|
|
![]() ![]() |
02.02.2013 - 18:07
Post
#442
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Po Dziennikach Jessego też się wiele nie zmieni.
|
|
|
|
02.02.2013 - 18:17
Post
#443
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Powiem szczerze dopóki dzienniki Jessego nie wyjdą, to NIC się nie zmieni. Po Dziennikach Jessego też się wiele nie zmieni. Tak… po „Dziennikach Jessego” zmieni się wiele… Razy będą lepiej lecieć, celniej, a i chętnych do niesienie „pomocy” Dajusiowi będzie więcej… DS Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem" 2002 e-book drukarski archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009 porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002 |
|
|
|
02.02.2013 - 18:30
Post
#444
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zaufam sobie.
|
|
|
|
02.02.2013 - 18:48
Post
#445
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
No dobra, no to teraz będzie z jajem. Myślałem, że wcześniej też było :) To było jakoś na wiosnę tamtego roku, nad ranem... Fazując na wsi, słyszę brzęczenie muchy... Se myślę: "Mucha w poza?" I dawać ją rozkminiam, tzn. dostrajama się do niej... Nagle brzęczenie "szszuuu..." przechodzi gwałtownie w głos i słyszę myśli muchy: .....jedzenie...jedzenie...jedzenie...o! ptak!... Gwałtownie wycofuję fazę do ciała. Patrzę, a tu na parapecie, przy otwartym oknie jaskółka... "Ja pierniczę!" - to muchy mają świadomość! * * - Oczywiście tego fragmentu już nie mogę dać do jakiejkolwiek swojej książki, nawet od tak w kontekście przelotem, by potem jakiś wojtuś74 nie pierdolił mi, że nic nowego prócz opisu muchy z oobe.pl nie dałem. Fajnie... Jakbym w swoich książkach, zamiast słowa JEZUS, użył MTJ, to nadal bym miał u was "szacunek"... zdrajcy! Zdrajcy!! po trzykroć ZDRAJCY !!! Chcę by moje stanowisko było jasne, i wasze przez to też: Wybieram JEZUSA! I to jest TEN JEZUS... Przyjdzie chwila, że się dowiecie, że to jest właśnie TEN JEZUS... DS PS: Szybciej uwierzą, że spotkałem muchę w poza, niż JEZUSA... Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem" 2002 e-book drukarski archiwalna strona Darka Sugiera porady Darka Sugiera na oobe.pl Do tej pory nie straciłeś mojego szacunku - no chyba, że po tej wypowiedzi. Rozumiem, że realizujesz teraz idee Twojego Jezusa Chrystusa "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego" |
|
|
|
02.02.2013 - 19:14
Post
#446
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bo zaraz pójdę grać w grę :) DS Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem" 2002 e-book drukarski archiwalna strona Darka Sugiera porady Darka Sugiera na oobe.pl [/quote] w co grasz Darex? xD |
|
|
|
02.02.2013 - 20:13
Post
#447
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Darek Sugier
Chyba powinieneś przeprosić Wojtka, którego przecież kiedyś poznałeś. Trochę się zagalopowałeś Darku. |
|
|
|
02.02.2013 - 20:29
Post
#448
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
CYTAT Nie ma co się przypalać. Dla mnie książka jest taka sobie. Można powiedzieć, że „Reportaże św. Piotra” to taki wstęp. Chce ją szybko wydać, bo bez niej nie zrozumiecie dalszych przekazów… DS CYTAT Piszcie Ludzie, piszcie swoje spostrzeżenia. Będę za nie bardzo wdzięczny. Wszystkie czytam. Nie ważne czy sceptyczne, czy dogmatyczne. Jestem Wam w ogóle bardzo wdzięczny, że zechcieliście mnie przeczytać. Tak i ja Was teraz będę czytał. Bardzo mile widziane wypowiedzi intelektualistów i filozofów, profesorów i lekarzy. Wsłucham się w wypowiedzi osób starszych i młodszych, doświadczonych i kompletnych nowicjuszy. Jak ktoś ma ochotę ostrzej wyrazić swoją opinię i strasznie to dusi w sobie, niech się nie boi, że mnie urazi. Bo mnie nie urazi :) Ważne, żeby wypowiedź była na odpowiednim poziomie intelektualnym. Oj głupie wypowiedzi też przeczytam, tyle, że do tematu nic nie wniosą :) Masz argumenty? Dawaj! Piszcie. Zajmijcie w postach konkretne stanowisko. Czy mi wierzysz? Czy mi nie wierzysz? Powiedz to głośno. Czekam na resztę… DS CYTAT Bardzo Wszystkim dziękuję, że zechcieliście mnie przeczytać. Szanuję każdą wypowiedź i inny punk widzenia. Wszystkie pytania słyszę… Powolutku, powolutku, jutro przyniesie odpowiedzi… Cierpliwości :) cytaty: Dark Sugier |
|
|
|
02.02.2013 - 20:38
Post
#449
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
a ja nadal powatpiewam w mesjański przekaz DS'a zobacz ilu jest ludzi na świecie, na innych planetach także, musiał byś miec ogromnego farta aby być inkarnacją Piotra Apostoła (nawet jeśli tak jest akurat masz szczęsliwy traf) to nadal jest sprzeczne z "Jezusikową"nauką. Samowykluczenie teorii???
Jan Paweł II w Liście Apostolskim "Tertio Millennio Adveniente" (1994), podejmując zagadnienie reinkarnacji, stwierdza: "Objawienie chrześcijańskie wyklucza reinkarnację i mówi o spełnieniu, do którego człowiek jest powołany w czasie jedynego życia ziemskiego. Spełnienie własnego losu osiąga [on] poprzez bezinteresowny dar z siebie samego. Taki [...] dar jest możliwy [...] tylko poprzez spotkanie z Bogiem. [...] Człowiek spełnia się w Bogu dlatego, że Bóg sam do niego przyszedł w swoim Przedwiecznym Synu". Według nauki chrześcijańskiej, zbawienie jest darem Boga, który daje się każdemu człowiekowi w Jezusie Chrystusie, zaprasza do przyjęcia łaski Krzyża i Zmartwychwstania. Dlatego Jezus, przeciwstawiając się legalizmowi żydowskiemu, wystąpił zarazem przeciw pretensji człowieka do samozbawienia.(...) Chrześcijaństwo wyklucza samozbawienie, głoszone przez reinkarnację, bo jedynym naszym Zbawicielem jest Jezus Chrystus. TELL ME LIES TELL ME SWEET LITTLE LIES |
|
|
|
02.02.2013 - 20:52
Post
#450
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jakbym w swoich książkach, zamiast słowa JEZUS, użył MTJ, to nadal bym miał u was "szacunek"... Moim zdaniem jest wiele istotnych informacji w tym, co piszesz, ale odniosę się do tego, co w jakiś sposób szczególnie porusza (przynajmniej mnie). :)[...] Chcę by moje stanowisko było jasne, i wasze przez to też: [...] Wybieram JEZUSA! I to jest TEN JEZUS... Przyjdzie chwila, że się dowiecie, że to jest właśnie TEN JEZUS... [...] Szybciej uwierzą, że spotkałem muchę w poza, niż JEZUSA... zamiast słowa JEZUS, użył MTJ - w moim odczuciu w tym zdaniu dotknąłeś tego, co można by nazwać "istotą problemu" lub jednym z ważnych czynników związanych z tym, jak postrzegamy siebie i innych (głęboki temat). Sytuacja z tobą, tym forum, twoją "przemianą", nami tutaj, to tyko przykład, jeden z przejawów tego, co ma szerszą objętość. Można nawet powiedzieć, że to jest "problem globalny", związany z ludzką naturą i sam widzę to tak (na własnym przykładzie), że jest jednym z czynników, który prowadzi do nieświadomej, wewnętrznej dychotomii (co oczywiście w różnym stopniu i w różny sposób się uzewnętrznia). Dobrze, jeśli zaczyna być to widoczne, można to dostrzec, wtedy można coś z tym zrobić, więc jest to sposobność do wyciągnięcia lekcji, pracy ze sobą, tej cichej, wewnątrz siebie, bez świadków, nie dla innych, dla siebie, a jej efekty nie będą ze szkodą, nie będą samolubne, będą dla siebie i innych. Świadomie nie wyrażam się dosłownością, aby nie odbierać nikomu samodzielnej możliwości i przyjemności stanowienia o sobie. Osobiście cieszę się, że to zaznaczyłeś, sam, dając osobistą temu wymowę. Dodam tak jeszcze, że my sobie tutaj tak piszemy, mając pewnie przekonanie, że ma to swoje znaczenie itd., i pewnie ma, ale często widzę (także w tym, co sam czasem piszę), że tych znaczeń (nauk) jest dużo więcej, niż czasem potrafimy dostrzec (w danej chwili). W tym, co piszę, nie ma nic osobistego (w tym potocznym, pejoratywnym znaczeniu), poza tym, że świadomie staram się kierować mentalny szacunek, wyrazy sympatii, wdzięczności, akceptacji czy bliskości. To ma wymiar osobisty, ale nie jest to też nic wielkiego, po prostu coś mnie porusza, dotyka gdzieś wewnętrznie i reaguję. Taka skuśka. :) Wybieram JEZUSA! I to jest TEN JEZUS... - to też przyjmuję jako istotną informację: "samostanowienie" i "akceptacja". Co byśmy nie myśleli osobie i innych, to mam jakieś silne poczucie, że dawanie szansy sobie i innym nie jest niczym złym, nie jest oznaką słabości, nie jest oznaką wyniosłości, jest oznaką tego, co często określamy naszym "sercem", przejawem wrażliwości i otwartości na innych. Napiszę teraz coś dla zobrazowania. Można na przykład wierzyć lub nie wierzyć w przekaz Biblii, może on być nawet wymyślony przez człowieka, jeśli jednak przekaz ten jest dla kogoś szansą, dlaczego ją komuś "odbierać"? To może być szansa na daną chwilę, czas, potrzeby, które akurat popychają do przerobienia jakieś lekcji, do stawienia czoła jakiemuś wyzwaniu, ale może jest to w tej chwili najistotniejsza chwila w czyimś życiu(?). Nie odnoszę tego do nikogo bezpośrednio, to tylko próba zobrazowania tego, co może dzieje się gdzieś obok nas, a może także w nas(?). Dlaczego nie dać szansy sobie, dając również szansę innym? Na przykład przekaz ukazujący Pana Jezusa, który wisząc na krzyżu, prosi: "Ojcze wybacz im, bo nie wiedzą co czynią". Czy to nie jest przykład dawania szansy, przykład na wyjście poza małostkowość i swoje ograniczenia, nawet mimo (a może zwłaszcza?) poczucia, że "złapaliśmy pana boga za nogi"? Od razu zaznaczę, że nie odnoszę się bezpośrednio do twojej sytuacji Darek, choć użyłem określenia, które akurat do tej konkretnie pasuje (i symbolicznie ma to związek z użytym przykładem Pana Jezusa)? :) Oczywiście to są tylko przykłady, sposobność na wyciągnięcie jakiejś nauki, którą można czerpać z tak wielu elementów, sytuacji, zjawisk, osób, przedmiotów w życiu, także z tej sytuacji na forum, co z mojej perspektywy samo w sobie ma wiele wątków, kontekstów, aspektów itd. Taki "swoisty szwedzki stół" edukacyjny, ale też wzajemnych relacji, związków. Osobiście cieszę się, że mogę z niego korzystać i się uczyć, czyli dziękuję Wam (tym, którym przeszkadza szczypta patosu, tu stawiam kosz. :) Szybciej uwierzą, że spotkałem muchę w poza, niż JEZUSA... - kiedyś jednemu "Panu" w poza powiedziałem: Jeśli chcesz mnie oszukać, mów do mnie prawdą, będzie mi ją trudniej przyjąć niż kłamstwo. Co jakiś czas przypominają mi się te słowa. |
|
|
|
02.02.2013 - 21:34
Post
#451
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Tak? po ?Dziennikach Jessego? zmieni się wiele? Razy będą lepiej lecieć, celniej, a i chętnych do niesienie ?pomocy? Dajusiowi będzie więcej? Witaj Darku.DS Możesz niezmiennie liczyć na poparcie zarówno moje, jak i Lewiatana. Poza tym muszę Ci zdradzić w sekrecie, że ostatnio Lewy wpadł do mnie ze swoim szefem - Smokiem Ognistym. I Pan Czeluści i Otchłani stwierdził, że Apokalipsa została przesunięta ze względu na kryzys branży budowlanej, który dotknął także zaświaty. Twój Jezusik obiecał, że "w domu Ojca jest mieszkań wiele", ale kryzysu z tak dużym wyprzedzeniem nie przewidział. Niestety na chwilę obecną deweloperzy trochę zalegają z harmonogramem, więc Koniec Świata musi swoje odczekać. Z poważaniem, Mess PS. Wklejam cytat z Jana, aby nie być gołosłownym: "Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem." |
|
|
|
02.02.2013 - 22:18
Post
#452
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Patrzcie jakiego Koksa Pan DS rozjebał na łape :D
Szacun ;) Walka na łape- DS'a ps. Mam nadzieję, że się Pan DS nie obrazi. |
|
|
|
02.02.2013 - 22:51
Post
#453
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
matrona ze świętą księgą w sadzy uwalona Darek ta postać w sadzy to na bank ja, nawet w tej chwili, choć nie cały.Jak do nas przemawiają te słowa? :) "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem." "Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko, ząb za ząb!” A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi." "Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków." "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?" "Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają." -- wypowiedzi Pana Jezusa z różnych ewangelii. *** "...gdy opadł kurz wzburzenia, zobaczyłem ich serca bolejące. Choć raniąc mnie strzałami swojej miłości i egoizmu razem zmieszanymi, nie rozumieli, że pomoc już nadeszła dla nas wszystkich." I jeszcze coś dla łaknących miłości: "Nie sądzę, by istniała miłość w tym świecie. Gdyby istniała, dusza nie byłaby w stanie utrzymać się w ciele." |
|
|
|
02.02.2013 - 23:10
Post
#454
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
...dobre i przy okazji "poznałem" Kronopio oraz Strongmena(?). ;)
|
|
|
|
02.02.2013 - 23:15
Post
#455
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Pigs...
Objawienie chrześcijańskie wyklucza reinkarnację... To jest ta różnica...buddyzm nie używa słów typu wyklucza... ...bo Ci co używają takich słów wykluczają sami siebie. |
|
|
|
02.02.2013 - 23:24
Post
#456
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
03.02.2013 - 07:52
Post
#457
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
a wiem o tym, podałem tylko przykład pewnej nauki, że skoro zasady kościoła odrzucają reinkarnacje, Jezus też odrzucał (chociaż nie wiadomo jak było z tymi soborami, i na ile poprzeinaczali swoje słowa, na któryms tam powywalali dogmaty o reinkarnacji) bo wygodniej im było prać ludzki rozum, ciekaw jestem jak było ze słowami Jezusa.
papież zawsze starał sie asymilować np. z Dalajlamą, ciekawe na ile w głebi duszy pozostał radykałem. |
|
|
|
03.02.2013 - 09:44
Post
#458
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
a wiem o tym ...wiem, że wiesz. :) Myślę, że wiesz również iż chodziło mi o to, że każdy z nas jest osadzony w określonych warunkach, które mają swój wpływ na nas, a jednocześnie jest coś w nas, co się rozwija niezależnie od tych warunków. Fajnie jest to pokazane w filmie Bakhita. Niezależnie do tego, jak i w jakim stopniu film oddaje prawdę o Bakhicie, jej życie, to jaka była od dziecka, jest istotniejsze, niż to, w jakich warunkach wrastała, także później kiedy "poznała" boga w chrześcijaństwie. Byłaby w dalszym ciągu niezwykłą osobą, zachowała swoją wewnętrzną przestrzeń i wartość, gdyby np. "trafiła" na obszar innych przekonań religijnych. W moim odczuciu dotyczy to każdego z nas i od nas samych zależy, na co będziemy patrzeć, bardziej zwracać uwagę w kontekście własnych przekonań, poglądów (zwłaszcza w odniesieniu do tych, które wypływają na nas z zewnętrznych warunków), a tym samym może to mieć wpływ na to jak będziemy postrzegać i zachowywać się w relacjach z innymi ludźmi, zwłaszcza jeśli mają inne uwarunkowanie zewnętrzne i związane z tym poglądy, przekonania itd. :)To o czym piszę widać także w sytuacjach, które miały miejsce w tej dyskusji. Słowa Darka: Jakbym w swoich książkach, zamiast słowa JEZUS, użył MTJ, to nadal bym miał u was "szacunek"... - można również odebrać, jako próbę zwrócenia na to uwagi (oczywiście główny kontekst może być inny, niż ten, do którego się odnoszę), ale dla mnie jest to bardzo wymowne, a słowa: zdrajcy! Zdrajcy!! po trzykroć ZDRAJCY !!! - są w moim odczuciu podkreśleniem tego braku kontaktu, barku zrozumienia dla tego, co dzieje się w nim samym (oczywiście ma to swój kontekst powiązany z przeszłością i zależnościami, relacjami, jakie zrodziły się po wydaniu pierwszej książki). Odniosłem się przykładowo do sytuacji Darka, ale przecież równie dobrze można zrozumieć, że dla kogoś innego to, co dzieje się w obszarze Darka obecnie, może być swoistym zerwaniem kontaktu i "zdradą", tym bardziej widoczną, jeśli postrzeganą przez pryzmat swoich poglądów i oczekiwań, a być może także zalążka nadziei lub sympatii, która mogła się zrodzić w związku z pierwszą książką i osobą Darka z tamtego okresu(?). Myślę, że jest w tym duży potencjał nauki i doświadczenia, z których można wiele wynieść(?). PS Pavveł kiedyś napisał tu ważne słowa, których głębia ma tym większe znaczenie, im bardziej przedziera się przez pozorność i łączy z doświadczeniem. W jakiś sposób zapadły mi te słowa w pamięci (cytuję to, co najbardziej do mnie przemawia i łączy się z tym, czego starałem się dotknąć): "Na wielu poziomach jesteśmy jednością, ale większość niestety zbyt mało to dostrzega... [...] Jednak prawdziwa jedność odbywa się poprzez subiektywizm, [...] gdy czujesz do nich miłość tak wielką, że krzywdę wyrządzoną im czujesz i Ty, a ich przyjemność spływa również na Ciebie... I to jest jedność namacalna, nie jakaś konceptualna, którą możesz doświadczyć i którą możesz się cieszyć." |
|
|
|
03.02.2013 - 11:01
Post
#459
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
RychuBaca "a wiem o tym" odnosiło się do postu Zielarza, ale i tak dzięki, masz racje wiele osobą brakuje subiektywizmu, zbyt wszystko chcą wtłoczyć, nie rozumiejąc przemin, i tu także kontekst zdań:
Jakbym w swoich książkach, zamiast słowa JEZUS, użył MTJ, to nadal bym miał u was "szacunek" zdrajcy! Zdrajcy!! po trzykroć ZDRAJCY !!! nie można narzucac ludzią swoich poglądów, i wcale nie ma co sie dziwić, jesli czyjeś pogądy przekręcą się o 360 stopniu, aby wszyscy odrazu wzieli je na powaznie, nawet jeśli mówi je osoba z takim autorytetem jak Dariusz Sugier obemaniak nr1, prekursor tego zagadnienia w Polsce(za co mu sie nalezy ogromny szacunek) lecz pomijając to nie można nazywać kogoś zdrajcami, na postawie swoich subiektywnych odczuć. |
|
|
|
03.02.2013 - 11:15
Post
#460
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Można nazywać a nawet czasem trzeba bo to dobry test na stan naszej obecnej świadomości. Jak ktoś poczuł się urażany to niech pracuje nad sobą.
Dariusza bolą moje ilości postów i te moje posty to test na jego stan świadomości. Nie radzi sobie z ich ilością, denerwują go, drażnią, irytują. Musi pracować nad sobą tylko, że nie poza ciałem tylko tu w realu... Pigs wytłumacz mi co się dzieje w umyśle człowieka, który spotyka się z Jezusikiem, je te opłatki a z drugiej strony irytuje go ilość moich postów?:) |
|
|
|
03.02.2013 - 11:27
Post
#461
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
nie można nazywać kogoś zdrajcami, na postawie swoich subiektywnych odczuć. ...najwyraźniej można. :)Jaki ranek, taki dzień - nie dziwi nic Jaka woda, taki brzeg - nie dziwi nic Jaka pościel, takie sny - nie dziwi nic Nawet to co jest Jakie serce, taki lęk - nie dziwi nic Jaka słabość, taki grzech - nie dziwi nic Jaka kieszeń, taki gest - nie dziwi nic Nawet to co jest Jaka róża, taki cierń - nie dziwi nic Jaka zdrada, taki gniew - nie dziwi nic Jaki kamień, taki cios - nie dziwi nic Jakie życie, taka śmierć |
|
|
|
03.02.2013 - 11:55
Post
#462
|
|
|
zdrogi.blogspot.com Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Można nazywać a nawet czasem trzeba bo to dobry test na stan naszej obecnej świadomości. Jak ktoś poczuł się urażany to niech pracuje nad sobą. Dariusza bolą moje ilości postów i te moje posty to test na jego stan świadomości. Nie radzi sobie z ich ilością, denerwują go, drażnią, irytują. Musi pracować nad sobą tylko, że nie poza ciałem tylko tu w realu... Zielu, ty jestes "stan świadomości" który pod każdym postem pisze: "pierszy! :))))" horror vacui |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |