|
|
![]() ![]() |
05.02.2013 - 21:59
Post
#22
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Można to zarejestrować zgodnie z ustawą o gwarancji wolności sumeinia jako związek wyznaniowy ;)
http://msw.gov.pl/portal/pl/60/1706/Ustawa...earch=236293335 |
|
|
|
05.02.2013 - 21:59
Post
#23
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Przyznam że nawet nie chce mi sie czytac. OOBE nie jest religią, ludzie nie potrafią zrozumiec najprostszych rzeczy. OOBE jest nauką ! Polega na wykraczaniu poza świat fizyczny i badanie świata duchowego, doświadczaniu - nauka i tyle ! Świat duchowy jest nieco jak ten fizyczny, prawda jest jedna, nigdy nie widziałem czcicieli praw fizyki ! Religia wynika z totalnego niezrozumienia. Adieu ! Masz bez wątpienia rację, że zestawienie OBE z religią może wydawać się na pozór bezsensowne. Jednak w kontekście tego, że w wypowiedziach Darka jest coraz mniej o OBE, a coraz więcej o spotkanym przez niego, jak twierdzi, Bogu i Jezusie oraz podobno reinkarnujących obecnie w Polsce apostołach, takie zestawienie niekoniecznie dziwić już musi. I ja rozumiem, że właśnie w takim kontekście zostało postawione. Na zasadzie zwykłego prawa akcji i reakcji. Część użytkowników forum traktuje OBE tak jak ja czy Ty, w sposób racjonalny. Natomiast inna część podwiesza tutaj klimaty religijne. I chyba właśnie w związku z tym kontekstem ten temat powstał. |
|
|
|
05.02.2013 - 22:07
Post
#24
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ale załóżmy że Jezus to byt w astralu - więc nie musisz traktować oobe jako religię, raczej naukę o bytach.
|
|
|
|
05.02.2013 - 22:15
Post
#25
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ale załóżmy że Jezus to byt w astralu - więc nie musisz traktować oobe jako religię, raczej naukę o bytach. Jeżeli założymy, że Jezus jest realnym bytem astralnym, co jednak wymagałoby jakichś dowodów, poza relacjami jednej osoby, to nawet wtedy ciężko niektórym byłoby rozpatrywać ten temat na gruncie racjonalnym. Postać Jezusa jest nierozerwalnie związana z kultem religijnym i płynącymi stąd dogmatami. |
|
|
|
05.02.2013 - 22:17
Post
#26
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
- Religie to teorie dotyczące świata duchowego jak i również fizycznego (np. teoria kreacjonizmu.
- OOBE to badanie świata duchowego. (nauka- fizycznego) CYTAT OOBE nie jest religią, choć się na niej opiera. NIE! To religia opiera się na OOBE (ogólnie- doświadczeniach duchowych) - często niestety ktoś parę tysięcy lat temu , złapał kawałek prawdy- a potem wyrosły z tego wielkie świątynie, stawianie bez celu. Można to zarejestrować zgodnie z ustawą o gwarancji wolności sumeinia jako związek wyznaniowy ;) http://msw.gov.pl/portal/pl/60/1706/Ustawa...earch=236293335 TO JEST TO! Zaraz Wam dam mój nr. konta, i zbieramy fundusze ! Kto nie chce byc potępiony, niech niech się nie waży wysłyac mniej niż bańkę! |
|
|
|
05.02.2013 - 22:22
Post
#27
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Myślę podobnie jak Jarzyn oobe jest doświadczeniem a z każdego doświadczenia możemy czegoś wartościowego się nauczyć. A jeżeli chodzi o tą religie ... To co ja mam wpisać w zakładce wyznanie jak będzie następny spis powszechny? Bo tak się zastanawiam i wpadło mi kilka opcji Obemanizm Darianiazm Sugieryzm albo jeszcze tak słodko brzmi i myślę że to się sprzeda Cukieryzm ;) Witaj ! Albo już "wyznajesz" Darka, albo podobnie do mnie lekko prowokujesz. Odczuwam jednak, że Twoja postawa jest zbyt prawdziwie "darianistyczna" ... (-; Masz bez wątpienia rację, że zestawienie OBE z religią może wydawać się na pozór bezsensowne. Jednak w kontekście tego, że w wypowiedziach Darka jest coraz mniej o OBE, a coraz więcej o spotkanym przez niego, jak twierdzi, Bogu i Jezusie oraz podobno reinkarnujących obecnie w Polsce apostołach, takie zestawienie niekoniecznie dziwić już musi. I ja rozumiem, że właśnie w takim kontekście zostało postawione. Na zasadzie zwykłego prawa akcji i reakcji. Część użytkowników forum traktuje OBE tak jak ja czy Ty, w sposób racjonalny. Natomiast inna część podwiesza tutaj klimaty religijne. I chyba właśnie w związku z tym kontekstem ten temat powstał. Gdzie Dario pisze o reinkarnujących w Polsce apostołach ? NIe mogę się doszukać. Wskaż źródło proszę. Pozdr ! |
|
|
|
05.02.2013 - 22:28
Post
#28
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Można byłoby zarejestrować OBE jako religię, byłaby niezła reklama.
Już widzę Palikota i jego świtę nawołujących do wychodzenia z ciał (khe, khe :D) |
|
|
|
05.02.2013 - 22:31
Post
#29
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
- Religie to teorie dotyczące świata duchowego jak i również fizycznego (np. teoria kreacjonizmu. - OOBE to badanie świata duchowego. (nauka- fizycznego) NIE! To religia opiera się na OOBE (ogólnie- doświadczeniach duchowych) - często niestety ktoś parę tysięcy lat temu , złapał kawałek prawdy- a potem wyrosły z tego wielkie świątynie, stawianie bez celu. TO JEST TO! Zaraz Wam dam mój nr. konta, i zbieramy fundusze ! Kto nie chce byc potępiony, niech niech się nie waży wysłyac mniej niż bańkę! Nie chodzi mi tu o pogląd obiektywny, tylko personalny. Każdy ma jakieś przekonania, poglądy. Nie chciałem tam napisać religia tylko wiara :) |
|
|
|
06.02.2013 - 00:10
Post
#30
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Żeby odpowiedzieć na pytanie czy Jezus jest bytem astralnym, najpierw chyba trzeba by sobie powiedzieć, co nazywamy bytem.
Czy naszą myśl też można nazwać bytem? A słyszeliście też o egregorach? Chyba sam Jezus nawet powiedział, że jeśli zgromadzi się parę osób w imię Jego, to On tam będzie? |
|
|
|
06.02.2013 - 00:17
Post
#31
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
W każdym bądź razie jeśli mi się już zdarzy jakiś sen lub nawet LD (nie rozróżniam czy to OBE czy nie), zauważam, że MOŻE mieć to wpływ na rzeczywistość. Jednego tylko nie wiem, i chyba nigdy się nie dowiem: czy to prorokowanie, czy wywołanie. W świecie duchowym czas nie biegnie linearnie. Czas jest iluzją. Dlatego też uważam, ze w większości przypadków to prorokowanie. |
|
|
|
06.02.2013 - 00:21
Post
#32
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A słyszeliście też o egregorach? A czym jest egregor ? W świecie duchowym czas nie biegnie linearnie. Czas jest iluzją. Dlatego też uważam, ze w większości przypadków to prorokowanie. W jaki sposób tam działa zależność przyczyna i skutek ? |
|
|
|
06.02.2013 - 00:32
Post
#33
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
A czym jest egregor ? Egregory to są byty astralne pozbawione duszy, stworzone przez ludzi i ich kulturę oraz religię, innymi słowy sa to ubrania dla istot ze świata duchowego, które chcą jakoś zaistnieć przed człowiekiem. Czyli dla przykładu - w astralu istnieje egregor np Kriszny, ponieważ dużo osob sie do niego modli wiec w astralu stworzył się byt bez duszy, o wyglądzie Kriszny, który nawet ma zaprogramowane konkretny klimat związny z Kriszną. W taki byt/egregor Kriszny, wchodzi sobie jakaś istota duchowa po to, żeby pokazać się jakiemuś człowiekowi i nawiązać z nim kontakt pod postacią Kriszny. Jak istota chce nawiązać kontakt z osobą z kręgu kulturowego chrześcijańskiego, to wciela się np w egregora Maryji czy własnie Jezusa. To dlatego mamy tysiące objawień na całym świecie i w zasadzie prawdopodobnie o żadnym z nich nie można powiedziec, ze to rzeczywiście TEN Jezus. W jaki sposób tam działa zależność przyczyna i skutek ? Przyczyna i skutek dzieją się równocześnie, czyli prawdopodobnie w świecie duchowym są iluzją, natomiast w świecie fizycznym przyczyna i skutek są podstawowym prawem i dzieje się jedno po drugim. |
|
|
|
06.02.2013 - 02:00
Post
#34
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
A po co sie wcielic w egregora Maryji, ze niby sie wcielic w astralne ksztaltki, czy jak. Wcielanie to jak wycielanie, prosto z brzucha a nie w astralne obrazki.
|
|
|
|
06.02.2013 - 02:57
Post
#35
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Zbyszek, chcesz zrobić super wrażenie na kobiecie. Idziesz do niej nagi, czy ubierzesz się tak, żeby jej sie podobać? :) Możesz się ubrać w garniak żeby wyglądać na biznesmena, albo tak zeby wyglądać np jak rockman, w zalezności od gustu Teojej kobiety a zależy Ci bardzo, żeby się jej spodobać, nawet kosztem Twoich własnych preferencji. Przenieś to teraz na grunt astralny. To "ubranie duchowe", które jest bliskie człowiekowi i wywodzi sie z jego symboliki kulturowej innymi słowy symbole, archetypy, wszelkie duchy zakodowane w podświadomości zbiorowej danych społeczności ludzkich to własnie egregory a z egregorów astralnych korzystają inteligentne istoty duchowe, które z jakichś przyczyn, po prostu nie chcą pokazać człowiekowi swojej prawdziwej natury, wolą się wcielić np w egregora Maryji, żeby wzbudzić odpowiedni efekt emocjonalny i duchowy u człowieka, wywołać natychmiast zaufanie poprzez odwołanie sie do znanych i szanowanych przez człowieka archetypów religijnych (egregorów) w jego jaźni. |
|
|
|
06.02.2013 - 11:57
Post
#36
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To dlatego mamy tysiące objawień na całym świecie i w zasadzie prawdopodobnie o żadnym z nich nie można powiedziec, ze to rzeczywiście TEN Jezus. Ciekawe to wszystko, chociaż może nie znam się za bardzo na tym, tzn. nie mam wiedzy związanej z ezoteryką, duchowością, OBE itd. Przeczytałem w życiu może z 10 książek w tym Darka "Wolność" i trylogię Monroe'a - czego trochę żałuję, tzn. mogłem to odłożyć na później, bo wprowadziłem do siebie zewnętrzne doświadczenia, zrozumienie, pojęcia, koncepcje, opisy dotyczące "OBE" i zrobiłem to moim zdaniem trochę za wcześnie. Oczywiście nic takiego złego się nie stało i sporo już wyleciało z głowy, ale podświadomość może robić swoje(?). Czytając twój tekst i odnosząc się do tego, co w nim zawarłaś, bardziej opieram się na doświadczeniach i odczuciach, tym bardziej że nie znam wielu określeń, ale w jakiś sposób wiem o tym, co tutaj poruszasz i zdaję sobie sprawę, że różne rzeczy można odbierać, doświadczać i rozumieć na wiele sposobów. Sam np. nie mam pewności, że to, co rozumiemy jako "astral" jest tym, co rozumie się jako "świat duchowy" (pomijając to, że obydwa te terminy i obszary mogą być różnie rozumiane). Poza tym przyjmując, że jesteśmy czymś więcej niż ciałem i przejawem świadomości (tegoż ciała), to nie ma pewności czy to, co określamy "wyjściem z ciała" jest faktycznie wyjściem, bo może nas tu wcale niema(?). :) Oczywiście nie ma to takiego znaczenia (przynajmniej dla mnie) i zauważyłem, że nie ma co za bardzo przyjmować jakiegoś poglądu, doświadczeń za coś stałego, pewnego, skończonego, ale niektóre sytuacje bywają interesujące i pouczające. Tak dla przykładu (i w kontekście tego, co poruszyłaś) czasem bywam brany za kogoś, kim wydaje mi się, że nie jestem i nie mam pewności, czym właściwe są tego typu doświadczenia? Czy to mój aspekt mnie lub jakiejś części mnie, tak jak np. w jednym z przypadków brano mnie za jakiegoś świętego czy Pana Jezusa(?), i było mi ciężko wytłumaczyć, że nie jestem tym, za koko mnie brano. Ostatecznie zrezygnowałem z tłumaczeń i z miłością objąłem, przytuliłem, ucałowałem w głowę. W tym doświadczeniu była to postać staruszki, która płacząc i tuląc się do mnie, rozpłynęła się w mich objęciach. Niekiedy spotykam siebie samego w różnych sytuacjach, czasem ten "drugi ja" jest świadomy mnie (tzn. wie, kim jestem, że jestem nim), a niekiedy bierze mnie za kogoś zupełnie innego(?). Bywało, że miałem "jego-mnie" świadomość, tzn. czułem, myślałem, przeżywałem to, co "on-ja", a jednocześnie miałem poczucie odrębności i połączenia świadomości, uczuć, myśli, pragnień itd. Jednym z takich interesujących (poszerzających perspektywę) doświadczeń było spotkanie "mnie", jako takiego niezbyt rozwiniętego świadomością osobnika, który zabił i zgwałcił jakąś dziewczynę, ukrywając się z jej ciałem na jakichś mokradłach. Czułem wszystko tak jak "on-ja" i później, kiedy to analizowałem, to odebrałem to jako przejaw i rodzaj prymitywnej świadomości, z poczuciem silnego strachu (ale nie wstydu, poczucia winy), jednocześnie bardzo wyraźnej i dominujące żądzy, ale to, co było takie najbardziej poruszające, to połączenie odczuć związanych ze satysfakcją seksualną i odebraniem komuś żucia. Bardzo dziwna mieszanka odczuć i stanu psychicznego, emocjonalnego, z którym czułem wyraźne utożsamienie(?). Myślę, że to o czym piszesz, może mieć swoje miejsce i jednocześnie mieszać się także z naszymi mentalnymi wyobrażeniami, pragnieniami, oczekiwaniami, nadziejami, lękami, może nawet takimi, o których nie mamy świadomego (zielonego) pojęcia(?). A wszystko to osadzone na różnych przekonaniach zdobywanych i zmieniających się w ciągu tego, co nazywamy życiem w "tu i teraz", a jeśli jest tak, jak myślimy, że jest, także zdobywane na bazie innych tymczasowych tożsamości i wszelkich doświadczeń z nimi związanych(?). Nie wiemy też, w jakim stopniu, na jakiej zasadzie i w jakim celu(?), możliwa jest ingerencja istot, które uważamy za "wyższe"(?). Zauważyłem też, że czasem to, co nas może przerażać (przynajmniej miałem parę takich doświadczeń), przybiera określoną formę czy wymowę, ale nie zawsze ma negatywny wpływ czy celowość(?). Niekiedy można wyraźnie odczuć i wyciągnąć naukę, że są to sytuacje, które stwarzają możliwość zmierzenia się z samym sobą, odkrywania siebie, poszerzania perspektywy, wychodzenia z różnych ram pojęciowych, wyobrażeniowych, porzucania schematów czy utrwalonych koncepcji na temat samego siebie itd.(?). Przypuszczam, że wiele osób ma podobne doświadczenia, które nie muszą dziać się na poziomie w pełni świadomym(?). Mnie samego prowadzi to do dosyć wyraźnego odczucia, że im więcej wydaje się, że się wie, poznaje, tym bardziej pojawia się refleksja, że wie się coraz mniej albo raczej, że jeszcze wiele się nie wie. :) To powoduje, że w jakimś stopniu (i dosyć naturalnie) pojawia się pokora, dystans, a jednocześnie szacunek oraz otwartość i gotowość do przyjęcia nowego. Maleją potrzeby, oczekiwania, chęć wpływania. Ciekawe to wszystko. :) Myślę, że wiele osób, które tu zagląda, może mieć ciekawe i bogate doświadczenia tym względzie. |
|
|
|
06.02.2013 - 14:46
Post
#37
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja tylko .. prowokuje Faithful ;) Od wysokich treści masz inne zresztą osoby, a ja dorzucam coś niskiego, chociaż można jeszcze niżej, tak dla urozmaicenia. Można przecież wyzywać inne osoby, które w jakiś sposób negatywnie skomentują nasz pogląd, ale tutaj trzeba wiedzieć, że nie jesteśmy własnymi poglądami i jeżeli coś trzeba skrytykować, to poglądy. Nie mam nic do postaci Jezusa, ba, uważam, że był, jest Mistrzem przez duże M, ale nie oznacza to, że nie można podchodzić do pewnych spraw z dystansem, a o to mi chodziło. W sprawach wiary szczególnie widać, jak bardzo dany teren może być uslany minami, wiec nawet nie próbuje mówić, czy to Ten czy inny Jezus. Za "mały" jestem na takie tematy, miłego dnia ;)
|
|
|
|
06.02.2013 - 19:58
Post
#38
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Vesanya, ciekawa definicja egregora.
Hmm, mam pewne doświadczenie z egregorem. Powiedz mi co o tym myślisz. Pewna osoba zdołała mnie przekonać bez cienia wątpliwości, że jakaś postać że świata fikcji (która ma sporą grupę fanów, ze mną włącznie) jest realna w drugim świecie (astralnym). Jak to zrobiła, to długa historia. To nie była wiara... to było najgłębsze przekonanie do granic mojej istoty. Otóż samo głębokie przekonanie, że ta istota istniała naprawdę, wystarczyły aby wywołać daleko idące efekty w świecie materialnym, a przede wszystkim w moim świecie wewnętrznym. W pewnym okresie niemalże czułam obecność tej istoty koło siebie, to był też czas w którym doznałam przebłysku pełnej świadomości ("bycia tu i teraz"). Teraz nie jestem już tak świadoma, czuję tylko "chmurę z myśli" która przesłania prawidłowe, krystaliczne i niezachwiane postrzeganie, ale o tym może innym razem. Miały też miejsce ciekawe sytuacje, jak np. Jadę sobie tramwajem, zadaję pytanie w myślach "a może by tak postawić w lotka, chciałabym coś wygrać", i otrzymałam wyraźny komunikat, znajomy głos w głowie "to postaw dzisiaj, wygrasz coś". No i wygrałam 2x3, zawsze coś. Teraz oczywiście nie mam takiego kontaktu, bo w pewnym okresie zaczęłam we wszystko wątpić. Do dzisiaj zadaję sobie pytanie.... co to u licha właściwie było? Z czym nawiązałam kontakt? Przypuszczeń jest wiele: - jakaś część mojego "ja" która wykorzystała tą postać jako lepsze narzędzie kontaktu - istota duchowa, pomocnik, która przybrała tą postać - sam Bóg, który przybrał tą postać - nieprzychylna istota, która przybrała tą postać, aby mnie zwieść (chociaż nic niepokojącego się nie działo... ) - istota, która została stworzona przez fanów i zaczęła żyć własnym życiem z nagromadzenia energii swoich fanów/"wyznawców" - zbiorowa świadomość wszystkich fanów tej istoty Nie wiem, nie wiem, nie wiem... ale nigdy tego nie zapomnę. Jednakże w tym całym zakłamaniu i śmieciach internetu straszących przed demonami, nie wiem czy będę miała odwagę to eksplorować. Chociaż... sam Jezus mówił "po owocach ich poznacie"... W każdym bądź razie... mój wniosek jest taki, że jeśli ktoś nie tylko wierzy, ale WIE coś, nie wiem jak to opisać... coś staje się dla niego prawdą (<- to jest najlepsze określenie)... wtedy to naprawdę staje się prawdą, ma taką moc że przenika do "rzeczywistości uzgodnionej". A im więcej osób jest w to zaangażowanych, tym większa jest moc. Praktycznie już dwie osoby mogą zdziałać sporo. Jakby to była nagroda za połączenie ich dwóch światów. (Dlatego tak ważne jest żeby pary miały wspólną wizję życia ^^) Stopień wyżej od wiary jest urzeczywistnienie. Ale to są dość ciężkie tematy, w których zupełnie nie czuję się pewnie, za dużo pytań. |
|
|
|
06.02.2013 - 22:10
Post
#39
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja tylko .. prowokuje Faithful ;) Od wysokich treści masz inne zresztą osoby, a ja dorzucam coś niskiego, chociaż można jeszcze niżej, tak dla urozmaicenia. Można przecież wyzywać inne osoby, które w jakiś sposób negatywnie skomentują nasz pogląd, ale tutaj trzeba wiedzieć, że nie jesteśmy własnymi poglądami i jeżeli coś trzeba skrytykować, to poglądy. Nie mam nic do postaci Jezusa, ba, uważam, że był, jest Mistrzem przez duże M, ale nie oznacza to, że nie można podchodzić do pewnych spraw z dystansem, a o to mi chodziło. W sprawach wiary szczególnie widać, jak bardzo dany teren może być uslany minami, wiec nawet nie próbuje mówić, czy to Ten czy inny Jezus. Za "mały" jestem na takie tematy, miłego dnia ;) Widzisz Marcinoo, Twój i post i moją odpowiedź na niego usunięto ... wiesz może dlaczego ? A tak swoją drogą, dlaczego zmieniłeś "obrazek" ? Ten nowy fajniejszy jest zresztą ponieważ tamten był demoniczny i mroczny ... Egregory to są byty astralne pozbawione duszy, stworzone przez ludzi i ich kulturę oraz religię, innymi słowy sa to ubrania dla istot ze świata duchowego, które chcą jakoś zaistnieć przed człowiekiem. Czyli dla przykładu - w astralu istnieje egregor np Kriszny, ponieważ dużo osob sie do niego modli wiec w astralu stworzył się byt bez duszy, o wyglądzie Kriszny, który nawet ma zaprogramowane konkretny klimat związny z Kriszną. W taki byt/egregor Kriszny, wchodzi sobie jakaś istota duchowa po to, żeby pokazać się jakiemuś człowiekowi i nawiązać z nim kontakt pod postacią Kriszny. Jak istota chce nawiązać kontakt z osobą z kręgu kulturowego chrześcijańskiego, to wciela się np w egregora Maryji czy własnie Jezusa. To dlatego mamy tysiące objawień na całym świecie i w zasadzie prawdopodobnie o żadnym z nich nie można powiedziec, ze to rzeczywiście TEN Jezus. W jaki sposób tam działa zależność przyczyna i skutek ? Przyczyna i skutek dzieją się równocześnie, czyli prawdopodobnie w świecie duchowym są iluzją, natomiast w świecie fizycznym przyczyna i skutek są podstawowym prawem i dzieje się jedno po drugim. Hej ! Skąd możemy wiedzieć, że jest tak, jak piszesz ? Przecież to tylko teoria, czyż nie ? Bardzo spójna ale zaledwie teoria ... I kto wprowadził czy też może sformułował nazwę "egregor" ... ? |
|
|
|
06.02.2013 - 23:13
Post
#40
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dlatego zweryfikuj to sam :)
ja zweryfikowałam w oparciu o nie tylko swoje doświadczenia ale i innych , dlatego pozwalam sobie o tym pisać. Termin egregor jest dość archaiczny i przewijał się przez różne systemy magiczno-duchowe. Nie ze wszystkim co się pisze o egregorach sie zgadzam, uważam, ze trochę za dużo bajek powymyślano na temat ich funkcji. Jak Cię interesuje temat, to poczytaj o egregorach wg np dr J. Suligi, bardzo ciekawie o nich pisze i dotyka tego tematu, który ja poruszyłam. Egregor powiedział Tobie, że zwą go: Egregor" ? Kto pisze o egregorach ? ten, co je tak nazwał ? A doktor Suliga to skąd wie, że Egregor to Egregor ? egregor to bardzo stara nazwa, jeszcze ze średniowiecza, a może i jeszcze dawniej :) John Dee wprowadził ta nazwę oficjalnie do systemu okultystycznego. Egregor oznacza byt bez duszy - tak przynajmniej wszyscy to rozumieją. Natomiast do czego ten byt służy i jaka jest jego klasyfikacja - jest już przedmiotem badań różnych ezoteryków. |
|
|
|
07.02.2013 - 09:49
Post
#41
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Egregory? Hmmm. To by pasowało.
Kiedyś sobie tak rozkminiałem, po przeczytaniu książki "Potęga podświadomości". Może to nie bóg stworzył człowieka, tylko człowiek boga. A cuda to tylko moc naszej wiary, a nie "boskiej", czy tez innej mocy. W końcu "wiara czyni cuda" :D. Drugie, o czym rozmyślałem, to królestwa astralne. Może istnieją takie królestwa, które objawiają się jako religie, tudzież wyznania w ŚF. Królestwa te miałyby grupować wiernych by później stały się ich obywatelami. I istniało by wiele rajów(?), po jednym na każdą religię. Ale życie w tych rajach-królestwach może nie być do końca kolorowe :D. ONE LOVE! |
|
|
|
07.02.2013 - 11:13
Post
#42
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Kapitanie DS, cóż mamy czynić ? :D
CYTAT Wszystko w porządku należytym jest i będzie... Słyszysz? - Cisza i pustka dookoła wszędzie Cudze historie są niczym, słowa nic nie znaczą Dzięki nim myśli jak małpy po drzewach skaczą Cisza jest odpowiedzią na wszystkie wołania Cisza jest budzeniem - sygnałem wszechświata W jakich okolicznościach napisał Pan ten wiersz? |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |