oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

8 Stron V  « < 3 4 5 6 7 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Czy Jesteś Sceptykiem?, Czy jesteś Sceptykiem?
Zielarz Gajowy
post 29.01.2013 - 20:19
Post #85


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




(IMG:http://www.mizantropia.org/x/us_pieczec.jpg)

Pewnie zbieg okoliczności:) Dobrych kilka tysięcy lat ma ta pieczęć a wiedza Sumerów zdumiewa. Pewnie mieli wspaniałe lunety a może wiedzę przekazały im cywilizacje, które przybyły na Ziemię a skoro przybyły to raczej wiedziały jak wygląda nasz układ słoneczny, galaktyka, wszechświat.

Kiedy to Kopernik wstrzymał słońce? Ile tysięcy lat później?

:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
deiw
post 29.01.2013 - 20:21
Post #86


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 29.01.2013 - 20:00) *
Deiw jesteś zmanipulowany i widać to po nazwie jaką używasz na Wielką Piramidę. Piramida Cheopsa? Może Piramida Giertycha? Takie samo prawdopodobieństwo.

http://interia360.pl/artykul/zagadka-piecz...meryjskiej,1152

W tym sformułowaniu właśnie widać Twoją nadinterpretację. Czemu zmanipulowany? Obiekt ten tak jest nazywany i takiej nazwy używam. Tak samo jak używa się nazwy Wielka Piramida :) Zielu, te tematy naprawdę są ciekawe ale ludzie zbyt dużo fantazjują.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 29.01.2013 - 20:35
Post #87


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co do Majów i Egipcjan niestety prawda jest to że głównie kapłani i osoby ze "świty" były doskonałymi astronomami, matematykami i dzięki temu manipulowali często resztą społeczeństwa. W prosty sposób choćby na przykładzie zacmienia słońca, doskonała manipulacja rzeszami ludzi. To prawie tak jak teraz Tusk wali hasełka ludzie głosują, Kopacz daje sobie premie, kraj jest w nędzy itd itd....

Majowi tez mieli swój "potop", swój "eden" i ucieczke z raju, wszystko jest bardzo podobne nawet z chrześcijaństwem. Najlepsze jest to że trzeźwi matematykowi na bank nie pojmowali istoty Boskiej w Planetach. Manipulacja idealna.

Haha co do Sumerów to już zupełnie inna Historia. I kolejny przykład z mojej seri, prymitywni "Asyryjczycy" podbili Babilonie i też wiedza poszła sie jeb*ć.

Istoty pozaziemskie istnieją, i sie z nami kontaktują. tak samo jak to że "my" jestesmy Ufolami, przeciez zycia przyleciało z kosmosu. Wiec niema sie co oszukiwać.

Hejal Bobik Uta Hano - Wszystko jest wibracją książka naszego rodaka, czytaliście, bardzo ciekawa i fajna ale nie dla sceptyków, wiec prosze drodzy sceptycy abyście pomineli ten temat, nie wchodząc w link

http://kosmita.ofp.pl/pdf.html < ksiązke mozna pobrać w PDF z tej strony

pzdr odkrywcy
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 29.01.2013 - 21:08
Post #88


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Deiw zmanipulowany bo określenie Piramida Cheopsa to manipulacja egiptologów. Nazwali ją tak, aby wcisnąć ją w chronologię innych piramid. To, że powstała dużo wcześniej niż panowali Egipcjanie to już nie istotne. To, że nie ma dowodów potwierdzających tezę, że to Piramida Cheopsa to nie istotne itd.

Widziałeś tą pieczęć sumeryjską? Skąd tysiące lat temu wiedziano, że słońce jest w centrum naszego układu? Później było tysiące lat zaciemnienia i dopiero Kopernik nas oświecił? Skąd Sumerowie mieli taką wiedzę? To tylko przykład ich wiedzy. Co małpy im tą wiedzę przekazały? Przed Sumerami jaka panowała cywilizacja?

Go to the top of the page
 
+Quote Post
marcinoo
post 29.01.2013 - 21:12
Post #89


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Książka "Misja" rówież nie jest dla sceptyków, bo jak w to uwierzyć, że koleś został porwa.... zaproszony na obcą planetę i została mu przedstawiona nasza historia, w tym Jezusa ? Po powrocie to spisał, książka dostępna na chomiku lub z linka, ale tam trzeba się męczyć z wypełnianiem ankiety i pisaniem, że nie stać nas na książke by wysłali na maila i w ogóle ... To dopiero kosmos, ale... papier może przyjąc wszystko ktoś powie.

Nie chę być złośliwy, ale Deiw zauważ jedną rzecz - najtwardszy kamień może zniszczyć kropla wody spadająca ciągle na kamień. To nie żadne niezwykłe zjawisko, tak po prostu jest. Kłóci.... Dystkutujemy tutaj o rzeczach, o których nie mamy pojęcia, o rzeczach o któych dowiedzieliśmy się najczęśćiej z ..książek, lub innych osób, które mają wiedzę z książek. Innym żródłem wiedzy są te możliwe do zbadania i pomacania, ale czy nawet wtedy nasze spojrzenie i interpretacja nie może być różna i odmienna od tej "prawdziwej"? Pewnie nie raz była sytuacja, że coś uznaliśmy za wyjątkową rzecz, a osoby, które wiedzą co to było i jak działało śmieją się mówią "zobacz stefan, znależli twoją kaczke i myślą, że to urządzenie tworzące prąd ! " Czasami prawdy nie opłaca się ujawniać, a czasami prawda jest opłacana, by przez naukowców została udowodniona. Pożądni naukowcy, teraz to wiadomo jak jest i możemy spać spokojnie dryfując na wielkim kosmicznym statku kosmicznym ...Ziemi w drodze do odkrycia wlasnej głupoty, a ta być może jest tak wielka, że odkryjemy, iż nie chodzimy na Ziemi, ale własnej materialnej .. głupocie :P

Ale to było ..głupie. (przynajmniej o niej można powiedzieć, że jest nieskończona).

http://www.thiaoouba.com/micpol.htm
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 29.01.2013 - 21:19
Post #90



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wcale nie takie głupie ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 29.01.2013 - 21:22
Post #91


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co do Cheopsa sie zgadzam gdzieś to słyszałem że to manipulacja tak jak mowi Zielarz umiejscowienie wczasie "niewygodnej niewiedzy"

Sumerowie sa bardzo wybitna cywilizacja także z zacnymi budowlami ale oni nie uważali że słońce jest wokół ziemi. Ziemia była dla Sumerów "płaskim dyskiem unoszacym sie na słodkiej wodzie"

To Egipcjanie chyba byli pierwsza cywilizacją z przeświadczeniem kulistości ziemi. Która bez watpienia pozyskali od cywilizacji pozaziemskiej co jest jak dla mnie pewne tak jak to że Tusk jest matołem, a Wałęsa Bolkiem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
deiw
post 29.01.2013 - 21:55
Post #92


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Pisałem przecież wcześniej, że niektóre te ciekawostki są zadziwiające. Problem leży w tym, że nie patrzycie no to obiektywnie. Przyjmujecie coś za prawdę byle tylko odstawało od współczesnych założeń. Może to rzeczywiście byli kosmici a może nie. Pisałeś przecież Zielu, że jesteś otwarty i dopuszczasz do siebie myśl, że wspomniana wyżej piramida może być tylko grobowcem. Nie staję po żadnej ze stron, staram się być otwarty. Ale proszę, jak ktoś wszędzie widzi spiski to chyba o czymś to świadczy. Normalnie jak Pan Macierewicz :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deltarates
post 29.01.2013 - 22:15
Post #93


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No cóż. Wszystko wskazuje na to, że budowniczowie Stonehenge epoki kamienia, nie tylko znali się na inżynierii, logistyce czy astronomii. Ale także znali się świetnie na akustyce i hipnozie. Budowla Stonehenge jest ułożona, tak aby jej konstrukcja dawała akustyczny efekt echa, podczas ceremonii przesilenia letniego. Echo i rytm bębnów wprowadzał kapłana w trans hipnotyczny. Stad wiemy, że dźwięk może być magiczny.

Przypomnę tylko, że Celtowie, którzy zamieszkiwali tamte tereny w owych czasach, nie znali języka pisanego. Ani nawet nie znali koła!!

A oto DOWÓD:

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 29.01.2013 - 22:26
Post #94


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Deiw podaj argumenty, dowody, że Wielka piramida to grobowiec. Przekonaj mnie. Jestem otwarty, ale potrzebuję konkretów. Deimond już próbował. Podał dowód. Ta granitowa skrzynia. Jego dowód polegał na tym, że zmieści się tam człowiek. Skoro się zmieści to sarkofag. Jak nalać tam wody to będzie nawet fajna wanna. Takie dowody to nie dowody.

Pigs to co z tą pieczęcią sumeryjską, gdzie słońce jest w centrum a dookoła niej planety. Myślisz, że to zbieg okoliczności?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 29.01.2013 - 22:32
Post #95


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czy to było UFO czy cywilizacje ludzkie nie ma tu znaczenia i tak należy się dla nich szacunek że potrafili wytwarzac tam rózne energie i wogóle co najważniejsze w zgodzie z naturą. A dzisiaj co jest to nawet nie chce się komentować.

Skoro już jest znana ta technologia to powinna być wprowadzona w życie

Huj już z tymi smiesznymi ufoludkami czy tam innymi celtami , żyli sobie to zajebiście ale już ich nie ma więc po huj drążyć temat?

Niech ci naukowcy skupią na udowodnieniu że z takiej piramidy można pozyskać sporo energii i będzie git

Jak to udowodnią to nie bedzie wątpiliwości czy to grobowiec
Go to the top of the page
 
+Quote Post
deiw
post 29.01.2013 - 22:45
Post #96


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


TyHu dobrze napisał :)
Zielu, ciągle nie rozumiesz. Nie twierdzę na 100% że jest to grobowiec. Napisałem przecież, że nie opowiadam się za żadną ze stron w tym temacie (no może troszkę za racjonalnymi wyjaśnieniami). To znaczy, że nie będę przekonywał do niczego ale niektóre założenia są po prostu śmieszne i do tego ta pewność co niektórych, że jest to na bank prawda. Te dowody, które chcesz usłyszeć możesz znaleźć w encyklopedii. A otwartością wykazałeś się już w polemice z Deimondem :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 29.01.2013 - 22:45
Post #97


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zielu chłopie - albo Cię jakaś frustracja napada albo walczysz o coś czego nie wiesz.
Z tego co piszesz to wychodzisz na mega hipokrytę.
Można się odżywiać pyłkiem - a od jedzenia jesteśmy uzależnieni.
No to ty też jesteś - bo przytaczasz tylko jakieś badania z Francji - a sam wpieprzasz pewno co niedziele schabowe.
Daj swojej córeczce naturalne kamienne tabliczki , rylec i młotek jak już pójdzie do szkoły.
Na pewno będzie zadowolona z taszczenia kamieni w plecaku.

Darmowa energia w starożytności?
No to na uj tu siedzisz i kożystasz nie dość że z energii zasyfiających naszą planetę to jeszcze z kompa który jest wytworem naszej cywilizacji.
Nikt Cie nie zmusza do korzystania ze śmieciowej naszej cywilizacji.

Rewolucji dokonuje się czynem a nie słowem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 29.01.2013 - 23:00
Post #98


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Spokojnie, fascynacja starozytnymi cywilizacjami jest jak najbardzeij wyjasniona, mówcie co chcecie ale nie wydaje wam sie to dośc dziwne ze 2500 p.n.e żyly naprawde rozwiniete cywilizacje, ktore posiadaly wiedze sporą a posiadly ja poprostu "z dupy" wiec mowcie co checie ale to jest w chuj ciekawe.
Wiele rzeczy o ktorych wiedzieli starozytni astronomowie, matematycy do teraz nawet nie mamy pojęcia.

Chuj jeden wie czym jest ta piramida wazne że robiona ją z ogromna precyzja przez rzesze czarnych niewolnikow (poczas prac zginelo ich od groma pewnie), i skrywa ona ogromna tajemnice, jedno jest pewne dla picu jej nie stworzono, moze ingerowała pozaziemska cywilizacja gdyz tamte kultury sa przepełnione "dziwnymi' znakami.

Co do schaboszczaków dobrze Zielu mówie, ludzie sa uzaleznieny od tego gówna dlatego tak jedzą, nawet nie wiecie co ludzki organizm (z czego moze sie wyzywic) w ekstremalnych warunkach. Wiadomo że mówiąc to mozna byc hipokrytą bo i tak schabowego zjem, ale czy to wazne. Wazny jest sam sens rozmowy.

Co do sumerów, przez kraine żyznego półksięzyca przewinelo sie naprawde wiele ludow semickich akadowie, amarytowie. każdy lud zmieniał troche systemy przekonań. Co do tej tablicy w sumeryjskich znaleziskach są 3 wyjasnienia.
1. sumerowie wiedzieli dobrze o tym że słońce jest w centrum
2. Ufoleim to podesłali gdy tworzyla sie cywilizacja
3. jakiś zapaleniec z Discovery chcial miecprogram wiec wymysli tablice

ja strzelam na 1 lub 2 buuum ale nie mam zielonego pojecia jaka jest prawda i tego nikt nie wie

p.s ide spac dobranoc
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 29.01.2013 - 23:05
Post #99


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Deimond ten Twój post to przykład frustracji:) Ja spokojnie sobie piszę i podaję przykłady a Ty się rzucasz jak zwykle:)

Co do taszczenia kamieni w plecaku to dzieciaki dzisiaj zmuszone są taszczyć tyle książek, że często mają od tego skrzywiony kręgosłup. Zatem kamienie czy książki to na jedno by wyszło:)

Co do pyłku to poczytaj sobie o jego właściwościach, ale pewnie to teoria spiskowa i pyłek to zwykły granulat:)

Naukowe badania

Większość badań naukowych dotyczących terapeutycznych właściwości pyłku kwiatowego przeprowadzono w Europie i Rosji. Poczynając od lat 1940-ych wykonano wiele analitycznych badań pyłku, zwłaszcza w podparyskim Ośrodku Badawczym Pszczelarstwa. Badaniami objąto zarówno myszy jak i ludzi i w obu przypadkach stwierdzono, że pyłek kwiatowy jest absolutnie nietoksyczny. W testach odżywczości stwierdzono u setek myszy, że pyłek stanowi kompletne pożywienie i możliwe jest uzyskanie kilku kolejnych pokoleń, których przedstawiciele rodzą się i żyją bez żadnych oznak jakichkolwiek zaburzeń, odżywiając się wyłącznie pyłkiem kwiatowym.
Naukowcy stwierdzili, że pyłek ma właściwości odżywcze, dodaje energii, odgrywa rolę w przemianie materii oraz zawiera substancje antybiotyczne skuteczne w zwalczaniu pałeczki okrężnicy i pewnych odmian salmonelli. Znany dietetyk, Dr. Paavo Airola, napisał: Pyłek kwiatowy jest najbogatszym i najbardziej kompletnym pożywieniem w przyrodzie. Zwiększa on odporność organizmu na stresy, choroby oraz przyspiesza proces leczenia większości schorzeń... Jest to szczególnie ważne dzisiaj, gdy zanieczyszczenie środowiska, pestycydy i nadużywanie antybiotyków stanowią ciągłe wyzwanie dla naszego systemu odpornościowego.
Dr Leo Conway, M.D., który podaje swym pacjentom doustnie pyłek kwiatowy, stwierdził: U żadnego z mych pacjentów, którym przez trzy lata podawałem antygen (pyłek) nie wystąpiły jakiekolwiek objawy alergiczne, niezależnie od tego gdzie mieszkali oni i jak się odżywiali. Opanowano 100 procent wcześniejszych przypadków i zakres się poszerza... 94% mych pacjentów nie miało jakichkolwiek symptomów alergicznych. Wśród pozostałych 6 procent żaden nie stosował się do zaleceń, ale nawet u nich nastąpiła częściowa poprawa. Jeśli chodzi o zwalczanie kataru siennego, powodowanej pyłkami astmy, wrzodów układu trawiennego, zapalenia okrężnicy, migrenowych bólów głowy, schorzeń moczowodu, zapalenia oskrzeli (gdzie notuje się coraz lepsze wyniki) osiągnęliśmy pełny sukces.
Dr. Lars-Erik Essen, M.D. z Halsinborgu w Szwecji, mówi: Pyłek kwiatowy wywołuje zasadnicze efekty biologiczne. Wygląda na to, że zapobiega on przedwczesnemu starzeniu się komórek i stymuluje wzrost nowej tkanki skórnej. Daje skuteczną ochronę przed odwodnieniem i wprowadza nowe życie do wysuszonych komórek. Wygładza zmarszczki i stymuluje dopływ życiodalnej krwi do wszystkich komórek skóry.
Naum Jorish, szef dawnej Akademii Sowieckiej we Władywostoku donosił: Osoby spożywające pyłek kwiatowy żyją długo. Jest to jeden z pierwotnych skarbców żywienia i medycyny. Każde ziarenko zawiera wszystkie substancje niezbędne do życia.

http://www.pasieka.rostkowski.info/ciekawe/pierzga.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 29.01.2013 - 23:12
Post #100


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Najstarszy mistrz świata

Eksperci od dawna uznawali pyłek kwiatowy za silny środek leczniczy i źródło sił rozrodczych. Jednym z najlepszych ilustracji tego jest historia legendarnego Noela Johnsona. W 1964 r. lekarze stwierdzili u 65-letniego wówczas Johnsona poważną wadę serca i zabronili mu wszelkiej aktywności fizycznej. Zamiast jednak czekać na śmierć Noel Johnson zmienił swój tryb życia, odżywianie i odkrył dar pszczół, jak nazywał pyłek kwiatowy. W wieku 70 lat zaczął on spożywać codziennie świeży, surowy pyłek kwiatowy. Mając 78 lat zdobył pierwszy złoty medal w maratonie, w grupie seniorów. Następnie przez całe lata był posiadaczem tytułu bokserskiego mistrza świata seniorów pokonując pięściarzy o połowę młodszych od niego. Prezydent Reagan wręczył mu Prezydencką Nagrodę za Sprawność Fizyczną.
W roku 1989 Johnson wydał swą autobiografię trafnie zatytułowaną A Dud at 70 A Stud at 80 (70-letni niedołęga 80-letni byk). W tej inspirującej książce przypisuje on swą wytrzymałość, świetne zdrowie i długowieczność działaniu pyłku kwiatowego: Ta cudowna substancja z pszczelego ula stała się kamieniem węgielnym mego odżywiania... Wiem, że pyłek kwiatowy był najważniejszym czynnikiem, jakiemu zawdzięczam przedłużenie życia. Wierzę, że jest to niewiarygodne pożywienie, które uczyniło ze mnie supermana... Po odkryciu przeze mnie pyłku kwiatowego, gdy miałem 70 lat, ta doskonała żywność przywróciła mi męskość, pełnię sił, potencję seksualną i dalej odżywia każdą komórkę mego ciała chroniąc zarazem me zdrowie.
Noel Johnson przebiegał maraton aż do swej śmierci w wieku 97 lat.
Pyłek kwiatowy pozostaje cudem wszech czasów, całkowicie naturalnym produktem łatwo dostępnym dla każdego.

Ty Deimond lubisz tabelki i naukowe podejście do zagadnienia to masz tutaj:

http://www.czytelniamedyczna.pl/2610,sklad...-ii-dziala.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 29.01.2013 - 23:34
Post #101


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zielu mi tylko chodzi o to że jak ten pyłek taki cudowny to napisz-

żyję od miesięcy na pyłku kwiatowym i czuję się zajebiaszczo -- czy cuś w ten deseń.
A nie mi walisz tony tekstu wątpliwego pochodzenia - i mówisz żebym to jadł podczas gdy..... no właśnie - napisz co żeś tam przekąsił na obiadek ? :D

Rozumiem że jesteś zmuszony przez lobby spiskowe - a w tym przez własną żonę :D

Najlepsi to są tacy uświadamiacze co to uświadamiają zabetonowane istoty - samemu korzystając z tych betonów:D

A co do skalnych tabliczek - zobacz ile można zapisać w zeszycie treści - a wazy wiele mniej niż tabliczka - a co dobpiero kość pamięci flash - na której zebrał byś całą wiezdzę tychże starożytnych cywilizacji - a waży mniej niż zielsko którego nadużywasz przy filozowaniu :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 30.01.2013 - 06:54
Post #102


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Moja żona przez cały okres ciąży i sporo wcześniej jadła pyłek. Po ciąży miała takie wyniki, że lekarzy byli może nie w szoku, ale bardzo zaskoczeni bo jak wiesz ciąża, dziecko potrafi bardzo negatywnie wpłynąć na zdrowie matki wyciągając z niej witaminy a pyłek świetnie to regenerował, ale Ty wiesz najlepiej bo pewnie wszystko wiesz z praktyki a skład pyłku to kolejny mit a pszczoły nie istnieją:)


A nie mi walisz tony tekstu wątpliwego pochodzenia
Wiesz co deimond jestem takich ignorantem, że aż mi przykro, że taka postawa w ogóle ma miejsce. Bo to nie sceptycyzm tylko jakaś głupota. Może właściwości ziół generalnie podważysz? Bo nauka nie potwierdziła właściwości pokrzywy to pokrzywa nie ma właściwości? Co nauka mówi o ziołolecznictwie? Tylko mogą weryfikować i jeśli weryfikują to tylko potwierdzają bo sami nic w tym temacie nie odkryją.

Ja Ci nie pisze, abyś jadł pyłek. Ja piszę tylko jak bardzo jest zdrowy. Przywalę w pamięć flash młotkiem i cala historia starożytnych zniknęła:) Taka technologia wbrew pozorom jest prymitywna. Liczy się trwałość i łatwość odczytu a bez prądu co po takiej pamięci?:) Niech przeleży taka pamięć kilka tysięcy lat pod ziemią i zobaczymy czy przetrwa i czy ktoś bez prądu ją odczyta:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kronopio
post 30.01.2013 - 11:54
Post #103


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Wszechświat jest tak rozległy i tak stary, że nie napotkanie anomalii było by co najmniej dziwne. Trudno jest nawet odtworzyc dokładnie historię ziemi a co dopiero innych planet. Nie tylko Wenus obraca sie w przeciwnym kierunku, także Uran oraz którys ksieżyc Jowisza (chyba) ma nawet odrócona orbitę. Teorie są różne ale tu ciężko doszukiwać się spisku. W Wenus mogło uderzyć ciało o dużej masie pod odpowiednim kątem odwracając oś planety, stąd taki ruch. Inna teoria:

Nowe modele Wenus jakie pojawiły się ostatnio sugerują, że przyczyną wstecznej rotacji planety wcale nie było zderzenie. Alexandre C.M.Correia i Jacques Laskar (Astronomie et Systemes Dynamiques, Francja) donoszą, że modele Wenus wskazują na "normalną" rotację planety i samoistne odwrócenie kierunku jej obrotu wokół osi w miarę upływu czasu. A.C.M.Correia i J.Laskar tłumaczą, że winowajcą może być gęsta atmosfera planety. Oddziaływanie między grawitacyjnym momentem pędu i siłami tarcia między planetą i jej atmosferą doprowadziły do zmniejszenia prędkości obrotowej Wenus aż do wartości, od której planeta zaczęła się obracać wstecznie. Przewidywania tego modelu zostały potwierdzone przez naukowców, którzy otrzymali te same wyniki niezależnie od początkowej wartości kąta nachylenia osi obrotu planety i długości okresu jej obrotu wokół własnej osi.

A.C.M.Correia i J.Laskar opublikowali wyniki swoich badań w wydaniu magazynu Nature z 14 czerwca 2011
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darek Sugier
post 30.01.2013 - 12:41
Post #104


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Mówicie o Wenus…

Z moich eksploracji wynika, że właśnie tam rozpoczęło się tworzenie życia w naszym układzie. Tak mi powiedział OJCIEC. Nie od Ziemi, jak niektórzy sadzą, ale właśnie od Wenus rozpoczęli… Często OJCIEC używa liczby mnogiej, jakby ICH było WIELU…

Coś się tam nie poszło, coś się ekosystem wykoleił i szlak trafił całe istnienie. Oczywiście na poziomie fizycznym, bo nikt tak naprawdę nie umarł, tylko do poza się przefazowali :)

Rasa Wenusjańska jest bardzo specyficzna i wielu stamtąd właśnie odbywa inkarnacje na naszej planecie jako ludzie. Do mnie na siłkę przychodzi jedna kobieta, która w swojej wędrówce wcieleń była na Wenus. Oczywiście nic jej nie mówię, no bo co? Jeszcze się wystraszy i stracę klienta :) Nie ma świadomości siebie.

Co jeszcze wiem o byłym życiu na Wenus? Jak tam istniała cywilizacja, choć to druga planeta licząc od słońca, to jednak mieli mało promieni słonecznych. Nie wiem czemu. Mieli też szaro-niebieską skórę… Zresztą pozwolę sobie wkleić fragment z „Reportaży św. Piotra”:

-----------------------

– Skąd jesteś?
– Z Wenus.
– Z Wenus? Przecież tam nie ma życia.
– A dziękuję ci bardzo! Jakbym o tym nie wiedziała! – odpowiada
oburzona.
– Ależ naprawdę..., nasi astronomowie to potwierdzają. Tam nie ma
nic oprócz wysokiej temperatury…

Pada słowo odpowiadające naszemu wyrażeniu „rząd”, „rada”,
„starszyzna”, „my”… Mówi że: „zaczęli za dużo i za szybko eksploatować
złoża roślin (podaje wyrażenie o znaczeniu podobnym do „mech”,
„glony”, „plankton”, „trawa”) i nastąpiło lawinowe załamanie ekosystemu.
Temperatura wzrosła błyskawicznie, a atmosfera zaczęła znikać”.

– Musiałam uciekać i szukać innego miejsca. Będę inkarnować jako
człowiek na Ziemi”.
– O kurcze! To na Wenus kiedyś było życie?! Myślałem, że na Marsie,
a to jednak na Wenus! Jak wrócę, bo wiesz…, jakby ci to powiedzieć…,
ja latam..., podróżuję astralnie, tzn. bez fizycznego ciała…
– No widzę – przerywa mi Wenusjanka i w sympatyczny sposób daje
do zrozumienia, że jestem opornym w przyjmowaniu informacji chwalipiętą.

– To moje ludzkie ego. U nas wszyscy są egoistami. Taka planeta...,
wiesz? Moje to jeszcze jest słabe. Myślisz, że jak wrócę do ciała, to mi
uwierzą? U nas jest straszne zacofanie duchowe. Czy musisz się wcielać
na Ziemi? Nie lepiej na jakiejś ciekawszej planecie? Na Ziemi nudno.
– Ziemia znajduje się blisko i jest bardzo podobna wibracyjnie. Jest
też atrakcyjna. Po małych poprawkach będę tu pasować. Muszę przystosować
skórę.

Nie pytając o pozwolenie, przykładam lewą dłoń do policzka koleżanki-
kosmitki. Cera normalna w dotyku, ciepła, gładka – jak ludzka.
Tylko ten niebieskoszary kolor...

Czuję, jak faza się spłyca. Pociąg przystaje. Wewnętrzny informator
komunikuje mi, że pozostało tylko kilka sekund do przełączenia na
zmysły fizyczne. Dla pewności, bo takie trofeum to rzadkość, powtarzam
imię. „A niech to! Zapomniałem!”. Szybko, w panice, niemal rozkazującym
tonem mówię:

– Imię! Jeszcze raz podaj imię!
Bez pisania, werbalnie i tym razem zrozumiale, szepcze mi prosto
do prawego ucha:
– LETAE.


Jestem w ciele. „Uff... W ostatniej chwili!” Nietrudne do zapamiętania
imię, jeśli już się je zna, ale za pierwszym razem musiałem zobaczyć
je napisane. Obca nazwa usłyszana w dodatku w astralu nie jest
łatwa do zapamiętania. Na wszelki wypadek, znając swoją sklerozę,
chwytam dyktafon i, wymawiając głoska po głosce, nagrywam imię.

„Zobaczę, czy znajdę je w sieci. Może w końcu przyda się do czegoś
ten internet”. Włączam komputer i wpisuję w przeglądarce „LETAE”.
Jest! Wyświetlają mi się informacje, że to imię. Coś sobie jeszcze przypominam:
Wenusjanka zawahała się przy ostatniej literze. Napisała „a”,
ale dodała w nawiasie „e”. Wpisuję więc „LETA” i po chwili czytam
w Wikipedii:

„Leta lub Lete (gr. Lethe: „zapomnienie”) – w mitologii greckiej
jedna z pięciu rzek Hadesu, obok Styksu, Kokytos (z której brała początek),
Acherontu i Pyriflegetonu. Wypicie wody z Lete miało powodować
całkowitą utratę pamięci. Niektóre greckie wierzenia mówiły o tym, że
dusze musiały to czynić przed reinkarnacją, aby nie pamiętać swoich
przeszłych żywotów.

Platon w Fajdrosie wspomina o tym, jak to kosztując wody ze źródeł
niepamięci, dusza traciła pamięć wszystkiego, co widziała wraz z bogami.
W „Boskiej Komedii” Dantego, zapożyczona z mitologii Lete spływa
do środka Ziemi, a jej źródła znajdują się w Raju Ziemskim, na
szczycie Góry Czyśćcowej. Dusze mające wstąpić do Raju, piją z niej
wodę, aby zapomnieć o swoich grzechach.

Bibliografia: Mała Encyklopedia Kultury Antycznej, Państwowe Wydawnictwo
Naukowe, Warszawa, 1968”.

To już jest coś! Nie dość, że takie imię istnieje, to jeszcze pojawia
się w wierzeniach i kulturze wielu ludów. Mam nadzieję, że kiedyś
jeszcze spotkam swoją niebieskoszarą koleżankę z Wenus. Ciekawe
czy będzie coś pamiętać? A może jej imię faktycznie ma coś wspólnego
z niepamięcią, z czymś co powoduje swego rodzaju amnezję?

Przygotowywała się do pierwszej ludzkiej inkarnacji. Być może zostanie jej
odebrana pamięć z poprzedniej planety? Byłoby to smutne... Zakochałem
się? A skąd! Zbyt fioletowa była, no i te rysy twarzy, jakby pochodziła
w północy Europy. Trzeba zachować luz i wzmacniać się żartem.
W innym wypadku człowiek dawno by zwariował od tych informacji
z poza. Toż to się nie mieści w głowie! Na Wenus było życie!
------------------------------------

I powiem tyle, że jakbym tego nie doświadczył to bym w życiu nie uwierzył. No gdziesz na Wenus życie? Ale było… To fakt. Jednak czy jest to do udowodnienia?

Ja póki czegoś nie zbadam, to się nie odzywam. Nikomu nie wierzę, tylko własnym doświadczeniom. Żadnym książkom, filmikom, czy też pseudo naukowcom. Tylko sobie ufam i temu co zobaczę. Ale to chyba każdy tak ma. Tak naprawdę każdy z nas jest sceptykiem…

DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 30.01.2013 - 14:40
Post #105


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Darek Sugier @ 30.01.2013 - 12:41) *
...Coś się tam nie poszło, coś się ekosystem wykoleił i szlak trafił całe istnienie...

Jakoś Twojemu Ojcu ciągle coś niewychodzi. Na Wenus nie poszło, na Ziemi nie poszło. Nie był zadowolony ze swojego stworzenia - ludzi, no to w swej nieskończonej miłości wszystkich potopił (a z rozpędu Bogu ducha winne zwierzęta). Z potomstwa Noego też nic dobrego nie wyrosło, więc po co było ratować jego rodzinę? Kolejny eksperyment? Coś wyjdzie, coś nie wyjdzie? Czy doskonały Bóg może tworzyć rzeczy niedoskonałe?

Do mnie już bardziej przemawiają koncepcje gnostyckie:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gnostycyzm
"Zgodnie z przesłaniem gnostyckim, człowiek egzystuje w nieprzyjaznym świecie, do którego został "wrzucony". Świat jest obcy Prawdziwemu Bogu i nie jest jego dziełem, lecz dziełem sił niższych zwanych Archontami (których przywódcą jest Demiurg).

Człowiek jest niespójnym konglomeratem ciała, duszy oraz ducha (pneumy). Jego prawdziwą jaźnią jest pneuma, równie obca światu, jak Bóg. Prawa natury zniewalają człowieka, a jego ciało i dusza (w tym psychika) aktywnie mu się przeciwstawiają, ograniczają i upokarzają.

Celem życia jest przebudzenie odrętwiałej pneumy i uwolnienie jej z więzów Losu i świata, aby wrócić do Boga. Potrzebne są do tego: wiedza, objawienie, iluminacja co do natury "ja", Boga i świata[2]."
Go to the top of the page
 
+Quote Post

8 Stron V  « < 3 4 5 6 7 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park