|
|
![]() ![]() |
01.02.2013 - 18:52
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
W dawnej, polskiej prasie psychotronicznej pojawiły się kiedyś dwa bardzo ciekawe teksty autorstwa Romana Bugaja:
CELII GREEN ANALIZA STANÓW EGZOSOMATYCZNYCH TEORIA I PRAKTYKA EKSTERIORYZACJI S.J. MULDOONA Świat nie kończy się na doświadczeniach Monroe, Moena, Sugiera, tutejszych forumowych mistrzów eksterioryzacji, czy osób mających doznania w ekstremalnych warunkach śmierci klinicznej. Albo naszych własnych. Jest dużo większy. :) Polecam wszystkim. :) |
|
|
|
01.02.2013 - 19:09
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
No prosze : OBE nie nalezy badac, kiedy jest sie ...badaczem bo wstyd.
Ale kiedy nazwie sie ja 'stanami egzosomatycznymi' to juz mozna -:)))))))) Ha ha ha...! |
|
|
|
01.02.2013 - 19:28
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
01.02.2013 - 19:39
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Z lektury tego co podales.
Pisze tam : Przedstawiając ogólną ocenę pracy Celii Green należy przede wszystkim podziwiać odwagę autorki, która wprowadziła niecodzienną „okultystyczną" problematykę do po ważnego instytutu naukowego. Należy sądzić, że problematyka ta pozostanie tam już na stałe, a stąd przeniesie się do innych ośrodków naukowych i że będzie systematycznie badania przez innych specjalistów. Zresztą świadczą o tym słowa zachęty i żywe zainteresowanie stanami egzosomatycznymi takich badaczy, jak Michael Argyle, prof. W. Ross Ashby, dr D.E. Broadbent, prof, Sir Cyril Burt, prof. E.R. Dodds, prof. H.J. Eysenck, prof. Hornell Hart, C.W. Lambert, dr A.C. Mundy-Castle, prof. Gardner itd itd itd................................. Widziales gdzies takie slowa entuzjazmu i zachety odnosnie OBE..? |
|
|
|
01.02.2013 - 20:07
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Z lektury tego co podales. Pisze tam : Przedstawiając ogólną ocenę pracy Celii Green należy przede wszystkim podziwiać odwagę autorki, która wprowadziła niecodzienną „okultystyczną" problematykę do po ważnego instytutu naukowego. Należy sądzić, że problematyka ta pozostanie tam już na stałe, a stąd przeniesie się do innych ośrodków naukowych i że będzie systematycznie badania przez innych specjalistów. Zresztą świadczą o tym słowa zachęty i żywe zainteresowanie stanami egzosomatycznymi takich badaczy, jak Michael Argyle, prof. W. Ross Ashby, dr D.E. Broadbent, prof, Sir Cyril Burt, prof. E.R. Dodds, prof. H.J. Eysenck, prof. Hornell Hart, C.W. Lambert, dr A.C. Mundy-Castle, prof. Gardner itd itd itd................................. Widziales gdzies takie slowa entuzjazmu i zachety odnosnie OBE..? To tylko komentarz autora artykułu Romana Bugaja. Napisany prawie trzydzieści temu. Do tego w czasach PRLowskiej cenzury. Raczej skup się nad opisanymi w artykule faktami, zamiast nad niezbędnym komentarzem, koniecznym aby ten artykuł w ówczesnej rzeczywistości ukazał się drukiem w pierwszym (jak to kiedyś nazywano) obiegu. :) |
|
|
|
02.02.2013 - 02:18
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie przeczytalem ksiazki O Muldoonie ale za to przeczytalem ksiazke napisana PRZEZ Muldoona "Projection du corps astral". Ciekawa, ale niestety byly to niedalekie podroze bo Muldoon zwiedzil tylko te najnizsze warstwy w Astralu.
|
|
|
|
02.02.2013 - 17:03
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie czytałem oryginału Mooldona. Znam tylko opracowanie Bugaja. Z tego co jest tam podane, Mooldon nie podróżował nawet po niskim astralu, ale tutaj - w przestrzeni fizycznej. Jest to o tyle ciekawe, że jest bardzo mało wiarygodnych relacji na ten temat osób posiadających taką umiejętność.
|
|
|
|
02.02.2013 - 18:49
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Podrozowal po niskim Astralu, ale wlasnie tak 'niskim' ze byla to praktycznie kopia fizycznego.
Tak wiec nie doznal on zadnych specjalnie interesujacych spotkan, itd. Ale za to ta ksiazka to kopalnia wiadomosci na temat zachowania jakie nalezy przyjac zaraz bo wyjsciu, co robic, czego nie robic, jakie sa niebezpieczenstwa itd ('niebezpieczenstwa', tzn ze wyjscie zostanie przerwane i ty wrocisz do ciala). Podaje tez sporo sposobow na wyjscie, znam ludzi ktorzy wyszli wlasnie dzieki jego metodom. |
|
|
|
03.02.2013 - 12:34
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Podaje tez sporo sposobow na wyjscie, znam ludzi ktorzy wyszli wlasnie dzieki jego metodom. Opracowanie Bugaja tylko ogólnikowo wspomina o tych metodach. Jeżeli w książce Mooldona opisane są bardziej szczegółowo, może spróbuj je kiedyś w miarę możliwości czasowych opisać na forum. |
|
|
|
03.02.2013 - 13:02
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ksiazka ma 356 stron -:) ale obiecuje ze zerkne.
Na razie walcze z tym gownianym Windows 8 na kompie u kumpla, probujemy zredukowac choc troche te 'latence', niestety bez skutku ; i sa momenty ze az...wychodze z siebie -:) Nawet Muldoon tego nie przewidzial. |
|
|
|
03.02.2013 - 13:25
Post
#11
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czyli najlepszym sposobem na OBE może okazać się przyszły Windows 9. ;)
|
|
|
|
03.02.2013 - 13:44
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Win8 jest juz dosc skutecznym 'dopalaczem', bo sa momenty, ze ...eh!
69microsec na Win7 i 1000 microsec na tej super nowosci !!!! |
|
|
|
05.02.2013 - 15:15
Post
#13
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Opracowanie Bugaja tylko ogólnikowo wspomina o tych metodach. Jeżeli w książce Mooldona opisane są bardziej szczegółowo, może spróbuj je kiedyś w miarę możliwości czasowych opisać na forum. Zx12, zgodnie z twoja proba zagladam do ksiazki Muldoona, ale tak jak mowilem : duzo stron a nie ma jakiegos rozdzialu gdzie sa zebrane wszystkie jego metody. Dzis otworzylem na stronie gdzie podkresla on z naciskiem ze projekcja astralna nie jest jakims ‘talentem’ , kazdy czlowiek moze jej dokonac pod pewnymi warunkami, nalezy m.in. posiadac pewna ‘moralnosc’, np niekontrolowany poped seksualny bedzie przeszkoda w projekcji, wewnetrzna uczciwosc rowniez jest jego zdaniem niezbedna, prosi aby stosowac sie do zalecen Konfucjusza : « Nie mowcie nic zlego, nie sluchajcie nic zlego, nie patrzcie/widzcie nic zlego », w przeciwnym wypadku projekcja przebiegnie bardzo zle, obserwator bedzie wowczas mowil o ‘demonicznych’ spotkaniach i przezyciach. Cdn. |
|
|
|
05.02.2013 - 20:22
Post
#14
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Szkoda, że nie opisał tego w jednym, konkretnym miejscu.
np niekontrolowany poped seksualny bedzie przeszkoda w projekcji To zdanie stoi trochę w sprzeczności z innym astralnym podróżnikiem z tamtego okresu. Mogę pomylić nazwisko, bo to już kilka ładnych lat temu czytałem, ale bodajże Oliwierem Foxem. Ten wręcz uważał, że jemu udany seks bardzo ułatwia podróże. Być może jednak płaszczyzna libido jest wybitnie indywidualna i niekoniecznie związana z tematyką OBE. Mooldon, w przeciwieństwie do Foxa, był podobno osobą cichą i zamkniętą w sobie. |
|
|
|
06.02.2013 - 01:29
Post
#15
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
No wlasnie : niekontrolowany i udany to dwie rozne rzeczy. Pewne osoby przezyly wspaniale OBE wlasnie dzieki orgazmowi, sa to przypadki dosc rzadkie ale sa. Dotyczy to zawsze i bez zadnego wyjatku aktu seksualnego z bardzo kochana osoba.
A niekontrolowany poped to wlasnie taki nad ktorym sie nie panuje i jest to oczywiscie cos dokladnie przeciwnego. *************Oto jedna z metod : nalezy przez kilka dni, czy nawet tygodni, uwaznie obserwowac siebie w momencie zasypiania. Lezymy na plecach, zrelaksowani i obserwujemy, przezywamy ten moment. Kiedy poczujemy ze sennosc staje sie bardzo intensywna (stan hipnagogiczny) wowczas zaczynamy konstruowac swoj 'sen', czy 'marzenie'. W tym marzeniu musimy obowiazkowo grac glowna role, byc aktorem a nie obserwatorem. Wybieramy temat ktory sprawia nam przyjemnosc. Mozemy plywac, mozemy leciec samolotem, wznosic sie balonem czy nawet wyciagiem narciarskim. Mozemy tez wyobrazac rzecz nastepujaca : wsiadamy do windy i kladziemy sie w niej plecami na podlodze. Winda zaczyna sie wznosic. Odczuwamy to z wielka przyjemnoscia. Winda wznosi sie coraz wyzej. W pewnym momencie zaczyna wibrowac. Czujemy ze wibruje i jednoczenie wiemy ze za chwile dojedzie na ostatnie pietro. Oba te doznania musza byc bardzo przyjemne, nalezy je odczuwac jako takie z jak najwieksza intensywnoscia. Winda dojezdza na ostatnie pietro. Wyobrazamy sobie ze patrzymy z tej wysokosci, jestesmy na ostatnim pietrze bardzo wysokiego drapacza chmur i podziwiamy panorame, obserwujemy kazdy szczegol. Nastepnie wsiadamy mentalnie spowrotem do windy i zaczynamy zjezdzac w dol, powolutku, powolutku. W ,koncu jestesmy na najnizszym pietrze, wciaz lezac na podlodze windy, na plecach. Zdajmy sobie wyraznie z tego sprawe. Muldoon radzi aby te 'marzenie' - albo inne - wykonywac regularnie kazdej nocy, ale nie nalezy zmieniac tresci - musi ona byc wciaz ta sama. Twierdzi ze po kilku dniach lub tygodniach nadejdzie moment ze cialo astralne opusci cialo fizycznie wlasnie w momencie kiedy wyobrazamy sobie ze jestesmy na najwyzszym pietrze tego budynku. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |