oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

9 Stron V  « < 6 7 8 9 >  
Reply to this topicStart new topic
> Zagrożenia Oobe
Zielarz Gajowy
post 08.01.2013 - 22:10
Post #148


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Demony ziemskie to stres, irytacje, nerwy, problemy...może zanim zacznie doświadczać się oobe powinno się rozpuścić te ziemskie demony? Myślę, że wtedy nie było by wielu negatywnych manifestacji, które brane są za autentyczne byty próbujące nas wykorzystać i zjeść naszą energię.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 08.01.2013 - 22:14
Post #149



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pięknie napisane Vesanaya!
Dodam tylko a propos tego jeszcze pewien cytat (nie wiem czyj): "Jeśli ktoś Cię zaatakuje, obrazi, zrobi Ci coś złego, to nie miej do niego zawiści! To nie wróg, a nauczyciel, który nie dość że uczy co to cnota, to jeszcze wziął na siebie trud noszenia zła!" ;) <3

Dokładnie Zielu, popieram... Jaka to niezwykła umiejętność zawrzeć coś dosadnie, konkretnie i na temat w krótkim tekście, co mnie nie zawsze wychodzi (w krótkim, bo mam nadzieję, że pozostałe 3 warunki spełniam :P :))

Pozdro ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post 08.01.2013 - 22:30
Post #150


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dokładnie tak Pavvle :) dzięki za cytat :)

Zielarz - to nie takie proste. Większość osób, które chce się rozwijać duchowo ucieka od rzeczywistości pełnej problemów. W zasadzie motywacją do rozwoju duchowego jest właśnie życie pełne stresów, nerwów, bolączek i kompleksów. Dlatego , żeby rozpuścić te demony ziemskie sięgamy po odpowiedź wyżej, do astrala i duchowości. I tam spotykamy te demony, te same, ale w rzeczywistości innej. Gdy tam pokonamy np nasz strach, jakąś ważną prawdę o sobie odkryjemy, to to się tez zamanifestuje w życiu fizycznym. W związku z tym nie ma znaczenia, czy walczymy (oswajamy) z demonami na płaszczyźnie fizycznej czy astralnej. Np droga wojownika dotyczy głównie walki w fizycznym świecie, ale ta walka hartuje jego ducha. Mag będzie walczył przede wszystkim w światach astralnych co również będzie hartować jego ducha. Skutek ten sam, mimo, że płaszczyzna walki inna ;) To tak w dużym skrócie :)


Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 08.01.2013 - 23:37
Post #151



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zielu chyba miał na myśli, że jeśli ktoś nie chce mieć do czynienia z "demonami" na planie astralnym, to niech najpierw poradzi sobie z nimi na planie fizycznym. A jeśli komuś nie przeszkadza radzenie sobie z nimi na planie astralnym, to jest tak jak piszesz :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 09.01.2013 - 11:08
Post #152


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


to fakt , te diably w fizycznym sa tymi samymi, co te poza cialem, kto sobie tutaj radzi, tam tez da rade.
Kto sie meczy w fizyku, tam tez bedzie to robil.
Dlaczego? A bo to ten sam plan emocionalny, no tyle ze ten tam, rozbudzony na maxa.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raf198
post 10.01.2013 - 11:19
Post #153


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Artykuł został wzbogacony o nowe wiadomości z 10.01.2013r
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 10.01.2013 - 12:20
Post #154


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Raf198 @ 10.01.2013 - 11:19) *
Artykuł został wzbogacony o nowe wiadomości z 10.01.2013r


Popraw jeszcze bul na ból bo troche smiesznie wygląda.

Pozdrawiam serdecznie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raf198
post 11.01.2013 - 10:27
Post #155


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(masa @ 10.01.2013 - 12:20) *
Popraw jeszcze bul na ból bo troche smiesznie wygląda.

Pozdrawiam serdecznie

dzięki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mr.Fallen
post 12.01.2013 - 14:13
Post #156


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Nie taki diabeł straszny...Dodany plik  lewiatan.jpg ( 101.46k ) Liczba pobrań: 47
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raf198
post 30.01.2013 - 17:39
Post #157


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




http://www.oobe.pl/park/Mecza-Mnie-Wibracje-t7565.html
http://www.oobe.pl/park/Jak-Zapanowac-Nad-Oobe--t7523.html
http://www.oobe.pl/park/Co-To-Bylo-t7493.html
http://www.oobe.pl/park/Manipulacje-Mental...acja-t2928.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
niewiarygodne11
post 29.03.2013 - 12:49
Post #158


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




"Pewnej nocy, gdy siedziałem w mojej Komorze Wniebowstąpienia, duch mój wędrował po najdalszych rejonach „niebieskiego światła", jakie kiedykolwiek widziałem. Tej nocy przeżyłem coś, co raz na zawsze zmieniło moje życie. Otóż poczułem, że zniewalająca światłość zawładnęła mną zupełnie. To było tak, jakbym patrzył wprost na Słońce. Fale nieziemskiego szczęścia przepływały przeze mnie. Stałem się więźniem tej mocy.

Nagle poczułem obecność innej siły. Zupełna konsternacja. W mgnieniu oka odczułem, że czyjaś nadprzyrodzona dłoń porwała mnie za kulisy tego doświadczenia, które aktualnie przeżywałem. Zostałem siłą przeniesiony za zewnętrzną zasłonę tego olśniewającego światła i tam ujrzałem coś, co praktycznie przyprawiało mnie o drżenie przez cały następny tydzień.

To, co zobaczyłem, było obliczem pożerającej ciemności! Za błyszczącą zewnętrzną fasadą piękna znajdowała się miażdżąca, ociekająca pianą paszcza absolutnej nienawiści i niewypowiedzianej obrzydliwości. To było oblicze..."
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raf198
post 29.03.2013 - 21:08
Post #159


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Zobaczyłem świetlistego anioła, który przybił wibracjami mnie do podłogi,czułem się bez silny, instynktownie wyobraziłem sobie tarcze mentalną , podziałało, ale to coś strasznie napierało,poczułem że słabnie wtedy wstałem i uwolniłem się z uderzenia wibracyjnego, dopiero wtedy mogłem się wybudzić.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
niewiarygodne11
post 01.04.2013 - 09:45
Post #160


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




"Pewnej nocy, gdy siedziałem w mojej Komorze Wniebowstąpienia, duch mój wędrował po najdalszych rejonach „niebieskiego światła", jakie kiedykolwiek widziałem. Tej nocy przeżyłem coś, co raz na zawsze zmieniło moje życie. Otóż poczułem, że zniewalająca światłość zawładnęła mną zupełnie. To było tak, jakbym patrzył wprost na Słońce. Fale nieziemskiego szczęścia przepływały przeze mnie. Stałem się więźniem tej mocy.

Nagle poczułem obecność innej siły. Zupełna konsternacja. W mgnieniu oka odczułem, że czyjaś nadprzyrodzona dłoń porwała mnie za kulisy tego doświadczenia, które aktualnie przeżywałem. Zostałem siłą przeniesiony za zewnętrzną zasłonę tego olśniewającego światła i tam ujrzałem coś, co praktycznie przyprawiało mnie o drżenie przez cały następny tydzień.

To, co zobaczyłem, było obliczem pożerającej ciemności! Za błyszczącą zewnętrzną fasadą piękna znajdowała się miażdżąca, ociekająca pianą paszcza absolutnej nienawiści i niewypowiedzianej obrzydliwości. To było oblicze demonów działających z mocy szatana.

Przez chwilę, która wydawała się wiecznością, zdałem sobie sprawę, że oto znalazłem się w poważnym niebezpieczeństwie, w miarę jak ta pożerająca siła coraz bardziej się przybliżała. Ogarnęło mnie paraliżujące przerażenie, czułem się bezsilny wobec tego, co zdawało się moim nieuchronnym przeznaczeniem. Strach przeniknął mnie jak pochłaniający ogień.

Nagle w jakiś cudowny sposób ta sama nadprzyrodzona dłoń ocaliła mnie z paszczy pożerającej ciemności. Kiedy w kilka godzin później budziłem się w Komorze Wniebowstąpienia, czułem, jakbym budził się ze spokojnego nocnego wypoczynku, choć z przerażenia, którego w nocy doświadczyłem, cały dygotałem. Umysł pędził bez ładu w różnych kierunkach z szybkością bliską chyba prędkości światła. Nie mogłem zapanować nad ciałem wstrząsanym konwulsjami. Zmora nocna męczyła mnie w ten sposób przez cały tydzień. Myślałem, że już kompletnie wariuję. Po miesiącu jednak ta sytuacja ustabilizowała się, a ja znalazłem się w czymś, co przypominało stan normalny..."
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 23.07.2013 - 18:43
Post #161


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Darek Sugier @ 03.01.2017 - 21:46) *
Wszystko gra masa…
Wszystko gra…
Nie razisz. No co Ty? :)

Ja Ciebie też rozumiem.
Nie musisz nic czytać.
Naprawdę. Nic nie musisz czytać.

Ja to daje ot tak, by było w sieci…
Jak ktoś przeczyta moje książki to dobrze,
Jak nie, to drugie dobrze…

Chodź… Przytul się do mnie…
Na niedźwiedzia i piano!

DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002


Nie miałem okazji Ci podziękować.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 25.07.2013 - 07:22
Post #162


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Wiecie co jest ciekawe w takich opisach swietlistych i tych demonicznych? Dlaczego jest mozliwe w ogole stan bezradnosci, zniewolenia? Stan w ktorym nic nie mozna zrobic, tylko patrzec, znaczy stac sie pozbawionym woli wiezniem swiatla. Z tego powodu duzo nieporozumienia w necie. Ludzie pisza iz im cos odberali, tak jakby im sie nalezalo, to cos na zawsze i bylo wylacznie ich. A tu kicha. Wola, zdolnosc do wykonywania ruchow, czy podejmowania decyzji jet mozliwa jedynie, gdy dysponujemy nasza dusza, znaczy cialka mamy pod reka. Gdy zostanie zerwane polaczenie z nimi nie ma ruszania, nie mam woli. JEST JEDYNIE SWIADEK-stan ATMY. Znaczy to, iz umysl jest pozyczony. Ten co nim nas go wyposazyl, uwzglednil chwile- konstrukcje w ktorych mozna nam go odebrac. Czy jeczec z tego powodu? Haha, raczej nabrac szacunku do konstuktu, do chwil w ktorych mozemy korzystac z naszego umyslu w pelni, gdyz nie bedzie tak wiecznie:))
ZAgrozenia w oobe. hi , raczej rozpoznanie ograniczen.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ryniek
post 27.07.2013 - 17:49
Post #163


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zbyszek @ 25.07.2013 - 08:22) *
Dlaczego jest mozliwe w ogole stan bezradnosci, zniewolenia? Stan w ktorym nic nie mozna zrobic, tylko patrzec, znaczy stac sie pozbawionym woli wiezniem swiatla. Z tego powodu duzo nieporozumienia w necie. Ludzie pisza iz im cos odberali, tak jakby im sie nalezalo, to cos na zawsze i bylo wylacznie ich. A tu kicha.


Mojego drobnej budowy kolegę, napadło dwóch dresów kiedy po nocy wracał do domu. Ukradli mu telefon i portfel. Też tłumaczyli, że był naiwny sądząc, że to do niego należy. ;)

CYTAT(Zbyszek @ 25.07.2013 - 08:22) *
Znaczy to, iz umysl jest pozyczony. Ten co nim nas go wyposazyl, uwzglednil chwile- konstrukcje w ktorych mozna nam go odebrac. Czy jeczec z tego powodu?


Niekoniecznie jęczeć. Można też wymądrzać się tak jak Ty. :) Przeczytaj jeszcze raz swoją wypowiedź. Naprawdę sądzisz, że coś konstruktywnego z niej wynika? Nie staram się atakować Ciebie. Ale Twój post jawi mi się tylko jako teoretyczny bełkot. Tkwiąc za tarczą kolejnych ciałek, nie masz nic sensownego do przekazania, poza swoimi teoriami. Być może tworzonymi na bazie własnych doświadczeń, ale mętnymi, przemądrzałymi i nic nie wnoszącymi do tego wątku.
Arthur Powell mający w tej tematyce zdecydowanie większe rozeznanie niż Ty, był w stanie rozróżnić teorię od zwykłego życia i wynikających z niego konsekwencji. A każdą podróż astralną, czy odmienny stan świadomości, starał się rozpatrywać indywidualnie, zamiast wyciągać z kieszeni stosowną formułkę. I tego właśnie Ci życzę, zamiast przytaczania kolejnych, nic nie wnoszących definicji. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 27.07.2013 - 18:50
Post #164


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ryniek trzeba sobie także zdać sprawe że każdy to inny człowiek posiada inny rodzaj ekspresji, trzeba wiedzieć że matematyk czy fizyk jądrowy będzie świat widział troche inaczej i przedstawiał swoje zapiski niż artysta, dusza poszukiwacza, absolwent asp. Często krytyka nie jest potrzebna zupełnie, a najczęściej wynika z niewiedzy i ograniczenia poglądowego krytykującego. Każda inna jednostka to inna historia. Mi akurat odpowiada to co pisze Zbyszek i w jakim stylu to robi, często mój interpretator się dowiaduje czegoś nowego z postów różnych osób. Nie wiedze żadnych regułek, widze wolność. pzdr poszukiwacze
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 27.07.2013 - 21:45
Post #165


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Elo Rynienka,
E terrrrraz to jestem juz dobry, poskladany, choc od tych polskich trzcionek troche wymiekam. Moj wczesniejszy tekst jeszcze raz przeczytalem, to chyba jedyne co czytam od lat. Jak dla mnie da sie go zniesc, choc nie mowie ze latwo, -rozpasanie artysty w cieciu na maxa. Trzymaj sie wiec dzielnie, bo sie pewnie nie poprawie a nawet chyba szykuje sie na gorsze:)) Powoli eliminuje zdanie w zadaniu i nie pisaj ze to to niedobrze.

Pozdro dzialacze.

A spisalem sie na innym forum o zagrozeniu wiec bezwstydnie wklejam,
Rozdzielanie umyslu na kruszyny moze narobic biedy.JEzeli ktos szuka snesacji , uciechy i gdy go troche popali to ma pecha. Gdyz obserwowany i nieoczekiwany bol moze stac sie niezosnym.
Gdy jednak ktos szuka rozwiazania tajemnicy istnienia temu nie grozne rozrywanie i tracenie duszy, ognie piekielne, czy diabli wiedza jeszcze co. To troche jak z laskotaniem . Gdy to ktos robi , to mozna zwariowac, ale gdy sami to robimy , to daje sie zniesc , albo w ogole nie laskocze. Tak samo z obe. Dobrze wiedziec . iz obe doprowdzic moze do rozdzielania sie czesci czlowieka, bo samo obe to juz jest rozdzielanie sie. Bezruch, pieczenie, niemoc, ograniczenie woli, no cala masa utrapien. Te zagadnienia to wlasnie nasz duch, to on tam sie w nas skrywa, wlasnie w takich sprawkach. I teraz co komu przyswieca, gdy szuka czegos poza cialem? Uciechy, czy madrosci, to wlasnie bedzie decydowac jak sobie poradzi, gdy zacznie sie dziac cos w nim, czego nie bedzie umial kontrolowac. Obe sa rozne. Od eterycznych po samo niebko. Te pierwsze moga bolec jak diabli, te drugie to sama sielanka. W moim przypadku kilkanascie lat sie meczylem z tymi bolesnymi przypadkami i nikt mnie nie pytal, czy chce , czy nie. Samo sie robilo. Rozrywalo, pieklo i napieprzalo ile moglo, az wykrylem co jest tego przyczyna i wzialem sie sam w garsc. Poza tym ostroznosc za zycia i unikanie tych problemow obe nie gwarntuje nikomu, iz po smierci mu sie to nie przytrafi, -to rozdzielanie, ograniczenie woli, czy bolesne zwiechy. TAm jeszcze czesciej to nas oczekuje niz w zycia. Ci co sie wyrobili w tych dziwach, jeszcze za zycia , pomagaja potem tym zmarlym sie do kupy polapac. W takim kontekscie to warto obeowac, troche pocierpiec i poodporowadzac zmarlych, gdyz po tamtej stronie, te nieznosne stany sa notorycznym problemem. A wiec bolesci obeowskie moga sie super przydac do nabicia rozumu kosmicznego, niezwykle przydatnego rowniez po smierci. PAnikowanie na obe bierze sie z przekonania , iz winno sie glatko toczyc w naszym zyciu i slodziutko. A tu kicha, moze bolec za zycia i katowac nieznosnie jeszcze bardziej po smierci. Tak walsnie wyglada pieklo i czysciec, o ktorym sie tyle mowi.
Sporoby gadac o zaletach piekielnych meczarni:)))))
KAtolickie przymykanie oczu na diabelskie stany swiadomosci, tez do niczego nie prowadzi a koncentracja na swietle Jezusa nie czyni naszego zycia swietlistym.Trzeba samemu poznawac pieklo i niebo, by rozpoznac znaczenie w nas milosci Boga, no napisalem jak katol, ale to wlasnie jego swiatlo chroni nas od diabelstwa, dostarcza swietlistej energii, rozswietlajacej zwiechy,
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ryniek
post 28.07.2013 - 17:01
Post #166


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Mnie głównie chodziło o ten fragment z odbieraniem umysłu.

CYTAT(Zbyszek @ 25.07.2013 - 08:22) *
Znaczy to, iz umysl jest pozyczony. Ten co nim nas go wyposazyl, uwzglednil chwile- konstrukcje w ktorych mozna nam go odebrac.


Na skutek bardzo wielu czynników umysł może się zablokować, szwankować, czy pofragmentować. Ale nikt nam go nie odbierze, gdyż jest on niejako przypisany i stanowi część naszej energetycznej istoty. Umysł i emocje to jest właśnie człowiek w całej swojej okazałości, na obecnym etapie rozwoju. Cokolwiek zrobisz, cokolwiek Ciebie spotka, umysł będzie zawsze z Tobą (nie mylić z mocą ze znanego filmu ;) ), choć oczywiście może różnie pracować, bądź na pewien czas nawet "przyspać". Nikt nie może go odebrać, gdyż stanowi nieodłączną część naszej istoty.


CYTAT(Zbyszek @ 27.07.2013 - 22:45) *
I teraz co komu przyswieca, gdy szuka czegos poza cialem? Uciechy, czy madrosci, to wlasnie bedzie decydowac jak sobie poradzi, gdy zacznie sie dziac cos w nim, czego nie bedzie umial kontrolowac. Obe sa rozne. Od eterycznych po samo niebko. Te pierwsze moga bolec jak diabli, te drugie to sama sielanka.


Jesteśmy ludźmi. Tylko i aż. ;) Czasem potrzebna nam jest mądrość, czasem zwykła uciecha. Obie sprawy są niezbędne w naszym rozwoju. Najlepiej kiedy mądrość jest drogowskazem, którym się kierujemy i kierunkiem, w którym zdążamy. Dobrze jest kiedy żadne uciechy nam go nie przesłaniają, ale też i od uciech od czasu do czasu nie ma się co blokować. Odetniemy w ten sposób część naszej istoty, co spowoduje tylko kolejne problemy.

CYTAT(Zbyszek @ 25.07.2013 - 08:22) *
W moim przypadku kilkanascie lat sie meczylem z tymi bolesnymi przypadkami i nikt mnie nie pytal, czy chce , czy nie. Samo sie robilo. Rozrywalo, pieklo i napieprzalo ile moglo, az wykrylem co jest tego przyczyna i wzialem sie sam w garsc. Poza tym ostroznosc za zycia i unikanie tych problemow obe nie gwarntuje nikomu, iz po smierci mu sie to nie przytrafi, -to rozdzielanie, ograniczenie woli, czy bolesne zwiechy. TAm jeszcze czesciej to nas oczekuje niz w zycia. Ci co sie wyrobili w tych dziwach, jeszcze za zycia , pomagaja potem tym zmarlym sie do kupy polapac. W takim kontekscie to warto obeowac, troche pocierpiec i poodporowadzac zmarlych, gdyz po tamtej stronie, te nieznosne stany sa notorycznym problemem. A wiec bolesci obeowskie moga sie super przydac do nabicia rozumu kosmicznego, niezwykle przydatnego rowniez po smierci. PAnikowanie na obe bierze sie z przekonania , iz winno sie glatko toczyc w naszym zyciu i slodziutko. A tu kicha, moze bolec za zycia i katowac nieznosnie jeszcze bardziej po smierci. Tak walsnie wyglada pieklo i czysciec, o ktorym sie tyle mowi.


Też bywało, że dostawałem ostro w dupę w odmiennych stanach świadomości. Na skutek swojej pracy, od pewnych spraw się uwolniłem, jak wówczas sądziłem. :) Ale rozwój to bezustanne wznoszenie się po spirali. Nawet gdy jesteś już wyżej i tak zakręcisz w stronę cienia, choć już na innych poziomach. Taka to nasza ludzka dola. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 30.07.2013 - 19:54
Post #167


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(ryniek @ 28.07.2013 - 18:01) *
Na skutek bardzo wielu czynników umysł może się zablokować, szwankować, czy pofragmentować. Ale nikt nam go nie odbierze,


Optymista, hihi. Moze sie zablokowac?
To wlsnie jest juz to
Go to the top of the page
 
+Quote Post
edii22
post 25.09.2013 - 17:36
Post #168


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




To co pomoże, gdy już ktoś zrozumie, że jest jedną noga w piekle i zechce odejść:

Krzyż i woda święcona przy łóżku. Egzorcyzmy proste do odmawiani podczas ataków. Modlitwa w ciągu dnia najlepiej różaniec. Wspólnota chrześcijańska "odnowa w Duchu Świętym" lub "neokatechumanat". Wizyta u egzorcysty lub w jakieś wspólnocie charyzmatycznej z prośba o modlitwę o uwolnienie.

Jak najczęstsza eucharystia oraz częsta spowiedź.

ten filmik też coś mówi o tych stworach:

https://www.youtube.com/watch?v=sUbwclGCcZU

Polecam również nowennę 9 pierwszych sobót.


Powodzenia i widzimy się w ogrodach edenu :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

9 Stron V  « < 6 7 8 9 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park