|
|
![]() ![]() |
17.01.2013 - 04:51
Post
#1
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Witam, rozczytałem się dość odnośnie OOBE i strasznie zaciekawiło mnie to zjawisko ze względu na to iż wiele rzeczy, a raczej stanów które opisujecie lub opisują różne źródła po prostu w jakiś sposób przeżyłem i swoją pierwszą próbę mam za sobą. Być może wiąże się to z moją metodą zasypania czyli popuszczaniem wodzy fantazji, ale nie o tym chciałem porozmawiać. Intryguje mnie pewna część tej dziedziny mianowicie "wspomagacze",a gwoli ścisłości to pomyślałem o zamianie cieżkich w nazwie i w działaniu farmakologach na zwykłą wszystkim z skądś znaną trawke. Owszem miałem styczność z tą rośliną dość spory wiem jak dawkować ją aby osiągnąć stan "pół-snu" w którym trzymamy świadomość i jesteśmy całkowicie rozluznieni. Tylko czy to dobry pomysł aby eksperymentować po kilku pociągnięciach? Co o tym sądzicie?
Odnośnie mojej pierwszej próby: totalna porażka i nic dziwnego oczywiście, prócz tego że nie wiem za chiny jak uciekło mi aż tyle czasu gdy pewien byłem wracając do komputera że moja krótka próba trwała o wiele mniej. Pozdrawiam ~Wicek |
|
|
|
17.01.2013 - 09:40
Post
#2
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Moim zdaniem największy sukces i największa satysfakcja, gdy cel osiągamy o własnych siłach bez wspomagaczy :) W moim przypadku wystarczy jedynie jakaś przyjemna muzyka, która doda klimatu ale to też nie zawsze, bo cisze też uwielbiam.
pozdrawiam :) |
|
|
|
17.01.2013 - 10:22
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam, rozczytałem się dość odnośnie OOBE i strasznie zaciekawiło mnie to zjawisko ze względu na to iż wiele rzeczy, a raczej stanów które opisujecie lub opisują różne źródła po prostu w jakiś sposób przeżyłem i swoją pierwszą próbę mam za sobą. Być może wiąże się to z moją metodą zasypania czyli popuszczaniem wodzy fantazji, ale nie o tym chciałem porozmawiać. Intryguje mnie pewna część tej dziedziny mianowicie "wspomagacze",a gwoli ścisłości to pomyślałem o zamianie cieżkich w nazwie i w działaniu farmakologach na zwykłą wszystkim z skądś znaną trawke. Owszem miałem styczność z tą rośliną dość spory wiem jak dawkować ją aby osiągnąć stan "pół-snu" w którym trzymamy świadomość i jesteśmy całkowicie rozluznieni. Tylko czy to dobry pomysł aby eksperymentować po kilku pociągnięciach? Co o tym sądzicie? Odnośnie mojej pierwszej próby: totalna porażka i nic dziwnego oczywiście, prócz tego że nie wiem za chiny jak uciekło mi aż tyle czasu gdy pewien byłem wracając do komputera że moja krótka próba trwała o wiele mniej. Pozdrawiam ~Wicek Po trawce, śpie jak kamień i mam sroobe a nie oobe. Jak na moje to nie polecam jedynie to moze ci sie coś przyśnić, zauważyłem po sobie że jak nie pale nie pije to mam wyjścia konkretne nawet z świadomych snów:-) |
|
|
|
17.01.2013 - 12:06
Post
#4
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Moim zdaniem nie ma szans na oobe po trawie. Polecam nie przespaną noc na Mefedronie i na drugi dzien masz oobe :]
|
|
|
|
17.01.2013 - 18:46
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Każdy reaguję na trawkę zupełnie inaczej, próbowałem kwasu i innych psychodelików, a jednak to trawka jest dla mnie najbardziej "magiczna".
Spac po trawie nie mogę, czuję emocję, widzę inaczej- nie potrafię tej różnicy wyjaśnic, bo jak wyjaśnic różnicę między filmem normalnym a w 3D ? Czuję się jak we śnie, zastanawiam się czy to rzeczywistośc, niektóre chwile przesączone są niesamowitością, patrzę- i zwykłe sceny wydają się magiczne, dosięgają mnie jakieś wspomnienia z dżungli - poprzednie wcielenie ? Patrzę na świat, i często czuję się trochę na uboczu, poza światem, magia. - nie potrafię opisac bo to jak tłumaczenie niewidomemu od urodzenia, czym jest widzenie, ale życzę Wam aby każdy czegoś taki pięknego doświadczył :) |
|
|
|
17.01.2013 - 21:00
Post
#6
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Dziękuję, za podpowiedzi, osobiście zamirzam spróbować ponieważ mam nie odparte wrażenie że to będzie to. Życzę szczęścia i dziękuję za odzew :).
PS. @PanBuch Osobiście nie uznaje mefedronu, dla mnie to trutka na szczury. Pozdrawiam. |
|
|
|
17.01.2013 - 21:16
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czego masz zamiaru spróbowac ?
Właśnie jetem na highu, więc dodam jecze że czuc na ciałym ciele takie mikrowibracje, ma to jakieś astralno-naukowe wyjasnienie ? |
|
|
|
17.01.2013 - 21:31
Post
#8
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jarzyn nie narkomanuj się. Szyszynka Ci odpadnie. Wyjaśnienie - upalenie jaźni wynikiem czego jest dysharmonia ciała prowadząca do utraty męskości.
|
|
|
|
17.01.2013 - 21:46
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie zrozumiesz :D
ps. Daktyle z mlekiem są bardzo smaczne. |
|
|
|
17.01.2013 - 22:56
Post
#10
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wszystko może być wspomagaczem:
-sport -trawa -dzwieki Po trawie jestem wstanie analizować myśli, po prostu je widze wraz z ich całym sensem więc mi to pomoże w oobe natomiast po sporcie jest praktycznie wszystko co trzeba do wyjścia tylko żeby być wypączętym psychicznie i nie trzeba nic analizować wtedy i jest duża szansa na oobe Dzwięki synchonizujące trza słuchać systematycznie i tak naprawde po słuchaniu min tydzien z częstotliwościa raz na dzień może dać jakikolwiek efekt. Żeby wyjść trza dojść do pewnej śiadomości |
|
|
|
18.01.2013 - 13:39
Post
#11
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Mi zioło rujnuje zasypianie. Zasypiam za szybko, albo leżę na łóżku z 3 godziny zanim zasnę. Ale niesamowicie pomaga w medytacji/transie. Gdy tylko chcę mogę wyciszyć swoje myśli i czuć przepływającą przezemnie energię. Po zamknięciu oczu, widzę obraz (tak zwany cev). Zawsze sobie wkręcam, że ten obraz, to zaczarowany, zaszyfrowany symbol obecnej sytuacji. :P Polecam wypróbować różne używki, bo każda daje jakieś unikalne doświadczenie zmysłu pozacielesnego. Polecam Chemognozę.
|
|
|
|
18.01.2013 - 22:18
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Przyznaje, ze po trawie latwiej jest sie zrelaksowac i wizualizowac, czuc na calym ciele takie iskierki. Mozna sie zatopic we wlasnych myslach i skupic na tylko jednej, wybranej. Polecam do medytacji. Ale wyjsc jeszcze nigdy mi sie po tym nie udalo.
|
|
|
|
19.01.2013 - 13:36
Post
#13
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Każdy reaguję na trawkę zupełnie inaczej, próbowałem kwasu i innych psychodelików, a jednak to trawka jest dla mnie najbardziej "magiczna". Spac po trawie nie mogę, czuję emocję, widzę inaczej- nie potrafię tej różnicy wyjaśnic, bo jak wyjaśnic różnicę między filmem normalnym a w 3D ? Czuję się jak we śnie, zastanawiam się czy to rzeczywistośc, niektóre chwile przesączone są niesamowitością, patrzę- i zwykłe sceny wydają się magiczne, dosięgają mnie jakieś wspomnienia z dżungli - poprzednie wcielenie ? Patrzę na świat, i często czuję się trochę na uboczu, poza światem, magia. - nie potrafię opisac bo to jak tłumaczenie niewidomemu od urodzenia, czym jest widzenie, ale życzę Wam aby każdy czegoś taki pięknego doświadczył :) To chyba zależy od zielska jakie palisz, jedne maja wiecej kanabinioli inne mniej jeszcze inne maja więcej substancji psychoaktywnych itd.... Ale jak bym miał polecić to trzeźwy umysł = lepsza koncentracja a co za tym idzie lepsze wyjścia z ciała...Jakby THC było tylko w tej słynnej trawce można by pomyśleć czy aby na pewno to by nie poskutkowało.... |
|
|
|
19.01.2013 - 13:41
Post
#14
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Moim zdaniem nie ma szans na oobe po trawie. Polecam nie przespaną noc na Mefedronie i na drugi dzien masz oobe :] No a wczesniejszej nocy będziesz wy***y jak przez stado Etiopskich Ciulokasprów, powiem jeszcze po sobie napchajcie sie mefki popijcie alkoholem i jeszcze poeksperymentujcie shizofremia murowana tego dnai szmery i głosy mile widziane.... A zresztą zrobicie jak chcecie ja testowałem te g**a i powiem wam dwa piwa po południu dobra książka troche seksu dla odstresowania lub cos co lubicie, wieczorna relaksacja i macie oobe!! tylko trzeba chciec a na zjebje nie wiem czy ktos z was skupi sie na punkcie przed oczami przy zamknietych oczach ......pozdro!! |
|
|
|
21.01.2013 - 16:44
Post
#15
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Człowiek w swoim życiu różnych rzeczy próbował (bardziej eksperymentalnie, niż rekreacyjnie).
W „MiWPC” opisuję pewne doznanie jakie miało miejsce po zażyciu marihuany. Owszem, było to wyjście i to konkretne, wywaliło mnie na daleką fazę, ale na ów stan, miały wówczas wpływ również inne czynniki. Pamiętam, że byłem wtedy mocno przetrenowany, coś mnie brało przeziębienie. Z tego co pamiętam wziąłem, chyba dwie tabletki 0,5g aspiryny i popiłem kawą siekierą. I dopiero wypaliłem trawkę. Zero kontroli. Wywaliło mnie prawie że natychmiast. Preludium było dość nie ciekawe, bo silnego ataku lęku wówczas dostałem. Myślałem, że zaraz umrę. Na dobrą sprawę, z perspektywy czasu na to spojrzeć, to było umieranie. Bo czym jest wyjście z ciała i to tak gwałtowne. Nie udało mi się w tamtym czasie tego drugi raz powtórzyć. To był jednorazowy incydent. Jakiś fuks. Oj dawno nie paliłem trawy. Nie wiem chyba 10 lat. I jakoś mnie nie ciągnie specjalnie. Raz, że może dlatego, że nigdy jej nie jarałem nałogowo, dwa, że mam teraz i tak dość wrażeń z poza. Na palcach obu rąk można policzyć eksperymenty z panią maryśką w latach młodości. I to też po parę buchów było. Mój dobry kumpel jarał zielsko dłuższy czas, to w końcu zespołu amotywacyjnego się nabawił. Nic mu się nie chciało. A po zadaniu mu nawet najprostszego pytania odpowiadała „nie wiem” i to nie od razu, tylko po dobrej chwili, jakby był no stop zawieszony. Lipa trochę. Wszystko jest dla ludzi. Ale z narkotykami jest tak, że ich branie przypomina chodzenie po bardzo cienkiej linie. Cholernie łatwo się z niej spieprzyć. Może Ci się uda, może nie. Najlepiej w ogóle nie brać. Próbowałem też parę razy LSD, haszysz z raz, amfetaminę ze trzy razy, no i salvię divinorum ekstrakt x30. Tyle mojej przygody z narkotykami. Salvia jest cholernie mocna jeśli chodzi o siłę wywalania z ciała. Nie polecam jej nikomu. Nie-lotnik, początkujący obenauta, może nawet wystraszyć się i zablokować na tamten świat, bo Duch-Opiekun Fazy Salvi niekiedy przychodzi. Do mnie przyszedł. Dość neutralna Postać, ale początkującego może wystraszyć. Ja nie lubię jak ktoś w poza mnie obcy chwyta i proponuje oprowadzkę po swojej fazie. No chyba, że jest to Anioł, a nie jakaś Pani Salwia. Normalnie na siłę mnie zaczęła ciągnąć „no chodź, chodź, chodź… już, już, już…” Nie lubię takiej kontroli. Powiedziałem jej trochę do słuchu i przerwałem salwią fazę. Najwyraźniej ten narkotyk ma soją częstotliwość w poza i swojego Opiekuna. Kto wejdzie w tą częstotliwość, innymi słowy: kto się zbucha salvią, jest bardzo prawdopodobne że na tą istotę trafi. Co tam jeszcze z czasów młodości pamiętam? LSD, cholernie mocne, ale to nie wychodzi się stricte po tym, tylko bardziej sam mental przesuwa do poza. Na zasadzie „Gdzie pomyślisz tam jesteś.” Jak nie kontrolujesz myśli, to zero kontroli nad LSD, kwas tylko Cię wymęczy, będziesz latał jak on chce a nie jak Ty. Albo jeszcze co gorsza, coś Ci otworzy kwas, z podświadomości przywlecze i będziesz chodził miesiąc po tym przestraszony. Bo i takie przypadki pamiętam. Ja wróciłem do siebie, a kumpel po miesiącu. No lipa tak chodzić po ulicy z wytrzeszczem w oczach i bać się własnego cienia. Także nie polecam narkotyków. Najlepiej na sucho, z pełną świadomością i kontrolą, bez wspomagaczy, no chyba, że to yerba :) DS Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem" 2002 e-book drukarski archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009 porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002 |
|
|
|
21.01.2013 - 17:01
Post
#16
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja myśle ,że wszystko jest dla ludzi co jest od BOGA.
Zielsko jest dobre jak się je umie wykorzystać, a nie zabawić. Można zrobić Coś w rodzaju szamanizmu, jarasz medytujesz co chcesz osiągnąć i się nauczyć . Można sobie nawet wyobraźnić jak wygląda śmierć, jak być istotą z wyższego wymiaru, czy zobaczyć z boku czym jest życie - patrząc z boku, wyobrażając sobie jak ludzie żyją w schematycznych życiach, albo jak charują jak roboty, kim jest matka, kim jest ojciec. Niby wszyscy to wiemy, ale poczuć to co innego. Czy zachęcam ? Tak jak to wykorzystasz, Nie jak to zmarnujesz dla karmienia nałogu lub ego. Najlepsze są grzyby myśle ,że po zażyciu dawki ok.5 g przez cały świat ludzie by znacznie podnieśli swój poziom duchowy,zbliżyli by się do BOGA i byłby inny świat. Jestem marzycielem!!, wiem, ale nie sam. Także myśle ,że BÓG je sobie zostawił w jakimś celu. Nie ćpać, nie warto. Chcesz spróbuj w celu nauki, tylko nauki! Zobacz jak szamani to wykorzystują. Nic do nich nie mam póki nie szkodzą. Zaspokojenie ego to studnia bez dna, i się wpierniczysz po uszy w nałogu. Ucz się, po to żyjesz. Wnioski wysuwaj, jak żygasz po nocach schlany to znaczy,że coś jest nie tak. Być może będe żałować tego postu. Być może nie. |
|
|
|
21.01.2013 - 17:24
Post
#17
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Mnie jakoś nie ciągnie do narkotyków. Jakbym ich nie potrzebował. Co do samej marychy. Ona sama przymula, ale są potem wyostrzone zmysły. Kolega, który jest już zaprawiony w boju, nie bierze marychy, bo są lepsze odpowiedniki i nie zamulają jak zioło. Wg mnie te wszystkie fazy można osiągnąć przez dostrojenie się do nich w astralu, więc nie potrzeba zażywać narkotyków.
|
|
|
|
21.01.2013 - 17:32
Post
#18
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie pali marysi bo są lepsze odpowiedniki? Jak chemiczna podróba może być lepsza od naturki?:) Zakładam, że te odpowiedniki to jakieś dopalacze?
Jeżeli kogoś zamula tzn. że jego organizm tak reaguje. Po alkoholu jeden dostaje agresora a drugi jest potulny jak baranek. Nie można generalizować bo marysia, ale powtarzam ta naturalna (polka) daje całkiem inną fazę niż ta chemicznie pędzona. |
|
|
|
21.01.2013 - 17:35
Post
#19
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zielarz Gajowy pędzi bimber ;p :
Jaką masz opinie do mojego postu. Jestem ciekaw twojego zdania, często daje inną perspektywe Edit: No i niech się Mistrz DS wypowie jak według niego pozwolenie wygląda, i co sądzi o tym co młodzież robi. Jak ma czas |
|
|
|
21.01.2013 - 17:40
Post
#20
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
21.01.2013 - 17:45
Post
#21
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja Twoich postów nie czytam uncommon. Wg mnie prezentują jeden z najniższych poziomów mentalnych na tym ambitnym forum. Żartuję oczywiście:) Zgadzam się co do grzybów. Łysiczka jest magiczna. Po 100 na Raduni (święta góra Słowian, gdzie czcili księżyc) wiedziałem, że kiedyś tą górę czciłem jako Słowianin i dlatego teraz na nią powróciłem i powracam. Chyba kiedyś wyraziłem taką chęć i dlatego mieszkam we Wrocławiu czyli 40 km od Masywu Ślęży. To tylko jeden z przykładów magicznego działania grzybów.
Wszystko co naturalne popieram. Nawet muchomory jeśli wie jak się z nimi obchodzić. Sam osobiście nie zamierzam ich konsumować bo wolę łysiczkę, której nie jadłem już z 5 lat:) Co do trawki to w dobrym towarzystwie fajowa. Tak samo fajowa na spacerach po łonie natury. Każda faza a zwłaszcza ta mocniejsza powinna odbywać się w miejscu w którym czujemy dobre wibracje i tylko na łonie natury. Takie jest moje zdanie. Zbyt mocna faza + zamknięta przestrzeń = zła faza. Nie zawsze, ale warto mieć to na względzie. Otwarta przestrzeń to podstawa. Serafis jakie psychodeliki? |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |