oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

4 Stron V   1 2 3 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Kim Jest Naprawde Jezus ? Czyli Rozwiązanie Zagadki
uncommon
post 31.12.2012 - 13:25
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam czytelników.

Te pytanie mnie dręczyło od wydania Podróży Św.Piotra.
Ile to godzin przemylałem i wymyślałem scenariusze. Kto mówi prawde. . .


Wychodziłem z ciała i pytałem czekając na odpowiedź, żeby mi ktoś odpowiedział czemu np. Monroe po 30 latach nic o Jezusie nie pisknął, ani inni OBEmaniacy m.in B.Moen ( którego zresztą wizje już są nieaktualne, kto czytał ten wie co się miało stać w 2012 roku :) ) . Ile to razy i nic...
Potrzebowałem tej odpowiedzi od niefizycznych niczym tlenu i udowodnienia ostatecznego, taki mam charakter musze poznać ...
Na szczęście w sercu paliło się ciągle światło w jego miłość i jego piękne słowa!

kto zna prawde?, czy to Bruce czy Monroe,a może Darek, skromny chłopina z Lublina.
po nocach w poza tyra, astral przebywa ,informacje przesyła, odmienne okno uchyla, komunie zażywa, na forum zadyma.
Jezusa nie wyzywać bo to kpina, czyż nie wiecie,że jednością jesteśmy, a w jedności SIŁA.


Aż wkońcu niczym cudem natrafiłem na książke, która z resztą jest wspaniała.
I oto znalazłem odpowiedź na to i na inne pytania .
Wiele książek o OOBE czytałem i szukałem, ale nigdy tej przez wiele lat nie znalazłem. Do niedawna, niczym z nieba mi zleciała ....
Ten temat dla tych coś się jeszcze zastanawiają, dla tych co sączą jad.


Oto cytaty z tej książki jak ktoś niechce czytać całej.

Przekaz od wyższych istot - pomocników

Bardzo wysoko rozwinięte dusze pracują swobodnie w tym wymiarze. I tak jak już wcześniej powiedziałem, mogą zabierać swoje fizyczne ciała do fizycznej sfery istnienia i z powrotem, jeśli tego pragną. Prawa wyższych wibracji przekraczają niższe fizyczne prawa. Piąty poziom jest najwyższy wśród ziemskich standardów.
Właśnie tak Jezus Chrystus, najwyższa wibracyjnie istota, która żyła na Ziemi, mógł pojawiać się i zniknąć wedle woli przed, a nawet po tym, jak został ukrzyżowany. Jego ciało zniknęlo z grobowca, ponieważ u kontroli była jego pięciowymiarowa jaźń. Działał ze swego najwyższego wibracyjnie poziomu.



Dalej

W rzeczy samej, tak właśnie jest. Miłość jest potężną energią, której nie trzeba rozumieć, tylko należy nią żyć. Wielki opiekun miłości z waszej planety, człowiek znany jako Jezus, przybył z najwyższej Boskiej energii, by nauczać lekcji czystej miłości. Właśnie dlatego wszyscy ludzie przybyli na planetę Ziemię, by nauczyć się miłować w najpełniejszym tego słowa znaczeniu. Człowiek zwany Jezusem przyszedł, by pokazać wam w jaki sposób można tego dokonać. Rozmiar jego miłości spolaryzował poziomy strachu, przez co jego fizyczne ciało zostało ukrzyżowane.
Jednakże duch tej wysoce rozwiniętej istoty energetycznej został uwolniony, by przełamać bariery strachu. Jest on znany jako Duch Święty i bardzo pomaga w rozwoju planety. Jest to energia, która pozwala Ziemi przesunąć się do jej wyższych poziomów energetycznych, i doprowadzić do milenium czy ?tysiąca lat pokoju", według ziemskich ram czasowych.



Jakie jest znaczenie wiary, a jakie dobrych uczynków w osiąganiu zbawienia?
Dobre uczynki znajdują się na poziomie fizycznym, wiara jest na poziomie duszy. Lecz żadne nie prowadzi do zbawienia, ponieważ są one sztucznymi koncepcjami, często źle interpretowanymi. Prawdziwa wiara jest duszą, która rozpoznaje swoją wyższą jaźń w wyższej jaźni rozwiniętego istnienia, Jezusa Chrystusa, który przyszedł nauczać czystego pojednania.
Dusze, które nie są w harmonii ze swoją jaźnią, sprowadzają formę Chrystusa do swojego własnego poziomu nierealności. Osadzają postać Chrystusowego światła w swych własnych koncepcjach, które nie są prawdziwym światem, lecz fałszywymi formami myślowymi, jakie utrzymują świat na niższej wibracji.
Ci, którzy rozpoznają swoją prawdziwą wyższą jaźń w Boskiej Chrystusowej jaźni, natychmiast są uwalniani do swego wyższego istnienia, lecz jest ich niewielu.



No i końcowe udowodnienie.

Kobieta Rosalind McKnight odbyła podróż do roku 3000.
I oto co jej powiedziano i zobaczyła.
Czyli to ,że Jezus przyjdzie wkrótce na ten świat :)


RAM: Jakie zmiany miały miejsce w roku 3000, jeżeli chodzi o religijne przekonania czy koncepcje?
[b]ROMC:
Nastąpiła kompletna zmiana w religijnych koncepcjach. Teraz panuje ogólna uniwersalna wiedza. Wiele starych, lokalnych idei, które dzieliły ludzi na Ziemi, załamało się. Ludzie uświadomili sobie, dlaczego Chrystus, wysoce rozwinięta istota, wkroczyła do historii wiele lat wcześniej. Celem było pokazanie prawdziwej natury człowieka.
Jeśli ludzie użyją swojego całkowitego potencjału, będą żyli na wyższych poziomach, jakimi jest Chrystus. W ten sposób staną się jednością z uniwersalną energią, którą w ludzkich określeniach jest ?Bóg". Nastąpiło także porozumienie, pomiędzy przywódcami religijnymi wielu różnych wyznań, dotyczące życia w jedności z Bogiem.
Było to tuż po okresie załamania, kiedy wysoce rozwinięte Chrystusopodobne istoty( czyli m.in apostołowie ) , wypełnione wielką energią miłości, przybyły na planetę Ziemię. To właśnie wtedy ludzkość uświadomiła sobie, że nie ma żadnej istoty, która byłaby wyższa niż inne i którą należy czcić.
Wszyscy posiadamy potencjał, który pozwoliłby nam rozwinąć się do najwyższej Chrystusopodobnej formy. Takie przesłanie pozostawił po sobie Jezus Chrystus. Odchodząc ze świata powiedział: ?Większych rzeczy dokonacie niż ja".
W swoim niższym stanie świadomości ludzie używali terminu ?cuda", na określenie rzeczy, które są teraz codziennością. Kiedy Ziemia zmieniła się, ludzie musieli zmienić swoją ograniczoną jaźń i naturę. Świadomość przekształciła się i ludzie zaczęli korzystać ze swoich własnych wewnętrznych energii. Pracowali z wyższymi uniwersalnymi prawami i zjednoczyli ze wszystkimi formami życia.......
[/b]


Jest też o tym,że ziemie zaleje woda, nastąpi zmiana biegunów, jakieś konflikty w dalszym opisie podróży jest opisane więc wszystko zgadza się z wizją DSa.


No i coś odemnie :)

Do jakiego stopnia pojedynczy wyznawca może być duchownym lub prorokiem?
Wszystkie dusze są kapłanami i prorokami swojego własnego wewnętrznego wszechświata. Prawdziwym kapłanem i prawdziwym prorokiem jest ten, który przemawia z wewnętrznych świątyń duszy pragnącej osiągnąć swoją pełnię.


link do książki:

http://chomikuj.pl/kubat115/ksi*c4*85*c5*b...,1773049094.pdf


Link odemnie :
http://chomikuj.pl/margaretkowo/ksi*c4*85*...,1459433442.pdf



Wielu albo niewielu uwierzy i weźmie sobie to do serca.
Wielu albo niewielu nie uwierzy i będzie szydzić .
Kto chce przyjąć wiare w miłość Chrystusową niech przyjmuje.
Kto przyjmuje i urzeczywistnia prawa miłości w jego sercu zapali się światełko.
Kto nie przyjmuje i nie urzeczywistnia w jego sercu pojawia się brud niskiego ja


Mi nie dziękować, dziękujcie tej Pani ,ja jestem dalszym łącznikiem abyście nie musieli przechodzić przez to co ja przechodziłem.I wy bądźcie dalszymi łącznikami prawdy.


Niech każdy się rozpozna, w tym co czyni.

uncommon
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zupełniezielony
post 31.12.2012 - 13:53
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik



Nie ma co się opierać na czyichś doświadczeniach, bo to droga donikąd. Jeśli Darek coś mówi, to jego Prawda i niczyja inna. Powinieneś kroczyć swoją drogą, pieprzyć jakieś wyniosłe dusze, Bóg może objawić się zarówno Darkowi, jak i dziecku, które nie wie nic o OOBE, PM itp.
I nie ma co pierdolić o tym, kim był Jezus, bo są ważniejsze sprawy. Znajdź najpierw Siebie, wtedy znajdziesz prawdziwego Boga. Bóg istnieje jako manifestacja wszystkich ludzi, a także ludzie są personifikacją Boga. W każdej religii człowiek jest stworzony na podobieństwo Boga. Niestety, w niewielu jest powiedziane, że to my jesteśmy swoimi Bogami. Na końcu wszyscy zjednoczymy się z Bogiem, trzeba tylko
wyrwać się z koła wcieleń.
Druga sprawa, koniec świata.
Nie ma co oczekiwać, że coś pierdolnie, że kiedyś ktoś zgasi światło. Koniec świata trwa od niepamiętnych czasów, kolejni ludzie doskonalą swoje życie i kiedy tą doskonałość osiągną, wtedy jednoczą się z Bogiem. Jezus Chrystus, był Mistrzem. Mimo tego, że już był w jedności z Bogiem, powrócił do nas i dał nam prawdę. Tak samo Budda i inni wielcy Nauczyciele.

I trzecia, najbardziej osobista sprawa. Chciałbym z miejsca przeprosić wszystkich, których obraziłem na tym forum. Dzisiaj zdałem Sobie sprawę, że nie ma sensu wykłócać się, bo i tak każdy ma rację.

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 31.12.2012 - 14:07
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




:)))))
Miło się czyta:) takie wnioski robi się ciepło na sercu:)dziękuję

To o czym mówił i czym buł Jezus z Nazaretu:) to energia Chrystusowa:)
Czysta pełnia doświadczenia duszy:)

pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hamdaoui
post 31.12.2012 - 14:47
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




NO kiedytś to ludzie wpełni pojmą póki co jest moja racja i twoja racja gdy nastanie pełnia będzie jedność,
dlatego dałem wam opis jak dokonac wniebowstapienia polecam wam esseńska ewangelia pokoju,
http://chomikuj.pl/Poszukujacy-m/Ewangelie

jest częsc2 jeszcze ale gdzieś ją zgubiłem pojmiecie tu a co jest dobre dla Ojca niebieskiego choc tak naprawde juz to wiecie , ale nie każdy potrafi zagłębić się w swe serce , czyńcie i działajcie a rozpoznacie sie
ze Ja i wy jedno jesteśmy:)

Pozdrawiam
Jam Jest Obecnością Zamanifestowanej w Całej Mocy
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 31.12.2012 - 14:51
Post #5



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Uncommon, zgoda, ale to wszystko tylko słowa. Ktoś może to urzeczywistniać w sobie, w swoim doświadczeniu, w swoim życiu i może nigdy nie spotkał się ze słowem "chrystus", ani z jego naukami i wcale nie musiał. A mam wrażenie Uncommon, ze Ty to od tego uzależniasz, jakby to był konieczny warunek. Wiedz, że do wielu osób wcale nie musi to trafiać, i to nic złego, bo może takie określenie tej sprawy im nie odpowiada, a tłumaczą sobie to na swój sposób i robią to tak czy siak. Zmuszanie kogoś, aby nazywał coś w taki sposób, w jaki ktoś tam wymyślił, gdy nie pasuje do tej osoby, kończy się nienajlepiej, a czasem nawet tym, że ta osoba ostatecznie rezygnuje z własnych przeżyć, a przyjmuje te cudze słowa, ale nic z nich nie rozumie. Bo to tylko słowa. Doświadczenie wykracza poza nie i można je opisać na różne sposoby. Dlatego nie ograniczaj się, proszę Cię, do chrześcijańskiej nomenklatury, bo wynikają z niej często, jako skutek uboczny, niezrozumienie i czasem przesadny nietrafny fanatyzm. Skupmy się zamiast tego, co sami przeżywamy i starajmy się sami to ubrać jak najlepiej w słowa. To taki mój dobrointencyjny apel, co byśmy się lepiej rozumieli i żeby nie wprowadzać niezrozumienia i innych interpretacji, aniżeli chodziło autorowi danego posta.

Kim jest Jezus? Bratem. Innym mną. Innym Tobą. Także nauczycielem. I dającym przykład. ^^ :)

Ja także przyłączam się do przeprosin, bo chociaż uważam że miałem względną rację, to jednak względną i każdy ma prawo doświadczać takiej względności, jakiej chce, bo inne względności też nie są złe, a i tak wszystkie drogi prowadzą do... Boga : ) Źle się czuję z tym, że co na niektórych "pokrzyczałem" :p ... Ekmh, no ^^' No więc jak teraz się wyspowiadałem, to mogę się już cieszyć :D :)) ;P 3majcie się! ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 31.12.2012 - 15:22
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jezus (Krisznus ;), Budda, bla bla bla! :D


Wszystko macie w sobie - banał, ale zrozumienie tego banału, absolutnie wyzwala daną istotę/byt - zwał jak zwał, to nie słowa są tu najważniejsze.


Jezusy, Buddy... to wasze wyobrażenia o sobie, można powiedzieć że stajecie się tym czym chcecie... wymaga to pracy nad sobą, ale najważniejsze jest zrozumienie tego że... To Wy jesteście tym źródłem którego tak zawzięcie szukacie, wystarczy to zrozumieć, przypomnieć sobie o własnej potędze, nieskończonej naturze, o tym że jesteście wolni, że każde wasze wyobrażenie ''istot wyższych'' jest wyobrażeniem was samych. Nikomu nie musicie oddawać sterów nad waszym okrętem.

Oczywiście dzisiejszy świat skutecznie odbiera ludziom nadzieję na odnalezienie spokoju, harmonii, wiecznej euforii, szczęścia, wolności.

Jednak gdy człowiek zacznie sobie przypominać... gdy ograniczy oglądanie TV, gdy zacznie myśleć samodzielnie, świadomie się odżywiać (tak, to również jest bardzo ważne), gdy wyjdzie poza ten cały medialno-społeczno-religijno-ekonomiczno-polityczno-militarny ''mur''. Gdy obudzi swą wrażliwość, stanie się prawdziwie empatyczny, zarówno do ludzi jak i zwierząt... Zrozumie czym jest, i wszystko pójdzie jak z górki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zupełniezielony
post 31.12.2012 - 15:29
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Masz rację, ale chciałbym tylko przypomnieć, że Jezus i Budda istnieli naprawdę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Prozak
post 31.12.2012 - 16:17
Post #8


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czytałem tą książkę już dawno, nawet wrzuciłem ostatnio do chomika - OOBE-Biblioteka.

CYTAT(zupełniezielony @ 31.12.2012 - 13:53) *
Nie ma co się opierać na czyichś doświadczeniach, bo to droga donikąd.


Ta książka nie opisuje jej doznań.
Jak pamiętacie może z 2 książki Roberta Monroe, opisywał on prace w swoim instytucie. Autorka tej książki była jego odkrywczynią. Operator z odkrywca porozumiewał się za pomocą zestawu dźwiękowego. Czasami było tak że niefizyczni używali ust odkrywcy do pogadania z Robertem. Ta książka w głównej mierze jest dialogiem Roberta z niefizycznymi. Niema w niej przeżyć Autorki. To czyni tą książek niezwykłą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post 31.12.2012 - 18:01
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Prozak dziękuje ci za dopełnienie.
Do żadnych doktryn chrześcijańskich się nie utożsamiam jakie człowiek stworzył.
Jezus jest moim mistrzem, niedoścignionym idolem, przykładem w jaki sposób uwalniać się z więzów niskiego ja, samo życie na ziemi jest samym niskim ja, którego należy doświadczyć ale się uwalniać by niebyć w stagnacji, a w prawidłowej ewolucji i powrotem do źródła.

Niedawno co się stało, możecie wierzyć lub nie. Dostałem chwilowy przekaz z wnętrza, który był mnie wiecej taki.

Jestem nauczycielem dla tych co są chwilowo uczniami. Każdy staje się wkońcu nauczycielem i już mnie nie potrzebuje, gdy się sam rozpoznaje w tym co czyni i dokąd zmierza i Żyje w zgodzie ze źródłem miłości Bożej


Niezamierzam z nikim się kłócić, sami się kiedyś rozpoznacie.

''Kto ma szydzić- niech szydzi.
Kto ma się skurwić- niech się skurwi.
A kto ma się uświęcać- niech się uświęca.
DS''


Podpisuje się pod tymi słowami ja uncommon.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dagon
post 31.12.2012 - 18:08
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przepowiadanie przyszłości, bla bla bla.

Może i odbyła podróż do roku 3000, ale co z tego? Według fizyki świat jest wielowymiarowy, może i w jakimś tam wymiarze jest tak jak opisała ta gościówa, ale nie znaczy to, że i tak u nas będzie.
Za 1000 lat na całej naszej planecie będzie wielka plantacja buraków - równie prawdopodobne.

Zamiast gdybać co będzie się działo za pierdyliard lat zacznijcie bardziej dbać o chwilę teraźniejszą, bo ona dotyczy nas najbardziej, a do tego kształtuje naszą przyszłość.

Joł.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 31.12.2012 - 18:14
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wszystko to bzdety oprócz dialogu RAMA i ROMCA

CYTAT
Paweł: Kim jest Jezus? Bratem. Innym mną. Innym Tobą. Także nauczycielem. I dającym przykład. ^^ :)


Ha, dobre ! :D

Zamiast szukać Jezusa, proponuję bardziej wgłębić się w siebie i zmierzyć się z własnym demonami, Jezus nie znalazł oświecenia szukając drugiego Jezusa, a nawet jakbyście go znaleźli to i tak by wam nic to nie dało, bo jest taką samą istotą jak każdy z was, jedynie wy sobie możecie dać to, czego szukacie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 31.12.2012 - 18:32
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(lordini @ 31.12.2012 - 18:14) *
Wszystko to bzdety oprócz dialogu RAMA i ROMCA



Ha, dobre ! :D

Zamiast szukać Jezusa, proponuję bardziej wgłębić się w siebie i zmierzyć się z własnym demonami, Jezus nie znalazł oświecenia szukając drugiego Jezusa, a nawet jakbyście go znaleźli to i tak by wam nic to nie dało, bo jest taką samą istotą jak każdy z was, jedynie wy sobie możecie dać to, czego szukacie


Bo większość z nas myli Jezusa z Nazaretu:)Z energią Chrystusową.Co nie jest równo znaczne aczkolwiek inne,W pojęciu,wzniesienia duszy:)

I dla tego jesteśmy w większości w .....:)
Mów i nauczaj,kochaj i jednaj:) w Chrystusie

pozdrawiam

Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 31.12.2012 - 18:50
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


dzięki Bielik

Jezus już jest na Ziemi:

Już niedługo ludzie przez bycie JEDNYM W MIŁOŚCI - które oferuje ten dzień - będą w stanie tworzyć Nową Rzeczywistość bo zjednoczona w Miłości ludzkość jest najpotężniejszym narzędziem które stoi do dyspozycji społeczeństwu - na wszystkich poziomach tworzenia!

I dlatego też przyszedłem na Ziemie i daję moją esencję do ziemi tej planety, żeby władza Miłości wzięła swój początek. Dzisiaj zakiełkuje ziarno. Tak jest. Dzisiaj coraz mniej Ludzkich Dzieci polega na tych głoszących z ambony, którzy Was trzymali z dala ode mnie przez setki lat.

Sprytnie i wyjątkowo skutecznie, ale SKOŃCZYŁO SIĘ.

Święto Miłości odzyskuje swoją wartość!
To była mała wycieczka w tamten Czas. Teraz daję Przesłanie, które jest odpowiednie temu świętu:


JA, JESUS SANANDA, MISTRZ BEZWARUNKOWEJ MIŁOŚCI NA WSZYSTKICH POZIOMACH BYTU
ZACZYNAM PRZYJMOWAĆ CIAŁO!


Nie jestem już nieobecny i tylko i wyłącznie prawdziwy w eterycznym Świecie. Ja wkraczam na Gaia Terra Xx i dotykam twardej Ziemi. Tak jak zostało Wam powiedziane, wielu Mistrzów powróci do Was na nowo, w ten wielki Czas, aby wszystko zakończyć. Odnajduję się u Was i ta decyzja została podjęta przeze mnie i przez mojego Ojca w Niebie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 31.12.2012 - 18:57
Post #14


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Mistrzem jest również Matka Ziemia i zawsze jest z nami. Ona żywi, leczy, uczy. Każdy krok po Ziemi jest świętym krokiem. Warto o tym pamiętać zanim zaczniemy na kogoś czekać. Jednocząc się z Matką Ziemią jednoczymy się poprzez nią z wszystkim.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 31.12.2012 - 19:10
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
Mistrzem jest również Matka Ziemia i zawsze jest z nami. Ona żywi, leczy, uczy. Każdy krok po Ziemi jest świętym krokiem. Warto o tym pamiętać zanim zaczniemy na kogoś czekać. Jednocząc się z Matką Ziemią jednoczymy się poprzez nią z wszystkim.


A na kogo chcesz czekać ? Czekanie w tym przypadku to błędne koło ;3 Wysyłasz do rzeczywistości czekanie, a ona ci odpowiada tym samym, czyli daje ci sposobność, abyś mógł realizować swoje czekanie, więc póki będziesz czekał, rzeczywistość będzie ci dawać sposobność do tego czekania, więc nadal będziesz czekał ;) To jak topienie się w kałuży, myśląc, że jest się na oceanie atlantyckim.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 31.12.2012 - 19:39
Post #16


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Sam pisałeś:)

wielu Mistrzów powróci do Was na nowo, w ten wielki Czas, aby wszystko zakończyć.

Uncommon z kolei czeka na kolejną książkę Darka, która Go oświeci itd. Ludzie mają tendencję do oczekiwania bo w ten sposób koją swoją jak im się wydaje niedoskonałą teraźniejszość.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 31.12.2012 - 19:43
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


hehe no zgiąłeś mnie ;D więc nie czekasz, bo jak przyjdą ci mistrzowie to będzie fajnie, a jak nie przyjdą to też będzie fajnie :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hamdaoui
post 31.12.2012 - 20:00
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 31.12.2012 - 18:57) *
Mistrzem jest również Matka Ziemia i zawsze jest z nami. Ona żywi, leczy, uczy. Każdy krok po Ziemi jest świętym krokiem. Warto o tym pamiętać zanim zaczniemy na kogoś czekać. Jednocząc się z Matką Ziemią jednoczymy się poprzez nią z wszystkim.


Ładnie to Zielarzu ująłeś i jakrze prawdziwie Bóg jest bezosobowy jest OJcem i-Matką , OJcem są niebiosa a ziemia Matką, tak wiele istot światła przyszło juz na ziemie by podnieśc wibracje ziemi a sami podnąszac wibracje ziemi podnosimy wibracje innych ludzi , nie wiem czy jest sens cokolwiek pisać bo wy to wszystko wiecie, Jezus mówił o jednej swiatyni o światyni ciała , mówił kto niebędzie jadł ciała mojego i nie będzie pił krwi mojej nie będzie mieć w sobie życia wielu ludzi myli to z ciałem tak jak w kosciele a jest to nic innego jak rytułał pogański zaczerpniety od boga Ozyrysa i Mitrasa , ja wam mówie ze ciałem jest słowo Boże a krwią Duch Swiety kto ma te dwie rzeczy ma pełnie, i Jezus rzekł powiadam wam nie pozostanie kamień na kamieniu co to znaczy , znaczy że nie bedzie żadnych światyń z budynku ale będzie jedna świątynia ciała.
ale wy to też wszystko wiecie :)

Pozdrawiam
JAM JEST Zmartwychwstanie i Życie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 31.12.2012 - 20:06
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
Ładnie to Zielarzu ująłeś i jakrze prawdziwie Bóg jest bezosobowy jest OJcem i-Matką , OJcem są niebiosa a ziemia Matką, tak wiele istot światła przyszło juz na ziemie by podnieśc wibracje ziemi a sami podnąszac wibracje ziemi podnosimy wibracje innych ludzi , nie wiem czy jest sens cokolwiek pisać bo wy to wszystko wiecie, Jezus mówił o jednej swiatyni o światyni ciała , mówił kto niebędzie jadł ciała mojego i nie będzie pił krwi mojej nie będzie mieć w sobie życia wielu ludzi myli to z ciałem tak jak w kosciele a jest to nic innego jak rytułał pogański zaczerpniety od boga Ozyrysa i Mitrasa , ja wam mówie ze ciałem jest słowo Boże a krwią Duch Swiety kto ma te dwie rzeczy ma pełnie, i Jezus rzekł powiadam wam nie pozostanie kamień na kamieniu co to znaczy , znaczy że nie bedzie żadnych światyń z budynku ale będzie jedna świątynia ciała.
ale wy to też wszystko wiecie :)


Twoje gadanie to bzdura
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hamdaoui
post 31.12.2012 - 20:12
Post #20


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(lordini @ 31.12.2012 - 20:06) *
Twoje gadanie to bzdura


spoko, moga być to bzdury, a moga byc też to najgłębsze prawdy , dla jednego to jest bzdurą dla drugiego moze stać się oświeceniem:)

ps jeśli gdzieś napisałem nie prawde to gdzie a jeśli napisałem prawde to czego są to bzdury?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zupełniezielony
post 31.12.2012 - 20:14
Post #21


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Lordini
Za to Twoja wypowiedź posiada głębokie pokłady inspiracji, wyraża twoje zaangażowanie w tworzenie tego forum i pozwala ocenić Twój światopogląd.
Mimo tego, że nie zgadzam się z Hama, to tak żałosne wypowiedzi nie są odpowiedzią na nic i po prostu zaśmiecają temat
Go to the top of the page
 
+Quote Post

4 Stron V   1 2 3 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park