CYTAT(uncommon @ 24.01.2013 - 19:30)

Bo w LD trzeba świadomość skupiać bardziej ,bo z nieświadomości się przebudzasz.
W oobe przy klasycznym wyjściu masz ją odrazu pełniejszą.
Wszystko ma swoje plusy.
Moim zdaniem LD ma ich wiele więcej, ja tam wole łatwiejsze metody i w dodatku się przy LD wysypiasz . Nawet jak nie zaśniesz to 6 godzin spałeś, w 4+ 1 nieraz za bardzo się przebudzisz , i cała noc męczarni masz :) I jeszcze na słabą faze trafisz to wogóle wkurzenie straszne bierze rankiem :)
Na sen jest dobre mleko nawet po przebudzeniu z oobe jak sie wierce i nie potrafie zasnąć szklanka ciepłego mleka i spanko, po przeżyciu takim jakim jest oobe mam więcej szczęscia jestem zadowolony z życia bardziej niz zawsze i nawet juz nie popijam browarów bo to psuje faze. No jak nie będę ćwiczył to będę chodził wkurzony, nawet kompozytor zanim stworzy piękną nutkę to musi sie nawkurzać. To taka Obee wena raz jest raz jej nie ma :)
Nie wiem jaki wpływ moga mieć LD-ki na mój rozwój ale oobe z pewnością jakąś wiedzę przekazuje...Nie jest to biolokacja Ojca Pio ale zawsze jakis krok. A w LD jaką można mieć satysfakcje?? to że sobie pobzykam, polatam itd...jest to fajne ale nie różni się prawie od snu w którym znajdujemy się obecnie:-) za przeproszeniem jeszcze nic nie wniosło to do mojego dotychczasowego życia prócz zabawy i odrobiny przyjemnosci.