|
|
![]() ![]() |
18.02.2013 - 16:56
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Bardzo chciałabym, abyście podzielili się Waszymi myślami, teoriami, filozofią, wszelką wiedzą, na temat czym jest życie.
Nie jakie jest, nie jaki jest jego sens, ale czym jest w swojej najgłębszej istocie, w swoim najbardziej mistycznym czy magicznym sensie. Albo moze właśnie poza nim. Bo chociaż wydaje się, że wiemy co znaczy powiedzenie, że cos żyje, że jest żywe, to nie jest łatwo opisać czym życie jest. Przejawy zycia opisywane są na różne sposoby, ale nie wyjasniają samej jego istoty. Nie znam, żadnej zadowalającej definicji życia. Nadal nie wiadomo, czy jest to proces, który kiedyś, wbrew rachunkowi prawdopodobieństwa ” zaskoczył” gdzieś w uniwersum i obecnie możemy obserwować różne, ewoluujące jego odmiany? A może jest po prostu przejawem najwyżej zorganizowanej materii? Z własnie takim przekonaniu przez wiele lat oczekiwano, że za chwilę uda się materię nieożywioną powołać do życia. Dużo czasu upłynęło, zanim zrozumiano, że nie da się tego osiągnąć, bo życie to coś znacznie bardziej skomplikowanego niż dotychczas przypuszczano. Czy jakieś filozofie dokładnie to wyjaśniają? To niby proste pytanie, ale nikt tego jeszcze nie ogarnął, ani medycyna ani biologia. Z tego co mi wiadomo biolodzy próbują tłumaczyć czym jest życie, ale nigdy nie potrafili uchwycić samego sedna tego, co nim nazywamy. Od dziecka próbuję to ogarnąć ale wymyka się :> Być może odpowiedzią na pytanie czym jest życie jest odpowiedź czym jest świadomość? Lecz wydaje się że choć każdy jest świadomy, na temat istoty świadomości, też nie wiele potrafimy powiedzieć. Fizyka kwantowa udowadnia, że świadomość obserwatora staje jest składnikiem badanej przez niego realności, rzutując na wyniki zdarzeń. Można powiedzieć, że ludzka świadomość jest łącznikiem między, wewnętrznym a zewnętrznym porządkiem, między Wszechświatem a człowiekiem. Wiemy już ze życie nie zaczyna się w momencie narodzin, jak i nie kończy w momencie śmierci. Czy świat jest żywy? , Czy kamien jest tak samo żywy jak drzewo, przecież składa się dokładnie z tego samego na najgłebszym poziomie.\ Przyzwyczailiśmy się ze żywym jest to co się porusza, rośnie, chodzi mówi itd., Czy jednak cały swiat nazwany przez nas nieożywionym nie jest tak samo elementem życia w jego najgłębszym znaczeniu, w najgłębszej istocie? Czy w ogóle cos takiego istnieje jako odrębne zjawisko i przeciwność śmierci czy braku ożywienia? |
|
|
|
18.02.2013 - 17:25
Post
#2
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
18.02.2013 - 18:01
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
wszystko masz w książce prekursora taosity Lao Tsy. Książka ma nazwę Droga
:) |
|
|
|
18.02.2013 - 18:18
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dzięki Bentinho Massaro , lecz nie jestem bezrozumnym kwiatem który po prostu jest i niczego nie stara się zrozumieć. Umieszczenie mnie w innym miejscu sprawiło, ze dążę do zrozumienia wszystkiego, by na koniec być może stopic się` w jedności ze wszystkim co nigdy nie było oddzielne ode mnie. Ale najpierw pozwól ze będę zadawać pytania i starać się zrozumieć. Chcę by tajemnica otworzyła się przede mna, zanim rozpłynę się w nicości wszystkiego. Wiesz taka gra:> taka zabawa:> taka karma, na pewno różna od karmy kwiatu.. :> wszystko masz w książce prekursora taosity Lao Tsy. Książka ma nazwę Droga :) bardzo dziekuje Zankel'u na pewno skorzystam skoro tak radzisz, a jak wiesz bardzo cenie Twoje zdanie, albo nie wiesz ale tak jest :> |
|
|
|
18.02.2013 - 19:01
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Świadomość, hm, przypomina mi się historyjka o lwie, który napotyka stado owiec, pośród których ze zdumieniem spostrzega lwa. Ten lew od maleńkości wychowywał się z owcami. Beczał jak owca i poruszał się jak owca. Lew ruszył w jego stronę, a kiedy "owczy" lew stanął przed nim, drżał ze strachu.Lew zapytał go :
-Co robisz pośród tych owiec? -Jestem owcą. -Nie. Nie jesteś. Pójdz ze mną. Zaprowadził go do stawu, lew-owca zobaczył swoje odbicie w wodzie, wydał z siebie ryk i nigdy nie był taki jak kiedyś. Będziesz świadomy, gdy nikt ani nic nie będzie w stanie cie zranic. |
|
|
|
18.02.2013 - 19:15
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wspanialy temat Natasza ! Jakie to szczescie kiedy mozna spotkac – chocby nawet wirtualnie -:) – osoby ktore ‘ida do sedna sprawy’.
Mialbym ochote napisac kilometrowe posty na ten temat, bo mnie on rowniez intryguje od…zawsze! Niestety, obecnie nie mam duzo czasu, szkoda, ale bede sledzic ten watek i uczestniczyc w miare moznosci. Wiec tylko tak krociutko – czym NIE jest zycie : na pewno nie jest tym czym nam potocznie sie wydaje, tzn ‘procesem’. Przywrocono do zycia bakterie wydobyta z brzucha pszczoly, ktora zostala uwieziona tam przez zywice, przeksztalcona nastepnie w bursztyn. Bakteria odzyla a nawet sie rozmnozyla po ponad 20 milionach lat. W przypadku hibernacji process zycia jest spowolniony ale ciagle trwa, ale tu przestal trwac, zupelnie ( ponad 20 000 000 lat!). Co to jest zycie? Gdzie ono ‘jest’ kiedy go ‘nie ma’? Warto tez wspomniec o wyczynie Craiga Ventera (J. Craig Venter Institute) ktory wyprodukowal DNA pewnej bakterii (mycoplasma genitallium) swoimi wlasnymi maszynami, 100% tego DNA zostalo wyprodukowane w jego laboratorium. A nastepnie ten zupelnie sztuczny DNA wszczepil do komorki z ktorej uprzednio wyjal naturalny DNA : komorka swietnie zyla z tym chemicznym DNA, ona rowniez sie rozmnozyla i spowodowala nawet powstanie wielkiej kolonii. Czym jest zycie? Czy mozna tak po prostu ‘zaprosic’ je do wnetrza komorki tylko dzieki temu ze wszystkie warunki (materialne!!!) ‘odpowiadaja’ takiemu przyjsciu? Bo ze ta komorka – i jej b. liczne ‘dzieci’ - zyla, z tym nie ma najmniejszych watpliwosci… |
|
|
|
18.02.2013 - 19:25
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Z życzeniami szybkiego powrotu :>>
Witaj Natasza. Fajny temat, ale jeszcze będę miał bana kilka dni zatem nie mogę nic naskrobać, ale jeśli chodzi o sens życia to wg mnie najlepiej oddaje je ta sentencja indiańska: Jesteśmy dziećmi światła, głosem stworzenia... Przybyliśmy tutaj z powodu iluzji oddzielenia po to, aby zbadać całą cudowność istnienia. Teraz należy sobie postawić pytanie. Czym i jak badać to istnienie i jak dotrzeć do jej cudowności?:) Tutaj można by się rozpisać, ale najogólniej rozwój duchowy i szukanie wewnętrznego spokoju i pogody ducha jest tym nad czym powinniśmy skupić się w swoim życiu. Tak uważam i dlatego wszystko jest dla mnie nauką. Czy to jakaś nowa postać w pracy, która zachowuje się niezbyt fajnie i do której nie należy żywić urazy albo ojciec czy matka, która nie sprawdziła się w swej roli i nasze emocje są zbyt bardzo nasiąknięte negatywnym zabarwieniem a przezwyciężenie tych emocji jest kluczem do naszego zbawienia lub jest jednym z kluczy. Pewnie wiesz co mam na myśli. Piszę dość chaotycznie bo zaraz córa porwie mnie do zabaw, ale uważne życie i obserwacja każdej chwili to podstawa. Bycie czujnym, aby nie pozwolić negatywnym emocjom triumfować a złość, nerwy, irytacje i obserwacja tych emocji to wspaniała lekcja bo dzięki między innymi nim możemy odkryć cudowność istnienia. Pozdrówka Zielarz:) Wspanialy temat Natasza ! Jakie to szczescie kiedy mozna spotkac – chocby nawet wirtualnie -:) – osoby ktore ‘ida do sedna sprawy’. Mialbym ochote napisac kilometrowe posty na ten temat, bo mnie on rowniez intryguje od…zawsze! Niestety, obecnie nie mam duzo czasu, szkoda, ale bede sledzic ten watek i uczestniczyc w miare moznosci. Wiec tylko tak krociutko – czym NIE jest zycie : na pewno nie jest tym czym nam potocznie sie wydaje, tzn ‘procesem’. Przywrocono do zycia bakterie wydobyta z brzucha pszczoly, ktora zostala uwieziona tam przez zywice, przeksztalcona nastepnie w bursztyn. Bakteria odzyla a nawet sie rozmnozyla po ponad 20 milionach lat. W przypadku hibernacji process zycia jest spowolniony ale ciagle trwa, ale tu przestal trwac, zupelnie ( ponad 20 000 000 lat!). Co to jest zycie? Gdzie ono ‘jest’ kiedy go ‘nie ma’? Warto tez wspomniec o wyczynie Craiga Ventera (J. Craig Venter Institute) ktory wyprodukowal DNA pewnej bakterii (mycoplasma genitallium) swoimi wlasnymi maszynami, 100% tego DNA zostalo wyprodukowane w jego laboratorium. A nastepnie ten zupelnie sztuczny DNA wszczepil do komorki z ktorej uprzednio wyjal naturalny DNA : komorka swietnie zyla z tym chemicznym DNA, ona rowniez sie rozmnozyla i spowodowala nawet powstanie wielkiej kolonii. Czym jest zycie? Czy mozna tak po prostu ‘zaprosic’ je do wnetrza komorki tylko dzieki temu ze wszystkie warunki (materialne!!!) ‘odpowiadaja’ takiemu przyjsciu? Bo ze ta komorka – i jej b. liczne ‘dzieci’ - zyla, z tym nie ma najmniejszych watpliwosci… Dzięki Kriss, mam nadzieję ze jednak znajdziesz jeszcze troche czasu i napiszesz pare słów, bo widze że jestes mocno osadzony w temacie. Zastanawiałam sie ile możnaby wymienić części człowieka aby pozostał wciąż "żywy" cokolwiek to nie znaczy i wyszło mi ze wlasciwie to wszystkie. Poprzez konczyny, narządy wewnetrzne, łącznie przecież z sercem, no i dochodzimy do mózgu, wydaje sie że to tylko kwestia konstrukcji, tak idealnej maszynerii, by w 100% była zgodna z naszym nadrzędnym urządzeniem i co wtedy? czy powstanie żyjący cyborg? Własciwie to przeciez jestesmy takimi chodzacymi urządzeniami, skonstruowanymi z róznych chemicznych pierwiastkow, nie wchodząc w głębsze struktury. Ciekawe to doświadczenie, jednak, wiesz miał do dyspozycji zywa komórke w której wymienił jedynie DNA z jądra. Wymiana DNA jest już dość dobrze opanowana. To chyba bedzie przyszlosc inzynierii genetycznej, zawieranie w DNA pożądanych cech i wymienianie. |
|
|
|
18.02.2013 - 20:04
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
(tak skacze z jednego kompa na drugi…)
Wracajac do tego doswiadczenia : tak, wymienil ‘tylko’ DNA, tylko ze to wlasnie ten sztuczny DNA przekazal dalej zycie, bo komorka sie rozmnozyla. Wiec pytanie : czy to (sztuczny) DNA przekazal dalej zycie? Jak to jest mozliwe? Czy tez ta - faktycznie zywa - membrana? (bo po wyjeciu DNA niewiele wiecej pozostanie z komorki jak tylko ta membrana). Gdzie ‘miesci sie’ zycie…? *****tak na marginecie : mysle Natasza ze nie nalezy spodziewac sie ze ktos poda definicje zycia, nie nalezy tez chyba aby posty do tego tematy przypominaly wpisy do pamietnika czy inne zlote mysli, bo beda to tylko przypuszczenia, czyjes prywatne przekonania, niekoniecznie osadzone na czyms solidnym. Chyba lepiej zeby podac konkrety, jak takie kropki i linie, bez przesadnej interpretacji przynajmniej na razie, z ktorych po jakims czasie – licze na to ze ten topic bedzie trwal! – wylonia sie coraz wyrazniejsze kontury, ktore beda odpowiedzia na twoje pytanie, co myslisz? To twoj topic i mozesz zrobic co zechcesz (a moze nawet lubisz zlote mysli)…? -:) Podam taka kolejna malutka kropeczke (i to znow konret) : zostalo potwierdzone ze w momencie smierci, czyli w momencie kiedy zycie opuszcza cialo, cialo traci kilka gramow, mowi sie o 4-21 gramach co juz jest niezle… Co to jest, co opuszcza cialo i jaki ma zwiazek z ‘zyciem’? – pytanie pozornie retoryczne ale dla naukowcow typu ‘materialisci’ do orzech nie do zgryzienia. Bo waga zmniejsza sie naprawde, temu nie da sie zaprzeczyc. |
|
|
|
18.02.2013 - 20:16
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
(tak skacze z jednego kompa na drugi…) *****tak na marginecie : mysle Natasza ze nie nalezy spodziewac sie ze ktos poda definicje zycia, nie nalezy tez chyba aby posty do tego tematy przypominaly wpisy do pamietnika czy inne zlote mysli, bo beda to tylko przypuszczenia, czyjes prywatne przekonania, niekoniecznie osadzone na czyms solidnym. Podam taka kolejna malutka kropeczke (i to znow konret) : zostalo potwierdzone ze w momencie smierci, czyli w momencie kiedy zycie opuszcza cialo, cialo traci kilka gramow, mowi sie o 4-21 gramach co juz jest niezle… Co to jest, co opuszcza cialo i jaki ma zwiazek z ‘zyciem’? – pytanie pozornie retoryczne ale dla naukowcow typu ‘materialisci’ do orzech nie do zgryzienia. Bo waga zmniejsza sie naprawde, temu nie da sie zaprzeczyc. tak znam tę wagę duszy, tylko tak jak napisałam, życie nie znika wraz ze smiercia tak jak nie pojawia sie z narodzinami. Nie chodzi mi jedynie o aspekt życia luidzkiego czy ziemskiego lecz zjawiska, tego fenomenu w najszerszym i najgłębszym ujeciu. Oj chyba za dużo chcę :>> Nie spodziewam sie, ze ktos poda definicje :P> bo chyba nie da sie zdefiniowac tego tematu. Liczę raczej na ciekawe przemyślenia, tak jak napisałam, w różnych ujeciach mistycznych, magicznych czy naukowych. Byle dotyczyły istoty, sedna, im głębniej tym lepiej. Nie da sie na forum utrzymać czegos jednostronnie i moze dobrze? tematy tu przważnie są trudno definiowalne :> |
|
|
|
18.02.2013 - 20:42
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Rozumiem doskonale o co ci chodzi, o przemyslenia ale jednak oparte na solidnych podstawach, nieprawda?
Osobiscie nie boje sie konkretow , z pewnoscia ty rowniez, one prowadza do prawdy (w przeciwienstwie do ‘zludzen’, czyli blednych wnioskow na blednych postawach), dla mnie prawda jest naprawde bardzo wazna. Czy jest to temat w ktorym mozna dojsc do konca, do prawdy? Na pewno mozna sprobowac, wielu osob bedzie on przerazal bo 'tak ogolny', ale mozna sprobowac, trzeba tylko chciec, no i oczywiscie troche wiedziec na rozna tematy (zeby wlasnie uniknac zludzen spowodowanych niewiedza). Takie jest podejscie pewnego profesora z Berkeley ktory zgromadzil wokol siebie kilku innych profesorow (z Cambridge etc) oraz kilku filozofow aby odpowiedziec na pytanie : czy oraz jak mozna odgadnac tajemnice zycia? Odnosnie wszystkich jego aspektow, biologicznych, funkcjonalnych a takze duchowych i mistycznych. Co to jest zycie. Niesamowite, co? to zupelnie twoj topic. Tak sie sklada ze niedawno sciagnalem film z tego spotkania. Obejrze dzis wieczorem i jak bedzie cos ciekawego, a mysle ze bedzie -:) – to przekaze. (a tak zupelnie nawiasem : ten kto bedzie mial odpowiedz na twoje pytanie, zycie coz to takiego, bedzie mial odpowiedz na WSZYSTKIE mozliwe pytania jakie mozna sobie postawic...) |
|
|
|
19.02.2013 - 09:44
Post
#11
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Rozumiem doskonale o co ci chodzi, o przemyslenia ale jednak oparte na solidnych podstawach, nieprawda? Osobiscie nie boje sie konkretow , z pewnoscia ty rowniez, one prowadza do prawdy (w przeciwienstwie do ‘zludzen’, czyli blednych wnioskow na blednych postawach), dla mnie prawda jest naprawde bardzo wazna. Czy jest to temat w ktorym mozna dojsc do konca, do prawdy? Na pewno mozna sprobowac, wielu osob bedzie on przerazal bo 'tak ogolny', ale mozna sprobowac, trzeba tylko chciec, no i oczywiscie troche wiedziec na rozna tematy (zeby wlasnie uniknac zludzen spowodowanych niewiedza). Tak sie sklada ze niedawno sciagnalem film z tego spotkania. Obejrze dzis wieczorem i jak bedzie cos ciekawego, a mysle ze bedzie -:) – to przekaze. (a tak zupelnie nawiasem : ten kto bedzie mial odpowiedz na twoje pytanie, zycie coz to takiego, bedzie mial odpowiedz na WSZYSTKIE mozliwe pytania jakie mozna sobie postawic...) Dzięki Kriss, według mnie też dojść do końca, do prawdy ostatecznej w temacie to jednocześnie dojście do prawdy we wszystkich innych. Bo chyba tak się składa że wszystko jest jednością, wiec który by element nie ogarnąc, ogarnia sie całość. Nie mam raczej złudzeń, że prawda leży w zasiegu naszych umysłów ktore same jakby będąc fragmentem calości nie są w stanie wyjść poza swoją część. Ale szukam ciągle szczeliny, ktora by jednak pozwoliła na to :>> Bo z drugiej strony w każdej najmniejszej cząsteczce zawarta jest przecież pełnia wszystkiego, tak jak w każdej komórce jest kod genetyczny całego organizmu. Daj zanć jak z tym filmem :> |
|
|
|
19.02.2013 - 11:24
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Niektórzy ludzie osiągają wieczność tylko dlatego że potrafią kontrolować regeneracje ciała i komórek :).
Nie mozliwe jest w pełni zdefiniowanie słowa życie. Chiński filozof Lao-Tse, życie określa, jako Piękno. I to piękno faktycznie będzie naszym życiem. Poszedłem ci na skróty :) |
|
|
|
19.02.2013 - 13:48
Post
#13
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Aj, niestety wczoraj nie moglem obejrzec tego filmu, tak sie zlozylo. Zobaczylem tylko poczatek i wowczas zorientowalem sie ze pochodzi on z 1993 roku…Z pewnoscia bedzie sporo trafnych spostrzezen ale raczej natury filozoficznej, bo od strony naukowej to tyle rzeczy sie zmienilo od tamtego czasu. Chyba trzeba bedzie liczyc tylko na nas samych -:)
Poki co zapraszam aby postawic sobie pytanie : jak potraktowac swoje zycie? Czy tak jak zdecydowana wiekszosc swiata zywego, ktora na bazie wszechobecnego instynkty zachowawczego robi wszystko – i czasem wrecz tylko to i nic wiecej– aby przekazac ten skarb (zycie) dalej, nastepnym pokoleniom ? Czy tez na zasadzie samochodu rajdowego – dzialac, czuc, doswiadczac, wiedzac z gory ze moze to nawet prowadzic to do zniszczenia (piekny, nie uszkodzony samochod na koniec rajdu to zly znak ! to znaczy ze cos tej ekipie nie poszlo jak powinno -:) Czy mamy ‘prawo’ nie podejmowac zadnego ryzyka, nie dzialac, nie doswiadczac, a tylko koncentrowac sie na zachowawczosci ? Nawet jesli na koniec, ogladajac sie za siebie, stwierdzimy ze faktycznie udalo nam sie zachowac to zycie, ale martwe zycie w ktorym nic sie nie wydarzylo, taki klon zycia poprzedniego pokolenia, nihil novi. Czy jest to zgodne czy spprzeczne z natura ? Czy tez przeciwnie : na zasadzie samochodu rajdowego – nalezy uzyc nasze zycie do dzialania, i mniejsza o konsekwencje…? |
|
|
|
19.02.2013 - 14:52
Post
#14
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
...Liczę raczej na ciekawe przemyślenia, tak jak napisałam, w różnych ujeciach mistycznych, magicznych czy naukowych. Byle dotyczyły istoty, sedna, im głębniej tym lepiej... Ujęcie naukowe (głównie aspekt biologiczny) króciutko i zwięźle zostało zobrazowane w Wikipedii (proste, zrozumiałe definicje): http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBycie Znacznie ciekawszy wydaje mi się pogłębiony aspekt filozoficzny (a nawet mistyczny) obejmujący zagadnienie zagnieżdżania się świadomości w materii (daleki jestem od poglądów materialistycznych, zakładających wyewoluowanie "ducha" z materii). Bardzo ciekawe rozważania na ten temat znajdują się w książce Hoimar Von Ditfurth'a "Nie tylko z tego świata jesteśmy" (w rozdziale "Duch w maszynie"): http://chomikuj.pl/o_janusz/eB*c3*9cCHER/H...y,419350912.pdf Wg Ditfurth'a mózg lub jego namiastka (tzn. system nerwowy o odpowiednim stopniu złożoności) stanowi coś w rodzaju fizycznego lustra, w którym odbija się niefizyczna dusza (świadomość) manifestując w ten sposób swoją obecność w planie fizycznym. Ditfurth rozważa dalej zagadnienie wysokiej inteligencji która (chyba!) egzystuje bez świadomości (wątroba, komputer) a także próbuje zmierzyć się z teoriami zakładającymi występowanie świadomości w obszarach, dla których zdroworozsądkowe podejście każe przyjąć w tym względzie głęboki sceptycyzm (materia ożywiona poza mózgiem, poziom komórkowy, materia nieożywiona, poziom molekularny). Wg. mojej, bardzo ostrożnej teorii (wynikającej bezpośrednio z zainteresowania tematyką tego forum) złożony system nerwowy (mózg) jest obiektem planu fizycznego, który po ukształtowaniu się zostaje natychmiast "zagospodarowany" przez jednego z wielu "napalonych na fizyczność" mieszkańców planów subtelnych. Absurdalna wydaje mi się jedynie wizja siebie (i ludzi podobnie myślących) w roli istot, pragnących zejść do gęstego, ograniczającego środowiska. Może niektórzy są tu wpychani za karę? :) |
|
|
|
19.02.2013 - 15:05
Post
#15
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Aj, niestety wczoraj nie moglem obejrzec tego filmu, tak sie zlozylo. Zobaczylem tylko poczatek i wowczas zorientowalem sie ze pochodzi on z 1993 roku…Z pewnoscia bedzie sporo trafnych spostrzezen ale raczej natury filozoficznej, bo od strony naukowej to tyle rzeczy sie zmienilo od tamtego czasu. Chyba trzeba bedzie liczyc tylko na nas samych -:) Poki co zapraszam aby postawic sobie pytanie : jak potraktowac swoje zycie? Czy tak jak zdecydowana wiekszosc swiata zywego, ktora na bazie wszechobecnego instynkty zachowawczego robi wszystko – i czasem wrecz tylko to i nic wiecej– aby przekazac ten skarb (zycie) dalej, nastepnym pokoleniom ? Czy tez na zasadzie samochodu rajdowego – dzialac, czuc, doswiadczac, wiedzac z gory ze moze to nawet prowadzic to do zniszczenia (piekny, nie uszkodzony samochod na koniec rajdu to zly znak ! to znaczy ze cos tej ekipie nie poszlo jak powinno -:) Czy mamy ‘prawo’ nie podejmowac zadnego ryzyka, nie dzialac, nie doswiadczac, a tylko koncentrowac sie na zachowawczosci ? Nawet jesli na koniec, ogladajac sie za siebie, stwierdzimy ze faktycznie udalo nam sie zachowac to zycie, ale martwe zycie w ktorym nic sie nie wydarzylo, taki klon zycia poprzedniego pokolenia, nihil novi. Czy jest to zgodne czy spprzeczne z natura ? Czy tez przeciwnie : na zasadzie samochodu rajdowego – nalezy uzyc nasze zycie do dzialania, i mniejsza o konsekwencje…? Jak widac nie ma na razie, zbyt wielu chętnych do podzielenia sie swoimi przemysleniami, ale przeciez nie ilość a jakość się liczy :> nie do końca tez chciałabym zmieniac temat na taki bardziej chodliwy czyli o sensie zycia czy jak powinnismy je przeżywac. Prawdopodobnie bardzo niewiele osob zastanawia sie czym jest to coś w swojej czystej istocie. Chciałabym ewentualnie zahaczyć, o to czy w astralu jestesmy żywi, czy po śmierci ciała pozostajemy żywi? Czy to jest już jakis inny stan? Ciekawa jestem opinii doświadczonych podrózników, W książce DS "Reportaże.." Darek próbowal przekonac swojego ojca ze umarł, wtedy kiedy to czytałam wydało mi się to nie do wykonania, bo własnie według osoby przechodzącej wcale nie umarła, a raczej przeciwnie, prawdopodobnie czuje sie bardziej żywa niz kiedykolwiek wcześniej. To nasze ciało, i nasze utożsamianie sie z zestawem komórek, które tutaj służy za wysoko wyspecjalizowane urzadzenie, ale nie jest przecież nami samymi. Gdzie więc jest źródlo życia i czy kiedykolwiek można powiedziec o jego zakonczeniu? |
|
|
|
19.02.2013 - 15:23
Post
#16
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wg. mojej, bardzo ostrożnej teorii (wynikającej bezpośrednio z zainteresowania tematyką tego forum) złożony system nerwowy (mózg) jest obiektem planu fizycznego, który po ukształtowaniu się zostaje natychmiast "zagospodarowany" przez jednego z wielu "napalonych na fizyczność" mieszkańców planów subtelnych. Absurdalna wydaje mi się jedynie wizja siebie (i ludzi podobnie myślących) w roli istot, pragnących zejść do gęstego, ograniczającego środowiska. Może niektórzy są tu wpychani za karę? :) No własnie czy na planach subtelnych też możemny mówic o życiu? czy może jest to juz cos innego a życie istnieje tylko na planie fizycznym? Mowisz że na Ziemię za karę? :>> Słyszałam/Czytałam od co poniektórych mistrzów przebudzonych, że to wielka łaska urodzić sie jako człowiek. Sama nie wiem, w końcu nie znamy/ nie pamiętamy jak to jest na innych, wyzszych niz astral planach ? Może wiesz, to cos na zasadzie nieprzepartej chęci zagrania w gre komputerową, chociaż mogłoby sie wydawać, ze warunki nie sa atrtakcyjne, a jednak ludzie siedza godzinami w jednej pozycji w dusznym pokoju, byle tylko zaspokoic jakies swoje umysłowo/psychiczne potrzeby. A więc moze jednak chodzi o przeżywanie tych emocji na planie fizycznym ?? które nie sa dostępne na wysokich wibracjach ?? :> |
|
|
|
19.02.2013 - 15:42
Post
#17
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
No własnie czy na planach subtelnych też możemny mówic o życiu? czy może jest to juz cos innego a życie istnieje tylko na planie fizycznym? Wg. mnie to jest tylko kwestia przyjętej terminologii i definicji. Życie biologiczne pewnych (może nie najdoskonaszych) definicji już się doczekało. Wiele wskazuje na to, że może ono występować bez świadomości (ręka, liść, jabłko). Do tego, co wiąże się z samą świadomością również stosujemy termin "życie", ale rozumiemy go nieco inaczej.Mowisz że na Ziemię za karę? :>> Wiesz, dla mnie już samo określenie "łaska" ma jakiś bardzo nieprzyjemny wydźwięk ("ciesz się, bo mogleś trafić do dużo gorszego szamba"). Wypowiedzi osób "przebudzonych" na tym forum też raczej nastrajają mnie sceptycznie.Słyszałam/Czytałam od co poniektórych mistrzów przebudzonych, że to wielka łaska urodzić sie jako człowiek. Sama nie wiem, w końcu nie znamy/ nie pamiętamy jak to jest na innych, wyzszych niz astral planach ? Tak właśnie mi się wydaje. W filmie "Uwierz w ducha" (Patrick Swayze, Demi Moore) pewien "drugoplanowy" duch człowieka, który zginął pod kołami metra błąkał się (jeździł metrem) nie mogąc odejść do wyższych planów, bo bardzo mu brakowało fizycznych doświadczeń, m.in. zapalenia papierosa (jako duch nie mógł zaspokoić tej potrzeby). Darek w pierwszej książce pisze o "grach emocjonalno - myślowych" silnie kotwiczących nas w fizyczności (i zaleca pracę nad uwalnianiem się od nich).
Może wiesz, to cos na zasadzie nieprzepartej chęci zagrania w gre komputerową, chociaż mogłoby sie wydawać, ze warunki nie sa atrtakcyjne, a jednak ludzie siedza godzinami w jednej pozycji w dusznym pokoju, byle tylko zaspokoic jakies swoje umysłowo/psychiczne potrzeby. A więc moze jednak chodzi o przeżywanie tych emocji na planie fizycznym ?? które nie sa dostępne na wysokich wibracjach ?? :> |
|
|
|
19.02.2013 - 19:40
Post
#18
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Bardzo chciałabym, abyście podzielili się Waszymi myślami, teoriami, filozofią, wszelką wiedzą, na temat czym jest życie. Nie jakie jest, nie jaki jest jego sens, ale czym jest w swojej najgłębszej istocie, w swoim najbardziej mistycznym czy magicznym sensie. Albo moze właśnie poza nim. Bo chociaż wydaje się, że wiemy co znaczy powiedzenie, że cos żyje, że jest żywe, to nie jest łatwo opisać czym życie jest. Przejawy zycia opisywane są na różne sposoby, ale nie wyjasniają samej jego istoty. Nie znam, żadnej zadowalającej definicji życia. Nadal nie wiadomo, czy jest to proces, który kiedyś, wbrew rachunkowi prawdopodobieństwa ” zaskoczył” gdzieś w uniwersum i obecnie możemy obserwować różne, ewoluujące jego odmiany? A może jest po prostu przejawem najwyżej zorganizowanej materii? Z własnie takim przekonaniu przez wiele lat oczekiwano, że za chwilę uda się materię nieożywioną powołać do życia. Dużo czasu upłynęło, zanim zrozumiano, że nie da się tego osiągnąć, bo życie to coś znacznie bardziej skomplikowanego niż dotychczas przypuszczano. Czy jakieś filozofie dokładnie to wyjaśniają? To niby proste pytanie, ale nikt tego jeszcze nie ogarnął, ani medycyna ani biologia. Z tego co mi wiadomo biolodzy próbują tłumaczyć czym jest życie, ale nigdy nie potrafili uchwycić samego sedna tego, co nim nazywamy. Od dziecka próbuję to ogarnąć ale wymyka się :> Być może odpowiedzią na pytanie czym jest życie jest odpowiedź czym jest świadomość? Lecz wydaje się że choć każdy jest świadomy, na temat istoty świadomości, też nie wiele potrafimy powiedzieć. Fizyka kwantowa udowadnia, że świadomość obserwatora staje jest składnikiem badanej przez niego realności, rzutując na wyniki zdarzeń. Można powiedzieć, że ludzka świadomość jest łącznikiem między, wewnętrznym a zewnętrznym porządkiem, między Wszechświatem a człowiekiem. Wiemy już ze życie nie zaczyna się w momencie narodzin, jak i nie kończy w momencie śmierci. Czy świat jest żywy? , Czy kamien jest tak samo żywy jak drzewo, przecież składa się dokładnie z tego samego na najgłebszym poziomie.\ Przyzwyczailiśmy się ze żywym jest to co się porusza, rośnie, chodzi mówi itd., Czy jednak cały swiat nazwany przez nas nieożywionym nie jest tak samo elementem życia w jego najgłębszym znaczeniu, w najgłębszej istocie? Czy w ogóle cos takiego istnieje jako odrębne zjawisko i przeciwność śmierci czy braku ożywienia? Witaj:) Jeśli mogę to coś dorzucę:) od siebie Kocham życie:) |
|
|
|
19.02.2013 - 20:06
Post
#19
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
mam zagadkę dla ciebie.
Jeśli myślisz co to takiego życie to powiedz mi: CZYM JEST NIE ŻYCIE? Skoro wszystko ma Boską iskre Boga, wszystko ma dusze i doświadcza rozwoju duchowego to... czym jest to nie-życie? Moim zdaniem nie istnieje coś bez życia, wszystko jest wu-chi, wystarczy myśl, żeby stało się tai-chi(wielki węzeł), więc myśl jest życiem :) Nawet kamień, wiatr, ogień, atom, jest życiem :). Czy teraz wiesz co to życie? Kombinuj ;) ... No patrz... zagadka się sama rozwiązała :P "Wszechświat jest Jednym Wielkim Atomem, I wszystko jest tego konsekwencją" |
|
|
|
19.02.2013 - 20:07
Post
#20
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Natasza, czy zechcialabys podac twoje wlasne zdanie na ten temat ? na pewno doszlas do jakis wnioskow, nikt nie bedzie ich ocenial ‘sluszne-niesluszne’, bo skoro pytasz to znaczy ze wciaz szukasz.
Nie, chodzi tylko aby lepiej zrozumiec sens twojego pytania, bo juz po raz kolejny mowisz ze ‘nie o to chodzi’. Czy chodzi ci o to “Co dzieje sie z nami po smierci?” Boje sie ze to czy cos w ogole sie z nami dzieje po smierci, oraz co, jest zwiazane z tym czym jest zycie 'tutaj', jaka jest jego istota i cel (sens). Jesli od razu zaczniesz slyszec, ze “po smierci fizycznej czekaja cie kolejne smierci, pierwsza nadchodzi najczesciej po kilku dniach, po czym cialo jeszcze subtelniejsze przechodzi do wyzszych planow”, to problem w tym, ze ktos inny odpowie : “A skad o tym wiesz?” Jednym z motywow zalozenia fizyki kwantowej bylo to ze faceci mieli dosyc nieprecyzyjnosci, niepewnosci, niewiarygodnosci fizyki klasycznej. Postanowili zaczac od poczatku, od elementow pewnych, potwierdzonych, i powolutku zbudowano nowa fizyke ktorej jak dotad nikt nigdy nie ‘przylapal’ jeszcze na bledzie. Przepraszam bo wyglada jakbym chcial cos narzucac, ale z poczatku myslalem ze na tej samej zasadzie (mowilem o tych kropkach) mozna by dorzucac pewne fakty, spostrzezenia, dyskutowac i albo je potwierdzac albo tez, jesli argumenty sa przeciw – odrzucac. I w ten sposob budowac cos co moglo by doprowadzic do lepszego zrozumienia tego tematu. (z tymi ‘kropkami’ to chodzi o to – moze to widzialas? – pewni faceci rysuja cos stawiajac tu i tam kropki, kreski itp, i po pewnym czasie nagle wylania sie z tego obraz ; chyba tylko tak mozna dojsc do czegos wiarygodnego, inaczej bedzie wciaz pojawialo sie pytanie “A skad to wiesz? Na jakiej podstawie…? Czy cos co jest oparte wylacznie na przypuszczeniach ma jakas wartosc...?). |
|
|
|
19.02.2013 - 20:12
Post
#21
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
mam zagadkę dla ciebie. Jeśli myślisz co to takiego życie to powiedz mi: CZYM JEST NIE ŻYCIE? Skoro wszystko ma Boską iskre Boga, wszystko ma dusze i doświadcza rozwoju duchowego to... czym jest to nie-życie? Moim zdaniem nie istnieje coś bez życia, wszystko jest wu-chi, wystarczy myśl, żeby stało się tai-chi(wielki węzeł), więc myśl jest życiem :) Kombinuj ;) My Polacy umiemy kombinować:) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |