz:) Powtarzam ci masz racje:) przepraszam Nie powinienem był tego pisać to tylko moje zdanie:) pozdrawiam Wiesz, czasem nie da się z Tobą normalnie gadać na argumenty. Albo ma się zdanie takie jak Twoje, a jak ma się inne, to już udajesz że przepraszasz i się wycofujesz, jednocześnie osądzając mój czyn, jako coś złego. A piszę, że udajesz, że przepraszasz, bo w powyższej wypowiedzi w dwóch pierwszych akapitach piszesz coś innego, niż w dwóch ostatnich. Ładnie to tak samemu sobie przeczyć? Wiesz, nawet nie skomentuję tego szerzej znowu. Po prostu przykładam lustro, to samo co napisałeś do mnie, tak jakbym ja teraz napisał do Ciebie. Pozdrawiam ^^ Gadanina to jak wyrzucanie na trawnik śmieci, prawdziwy mistrz trwa w ciszy bo wie że tym jest prawda,nawet kiedy mówi chce roztoczyć woku siebie ciszę, słowa nie są pojemnikami godnymi zawierać w sobie więcej niż koncepcje-rzeczy które wyzwalają małe bądź żadne zrozumienie, ale odpowiednie słowa mogą zaindukować zmianę.Mistrz to ktoś kto w tańcu się nie pierdoli jak trzeba przypierdoli w durny pyszny czerep, rzeczywistość jest żywa, spontaniczna, a raczej taka powinna być, jeżeli nie jest wtedy wiadomo że ma się do czynienia z sytuacją, bądź kimś w środku martwym. [...] awe satan jebać boga pierdolić gówniane religie jebać to gówno- zapraszam do dyskusji Witaj mistrzu -.-' PS: Z jakiej książki wyciągnąłeś to o gadaninie?... Odpowiem tak: nie na darmo "Bozia buzię dała"... słowa są czasami użyteczne, zależy co chcesz nimi przekazać. |
|
|
|
29.12.2012 - 15:05
Post
#425
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witajcie:)
Jestem za głupi by dyskutować:) Jak zmądrzeje to będziemy dyskutować:) trzymajcie się i akceptujcie:))))))) pozdrawiam ciepło:) |
|
|
|
29.12.2012 - 15:59
Post
#426
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witajcie:) Jestem za głupi by dyskutować:) Jak zmądrzeje to będziemy dyskutować:) trzymajcie się i akceptujcie:))))))) pozdrawiam ciepło:) Witajcie przyjaciele:) bieliku moze założymy kólko głupich skoro jest juz rożancowe. jestem szczęsliwy ale zdradze wam tajemnice , jestem głupi ale nie piszcie ze to było dla was zaskoczenie hehe. Pawle to jednak nie znasz prawdy bo jesteś gotów jedno prawde zastąpić drugą a jednak , wszystko moge podac w argumentach sa prawdy których nie da się wypowiedziec słowami nigdy cie nie ponizyłem sam siebie ześ poniżył , nigdy nikogo nie wywyzszyłem sami to zrobiliscie kto moze to pojąć niech pojmuje a kto chce to zostawic niech zostawi:) ale co ja pisze przecież jestem głupi ale co tam moze ktos głupiego posłucha i powie ze jak na głupiego to mu całkiem nieźle wyszło hehe pozdrawiam:) |
|
|
|
29.12.2012 - 16:23
Post
#427
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
29.12.2012 - 17:01
Post
#428
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
na zlocie Majowym.
|
|
|
|
29.12.2012 - 18:29
Post
#429
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Hamdaoui to zdradź tą tajemnice. Darek Sugier też oznajmił kiedyś, ze zdradzi nam najwieksza tajemnicę świata. Moze warto abyscie się policytowali na te tajemnice bo póki co żadnych nie przekazaliście:)
Może Jarek Kaczyński też jest świety bo tak jak Wy zawsze coś wie, ale powie później:) |
|
|
|
29.12.2012 - 18:32
Post
#430
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
29.12.2012 - 20:19
Post
#431
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witajcie:) Jestem za głupi by dyskutować:) Jak zmądrzeje to będziemy dyskutować:) trzymajcie się i akceptujcie:))))))) pozdrawiam ciepło:) Nikt nie powiedział, że jesteś głupi. Ale tak, to jest znana taktyka, kiedy pod ostrzałem argumentów oficjalnie przyznajesz im rację, aby mieć święty spokój, uniżasz się przesadnie, aby ktoś nie mógł Ci "nic" zarzucić, a i tak sądzisz swoje i robisz swoje, a tamtą osobę i jej argumentację masz gdzieś. To nie jest miłe, szczególnie że pod przykrywką dobroci ;/ Cóż, może sam wierzysz w swoją dobroć, ale nie raz w historii zdarzało się, że ktoś z "dobrymi" intencjami, zmieszanymi z pewną dawką ignorancji w tej sprawie, wierząc w swoją dobroć, czynił komuś krzywdę i wyrządzał cierpienie... Nie musisz mówić co kto ma robić, może ktoś nie chce się akceptować. Może to jest jego lekcja, a Ty każąc na siłę się akceptować, nie dajesz mu jej doświadczyć. Więc Ty zaakceptuj nieakceptację. Ona też ma swoje funkcje i nie istnieje bez przyczyny. Witajcie przyjaciele:) bieliku moze założymy kólko głupich skoro jest juz rożancowe. jestem szczęsliwy ale zdradze wam tajemnice dlaczego jestem głupi ale nie piszcie ze to było dla was zaskoczenie hehe. Pawle to jednak nie znasz prawdy bo jesteś gotów jedno prawde zastąpić drugą a jednak , wszystko moge podac w argumentach sa prawdy których nie da się wypowiedziec słowami nigdy cie nie ponizyłem sam siebie ześ poniżył , nigdy nikogo nie wywyzszyłem sami to zrobiliscie kto moze to pojąć niech pojmuje a kto chce to zostawic niech zostawi:) ale co ja pisze przecież jestem głupi ale co tam moze ktos głupiego posłucha i powie ze jak na głupiego to mu całkiem nieźle wyszło hehe pozdrawiam:) W Twoim drugim zdaniu widnieje sarkazm. A w trzecim ironia. Super. Tak sądzisz? A znasz powiedzenie, że tylko krowa nie zmienia zdania? Jeśli sądzisz, że poznałeś już prawdę ostateczną, to jesteś w błędzie, tkwisz w zastoju, ignorancji i pysze. Znam Twoje podejście i Bielika, bo sam takie kiedyś, kiedyś miałem. I wiesz co? Nie utrzymało się na długo. Bo poznałem, że ta doskonałość nie jest doskonała. "Niedoskonałość" ludzi była doskonalsza od tej pseudo-doskonałości i zacząłem badać znów to samo i znów, pod różnymi kątami. Widzę teraz Twoją względność, ale postrzegam też inne, których Ty i Bielik zdajecie się nie widzieć. W ten sposób ograniczacie swoje poznanie, doświadczanie i wprowadzacie subtelne bugi, które w szerszym aspekcie prędzej czy później doprowadzą do mniejszego czy większego cierpienia, którego jeszcze na tym etapie może nie widać. Życie chłopaki jest wszędzie. Niby to wiecie, ale odżegnujecie się od jego części, wybierając inną. Mówicie o akceptacji wszystkiego, ale nie w jednym miejscu widać, że nie akceptujecie wszystkiego, tylko wybrane przez siebie rzeczy, które zgadzają się z Waszym światopoglądem. Przełamaliście kilka barier duchowych, ale istnieją kolejne, bardziej szczwane i głębsze iluzje, kolejne bloki, które aby pokonać, trzeba czasem cofnąć się jeden krok, aby zrobić dwa do przodu. Życie jest głębokie i szerokie, a nie prostolinijne, jak sądzicie. Choć może sądzicie, ze tak nie sądzicie, ale tak robicie, widać to chociaż po Waszych postach. Skąd bierzesz takie rzeczy Hamda? Gdzie konkretnie zarzuciłem Ci, że mnie poniżyłeś?! O.o' Sam siebie żem poniżył? :) Takim pisaniem właśnie robisz to w stosunku do siebie. Szkoda, że nigdy nikogo nie wywyższyłeś, bo to raczej pozytywna sprawa, prawda? Dalej piszesz masło maślane, nierzadko z resztą... Brawo, dalej się poniżaj, jaki masz w Tym cel, zastanów się uważnie. W ten sposób zaniżasz rzeczywistość, jej odbieranie, jej tworzenie i dzieło Wszystkiego Co Jest. No, chyba że nie chodziło Ci o poniżanie, tylko o sarkazm, co i tak dobrze nie świadczy o tym, co robisz. Trochę nazbyt pochopne stwierdzenie, że Ci nieźle wyszło, jesteś strasznie zapatrzony w siebie i nie przyjmujesz innych możliwości. Szkoda. Dla Ciebie i dla innych. 3majcie się ciepło obaj. ^^ |
|
|
|
29.12.2012 - 20:37
Post
#432
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nikt nie powiedział, że jesteś głupi. Ale tak, to jest znana taktyka, kiedy pod ostrzałem argumentów oficjalnie przyznajesz im rację, aby mieć święty spokój, uniżasz się przesadnie, aby ktoś nie mógł Ci "nic" zarzucić, a i tak sądzisz swoje i robisz swoje, a tamtą osobę i jej argumentację masz gdzieś. To nie jest miłe, szczególnie że pod przykrywką dobroci ;/ Cóż, może sam wierzysz w swoją dobroć, ale nie raz w historii zdarzało się, że ktoś z "dobrymi" intencjami, zmieszanymi z pewną dawką ignorancji w tej sprawie, wierząc w swoją dobroć, czynił komuś krzywdę i wyrządzał cierpienie... Nie musisz mówić co kto ma robić, może ktoś nie chce się akceptować. Może to jest jego lekcja, a Ty każąc na siłę się akceptować, nie dajesz mu jej doświadczyć. Więc Ty zaakceptuj nieakceptację. Ona też ma swoje funkcje i nie istnieje bez przyczyny. W Twoim drugim zdaniu widnieje sarkazm. A w trzecim ironia. Super. Tak sądzisz? A znasz powiedzenie, że tylko krowa nie zmienia zdania? Jeśli sądzisz, że poznałeś już prawdę ostateczną, to jesteś w błędzie, tkwisz w zastoju, ignorancji i pysze. Znam Twoje podejście i Bielika, bo sam takie kiedyś, kiedyś miałem. I wiesz co? Nie utrzymało się na długo. Bo poznałem, że ta doskonałość nie jest doskonała. "Niedoskonałość" ludzi była doskonalsza od tej pseudo-doskonałości i zacząłem badać znów to samo i znów, pod różnymi kątami. Widzę teraz Twoją względność, ale postrzegam też inne, których Ty i Bielik zdajecie się nie widzieć. W ten sposób ograniczacie swoje poznanie, doświadczanie i wprowadzacie subtelne bugi, które w szerszym aspekcie prędzej czy później doprowadzą do mniejszego czy większego cierpienia, którego jeszcze na tym etapie może nie widać. Życie chłopaki jest wszędzie. Niby to wiecie, ale odżegnujecie się od jego części, wybierając inną. Mówicie o akceptacji wszystkiego, ale nie w jednym miejscu widać, że nie akceptujecie wszystkiego, tylko wybrane przez siebie rzeczy, które zgadzają się z Waszym światopoglądem. Przełamaliście kilka barier duchowych, ale istnieją kolejne, bardziej szczwane i głębsze iluzje, kolejne bloki, które aby pokonać, trzeba czasem cofnąć się jeden krok, aby zrobić dwa do przodu. Życie jest głębokie i szerokie, a nie prostolinijne, jak sądzicie. Choć może sądzicie, ze tak nie sądzicie, ale tak robicie, widać to chociaż po Waszych postach. Skąd bierzesz takie rzeczy Hamda? Gdzie konkretnie zarzuciłem Ci, że mnie poniżyłeś?! O.o' Sam siebie żem poniżył? :) Takim pisaniem właśnie robisz to w stosunku do siebie. Szkoda, że nigdy nikogo nie wywyższyłeś, bo to raczej pozytywna sprawa, prawda? Dalej piszesz masło maślane, nierzadko z resztą... Brawo, dalej się poniżaj, jaki masz w Tym cel, zastanów się uważnie. W ten sposób zaniżasz rzeczywistość, jej odbieranie, jej tworzenie i dzieło Wszystkiego Co Jest. No, chyba że nie chodziło Ci o poniżanie, tylko o sarkazm, co i tak dobrze nie świadczy o tym, co robisz. Trochę nazbyt pochopne stwierdzenie, że Ci nieźle wyszło, jesteś strasznie zapatrzony w siebie i nie przyjmujesz innych możliwości. Szkoda. Dla Ciebie i dla innych. 3majcie się ciepło obaj. ^^ skad biore z serca, ja tam sarkazmu nie dostrzegam bo psiząc to pisałem z usmiechem a takie cos jak ironia to czegos takiego nie miewam wyrzuciłem je od siebie stwierdziłem ze mi niepotrzebne , moze najwyzszy czas wyrzucić te badania w cholere i zacząć patrzeć ,więcej to daje niż badania, tez kiedyś badałem ale zwykle na badaniu sie skończyło , dobrze żes napisał , to jest racja:) absolutna prawda jest niewypowiadana w słowach więc niejestem wstanie jej wyrazić a choćbym chciał niepotrafiłbym , nie jest ważne czy to co ja pisze albo to co ty piszesz jest jakokolwiek prawdą ważne jest to gdzie to ma nas zaprowadzić i co przez to osiągnąć chcemy , to jest ważne , przedstawiłem swój punkt widzenia bo psize jak widze i czuje i ty z pewnoscią czynisz podobnie a wiec w tym co piszemy mamy obaj racje , ale piszemy inaczej bo na innych poziomach jestesmy świadomosci , uzywamy innych sformułowań słów bo inne jest nasze doswiadczenie i poznanie ale tak naprawde nie ma to absolutnego znaczenia, najważniejsze jest to ze Ja ciebie miłuje i Ty mnie miłujesz , wszystko inne nie ma znaczenia:) Pozdrawiam Jam Jest obecnością Miłosci w każdym momencie mego życia:) ps bracie dodam że słowo nieodzwierciedla energi w niej zawarte czasami słowo kurwa pięknie wypowiedziane moze dac drugiej osobie radosć ale pisane zawsze jest róznie odbierane pzodr. |
|
|
|
29.12.2012 - 20:52
Post
#433
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie chce mi się kilka razy znów tłumaczyć, że mimo że nie dostrzegasz sarkazmu w swoim pisaniu, to go używasz. A to świadczy, że używasz go podświadomie, czyli nie jesteś do końca świadomy tego, co robisz.
Hamda, mam parę pytań, trochę z innej beki, na które nie musisz odpowiadać publicznie, tylko chciałbym, abyś odpowiedział sobie... Jak Twoje stosunki z ludźmi, którzy Cię otaczają? Z rodziną, z ludźmi ze szkoły, studiów, domu, akademika, pracy? Masz przyjaciół, którym możesz i zwierzasz się? Masz koleżanki, przyjaciółki, bądź dziewczynę? Widzisz dziewczyny raczej aseksualnie czy jednak miewasz doświadczenie pociągu? Zrezygnowałeś z niego czy go uwypukliłeś, chcąc bardziej go doświadczać? Jak bardzo otwarty jesteś na nowe, nieznane Ci jeszcze możliwości? Czy zawsze oceniasz poziom świadomości ludzi? A może spróbowałeś kiedyś traktować kogoś, w Twoim mniemaniu, o niższym poziomie świadomości totalnie na równi z sobą, jakby on był Twoim nauczycielem? Znasz trzecie prawo dynamiki Newtona? Wiesz, że ono w duchowości też działa? I wiesz, że wszystko jest względne? Poza jedną przyczyną wszechrzeczy, z której wyniknęły wszelkie względności... Czy zastanawiałeś się, że nie ma znaczenia jaki kto jest, bo i tak każdy jest uniwersalną świadomością doświadczającą siebie? Z drugiej strony, że jednak każda taka cząstka tej świadomości pragnie jednak tworzyć siebie, a przez to musi oceniać siebie względem innych? I że przez to nieocena z oceną nie nachodzą na siebie, a istnieją obok siebie? Jak jing i jang.... A że logika czasem zawodzi? Że nie wystarczy nie oceniać, czasem trzeba nie oceniać i oceniać zarazem? Czasem zaś tylko nie oceniać, a czasem tylko oceniać? Że nic nie jest nieważne, więc czemu piszesz, że coś nie ma znaczenia? A absolutna prawda owszem jest niewypowiedzialna w słowach, ale tu nie tłumaczymy sobie absolutnej prawdy, tylko próbujemy wyjaśnić nieścisłości, co do jej części... No, to tak z grubsza na razie tyle. Pozdrawiam Cię serdecznie ^^ |
|
|
|
29.12.2012 - 20:52
Post
#434
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nikt nie powiedział, że jesteś głupi. Ale tak, to jest znana taktyka, kiedy pod ostrzałem argumentów oficjalnie przyznajesz im rację, aby mieć święty spokój, uniżasz się przesadnie, aby ktoś nie mógł Ci "nic" zarzucić, a i tak sądzisz swoje i robisz swoje, a tamtą osobę i jej argumentację masz gdzieś. To nie jest miłe, szczególnie że pod przykrywką dobroci ;/ Cóż, może sam wierzysz w swoją dobroć, ale nie raz w historii zdarzało się, że ktoś z "dobrymi" intencjami, zmieszanymi z pewną dawką ignorancji w tej sprawie, wierząc w swoją dobroć, czynił komuś krzywdę i wyrządzał cierpienie... Nie musisz mówić co kto ma robić, może ktoś nie chce się akceptować. Może to jest jego lekcja, a Ty każąc na siłę się akceptować, nie dajesz mu jej doświadczyć. Więc Ty zaakceptuj nieakceptację. Ona też ma swoje funkcje i nie istnieje bez przyczyny. W Twoim drugim zdaniu widnieje sarkazm. A w trzecim ironia. Super. Tak sądzisz? A znasz powiedzenie, że tylko krowa nie zmienia zdania? Jeśli sądzisz, że poznałeś już prawdę ostateczną, to jesteś w błędzie, tkwisz w zastoju, ignorancji i pysze. Znam Twoje podejście i Bielika, bo sam takie kiedyś, kiedyś miałem. I wiesz co? Nie utrzymało się na długo. Bo poznałem, że ta doskonałość nie jest doskonała. "Niedoskonałość" ludzi była doskonalsza od tej pseudo-doskonałości i zacząłem badać znów to samo i znów, pod różnymi kątami. Widzę teraz Twoją względność, ale postrzegam też inne, których Ty i Bielik zdajecie się nie widzieć. W ten sposób ograniczacie swoje poznanie, doświadczanie i wprowadzacie subtelne bugi, które w szerszym aspekcie prędzej czy później doprowadzą do mniejszego czy większego cierpienia, którego jeszcze na tym etapie może nie widać. Życie chłopaki jest wszędzie. Niby to wiecie, ale odżegnujecie się od jego części, wybierając inną. Mówicie o akceptacji wszystkiego, ale nie w jednym miejscu widać, że nie akceptujecie wszystkiego, tylko wybrane przez siebie rzeczy, które zgadzają się z Waszym światopoglądem. Przełamaliście kilka barier duchowych, ale istnieją kolejne, bardziej szczwane i głębsze iluzje, kolejne bloki, które aby pokonać, trzeba czasem cofnąć się jeden krok, aby zrobić dwa do przodu. Życie jest głębokie i szerokie, a nie prostolinijne, jak sądzicie. Choć może sądzicie, ze tak nie sądzicie, ale tak robicie, widać to chociaż po Waszych postach. Skąd bierzesz takie rzeczy Hamda? Gdzie konkretnie zarzuciłem Ci, że mnie poniżyłeś?! O.o' Sam siebie żem poniżył? :) Takim pisaniem właśnie robisz to w stosunku do siebie. Szkoda, że nigdy nikogo nie wywyższyłeś, bo to raczej pozytywna sprawa, prawda? Dalej piszesz masło maślane, nierzadko z resztą... Brawo, dalej się poniżaj, jaki masz w Tym cel, zastanów się uważnie. W ten sposób zaniżasz rzeczywistość, jej odbieranie, jej tworzenie i dzieło Wszystkiego Co Jest. No, chyba że nie chodziło Ci o poniżanie, tylko o sarkazm, co i tak dobrze nie świadczy o tym, co robisz. Trochę nazbyt pochopne stwierdzenie, że Ci nieźle wyszło, jesteś strasznie zapatrzony w siebie i nie przyjmujesz innych możliwości. Szkoda. Dla Ciebie i dla innych. 3majcie się ciepło obaj. ^^ Paweł:)zlituj się Dla ciebie życie jest głębokie i szerokie:) dla mnie prostolinijne Widzisz jakieś bariery:) Ja ich już nie dostrzegam Ciekawe jest to że widzisz pomyłki:)błędy,Ja ich już nie dostrzegam Ja widzę piękno:) widzę Boskość,widzę perfekcyjny Boski plan:) Jak wspominałem o akceptacji,to tylko ze względu na was moich cudownych sióstr i braci:) aby skupiali się na pięknie tego istnienia,a nie na czymś co jest według nich złe:) Oceniając cokolwiek odsuwamy od siebie obraz i uczucie jedności:) karmisz umysł odrębnością i dalej tkwisz w systemie jednostki:) Ale ty przecież to wiesz:) pisałeś o tym wcześniej:) pozdrawiam |
|
|
|
29.12.2012 - 20:52
Post
#435
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
skad biore z serca, ja tam sarkazmu nie dostrzegam bo psiząc to pisałem z usmiechem a takie cos jak ironia to czegos takiego nie miewam wyrzuciłem je od siebie stwierdziłem ze mi niepotrzebne , moze najwyzszy czas wyrzucić te badania w cholere i zacząć patrzeć ,więcej to daje niż badania, tez kiedyś badałem ale zwykle na badaniu sie skończyło , dobrze żes napisał , to jest racja:) absolutna prawda jest niewypowiadana w słowach więc niejestem wstanie jej wyrazić a choćbym chciał niepotrafiłbym , nie jest ważne czy to co ja pisze albo to co ty piszesz jest jakokolwiek prawdą ważne jest to gdzie to ma nas zaprowadzić i co przez to osiągnąć chcemy , to jest ważne , przedstawiłem swój punkt widzenia bo psize jak widze i czuje i ty z pewnoscią czynisz podobnie a wiec w tym co piszemy mamy obaj racje , ale piszemy inaczej bo na innych poziomach jestesmy świadomosci , uzywamy innych sformułowań słów bo inne jest nasze doswiadczenie i poznanie ale tak naprawde nie ma to absolutnego znaczenia, najważniejsze jest to ze Ja ciebie miłuje i Ty mnie miłujesz , wszystko inne nie ma znaczenia:) Pozdrawiam Jam Jest obecnością Miłosci w każdym momencie mego życia:) To co nad "Jam..." to wszystko jedno zdanie? |
|
|
|
29.12.2012 - 21:07
Post
#436
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie chce mi się kilka razy znów tłumaczyć, że mimo że nie dostrzegasz sarkazmu w swoim pisaniu, to go używasz. A to świadczy, że używasz go podświadomie, czyli nie jesteś do końca świadomy tego, co robisz. Hamda, mam parę pytań, trochę z innej beki, na które nie musisz odpowiadać publicznie, tylko chciałbym, abyś odpowiedział sobie... Jak Twoje stosunki z ludźmi, którzy Cię otaczają? Z rodziną, z ludźmi ze szkoły, studiów, domu, akademika, pracy? Masz przyjaciół, którym możesz i zwierzasz się? Masz koleżanki, przyjaciółki, bądź dziewczynę? Widzisz dziewczyny raczej aseksualnie czy jednak miewasz doświadczenie pociągu? Zrezygnowałeś z niego czy go uwypukliłeś, chcąc bardziej go doświadczać? Jak bardzo otwarty jesteś na nowe, nieznane Ci jeszcze możliwości? Czy zawsze oceniasz poziom świadomości ludzi? A może spróbowałeś kiedyś traktować kogoś, w Twoim mniemaniu, o niższym poziomie świadomości totalnie na równi z sobą, jakby on był Twoim nauczycielem? Znasz trzecie prawo dynamiki Newtona? Wiesz, że ono w duchowości też działa? I wiesz, że wszystko jest względne? Poza jedną przyczyną wszechrzeczy, z której wyniknęły wszelkie względności... Czy zastanawiałeś się, że nie ma znaczenia jaki kto jest, bo i tak każdy jest uniwersalną świadomością doświadczającą siebie? Z drugiej strony, że jednak każda taka cząstka tej świadomości pragnie jednak tworzyć siebie, a przez to musi oceniać siebie względem innych? I że przez to nieocena z oceną nie nachodzą na siebie, a istnieją obok siebie? Jak jing i jang.... A że logika czasem zawodzi? Że nie wystarczy nie oceniać, czasem trzeba nie oceniać i oceniać zarazem? Czasem zaś tylko nie oceniać, a czasem tylko oceniać? Że nic nie jest nieważne, więc czemu piszesz, że coś nie ma znaczenia? A absolutna prawda owszem jest niewypowiedzialna w słowach, ale tu nie tłumaczymy sobie absolutnej prawdy, tylko próbujemy wyjaśnić nieścisłości, co do jej części... No, to tak z grubsza na razie tyle. Pozdrawiam Cię serdecznie ^^ na to pytanie odpowiedziałem juz wielu postach po prostu jestem gdy pisałem o oswieceniu pisałem o swoim oświeceniu tak takie owe moje oswiecenie jest , skoro ty jesteś we mnie a ja w tobie powinieneś znać odpowiedź,ja wszystkich kocham pisałem juz o wibracjach gdy się jest jing i jang i sie jest w pełni w harmoni ze swoim ciałem to powinieneś wiedzieć i znać na to pytanie odpowiedź a jeśli nie znasz to szukaj.:) czy myślisz ze ja cie oceniam odnosze sie jedynie do tego co napisałeś , ale jak bym miał wybrac komu mam dac jeść biedakowi czy biedakowi który mnie obraził to bym dał obu , bo ja widze ich dusze a nie to co jest wnich wgrane , oni są tacy jak ja , tylko w innym miejscu rozwoju sie znajdują to wszystko:) Pozdr. JAM JEST brama otwarta, której żaden człowiek zamknąć nie może |
|
|
|
29.12.2012 - 21:08
Post
#437
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bieliku kochany:
Nie chodzi mi o błąd jako błąd definitywny, bezwzględny, ale jako taki, że jak zmierzasz jak najszybciej, np. z Polski do Słowacji, to błędem jest jechać przez Niemcy i Czechy. Bo to nie służy temu, co jak twierdzisz, starasz się osiągnąć... Nie chodzi mi o ocenianie, jako osąd. Wielokrotnie powtarzam, że uważam, że osądzanie ma taką funkcję, jaką przypisujesz ocenianiu i że to osądzanie jest negatywne. Ocenianie zaś w pewnej formie jest takie, a w pewnej takie. Jeśli bowiem zbyt sztywno trzymamy się jednej oceny, to ocena zamienia się w osąd, co wcale dobrze nam nie służy. Jednak w pewnych sprawach ocena jest konieczna. Np. to, że wybrałeś nie osądzać, musiałeś ocenić, że to się sprawdza i dobrze na Ciebie i innych działa. To, że doświadczasz czegoś, co jest dla Ciebie miłe, oceniasz to jako miłe. Jeśli spróbujesz zrozumieć, co mam na myśli pisząc o tym ocenianiu, to powinieneś bez trudu zrozumieć, jakie ocenianie mam na myśli. Tak jak pisałem, akceptacja a akceptacja to mogą być dwie różne rzeczy. Podobnie z oceną. Stąd rozbieżności, bo degradujemy często różne możliwości do postaci pojedynczego słowa, a kryć się pod nim mogą różne rzeczy. Rozumiem to, co piszesz i popieram to. Jednak niestety czuję potrzebę zniżyć się do niskich emocji zwracania innym uwagi, bo nie przedkładam własnego dobrego samopoczucia ponad sytuację innych. Takie beztroskie dobro nie zawsze wychodzi na dobre i dam tutaj przykład, fabularnie niezwiązany z tym, o czym tu dyskutujemy, ale puentą już owszem. Wybraźcie sobie II WŚ i okupowaną przez Niemcy Polskę. Niemcy wbijają do mieszkania i zastają tam małe dziecko. Pytają grzecznie gdzie jest mamusia i tatuś? Dziecko jest takie niewinne, że nie podejrzewa złych intencji u nich i z chęcią mówi gdzie mamusia i tatuś, gdzie pracują, gdzie się ukrywają itp. itd. A Niemcy robią z tego użytek i zabijają mamusię, tatusia i wszystkich w kryjówce. Morał wykmińcie sami. Pozdrawiam:) Hamda drogi: Gdzie tam widzisz jedno pytanie? Te pytania były do Ciebie dla Ciebie, nie dla mnie. I jak zwykle odpowiadasz totalnie nie na temat :/ Też pozdrawiam ^^ |
|
|
|
29.12.2012 - 21:14
Post
#438
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Bieliku kochany: Nie chodzi mi o ocenianie, jako osąd. Wielokrotnie powtarzam, że uważam, że osądzanie ma taką funkcję, jaką przypisujesz ocenianiu i że to osądzanie jest negatywne. Ocenianie zaś w pewnej formie jest takie, a w pewnej takie. Jeśli bowiem zbyt sztywno trzymamy się jednej oceny, to ocena zamienia się w osąd, co wcale dobrze nam nie służy. Jednak w pewnych sprawach ocena jest konieczna. Np. to, że wybrałeś nie osądzać, musiałeś ocenić, że to się sprawdza i dobrze na Ciebie i innych działa. To, że doświadczasz czegoś, co jest dla Ciebie miłe, oceniasz to jako miłe. Jeśli spróbujesz zrozumieć, co mam na myśli pisząc o tym ocenianiu, to powinieneś bez trudu zrozumieć, jakie ocenianie mam na myśli. Tak jak pisałem, akceptacja a akceptacja to mogą być dwie różne rzeczy. Podobnie z oceną. Stąd rozbieżności, bo degradujemy często różne możliwości do postaci pojedynczego słowa, a kryć się pod nim mogą różne rzeczy. Rozumiem to, co piszesz i popieram to. Jednak niestety czuję potrzebę zniżyć się do niskich emocji zwracania innym uwagi, bo nie przedkładam własnego dobrego samopoczucia ponad sytuację innych. Takie beztroskie dobro nie zawsze wychodzi na dobre i dam tutaj przykład, fabularnie niezwiązany z tym, o czym tu dyskutujemy, ale puentą już owszem. Wybraźcie sobie II WŚ i okupowaną przez Niemcy Polskę. Niemcy wbijają do mieszkania i zastają tam małe dziecko. Pytają grzecznie gdzie jest mamusia i tatuś? Dziecko jest takie niewinne, że nie podejrzewa złych intencji u nich i z chęcią mówi gdzie mamusia i tatuś, gdzie pracują, gdzie się ukrywają itp. itd. A Niemcy robią z tego użytek i zabijają mamusię, tatusia i wszystkich w kryjówce. Morał wykmińcie sami. Pozdrawiam:) Hamda drogi: Gdzie tam widzisz jedno pytanie? Te pytania były do Ciebie dla Ciebie, nie dla mnie. I jak zwykle odpowiadasz totalnie nie na temat :/ Też pozdrawiam ^^ a wiec bracie sie nie ponizaj i niezwracaj uwagi i będzie git:) ja to gdzie nie wchodze wkładam zawsze siebie a więc to co we mnie jest i juz nie ma niski wibracji ani nic innego to jest lepsza droga niz wibrowanie wyzej i niezej , Jam Jest na górze i na dole , po lewej i po prawej a wiec nie ma znizania i wywyższania jest tylko równość, jedność:) pozdr. Jam Jest Zmartwychwstanie i Życie |
|
|
|
29.12.2012 - 21:25
Post
#439
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Hamda, tak na marginesie... Piszesz takim stylem, że brzmisz jak sekta, nie jak rozsądek. Fajnie, że ja wiem, o co Ci chodzi akurat, ale nie każdy musi wiedzieć, a Twój styl pisania jest taki, że pod słowa i zwroty, których nagminnie używasz, zamiast swoich, można dopasować różne rzeczy. Nie starasz się, aby Twoja wypowiedź brzmiała jak najbardziej jednoznacznie, jak najbardziej trafnie, aby jak najbardziej zminimalizować prawdopodobieństwo przeinaczenia i pomyłki w interpretacji. A takowe mogą się skończyć bardzo nieprzyjemnie. W skrajnym przypadku np. wyprawami krzyżowymi. I też Ci zwracam tutaj uwagę i może powiesz, że źle, ale jeśli dzięki temu mogę uniknąć w przyszłości kolejnych wypraw krzyżowych, to chyba dobrze robię. Nie przykładając uwagi na doskonalenie, pomijając je, zakładając że już się jest tip top, stoisz w miejscu... i możesz wywołać wojny krzyżowe :3 Popraw styl pisania i interpunkcję, proszę ;)
|
|
|
|
29.12.2012 - 21:32
Post
#440
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Powiem tak bardzo ladne: "JA jest zmartywchstanie i zycie" w jodze spotkałęm się "JA jestem atman", branie pełnej odpowiedzialności za swoje zycie to postawa mądrego człowieka, ba nawet medrca, szamana i człowieka nie spiącego który ma MOC by się zmienić i jeszcze pomoć innym.
Pamietam jak Draq też bardzo mądry chlopak(bo młodzszy wiekiem) mówił to Dariowi powiedz przy Jezusie te słowa (co tak namietnie cytujesz) bo wtedy ponoć lepiej działa to na nich jak znak krzyża. Do czego zmierzam, nie wiem, ciesze się że jesteś tutaj, troszke cie poznałem, ale składniej troche pisz bo się Cie czasami naprawde cieżko czyta ze zrozumieniem i ja to samo postaram sie zrobić. |
|
|
|
29.12.2012 - 21:35
Post
#441
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Bieliku kochany: Nie chodzi mi o błąd jako błąd definitywny, bezwzględny, ale jako taki, że jak zmierzasz jak najszybciej, np. z Polski do Słowacji, to błędem jest jechać przez Niemcy i Czechy. Bo to nie służy temu, co jak twierdzisz, starasz się osiągnąć... Nie chodzi mi o ocenianie, jako osąd. Wielokrotnie powtarzam, że uważam, że osądzanie ma taką funkcję, jaką przypisujesz ocenianiu i że to osądzanie jest negatywne. Ocenianie zaś w pewnej formie jest takie, a w pewnej takie. Jeśli bowiem zbyt sztywno trzymamy się jednej oceny, to ocena zamienia się w osąd, co wcale dobrze nam nie służy. Jednak w pewnych sprawach ocena jest konieczna. Np. to, że wybrałeś nie osądzać, musiałeś ocenić, że to się sprawdza i dobrze na Ciebie i innych działa. To, że doświadczasz czegoś, co jest dla Ciebie miłe, oceniasz to jako miłe. Jeśli spróbujesz zrozumieć, co mam na myśli pisząc o tym ocenianiu, to powinieneś bez trudu zrozumieć, jakie ocenianie mam na myśli. Tak jak pisałem, akceptacja a akceptacja to mogą być dwie różne rzeczy. Podobnie z oceną. Stąd rozbieżności, bo degradujemy często różne możliwości do postaci pojedynczego słowa, a kryć się pod nim mogą różne rzeczy. Rozumiem to, co piszesz i popieram to. Jednak niestety czuję potrzebę zniżyć się do niskich emocji zwracania innym uwagi, bo nie przedkładam własnego dobrego samopoczucia ponad sytuację innych. Takie beztroskie dobro nie zawsze wychodzi na dobre i dam tutaj przykład, fabularnie niezwiązany z tym, o czym tu dyskutujemy, ale puentą już owszem. Wybraźcie sobie II WŚ i okupowaną przez Niemcy Polskę. Niemcy wbijają do mieszkania i zastają tam małe dziecko. Pytają grzecznie gdzie jest mamusia i tatuś? Dziecko jest takie niewinne, że nie podejrzewa złych intencji u nich i z chęcią mówi gdzie mamusia i tatuś, gdzie pracują, gdzie się ukrywają itp. itd. A Niemcy robią z tego użytek i zabijają mamusię, tatusia i wszystkich w kryjówce. Morał wykmińcie sami. Pozdrawiam:) Hamda drogi: Gdzie tam widzisz jedno pytanie? Te pytania były do Ciebie dla Ciebie, nie dla mnie. I jak zwykle odpowiadasz totalnie nie na temat :/ Też pozdrawiam ^^ Postaraj się zrozumieć to co napisałeś:) tam jest wszystko czego ci potrzeba pozdrawiam was wszystkich:) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |